
Własność króla demonów 2
Autorzy
A. L. Smith
Lektury
383K
Rozdziały
19
Prolog: Zimowa opowieść
Księga 2
NIEZNANY
Pierwszy płatek śniegu w tym sezonie już opadł, cicho zwiastując nadejście zimy” pory roku, która mogła uczynić świat lepszym lub gorszym.
W tej opowieści, głęboko w mrocznej jaskini, o której mało kto słyszał, stoi zapomniana przez wszystkich prastara statua.
Nikt nie zna jej pochodzenia. Jedni twierdzą, że to dzieło ludzkich rąk, inni” że coś bardziej złowieszczego.
Według jednej z przerażających legend, statua była kiedyś żywą kobietą, która popełniła okropną zbrodnię. Za karę została zaklęta w kamień i skazana na wieczne potępienie w bezruchu.
Niektórzy jednak uważają, że nie chodziło tylko o okrucieństwo. Twierdzą, że była to zasłużona kara za jej niegodziwości.
Podobno kryło się w niej coś niewyobrażalnie złego. Gdyby to zło kiedykolwiek się uwolniło, mogłoby obrócić wszystko w proch.
Dlatego zamieniono ją w kamień i zamrożono w czasie na wieki wieków.
Te trzy pradawne historie, o których większość już zapomniała, skłaniają do zastanowienia, która z nich jest prawdziwa.
Statua kobiety uwięzionej w niewzruszonym kamieniu pozostaje zagadką, której być może nigdy nie rozwiążemy.
Czy była dobra czy zła? Czy jej kara była sprawiedliwa czy nie?
Nie znamy prawdziwej odpowiedzi na to pytanie.
Gdy wiatr głośno świszczał przez wąskie wejście do jaskini, zdawał się poruszać liście roślin oplatających od wieków kamienny tron.
A na tym tronie spoczywała kamienna postać. Jej półprzymknięte oczy zdawały się przenikać duszę każdego, kto na nią spojrzał.
Przypominała Meduzę, budząc w ludziach strach, że spojrzenie na nią zamieni ich w kamień.
Ci jednak, którzy odważyli się na nią patrzeć, mogli dostrzec w jej nieruchomych oczach jedną z dwóch historii.
Pierwsza opowiadała o dobrej kobiecie o złamanej duszy, błagającej o uwolnienie z kamiennego więzienia.
Jakby prosiła o ratunek, rozpaczliwie pragnąc, by ktoś ją ocalił.
Ale te same oczy mogły też opowiadać znacznie mroczniejszą historię.
Mogły ukazywać złowrogą duszę pełną nikczemnych zamiarów.
Jedno spojrzenie na nią wystarczyło, by poczuć grozę i sprawić, by najgorsze koszmary stawały się jeszcze straszniejsze.
Niezależnie od interpretacji, te oczy były jak okna do duszy kamiennej kobiety.
Kryły w sobie opowieść, czekającą na śmiałka gotowego, by odkryć jej sekrety i ujawnić prawdę.
***
Dwadzieścia lat temu anioł powrócił do życia, a wraz z nim nadszedł nowy świat i nowy porządek dla wszystkich żywych istot.
Ten nowy świat był pełen pokoju i harmonii – ludzie bali się jej, ale jednocześnie darzyli ją ogromnym szacunkiem.
Świat niegdyś podzielony na trzy części zjednoczył się w całość.
Życie zmieniło się na zawsze.
A przynajmniej tak nam się wydawało…
DWADZIEŚCIA LAT TEMU
DAMIEN
„Damien!” krzyknęła Grace na cały głos, ściskając moją dłoń jak imadło.
Ledwo czułem swoje palce, gdy z całych sił parła, zmagając się z ogromnym bólem i wyczerpaniem, by wydać na świat nasz największy skarb.
Naszego synka.
„Jeszcze raz, ostatni raz” zachęcił spokojnie uzdrowiciel, siedzący między nogami Grace.
Wzięła głęboki wdech i zebrała wszystkie siły po raz ostatni.
W pokoju zapadła cisza, gdy wyczekiwaliśmy pierwszego krzyku naszego maleństwa.
Cerberus Crow.
Chwilę później Grace tuliła do piersi małe zawiniątko, patrząc na nie z bezgraniczną miłością.
