
Seria Kryminaliści
Rozdział 3.
CARTER
Była niesamowicie irytująca, uparta i trudna. Znałem ją krócej niż dobę, a już pragnąłem jej bardziej niż jakiejkolwiek innej kobiety.
A jednak nie mogłem jej znieść. Zawsze dostawałem to, czego chciałem, i nigdy nie spotykałem się z odmową, co mnie rozpuściło. Nie byłem przyzwyczajony do takiego zachodu o kobietę. Właściwie, nie byłem przyzwyczajony do żadnego zachodu.
Myślałem, że przez następne kilka miesięcy będę mógł się trochę pobawić, gdy wpadłem na pomysł, by wykorzystać życie jej brata do tego, co chciałem z nią zrobić. Emma miała być moją zabawką.
Zamierzałem ją wykorzystać, a potem odrzucić, gdy już ją złamię. W ciągu trzech miesięcy na pewno osiągnę swój cel i znudzę się nią.
Problem w tym, że za każdym razem, gdy byłem w jej pobliżu, pobudzała mnie, a gdy mówiła mi „nie”, pragnąłem jej jeszcze bardziej.
Coś innego, co mnie podniecało, oprócz tego, że była cholernie seksowna, to jej odwaga, by dać mi w twarz i próbować zrobić to ponownie.
Nie okazywała żadnego strachu. Wszyscy, zwłaszcza kobiety, zawsze byli zbyt przerażeni, by mi się przeciwstawić, ale ona nie.
Emma nie była podobna do nikogo, kogo kiedykolwiek spotkałem; nie mogłem jej przewidzieć. Myślałem, że na pewno ją zdobędę, że uda mi się ją uszczęśliwić, a potem... nic, jakby była martwa.
Szybko stało się to grą, oboje ciągle próbowaliśmy pokonać drugiego. Ja ją drażniłem, ona mnie, raz po raz, próbując zdobyć kontrolę. Ale ja byłem i zawsze będę tym, kto ma władzę.
Pokazałem jej, kto tu rządzi, pozwalając jej zobaczyć, jak kontroluję sytuację, że to ja powinienem ją przestraszyć, gdy chwyciłem ją za szyję i zmusiłem do pocałunków.
Tym razem widziałem, jak bardzo cieszyła się moją szorstkością, jak bardzo lubiła moją siłę, jak bardzo kochała mój język w swoich ustach.
Chciałbym, żeby powiedziała „nie”, bo wtedy mógłbym ją pochylić i wsunąć mojego członka do jej wilgotnej cipki.
Trochę przypominała mi mnie samego, i jeśli była choć trochę podobna do mnie, to to, co planowałem na następny raz, przybliży mnie o krok do jej złamania i poddania.
Po prostu nie mogłem uwierzyć, że powiedziałem jej, że będzie spała ze mną, gdy powinienem ją umieścić w innym pokoju. Wiedziałem, że to ją rozwścieczy, i z jakiegoś powodu podobała mi się myśl, że będzie obok mnie każdej nocy.
Pozwoliłoby mi to robić z nią w środku nocy wszystko, co chciałem. Żadna kobieta nigdy nie interesowała mnie na tyle, żebym czuł się tak wyzwany, żebym musiał udowodnić, że ja tu rządzę.
Czekałem, aż przyjdzie do sypialni, żebym mógł rozpocząć mój najnowszy plan, aby zbliżyć się o krok do tego, by mój duży członek znalazł się w jej ciasnej cipce. Ta cipka była naprawdę ładna i ciasna.
Z pewnością nie czekałbym dwa miesiące, żeby się tam dostać. Będę tam bardzo wkrótce, a ona będzie o to błagać.
Wreszcie pojawiła się Emma, wciąż oszołomiona tym pocałunkiem, który jej dałem. Cholera, była piękna. Chociaż mógłbym mieć każdą inną kobietę, jaką chciałem, ona wyróżniała się spośród reszty.
Jej wygląd, zmieszany z tym obojętnym nastawieniem, czynił ją jeszcze lepszą. Te długie, opalone nogi też nie szkodziły. A jej usta – wkrótce będą one również wokół mnie.
„Stań przed łóżkiem i zdejmij ubranie. Wszystko,” rozkazałem, patrząc na jej doskonałe ciało, gdy zbliżała się do mnie.
„Nie,” powiedziała uparcie.
Powinienem wiedzieć, że nie ułatwi mi tego. Nigdy nie robiła nic po prostu, szybko się zorientowałem.
