Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćPrawo do odstąpienia od umowyNota prawnaAnuluj subskrypcję tutaj
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Królewskie Dziedzictwo 7: Bliźnięta z Satin Moon

Królewskie Dziedzictwo 7: Bliźnięta z Satin Moon

Autorzy
Emily Goulden
Lektury
437K
Rozdziały
52
Autorzy
Emily Goulden
Lektury
437K
Rozdziały
52
😱Suspens🙅Niechętny partner🎭Dramatyczne🐺Wilkołaki i zmiennokształtni👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner💘Przeznaczeni partnerzy💪🏻Obrońca💰Miliarderzy🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💪🏻Samce alfa💪SIlne kobiety⚔️Akcja i przygoda👯‍♂️Odwrócony harem👯Bliźniaki💪🏻Ochroniarze🐺Paranormaline🔒Wymuszona bliskość

Maizey jest inteligentna, ostrożna i zdeterminowana, by uciec przed bolesną przeszłością. Nowy początek w Atlancie u boku braci wydaje się bezpieczny – dopóki nie zaczyna pracować dla Huntera Greybacka. Od momentu, gdy Hunter poznaje jej imię, wie, że jest ona jego przeznaczoną partnerką i zaczyna walczyć o jej zaufanie... tylko po to, by je zrujnować, gdy dziewczyna w końcu opuszcza gardę. Sekrety Huntera sięgają jednak głębiej, niż mogła to sobie wyobrazić: jego identyczny brat bliźniak, Archer, to kolejny Alfa z własnymi ukrytymi celami. Teraz Maizey zostaje wciągnięta w politykę stada, niebezpieczeństwo i przeznaczenie, o które nigdy nie prosiła – połączona więzią nie z jednym, ale z dwoma Alfami.