Podszedłem bliżej, słysząc jak płacz dziecka przechodzi w ciche kwilenie i ujrzałem czarne włoski.
Jego maleńki nosek i drobniutkie usteczka w kształcie serduszka napełniły mnie niewysłowioną radością.
Nigdy wcześniej nie czułem tak przemożnej potrzeby, by kogoś chronić, poza Grace, aż do tej chwili.
Czułem się spełniony.
Moja ukochana, która była przy mnie w najczarniejszej godzinie, podarowała mi najwspanialszy dar.
Własną rodzinę.
Grace spojrzała na mnie, a jej oczy były zaczerwienione i wilgotne ze wzruszenia.
„Poznaj naszego synka, Cerberusa. Cerberusie, poznaj swojego tatusia” powiedziała cicho, ze łzą w oku, delikatnie całując główkę dziecka, zanim mi je podała.
Musiałem nauczyć się jak być wystarczająco delikatny i ostrożny.
Trzymałem mojego syna, tak maleńkiego i kruchego, że jego cała rączka ledwo obejmowała mój mały palec.
Jego uścisk był tak delikatny, że mimowolnie się uśmiechnąłem.
Mój mały książę.
Był pierwszy w kolejce do tronu królestwa zarówno aniołów, jak i demonów.
Jedyny w swoim rodzaju.
Nikt nie wiedział, do czego naprawdę jest zdolny.
Nikt nie znał zakresu jego mocy ani możliwości.
Jedni będą mu się kłaniać ze strachu lub szacunku, zawsze wierni.
Inni będą przerażeni jego mocą i spróbują go wyeliminować.
Ale jedno było pewne…
Oddałbym życie tysiąc razy, zanim pozwoliłbym komukolwiek go skrzywdzić.
Był Demonem Ciemności, o dobrym sercu, ale groźnym, gdy porwie go gniew.
SZEŚĆ LAT PÓŹNIEJ
GRACE
Cerberus bawi się z jakimś chłopcem z sierocińca, podczas gdy ja rozdaję niektóre z jego starych rzeczy, z których wyrósł.
W ciągu ostatnich sześciu lat wiele się zmieniło.
Sierocińce przestały być ośrodkami, gdzie ludzkie dzieci przygotowywano do służby demonom.
Teraz dzieci wszystkich rodzajów mogą żyć beztrosko, bez przymusu służenia innym.
„Dziękuję, Grace. Jesteś prawdziwym skarbem dla tych dzieci” mówi Adalie, gdy wręczam jej ostatnie pudło.
„Drobiazg. I tak by tylko kurz zbierały” odpowiadam z uśmiechem.
Przez lata Adalie poświęcała cały swój wolny czas na pomoc sierocińcom.
Ma wyjątkowy talent do szycia i spędza czas na tworzeniu nowych ubrań z Lisą, jej przyjaciółką z grupy rebeliantów.
Wydaje się, jakby to było wczoraj, gdy Lisa uszyła mi sukienkę na bal, w dniu, w którym Damien i ja odkryliśmy naszą więź.
Ten dzień otworzył nowy rozdział w moim życiu.
„Mamo, patrz, co znalazłem!” Cerberus przybiega rozpromieniony, trzymając patyk prawie połowy jego wzrostu.
Jego oczy są piękne, czarne jak u Damiena, ale ze złotą poświatą.
Jego długie, czarne włosy sięgają mu brody, a on marzy, by zapuścić jeszcze dłuższe.
Wygląda jak dwie krople wody jak Damien, ale ma łagodne i cierpliwe serce.
„Wow! To naprawdę coś, kochanie” mówię, udając entuzjazm.
Odkąd Cerberus zaczął chodzić, uwielbia spędzać czas na dworze.
Jest moim małym odkrywcą.
„Powinnam już lecieć. Idziesz na otwarcie baru Robby’ego i Elli?” pytam.
Robby i Ella nadal tworzą parę. Mają córeczkę, Lily, która skończyła roczek kilka tygodni temu. Otwierają własny bar, co zawsze było marzeniem Elli.
To zaskakujące, bo kiedyś nie przepadała za demonami, a teraz akceptuje świat, w którym wszyscy są sobie równi. Jeśli jakiekolwiek demony próbowałyby wrócić do dawnych zwyczajów, musiałyby się zmierzyć z Damienem i ze mną.
