
Seria Stado Greystone Ridge: Warwick
Partner
WARWICK
On rozpoczął tę wojnę przeciwko nam. Mam nadzieję, że Alfa Hawk zdąży dotrzeć do Blacka. Mój koń wraca i nie jest sam.
– Co się dzieje? – pytam cicho, podchodząc powoli, by go nie spłoszyć. Mój koń jest dziki i nikt inny nie może na nim jeździć.
Zakładam mu linę na szyję i prowadzę do pozostałych koni. Apricot rży, przywołując go. Ale zamiast do niej podejść jak zwykle, on rży do mnie, jakby prosił o pomoc dla człowieka.
Jej ciało jest lodowate, a gdy ją podnoszę, wydaje cichy jęk. Nagle czuję gorąco i o mało jej nie upuszczam. Nie jestem pewien, co właśnie się stało ani co poczułem. Wyczuwam silną energię. Coś w moim sercu drga, gdy trzymam tę nieznajomą kobietę.
”Nadszedł czas” – głos Jasnowidza rozbrzmiewa w mojej głowie. Od dni mówi dziwne rzeczy. Myślałem, że chodzi o Akashę i wojnę.
Jej brudne złote włosy opadają wokół twarzy, gdy ją trzymam. Jej głowa opada do tyłu i po raz pierwszy widzę jej oblicze. To ta sama kobieta, którą widziałem, gdy Akasha przeprowadzał swoich ludzi i wilki przez moje terytorium.
– Co ci się przytrafiło? – mówię cicho, patrząc na jej zabrudzoną twarz. Czuję przepływ energii, gdy jęczy i drży w moich ramionach.
To bardzo dziwne. Żyłem samotnie, bo taka była moja rola. Nigdy nie planowałem mieć partnera. Więc co teraz czuję? Nie mogę jej tu zostawić, a mój własny koń ją do mnie przyprowadził. Czy to ma jakieś znaczenie? Niemal słyszę śmiech Jasnowidza w jej komnacie.
Mój wilk odzywa się w mojej głowie. Rzadko się ujawnia, tylko gdy musi kontrolować alfę. Od młodości mieliśmy to zadanie. To wielka odpowiedzialność, bo możesz zmusić alfę do uklęknięcia.
”Kim ona jest?” – pyta w moich myślach. ”Czy ty też to czujesz?”
– Tak, ale co to znaczy? – Niosę ją do mojego domu.
”Musimy się nią zająć i ją chronić” – mówi. ”Przyszła do nas. Jest nasza” – dodaje stanowczo.
Jej oczy są zamknięte, a ciało lodowate, co jest zrozumiałe. Dotąd opiekowałem się tylko końmi. Teraz nie jestem pewien, co z nią zrobić.
”Zabierz ją do środka, wykąp ją” – mój wilk mi nakazuje.
Muszę go posłuchać. Moje serce bije szybko, gdy niosę tę ludzką kobietę. Bliskość z nią budzi we mnie coś nowego. Czuję suchość w gardle, niosąc ją do domu.
W tylnej części mojego domu znajduje się łazienka z dużą wanną. Jestem bardzo wysoki, więc gdy się tu wprowadziłem, zleciłem wykonanie wanny z pnia powalonego drzewa.
Z biegiem lat nauczyłem się różnych umiejętności. Opanowałem obróbkę drewna i metalu. Moja specjalna obroża jest teraz używana przez strażników w całym kraju.
Ale ta osoba w moich ramionach jest drobna i piękna. Oblizuję wargi, niosąc ją przez dom i kładąc jej drżące ciało na dywanik przy wannie.
Wydaje cichy dźwięk. – Przytul mnie – szepcze, wciąż z zamkniętymi oczami.
– Co on ci zrobił? – Dotykam jej twarzy, odgarniając włosy.
Mój wilk warczy na mnie, że za długo zwlekam. Zatykam wannę i odkręcam gorącą wodę. Bąbelki wypełniają wannę, roztaczając zapach lawendy i drzewa sandałowego.
Patrzę na kobietę leżącą na podłodze, zastanawiając się, co dalej. Nigdy nie byłem tak blisko kobiety. Nieliczni ludzie, których spotkałem, bali się mnie ze względu na mój wzrost.
”Rozbierz ją” – mój wilk nakazuje.
Stawiałem czoła wielu wściekłym alfom, ale to sprawia, że jestem zdenerwowany. Jej ubrania są obcisłe, odsłaniając więcej niż jestem przyzwyczajony. Widziałem nagie wilczyce, więc dlaczego to jest inne?
