
Beta alfy
Autorzy
M. Syrah
Lektury
376K
Rozdziały
33
Rozdział 1
Dzień, w którym poznasz swojego partnera, powinien być najlepszym dniem w życiu. Dla mnie był. Gdy skończyłam osiemnaście lat, dowiedziałam się, że Bogini połączyła mnie z jednym z moich najbliższych przyjaciół.
Jason. Był synem bety mojego ojca i obaj byli z tego powodu bardzo szczęśliwi. My też byliśmy szczęśliwi.
Ale był problem. Za kilka miesięcy mieliśmy iść na studia, a ja chciałam w pełni cieszyć się tym doświadczeniem. Siedzieliśmy blisko siebie na mojej kanapie, gdy podniosłam głowę, żeby na niego spojrzeć.
„Jason?” zapytałam.
„Tak, kochanie?”
„Możemy poczekać z ceremonią do końca studiów? Chcę w pełni cieszyć się życiem studenckim i myślę, że może nam być ciężko, jeśli od razu staniemy się partnerami. Będziesz bardzo zajęty swoim stypendium piłkarskim, a ja zapisałam się na mnóstwo zajęć. Myślę, że byłoby za dużo, gdybyśmy jednocześnie dodali więź partnerską.”
„Czy ty... mnie odrzucasz?”
„Nie ma mowy! Kocham cię, naprawdę, ale chcę poczekać do końca studiów, żeby dopełnić więzi partnerskiej.”
Był zraniony, a ja przytuliłam go mocniej, próbując go pocieszyć. Miałam rację i on to wiedział.
Ciężko byłoby nam znaleźć dla siebie czas przy wszystkich zajęciach na uczelni, a to by nas zraniło, gdybyśmy dopełnili więzi partnerskiej.
Poza tym prawdopodobnie bym zaszła w ciążę, a nie byłam gotowa zostać matką. Skinął głową, ale jego niebieskie oczy były zimne, gdy odsunął się ode mnie i spojrzał mi w twarz.
„Dobrze. Zrobimy to po twojemu.”
Wstał i odszedł, ale nie poszłam za nim. Potrzebował czasu, żeby się do tego przyzwyczaić, a ja mu go dałam.
Zaczęliśmy studia i było dokładnie tak, jak sobie wyobrażałam. Zajęcia pochłaniały mi czas, ale na szczęście dzieliłam pokój z moją najlepszą przyjaciółką. Była też wilkołakiem z mojego stada.
Studiowaliśmy z ludźmi, ale stado miało bractwo dla wszystkich członków stada, żeby wytłumaczyć naszą bliskość i potrzebę ciągłego przebywania razem.
Żeby utrzymać wystarczająco wysoką liczbę członków bractwa, przyjmowaliśmy ludzi, których później zamieniliśmy w wilkołaki. Z tego powodu zawsze przyjmowaliśmy jednego chłopaka i jedną dziewczynę każdego roku.
Jako przyszła alfa powinnam być przewodniczącą, ale nie chciałam tej pracy, więc oddałam ją Jasonowi.
Miał być moim partnerem alfa, więc mi to pasowało i była to dobra praktyka. Jako beta był w pełni zdolny sobie z tym poradzić.
Starsi członkowie chętnie pomogli zorganizować nasze pierwsze przyjęcie na kampusie. Cieszyłam się, że jestem wśród przyjaciół, ale wtedy zobaczyłam Jasona z ludzką dziewczyną i się dotykali!
Zadrżałam; moja wilczyca była zniesmaczona widokiem naszego partnera z inną kobietą.
Wkrótce dowiedziałam się, że Jason był wściekły na moją decyzję i zaczął umawiać się z ludzkimi dziewczynami i sypiać z nimi, żeby mnie zranić. Żeby mu się odegrać, robiłam to samo.
To trwało dwa lata i powoli osiągałam swój limit.
Jadłam śniadanie z moją najlepszą przyjaciółką Kristen, gdy zobaczyłam przechodzącego Jasona z jego kolegami z drużyny piłkarskiej. Rzuciłam mu wściekłe spojrzenie, a on odwzajemnił je.
Był pierwszy dzień roku akademickiego i musieliśmy razem rekrutować nowych członków. Nie byłam tym zachwycona.
„Arya?”
„Tak?”
„Idziemy dziś wieczorem pobiegać?” zapytała Kristen.
Wzruszyłam ramionami. „Tak, jasne.”
Zobaczyła, jak rzucam Jasonowi wściekłe spojrzenie i westchnęła.
„Kiedy wy dwoje przestaniecie zachowywać się jak dzieci?”
Zmarszczyłam brwi. „Nigdy. On zaczął.”
„Arya, dorośnij, proszę. Stado poczuje się lepiej, jeśli nasi przywódcy zaczną się kochać zamiast walczyć.”
„Wiem... Nie chciałam, żeby sprawy potoczyły się tak, jak się potoczyły.” Westchnęłam.