„Dołączę do was później. Mam pilne zamówienie do uszycia dla pani Stanner. Ta kobieta ma prawdziwego bzika na punkcie błyskotek!” mówi Adalie, śmiejąc się.
OBECNIE
GRACE
„Damien, widziałeś moje…” zaczęłam, ale urwałam w pół zdania, gdy zobaczyłam Damiena trzymającego w dłoni moje perłowe kolczyki z dumnym uśmiechem na twarzy.
„Dziękuję” powiedziałam, biorąc je z jego dłoni.
Po skończeniu przygotowań założyłam piękną, długą, złotą suknię, którą podarowała mi Adalie. Kreacja była wprost stworzona, by podkreślać moje kształty, i to z głębokim dekoltem, i robiła to znakomicie.
Damien prezentował się niezwykle elegancko w czarnym garniturze z delikatnymi złotymi prążkami.
Poczułam silne ramiona oplatające moją talię od tyłu i przeszył mnie dreszcz, gdy usta Damiena zbliżyły się do wrażliwego miejsca na mojej szyi, tuż przy naznaczeniu.
„Wyglądasz olśniewająco” powiedział niskim, uwodzicielskim głosem.
„Nie teraz, Damien” zaprotestowałam, czując już rosnące podniecenie. „Musimy iść, nie możemy się spóźnić”.
„Nie teraz, co? Tylko mówiłem, jaka piękna jest moja królowa” zażartował.
Powoli odsunęłam jego ramiona z mojej talii. Odwróciłam się do niego twarzą, a jego oczy były ciemne od pożądania, które dobrze znałam, tak niesamowicie dobrze znałam.
Cmoknęłam go szybko w policzek, zanim wyciągnęłam go z pokoju w kierunku wielkiej sali. Jeśli się nie pospieszymy, na pewno się spóźnimy.
Gdy zbliżaliśmy się do wejścia, zobaczyliśmy Ivana i Alice – żonę Ivana od dziesięciu lat – czekających na nas.
Alice była wręcz idealna dla Ivana. Nawet zanim wprowadziłam prawa zakazujące wykorzystywania ludzi jako niewolników, obiektów rozrywki czy pracowników, nie myślała jak większość demonów. Była rozsądna, praktyczna i uzdolniona politycznie.
Była dla mnie nieocenioną pomocą jako królowej, za co jestem ogromnie wdzięczna. Jednak Ivan miał trudności z przystosowaniem się do nowych praw, co komplikowało naszą relację, gdy objęłam tron.
Rozumiałam, dlaczego było to dla niego trudne. Uświadomienie sobie, że coś, w co się wierzyło całe życie, jest błędne, może być ciężkie – a dysponowanie władzą było wszystkim, co znał.
Jestem przekonana, że Alice pomogła Ivanowi zacząć popierać jedność wszystkich ras, za co jestem jej niezmiernie wdzięczna.
W wieku sześćdziesięciu siedmiu lat Alice wciąż była młoda jak na demona, ale była niezwykle mądra i życzliwa. Niedawno odkryła, że potrafi poruszać przedmiotami siłą umysłu, co czyni ją Wyższym Demonem.
Alice wciąż uczy się korzystać ze swojej mocy, ale robi szybkie postępy, więc jestem pewna, że będzie tak skuteczna jak każdy inny Wyższy Demon przed końcem roku.
„Już myśleliśmy, że nigdy tu nie dotrzecie” zażartował Ivan z przyjaznym uśmiechem.
„O mały włos, a byśmy nie dotarli” powiedział Damien, puszczając do mnie oko. Żartobliwie szturchnęłam go w pierś, gdy moje policzki oblały się rumieńcem.
Nieważne ile lat minęło, wciąż pragnął mojej bliskości tak samo jak wtedy, gdy się poznaliśmy… choć ja czułam dokładnie to samo.
„Gdzie jest Cerberus?” zapytała Alice, brzmiąc na zaniepokojoną, jakby już znała odpowiedź.
Wszyscy znaliśmy odpowiedź.

















































