
Hybrydowa partnerka króla alfy: Połączeni z zaświatami 2
Autorzy
Breeanna Belcher
Lektury
309K
Rozdziały
21
Rozdział 11.
Książka 2:Połączeni z Zaświatami
Lea
Gdy zobaczyłam moją piękną blondwłosą przyjaciółkę stojącą w drzwiach, zalała mnie fala emocji. Ze łzami w oczach podbiegłam przez pokój, by mocno ją uściskać.
– Ellie, co ty tu robisz?! Kiedy przyjechałaś? Jak?
Zanim zdążyła odpowiedzieć, ogarnął mnie niepokój. Cholera, nie powinna tu teraz być! Wciąż miałam w pamięci demony, które widziałyśmy wcześniej.
– Spokojnie, wyluzuj. Widzę, że się martwisz. Poza tym, dusisz mnie – powiedziała Ellie swoim zwykłym, żartobliwym tonem.
Zorientowałam się, że rzeczywiście ściskam ją za mocno. Rozluźniłam uścisk i odsunęłam się. Dopiero teraz przyjrzałam się jej uważniej.
Ellie stała tam z czarną, lepką substancją rozchlapaną na ubraniu i czymś, co wyglądało jak krew.
– O matko, nic ci nie jest?! – prawie krzyknęłam. Znów poczułam łzy w oczach na myśl, że mogła zostać ranna.
– Oddychaj, głuptasie. To nie moja krew. Nic mi nie jest, Lea, po prostu weź głęboki wdech – powiedziała Ellie, jakby to była błahostka. Ellie przytuliła mnie ponownie, tym razem delikatniej, ale nie mogłam się tym cieszyć. Znałam tę maź. Wiedziałam, skąd pochodzi. Jak... Jak ona może być taka spokojna?
Ellie łagodnie mnie pocieszała, pozwalając mi jeszcze przez chwilę popłakać. Potem delikatnie się odsunęła, trzymając mnie za rękę. Ignorując oczywiste, rozejrzała się po pokoju i zaśmiała się.
– Ja od wieków śpię na kanapach, a ty? Mieszkasz tu z przystojniakami w luksusie.
Machnęła rękami, pokazując luksusową sypialnię, po czym podbiegła i wskoczyła na wielkie łóżko przy dużych oknach. Zaśmiałam się lekko, patrząc jak moja przyjaciółka podskakuje na łóżku, a jej blond włosy fruwają wokół niej.
Wydawało się, że w ogóle nie przejmuje się tym, że jesteśmy na piętrze w domu pełnym demonów. Jej radosne nastawienie sprawiło, że na chwilę zapomniałam o potencjalnym niebezpieczeństwie na dole, ale ona zachowywała się, jakby to wszystko było normalne, śmiejąc się i kręcąc jak dziecko.
Mimo że chciałam być tak beztroska jak ona, nie mogłam przestać martwić się całą tą sytuacją.
– Ellie...
– Ech, czemu nie możesz dać mi się tym nacieszyć przez minutę? Zawsze jesteś taka poważna – skarciła mnie. Spojrzałam na nią z wyrzutem. Wcale nie jestem zawsze poważna!
Ellie rzuciła się na łóżko, powodując, że kołdra uniosła się, gdy wylądowała, po czym wydała z siebie głośne, udawane westchnienie.
– Dobra, w skrócie... – przerwała.
– Dwa tygodnie temu Pan Wysoki, Ciemny i ciacho znalazł mnie w barze, w którym pracowałam... A tak przy okazji, lepiej opowiedz mi wszystkie pikantne szczegóły o nim – przerwała na chwilę, by do mnie mrugnąć. – W każdym razie, powiedział mi kim jest i jak mieszkasz tu z nim, jego siostrą, Elim i Derrickiem, i że pewnie byłoby ci raźniej, gdybym przyjechała i została lub odwiedziła cię na jakiś czas. Oczywiście wiesz, że nie mogę odmówić takiemu bóstwu, a chodziło o ciebie, więc się długo nie zastanawiałam. Kupił mi bilet. Przyjechałam dzisiaj...
– Myślałam, że mówiłaś o podróży służbowej.
– Dziewczyno, jaka podróż służbowa jest potrzebna barmanowi... serio, czasami jesteś taka naiwna – zażartowała. – W każdym razie, przyjechałam, a gdy dotarłam na dworzec autobusowy, jakiś wielki brzydal zaczął sprawiać problemy, a następne co pamiętam, to jak ten seksowny osiłek rozrywał tego obrzydliwego gościa na strzępy, potem oczywiście pojawił się Pan Ciacho, wyjaśnił mi całą sprawę z demonami i Seks Małpa przywiózł mnie tutaj.