Przełykam ślinę i zdejmuję jej górę, a raczej to, co z niej zostało. Brudny biały stanik zakrywa jej piersi.
Mój wilk warczy, bo nie potrafię go rozpiąć.
– Co? Ona jest człowiekiem – mówię do niego.
Jej piersi wypadają ze stanika, gdy go zdejmuję, i coś we mnie się zmienia. Mój wilk też to czuje.
”Czy ona mogłaby być naszym partnerem?” – Wypowiada na głos moje myśli.
– To niemożliwe – mówię. – Życie strażnika to samotność – przypominam mu.
”Wiem. Wiem” – odpowiada. ”Ale co jeśli?”
Drżącymi rękami zdejmuję resztę jej ubrań i wstrzymuję oddech, gdy to robię.
”Włóż ją do wanny, bo umrze” – Mój wilk zaczyna się niepokoić. ”Będziesz musiał wejść z nią do wanny. Pilnuj, żeby nie zanurzyła się pod wodę.”
Te słowa wywołują we mnie dreszcz podniecenia. Z każdą zdejmowaną częścią garderoby moje serce bije coraz szybciej. Czuję ekscytację, gdy moje ciało reaguje nową energią. Nigdy wcześniej nie dotykałem kobiety, nawet wilczycy.
– Lepiej, żeby się nie obudziła – mówię do mojego wilka, podnosząc ją. Jej zimne ciało mnie przeraża. Wchodzę do wanny i powoli zanurzam nas oboje w wodzie.
Wydaje ciche dźwięki, a jej usta są sine i drżące. Biorę gąbkę z brzegu i moczę ją w wodzie, zanim zacznę myć jej ciało. Delikatnie zmywam brud, odsłaniając jej miękką, białą skórę. Odgarniam włosy i zaczynam je myć, ukazując ich prawdziwy złocistomiodowy kolor.
Jej blada skóra wciąż mnie niepokoi, a mój wilk staje się coraz bardziej zaniepokojony. Jej oczy są nadal zamknięte, wydawała tylko ciche dźwięki.
Woda jest już zimna, więc podnoszę jej drżące ciało i wychodzę. Mój wilk mruczy z zadowoleniem, gdy trzymam ją blisko. Nie mogę się doczekać, aż otworzy oczy, żebym mógł w nie spojrzeć.
Owijam ją jednym z moich dużych ręczników, otulając ciepłem. Okrywa ją jak kokon, chroniąc przed całym światem.
Kładąc ją na moim łóżku, widzę, jaka jest drobna i delikatna. Niech Bóg mi pomoże, jeśli teraz otworzy oczy. Jestem nagi, a mój penis jest twardy.
Mój wilk zdaje się cieszyć tym nowym doświadczeniem. Radziłem sobie z seksualnymi potrzebami, gdy byłem młodszy, ale z wiekiem stają się rzadsze. Jednak z nią w moim łóżku chcę chwycić swojego penisa i go pieścić. Pochylam się, by naciągnąć kołdrę i ogrzać mojego partnera.
”Partnera” – mój wilk mówi cicho, wciąż zdezorientowany.
Teraz muszę iść zobaczyć się z Jasnowidzem.
Idę poszukać ubrań, które mógłbym założyć, i jęczę, gdy mój penis nie opada. – Dobra. – Zaciskam zęby i idę do łazienki. Po raz pierwszy od bardzo dawna chwytam swojego penisa i zaczynam się pieścić. – Ach, kurwa.
Uderzam wolną ręką o ścianę. Moje oczy przewracają się, gdy się pieszczę, a moje ciało napina. Patrzę w lustro i widzę, jak mój wilk patrzy na mnie, warcząc gniewnie.
”Powinniśmy ją naznaczyć” – Jego szorstki głos sprawia, że uginają się pode mną kolana.
Na czole pojawia się pot, gdy walczę z jego kontrolą i próbuję powstrzymać orgazm. Obaj tracimy kontrolę. – Ach – krzyczę i dochodzę.
Mój wilk wyje, czując, jak czyste jest to, co się z nami dzieje.
Puszczam i chwytam umywalkę, by złapać oddech. Patrząc na siebie w lustrze, widzę zachodzącą we mnie zmianę. Czuję coś w powietrzu, co budzi moje zmysły i sprawia, że czuję się żywy.
Czas zobaczyć się z Jasnowidzem i dowiedzieć się, co ma do powiedzenia.
Continue to the next chapter of Seria Stado Greystone Ridge: Warwick