
Erotyczny One-Shot: Gdy troje to nie tłum
„Drogie panie, nie wiem, czy możecie tak kusić mężczyznę takiego jak ja i nie oczekiwać, że dołączę do zabawy?”
Celia odsunęła się i oblizała wargi. „Myślałam, że to było oczywiste, otwarte zaproszenie...?”
Nieznajomy uśmiechnął się, a jego dłonie powędrowały wyżej wzdłuż ich żeber i przesunęły się na piersi, by kciukami potrzeć sutki przez materiał sukienek. „Jestem Marcus. W takim razie chodźmy, drogie panie”.
Celia i Elise doskonale wiedzą, co robią — flirtują, kuszą i igrają z ogniem. Ale kiedy dołącza do nich Marcus, gorąca atmosfera staje się nie do zniesienia. Noc pełna pokus staje się zaproszeniem nie do odrzucenia, gdzie zacierają się granice, króluje rozkosz, a troje to wcale nie tłum.
Rozdział 1
Listy książek
Wyświetl wszystkoSięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników












