„Naprawdę chcesz, żebym cię pieprzył, prawda? Ostrzegam cię teraz, nie będę delikatny,” powiedziałem, próbując skłonić ją do tego, czego chciałem.
„Gdy będę w tobie, będziesz płakać, bo może cię rozerwać. A potem, gdy skończę łamać tę twoją cipkę, włożę mojego członka do twojego ciasnego tyłka.”
Albo naprawdę nie chciała ze mną uprawiać seksu, albo nie chciała, żebym wiedział, że chce, żebym z nią uprawiał seks.
Tak czy inaczej, wiedziałem, że to ją skłoni do posłuszeństwa, zwłaszcza że – byłem prawie pewien – nigdy nic nie miała w tyłku i bardzo się bała, żebym był pierwszy, który to zrobi.
„Wiesz, że naprawdę, naprawdę cię nienawidzę?” powiedziała, zdejmując ubranie do samej bielizny.
Kolejnym zaskoczeniem było to, że wahała się, zdejmując biustonosz. Jej ciało lekko drżało.
„Co? Wiesz, że musiałaś być naga przed jakimś facetem. Wyglądasz trochę nerwowo, kochanie.”
„Emma, kretynie, nigdy nie byłam naga przed kimś, bo ktoś mnie do tego zmuszał. Wiesz, jak ty teraz,” warknęła.
„Nie wierzę ci. Nie boisz się niczego, zwłaszcza mnie.”
Czułem, że coś ukrywa, ale nie wiedziałem, dlaczego. Nie miała na to powodu. Jej ciało było doskonałe, bez skazy, bardzo piękne.
Nie odpowiedziała. Zamiast tego rozpiąła biustonosz, pozwalając ramiączkom powoli ześlizgiwać się po jej ramionach, aż upadł na podłogę, odsłaniając jej okrągłe, pełne piersi.
Kurwa, były piękne, duże, nieme prosząc o dotyk moich palców i moje usta na jej sutkach, ssące i liżące.
Prawie sięgnąłem w dół, żeby się dotknąć. Byłem bardzo twardy, ból przyciskał się do moich dżinsów.
Potem zaczęła drżeć jeszcze bardziej, gdy włożyła palce do majtek i powoli je zdejmowała. Wtedy zauważyłem, dlaczego tak niechętnie pokazywała się przede mną całkowicie naga.
Była mała blizna tuż poniżej tego miejsca, gdzie były jej majtki.
„Co się tu stało?” Przesunąłem się bliżej, żeby dotknąć delikatnie palcem rany. Jej ciało cofnęło się trochę, przestraszone moim dotykiem.
„Opowiadanie szczegółów mojego życia prywatnego nie było częścią naszej umowy. Niezależnie od tego, jak mało mówiliśmy o warunkach. Moje sekrety są moje i tylko moje, więc nie pytaj więcej.”
Jej głos był zimny, a twarz nie pokazywała zwykłego buntu i żądała szacunku, co uszanowałem.
Moje pierwotne plany całkowicie się zmieniły w momencie, gdy trochę mi jej było żal. Uklęknąłem i trzymając jej biodra w moich rękach, przyłożyłem usta tuż poniżej pępka.
Powoli liżąc gorącą skórę, całowałem i poruszałem ustami nad raną ostrożnie. Pozwoliłem moim rękom poruszać się w górę i w dół, dotykając jej skóry pod moimi palcami, lekko naciskając i pocierając samotne ciało.
Spoglądałem w górę w jej oczy, spotykając się z jej wzrokiem. „Dostajesz jeden darmowy przepis na dziś. Ale tylko na jedną noc.
„Zapomnij o tym, jak bardzo mnie nienawidzisz, zapomnij o naszej sytuacji. Jutro wracamy do tego, żebyśmy sobie wzajemnie życie psuć, ale pozwól mi cię teraz dobrze poczuć.”
„Dobrze,” miękko przystała.
„Czy mogę też mieć z tobą seks?”
„Nie.”
„Warto było spróbować.”
Uśmiechnęła się do tego, co powiedziałem. Tylko na chwilę, ale był tam przez krótki moment. Po raz pierwszy naprawdę skłoniłem ją do uśmiechu. Po raz pierwszy naprawdę zobaczyłem, że ma uśmiech, i był piękny.
Zapomnij o tym.
Jutro zapłaci mi za moją uprzejmość. Zacząłem myśleć, że mogę coś do niej czuć, ale potem zdałem sobie sprawę, jaką przewagę by jej to dało, wracając do tego samego starego Cartera, którego tak kochałem.