Rozdział 1

Księga 10: Bliźnięta z Satin Moon

MAIZEY

Potarłam wyblakłą bliznę na lewym nadgarstku. Była poszarpana i brzydka, i zawsze przypominała mi o czasach, o których wolałabym zapomnieć. O dziwo jednak, działała na mnie uspokajająco, może dlatego, że uświadamiała mi moją własną siłę.
„Panno Grace?” Głos wyrwał mnie z zamyślenia.
„Tak?” Spojrzałam na poważną kobietę przede mną. Stała za dużym biurkiem, wpatrując się w dokumenty w swoich dłoniach.
„Wygląda na to, że pani dokumenty są w porządku. Znalazła już pani jakieś lokum w mieście?” zapytała, odkładając papiery i patrząc mi prosto w oczy.
„Tak, razem z braćmi znaleźliśmy ładny dom za miastem.” Uśmiechnęłam się uprzejmie.
„Och? W jakiej miejscowości się państwo zatrzymali? Mam nadzieję, że dojazd nie zajmie zbyt wiele czasu” powiedziała, siadając w dużym, czerwonym fotelu biurowym.
„W Covington, proszę pani, to wcale nie jest daleko.”
Właśnie przyjęłam nową pracę w samym sercu Atlanty, w stanie Georgia. Wcześniej mieszkałam w Stanford i Chicago. Byłam przyzwyczajona do życia w dużym mieście.
Ale moi bracia potrzebowali zmiany tempa. Wszyscy zgodziliśmy się więc poszukać domu w mniejszych miasteczkach na obrzeżach Atlanty. Mieliśmy szczęście, bo znaleźliśmy zabytkowy dom na farmie. Był wystarczająco duży, aby zapewnić nam wszystkim odpowiednią prywatność.
„To wspaniały wybór” powiedziała, kiwając w zamyśleniu głową. Zachowywała się tak, jakby jej opinia miała nagle sprawić, że zmienię miejsce zamieszkania.
„Tak czy inaczej, dziękuję, że znalazła pani dla mnie dzisiaj czas. Dzięki temu mogłyśmy wszystko załatwić.” Skierowałam rozmowę z powrotem na właściwy temat.
„Oczywiście, czy będzie pani mogła zacząć pracę za dwa tygodnie?” zapytała.
„Za dwa tygodnie?” Zdziwiłam się, że muszę tyle czekać.
„Wtedy laboratorium będzie już gotowe. Reszta pani współpracowników również wtedy zacznie” wyjaśniła.
„Och, rozumiem, w porządku.” Kiwnęłam głową.
„W takim razie do zobaczenia za dwa tygodnie. Zapiszę to w kalendarzu.” Wstała i wyciągnęła do mnie rękę.
Uścisnęłam ją, po czym wyszłam z jej biura, a następnie z całego budynku technologicznego Greyback.
Widzicie, kiedy ceniona firma Greyback Industries zaoferowała mi pracę w ich nowym programie robotyki, po prostu nie mogłam odmówić. Byłam najmłodszą kobietą, która ukończyła Stanford z trzema tytułami magistra w dziedzinie informatyki. Bardzo chciałam zapracować na swoje miejsce w świecie.
Mając zaledwie dwadzieścia jeden lat, zdążyłam już dobrze poznać zdominowany przez mężczyzn świat nauki. Czasami już samo bycie traktowaną poważnie wymagało walki.
Nie było mowy, żebym odrzuciła taką szansę. Mogłam nie tylko stać się częścią nowego programu, ale także pomóc nim kierować.
Wyszłam z windy i przeszłam przez hol z nowo odzyskaną pewnością siebie. Cieszyłam się, że zostawiam za sobą dawne życie pełne nauki i samotności. Miałam wielkie nadzieje i jeszcze większe oczekiwania wobec mojego życia tutaj. Moi bracia czuli to samo.
Wszyscy zostawiliśmy wiele za sobą, przyjeżdżając tutaj, ale byliśmy równie gotowi, aby zacząć coś nowego.
Moja ekscytacja nie trwała jednak długo. Wpadłam prosto na ramię wysokiej, pięknej blond bogini.
„Patrz, jak chodzisz!” pisnęła, odsuwając się ode mnie, jakbym była zaraźliwa.
„Bardzo przepraszam” powiedziałam szybko. Spojrzałam w górę na piękną i bardzo wysoką kobietę, która stała przede mną.
„Pewnie, że powinnaś. A tak w ogóle, to kim ty jesteś?” Spojrzała na mnie ze złością, a ja zamrugałam w szoku.
„Słucham?” Czy ona zna każdego, kto kiedykolwiek wszedł do tego budynku?
„Głucha jesteś, czy po prostu głupia? Pytałam, kim jesteś. Jestem tu recepcjonistką. Znam wszystkich, a ciebie nie znam” niemal na mnie warknęła.
„Jestem nowa” wydukałam.
„Mam nadzieję, że nie nową recepcjonistką.” Zaśmiała się pod nosem.
„Nie, nowym inżynierem w laboratorium robotyki.” Odzyskałam głos i odpowiedziałam jej z takim samym nastawieniem. To dość szybko zamknęło jej usta.
„Nieważne. Następnym razem po prostu patrz, gdzie idziesz, nowa.” Przewróciła oczami i mnie wyminęła.
„Nie przejmuj się Aną, dla każdego jest taką suką” zaśmiał się dobrze zbudowany mężczyzna, który podszedł do mnie od tyłu.
O co chodzi z tymi ludźmi? Czy tutaj wszyscy są tacy wysocy i przystojni? „Och, um, nic się nie stało.” Chciałam po prostu stąd wyjść.
„Słyszałem, że bierzesz udział w nowym programie robotyki. To niesamowite! Jestem Miles, pracuję jako programista.” Wyciągnął rękę, a ja ją uścisnęłam.
„Miło mi” mruknęłam, nie podając mu swojego imienia. Zdawał się tego nie zauważać.
„Jeszcze raz przepraszam za Anę. Jest moją przeznaczoną. Nic nie mogę na to poradzić.” Zaśmiał się, jakbym powinna wiedzieć, co to znaczy.
„Twoją kim?”
Jego oczy lekko się rozszerzyły. „Dziewczyną, jest moją dziewczyną. Przepraszam, to po prostu takie nasze określenie. To właściwie trochę żenujące.” Znowu się zaśmiał, ale tym razem brzmiał na bardziej zdenerwowanego.
„Jasne, cóż, lepiej już pójdę” powiedziałam, ruszając w stronę drzwi.
„Do zobaczenia, kimkolwiek jesteś.” Pomachał mi, śmiejąc się z tego, że nie podałam mu imienia.
Pomachałam mu odrętwiale, nie mówiąc ani słowa. Nie byłam w nastroju do zawierania nowych znajomości. Szczerze mówiąc, nie miałam też ochoty na utrzymywanie starych. Nie byłam typem duszy towarzystwa.
Wyszłam pośpiesznie z holu, zanim zdążyłabym wpaść na kolejnych wysokich mężczyzn lub snobistyczne kobiety, które wyglądały jak greccy bogowie. Kiedy znalazłam się na ulicy, ruszyłam w stronę parkingu, gdzie stał mój samochód. Nienawidziłam takich parkingów. Były ciemne, wilgotne i niebezpieczne.
Poczułam niepokój w chwili, gdy tylko do niego weszłam. „Weź się w garść, Maizey” mruknęłam do siebie. Przycisnęłam torebkę mocniej do piersi, ruszając niepewnym krokiem w stronę windy.
Moje spotkanie odbyło się w środku dnia. Parking był pełny, więc musiałam zaparkować na najwyższym piętrze. Muszę przyznać, że byłam za to trochę wdzięczna. Ten poziom znajdował się przynajmniej na świeżym powietrzu.
Nacisnęłam przycisk z numerem pięć. Nerwowo wsłuchiwałam się w dźwięk poruszającej się, skrzypiącej windy. Kiedy drzwi się otworzyły i poczułam na twarzy świeże powietrze, niemal z niej wyskoczyłam. Pośpieszyłam do mojego samochodu, powstrzymując chęć, by po prostu biec.
Gdy znalazłam się w samochodzie, zablokowałam drzwi i odetchnęłam z ulgą. „Muszę być twardsza” mruknęłam, wrzucając wsteczny bieg.