„Wiem, dziewczyno, ale Jason został bardzo zraniony twoją decyzją. Może zachowuje się jak palant, ale w głębi duszy cię kocha.”
„Wiesz, że ja też go kocham, ale nie ustąpię.”
Usłyszałam warknięcie w pobliżu i podniosłam wściekłą twarz, by spotkać się z jego wściekłymi oceanicznymi niebieskimi oczami. Przejechał ręką po swoich piaskowych blond włosach, próbując się uspokoić na tyle, by móc mówić.
Trzymał papiery z możliwymi nowymi członkami. Świetnie.
„Masz swój papier” powiedział, podając Kristen i mnie kartkę. „Chciałem ci też powiedzieć, że dostałem telefon od twojego ojca.”
„Tak?” powiedziałam nieprzyjaznym tonem.
„Arya...” ostrzegł.
„Czego chcesz?” warknęłam.
„Chodzi o następne polowanie. Bierzesz w nim udział.”
„Co?” sapnęłam.
„To ostateczne.”
Spojrzałam na niego wściekłymi oczami. Za kogo on się uważa?
„Nie mów do mnie w ten sposób!” odwarknęłam, używając swojego głosu alfy. „Pamiętaj, gdzie jest twoje miejsce.”
Cofnął się i warknął w poddaniu. Nie podobało mu się to, ale byłam alfą.
„Dzięki za informację. Porozmawiam z moim ojcem.”
Warknął ponownie, zanim odszedł. Chad, mój najlepszy przyjaciel, spojrzał na mnie przepraszająco, zanim poszedł za Jasonem. Był gammą i grał w drużynie piłkarskiej. Kristen spojrzała na mnie.
„Cóż... to było intensywne.”
„Ten palant nie będzie mnie lekceważył tylko dlatego, że jest moim partnerem. To ja jestem tutaj alfą.”
Westchnęła. „Wy, wysokiej rangi ludzie. Przestańcie zachowywać się jak uparci idioci.”
„Pomyślę o tym. Najpierw muszę zadzwonić do ojca.”
Skinęła głową. Polowanie było naszym testem, żeby wprowadzić ludzkich nowych członków do naszego bractwa. Ścigaliśmy ludzi w wilczej formie, a jeśli udało im się nie dać się złapać, dołączali do bractwa.
Nigdy wcześniej nie brałam w nim udziału, ponieważ jako alfa byłam zbyt potężna i przerażałam ludzi.
Byłoby niebezpiecznie, żebym dołączyła; moja wilczyca była pełna złości z powodu naszego partnera. Zadzwoniłam do ojca i odebrał od razu.
„Arya, wszystko w porządku?” zapytał.
„Dlaczego mam brać udział w polowaniu? Wiesz, że to nie jest dobry pomysł.” Przeszłam od razu do rzeczy.
„Jesteś gotowa” odpowiedział neutralnym głosem.
„Mówisz tak, bo chcesz, żebym nawalała i zdała sobie sprawę, że muszę dopełnić więzi z Jasonem?”
Westchnął. „Twój głupi pomysł na normalne – prawie ludzkie – życie na studiach to nie moja sprawa. Rób, co chcesz.”
„Więc dlaczego jestem zmuszona do tego polowania?”
„Jesteś alfą, na razie. To twój obowiązek. Zaakceptuj to.”
Jego słowa mocno mnie uderzyły. Mój ojciec miał w tym talent. Był rozczarowany, że nie sparowałam się natychmiast z Jasonem i wciąż z tym walczyłam.
Nie mógł zrozumieć, że chciałam robić rzeczy powoli. Nie było to normalne dla wilkołaków, żeby czekać tak długo.
„W porządku, zrobię to” warknęłam w odpowiedzi, mój głos niemal warczeniem.
„Dobrze. W końcu to rozumiesz. Będę czekał na twój raport.”
Rozmowa się skończyła, a ja zostałam ciężko oddychając. Wybiegłam ze stołówki, a moja najlepsza przyjaciółka podążała tuż za mną.
„Ary... wszystko w porządku?” zapytała.
„Daleko od tego. Traktuje mnie jak dziecko. Myśli, że potrzebuję Jasona, żeby utrzymać moją wilczycę pod kontrolą, a ja nie potrzebuję” warknęłam.
„Kochanie, znam cię. Jestem taka jak ty. Potrzebujesz go do tego, tak samo jak on potrzebuje ciebie.”
Zacisnęłam szczękę. Wiedziałam o tym, ale podjęłam decyzję, żeby w pełni cieszyć się życiem studenckim, a alfa nigdy nie cofa swojego słowa.
Może to było dziecinne, ale zdecydowałam, że jak tylko Jason przespał się ze swoją pierwszą człowiekiem, nie ustąpię. To on będzie musiał przyjść, błagając o przebaczenie.














