Podniosłem ją. Owinęła nogi wokół mojej talii, a ramiona wokół mojej szyi. Zaniosłem ją do łóżka, położyłem i spoglądałem w górę i w dół na jej nagie ciało.
Pełzając między jej nogami, liżąc między jej fałdami, z jej ust wydobył się głośny jęk, nawet gdy przygryzła dolną wargę, próbując nie wydawać dźwięków.
„Emma,” powiedziałem, wiedząc, że powiedzenie jej imienia sprawi, że będzie mnie lubiła bardziej, „czy ci się to podoba, kochanie?”
Potem pochyliłem głowę z powrotem między jej uda, liżąc w górę i w dół jej wilgotnej okolicy, smakując jej soki. Ssanie jej łechtaczki sprawiło, że jęczała jeszcze bardziej.
Gdy oddychała ciężko i poruszała się pod wpływem tego, co robiłem, zatrzymałem się, żeby polizać w górę i w dół jej ud, zrobić mocne ugryzienie, żeby to się jeszcze lepiej czuło. Widziałem po drżącej reakcji jej ciała, że to zadziałało.
Wsuwałem język do jej środka, wprowadzając go i wyciągając. Wiedziałem, że jest zdesperowana, żeby poczuć coś dużego wewnątrz. Sięgnąłem do szuflady mojej nocnej szafki i chwyciłem nową zabawkę, którą kupiłem dla niej dzisiaj.
Jej oczy były zamknięte, a palce mocno trzymały moje włosy. Jej ciało cieszyło się z uczuć, które stawały się coraz silniejsze za każdym razem, gdy mój język się poruszał.
Wziąłem zabawkę, włączyłem ją i przysunąłem do jej wilgotnej okolicy. Poruszałem nią przez jej wilgoć, żeby łatwo weszła.
Gdy była całkowicie mokra, włożyłem ją do środka, wprowadzając i wyciągając, gdy wydobył się z jej ust kolejny głośny jęk, oddychając ciężko, żeby złapać oddech.
Emma się wiła i płakała, gdy pchałem i ciągnąłem do przodu i do tyłu. Włożyłem usta z powrotem na jej łechtaczkę, ssąc koniec za każdym razem, gdy silikonowa maszyna wchodziła i wychodziła.
„Czy ci się to podoba, Emma? Czy chcesz, żebym to był ja, kogo czujesz zamiast tego wibratora w twojej ciasnej cipce? Bo jeśli chcesz, mogę cię poczuć jeszcze lepiej.”
„Przestań!” Nagle chwyciła moją rękę i usunęła zabawkę. Kurwa, posunąłem się za daleko, gdy prawie ją miałem.
„Emma, kochanie, czy wszystko w porządku?” Wyprowadziłem z powrotem Pana Miłego Faceta, tym razem nie pokazując żadnych emocji, które mi wcześniej dała. Jestem cholernym Carterem Jacksonem, a ona jest tylko kolejną kobietą.
„Zostaw mnie w spokoju, Carter. Nie jestem teraz w cholernym nastroju na to,” powiedziała stanowczo, widząc mnie na wskroś, łapiąc mnie na mojej własnej grze.
„Wszystko jedno, suko, idź dziś spać w jednym z dodatkowych pokoi.”
Nie potrzebowałem tej cholerni. Natychmiast podniosłem telefon, dzwoniąc przed nią. „Lana, przynieś swoją dupę tutaj natychmiast!”
Uprawiałem seks z tyłkiem Lany, wchodząc tak głęboko, że prawie krzyczała. Wpychałem mojego członka do tej małej dziury, pchając mojego dużego kutasa do niej.
Z Emmą na końcu korytarza, zostawiłem drzwi otwarte, żeby mogła usłyszeć każdy dźwięk. Jak zwykle, Lana płakała i jęczała, podczas gdy ja nic nie czułem emocjonalnie, tylko jej ściany się zaciskały, ściskając, sprawiając, że skończyłem.
Nie obchodziło mnie, czy ona miała orgazm, czy nie, ważne było, żebym ja go miał. Wysunąłem się tuż przed, szybko obracając ją, żeby stała do mnie twarzą, wciąż na kolanach.
Rozdzieliłem jej usta siłą, obserwując, jak moja gęsta sperma leje się jej w gardło i rozlewa po piersiach.
To było dokładnie to, czego potrzebowałem, żeby przypomnieć sobie: Nie zmiękczam dla żadnej kobiety.
Continue to the next chapter of Seria Kryminaliści