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Hot

autor: goshka

liczba książek: 150

Worthy Reread

autor: Mi Cheli

liczba książek: 233

Vivienne Wren

autor: goshka

liczba książek: 8

Kidnapped by my mate

autor: mighty_avocado_074

liczba książek: 24

Najlepsze

autor: IwonaT

liczba książek: 63

Zakończona

autor: Hinatka118

liczba książek: 156

Jen Cooper

autor: goshka

liczba książek: 12

Wolf,Dragon,Shifter,Vamp,Paranormal

autor: JoannaS

liczba książek: 123

Read books

autor: Casey1983-1

liczba książek: 152

Waiting for more

autor: Crawlinssertl

liczba książek: 38

A Must Read

autor: Sintha

liczba książek: 152

Annie Wipple UpP

autor: Izabela28

liczba książek: 4

Finished Stories

autor: Arzosha

liczba książek: 275

Books read and loved 2

autor: Lau reads n reads

liczba książek: 239

Całe

autor: Aassiiaa

liczba książek: 68

Odkryj Galateę

Z królewskiej rodziny Książka 2Poważana Spin-off: Strażniczka wilkówSymfonia ŚmierciW łańcuchach: Dranie z Las VegasWyspa Belle 1: Najsłodsza z syren

Najnowsze publikacje

Zakochana w braciach mafii Księga 3Zakochana w braciach mafii Księga 2Akademia Pierce Charming 2: Pocałunek z królem półbogów i inne złe decyzjePrzesłuchanieBłękitny lód 2: Zakochana w Blue Ice