– Seks Małpa? – zapytałam, jakby to była najdziwniejsza część jej opowieści.
– Tak, Derrick. Dziewczyno, błagam, powiedz mi, że nie macie jakiegoś trójkącika, bo jeśli nie, to chcę nauczyć tego osiłka jak się wspinać. – Ellie mrugnęła do mnie, oblizując wargi.
Po pierwsze... co do licha.
Po drugie... jak ona opowiedziała całą tę historię bez zdenerwowania?
I po trzecie, jak może traktować demony jak coś zupełnie normalnego?!
– Okej, po pierwsze, fuj. Po drugie, żadnych trójkątów. Po trzecie, jak to możliwe, że się tego wszystkiego nie boisz?! – w końcu powiedziałam na głos.
– Lea. Przecież wiesz, że uwielbiam teorie spiskowe i mówiłam ci lata temu, że myślałam, że wszystkie te filmy i książki, jak ta o błyszczących wampirach, to tylko sposób na oswojenie nas ze stworzeniami, o których nigdy nie myśleliśmy, że są prawdziwe. I mam na myśli... on jest taaaaki przystojny!
– Poza tym, patrzenie jak rozrywa tego demona na strzępy było naprawdę ekscytujące, jeśli mam być szczera. Zastanawiam się, czy mógłby użyć trochę tej wściekłej siły także na mnie.
Nie mogłam uwierzyć w to, co słyszę – czułam, jakby oczy miały mi wyskoczyć z orbit. Zachowanie tej kobiety było naprawdę dezorientujące i coraz bardziej oczywiste stawało się dla mnie, że musi być szalona. Mogła uderzyć się w głowę podczas walki.
– Lea, naprawdę nie rozumiem, o co tyle hałasu. Lubisz swojego faceta, prawda? Lubisz tę rodzinę, prawda? To czemu zachowujesz się, jakby byli bandą potworów?
Ellie zamyśliła się, zanim powiedziała to inaczej.
– Okej, to było kiepskie sformułowanie, ale serio. Nie mów mi, że nie czytałaś jednej ze swoich małych fantazyjnych porno książek i nie pomyślałaś: „Chciałabym, żeby demon zerżnął mnie swoim trzecim fiutem”.
Nie wiem, czyje oczy zrobiły się większe.
– Chwila moment! Czy Pan Ciacho ma trzy fiuty? Obciągnęłaś je wszystkie?! – wypaliła Ellie.
Obie zaczęłyśmy się śmiać. To było miłe, biorąc pod uwagę wszystko, co się działo.
– Serio, co z tobą nie tak? Ell, przysięgam na Boga, twoja mama za często upuszczała cię na głowę, jak byłaś mała – zażartowałam.
– Ale naprawdę, Lea, czego mogę się spodziewać po Seks Gorylasie w drugim pokoju, jeśli chodzi o sprzęt?
– Dopiero go poznałaś, Ell! – skarciłam ją, dobrze wiedząc, że nigdy wcześniej nie powstrzymało jej to przed pójściem do łóżka z facetem.
Ellie uśmiechnęła się i mrugnęła do mnie, robiąc swoją zwyczajową minę do całowania. **Puk, puk, puk**
Ellie i ja zobaczyłyśmy jednocześnie brązowowłosą, opaloną głowę zaglądającą przez drzwi.
– Eee, przepraszam, że przeszkadzam w czymkolwiek, co robicie, ale Jessa kazała wam przekazać, że zrobiła jedzenie – powiedział Derrick, nie odrywając wzroku od Ellie.
Część mnie uśmiechnęła się w duchu, bo wiedziałam, że Jessa używa jedzenia, by spróbować rozładować napięcie.
Ale wciąż nie chciałam się ruszać. Jeśli zejdę na dół, będę musiała zmierzyć się z szalonymi rzeczami z wcześniej i... nim.
– Nie wiem jak ty, ale przystojni faceci i dobre jedzenie? Nie musi mi dwa razy powtarzać – powiedziała Ellie, zeskakując z łóżka.
Niski pomruk wydobył się z piersi Derricka, gdy to powiedziała.
– Oooch, lubię takich zaborczych – powiedziała figlarnie.
Podeszła do Derricka, chwytając go za łokieć i pozwalając mu poprowadzić ją na dół.
Podeszłam do lustra nad komodą i spojrzałam na siebie, biorąc głębokie oddechy.
