
Głupie gry
Jessie lubi swoje spokojne życie dokładnie takim, jakie jest. Żadnych dramatów, żadnego bycia w centrum uwagi, a już na pewno żadnego zainteresowania ze strony najpopularniejszego chłopaka w szkole. Trzyma się na uboczu, unika plotek i planuje przetrwać studia niezauważona. I wtedy Nick wkracza prosto do jej starannie strzeżonego świata ze swobodnym uśmiechem i zdecydowanie zbyt dużą pewnością siebie. Wszyscy go uwielbiają, ale na Jessie nie robią wrażenia jego urok, futbolowe trofea ani ładne, niebieskie oczy. To sprawia, że Nick staje się tylko jeszcze bardziej zdeterminowany. Im bardziej o nią zabiega, tym mocniej Jessie uświadamia sobie, że pod jego reputacją złotego chłopca kryje się coś nieoczekiwanie autentycznego. Pomiędzy żartobliwymi rozmowami, ukradkowymi chwilami i uczuciami, których żadne z nich nie planowało, Jessie zaczyna się zastanawiać, czy bycie zauważoną może wcale nie jest takie złe.












