Dam radę; mogę stawić im czoła... stawić mu czoła. On nie jest złym facetem; chronił nas, a oni wszyscy pomogli uratować Ellie. Po prostu zejdź na dół i zachowuj się, jakby nic się nie stało! Bądź odważna, do licha!
Kłóciłam się ze swoim odbiciem, rozmawiając ze sobą w myślach, argumentując swoje racje, gdy poczułam ten bardzo znajomy zapach.
Cedr i mięta
Usłyszałam delikatne pukanie do drzwi, zanim otworzyły się powoli.
– Kochanie... to znaczy Lea. Mogę wejść? – powiedział niepewnie.
Nie chciałam tego przyznać, ale to, że nie użył swojego pieszczotliwego określenia, zabolało mnie w piersi.
– Tak, to twój pokój, pamiętasz – odpowiedziałam cicho.
Moje serce biło szybko ze strachu i dezorientacji, gdy Derrel wszedł do sypialni z poważną miną.
Jego oczy nie wyglądały na czerwone jak wcześniej. Odwróciłam wzrok, nie mogąc na niego patrzeć, gdy próbował ocenić moją reakcję.
Mój umysł był pełen mieszanych uczuć zdrady i pożądania, nie wiedząc tak naprawdę, co myśleć ani czuć.
– Lea, rozumiem, jeśli się boisz. Ale proszę, wiedz, że nigdy bym cię nie skrzywdził, mimo że jestem demonem. Znaczysz dla mnie tak wiele i nigdy nie chciałem tego przed tobą ukrywać. Po prostu nie wiedziałem, jak ci o tym powiedzieć, żebyś nie uciekła – powiedział łagodnie, powoli podchodząc do mnie.
Derrel wyciągnął rękę w moją stronę, ledwie dotykając boku mojej twarzy, jakby bał się, że ucieknę.
Jego dotyk wywołał we mnie wiele różnych emocji naraz.
Powinnam się go bać, ale wszystko we mnie go pragnie.
Zdałam sobie sprawę, że zamykam oczy i wtulam się w jego dłoń, moja ręka unosi się, by przytrzymać tył jego dużej dłoni, gdy moje ciało opiera się o niego.
– Wiem – szepnęłam.
Każda logiczna część mojego mózgu krzyczała, że wszystko jest nie tak, ale nie mogłam walczyć z tym uczuciem głęboko w mojej piersi.
Moje oczy się otworzyły i spojrzałam na niego, widząc wyraźnie strach w jego oczach.
– Proszę, wybacz mi, Kochanie. Nigdy nie chciałem narazić cię na niebezpieczeństwo ani sprawić, żebyś czuła, że powinnaś się mnie bać.
– Nie boję się ciebie, Rel. Boję się sytuacji; tak, jestem naprawdę zdezorientowana i szczerze mówiąc trochę zła, że to było przede mną ukrywane.
Moje oczy mocno się zamknęły, a głowa opadła, patrząc w podłogę.
– Powinieneś mi po prostu powiedzieć, a nie kryć się, robiąc nie wiadomo co, żeby to ukryć.
Czuję, jak warknięcie zaczyna się głęboko w jego piersi, ale nie wydobywa się z jego ust.
Moje oczy szybko się otwierają.
Ręka Derrela przesuwa się z mojego policzka pod brodę i unosi moją głowę, bym spojrzała mu w oczy.
– Nigdy nie spuszczaj wzroku przede mną. Jesteś zbyt piękna, by to robić.
Otwieram usta, by przeprosić, ale jego usta miażdżą moje, zanim zdążę to zrobić.
Tym razem było inaczej. W tym pocałunku nie było agresji; był delikatny, czuły i pełen uczucia. Poczułam ten pocałunek głęboko w piersi i łzy zaczęły napływać mi do oczu. On nie przestawał.
Wszystkie emocje z dzisiejszego stresu i przerażających rzeczy eksplodowały w tym pocałunku.
Mocniej przycisnęłam się do jego ust, próbując pogłębić pocałunek, próbując zapomnieć o moich myślach, ale Rel mi na to nie pozwolił. Powoli się odsunął, wciąż trzymając moją twarz w dłoni i używając kciuka, by zetrzeć łzy płynące z moich oczu.
Derrel przyciągnął mnie mocniej do swojej piersi i po prostu trzymał, gdy płakałam.
– Tak bardzo przepraszam, Kochanie.

















































