Cover image for Zły ruch

Zły ruch

Ponowne połączenie

Ella

Obudziłam się następnego ranka nagle z okropnym bólem głowy. Usiadłam powoli, próbując sobie przypomnieć, co się wczoraj wydarzyło. Potem zrozumiałam, że hałas nie pochodzi tylko z mojej głowy – ktoś walił do drzwi.
Powoli wstałam z łóżka, trzymając się za głowę. Podeszłam do drzwi i otworzyłam je, nie patrząc. Stał tam Adam, patrząc na mnie z zakłopotaniem.
Zastygłam w bezruchu, zaskoczona. Moja dłoń wciąż trzymała bok głowy. Zbyt późno przypomniałam sobie, że wciąż miałam na sobie sukienkę z klubu.
Włosy miałam rozczochrane, a makijaż na pewno rozmazany. Chrząknęłam.
„Um... co ty tu robisz?” – zapytałam zachrypniętym głosem.
Adam podszedł bliżej i uniósł rękę do mojej twarzy. Objął mój policzek.
„Przepraszam, El” – powiedział cicho.
Spojrzałam na niego szeroko otwartymi oczami.
Staliśmy tak przez chwilę, zanim się poruszyłam, otwierając drzwi szerzej. Wszedł do środka.
Zamknęłam drzwi i odwróciłam się, zastając Adama patrzącego na mnie.
„Ładnie wyglądasz” – powiedział, wskazując na mój strój.
„Dziewczęcy wieczór.”
Skrzyżowałam ręce na piersi, nie mówiąc nic więcej. Nic mu teraz nie byłam winna. Chociaż mała część mnie czuła się nieswojo z powodu pocałunków, które wymieniłam z Zane'em.
„Słuchaj, El” – Adam potarł kark dłonią – „naprawdę przepraszam za to, jak się zachowałem. Wciąż byłem zawstydzony. Wszyscy moi współpracownicy gadali o mojej szalonej dziewczynie, która skrzywdziła nową. Ale słyszałem cię, kiedy mówiłaś, że macie złą historię. Chciałem dać ci trochę przestrzeni.”
Podszedł do mnie i zaczął pocierać moje ręce, wciąż skrzyżowane na piersi. Milczałam, gdy dalej je pocierał. Wypuścił powietrze i opuścił ręce, przesuwając je przez włosy.
„Słuchaj, wyjdźmy gdzieś dziś wieczorem. We dwoje. Pobawmy się! Chcę ci pokazać, jak bardzo mi przykro.”
Pochylił się, żebyśmy byli na jednym poziomie i uśmiechnął się szeroko.
„Jestem twoją dziewczyną, Adam” – powiedziałam spokojnie. – „Powinieneś być po mojej stronie.”
„Jestem po twojej stronie, El!”
„Nie czułam tego na pikniku, a zwłaszcza nie później. Ignorowałeś mnie, zamiast być przy mnie, kiedy cię potrzebowałam.”
Znowu wypuścił powietrze i wyciągnął rękę, obejmując mój policzek.
„Masz rację, El. Powinienem się upewnić, że wszystko z tobą w porządku, zamiast martwić się o swój wizerunek. To do ciebie niepodobne, żeby zrobić coś takiego, i wyraźnie byłaś zdenerwowana.” – Widziałam prawdę w jego oczach; naprawdę było mu przykro. – „Ten związek jest wciąż nowy. Wciąż próbuję to wszystko ogarnąć. Proszę, pozwól mi to naprawić?”
Jego twarz wyglądała smutno i poczułam, że mięknę.
W końcu uśmiechnęłam się lekko. Był szczery, a wszystko, czego potrzebowałam, to przeprosiny, więc mu wybaczyłam.
„Wieczorne wyjście brzmi fajnie.”
Uśmiechnął się promiennie.
„Bądź gotowa na szóstą.”
Przyciągnął mnie do siebie i pocałował namiętnie. Na pewno śmierdziałam wczorajszym alkoholem. Adam nie wydawał się tym przejmować. Kiedy się odsunął, dotknął moich włosów, uśmiechając się do mnie.
Potem żartobliwie klepnął mnie w tyłek, idąc do drzwi.
„Bądź gotowa, piękna pani!”
Po wyjściu Adama pierwszą rzeczą, którą zrobiłam, był skok pod prysznic. Gdy gorąca woda spływała po mnie, sprawiając, że czułam się o wiele bardziej ludzka, zaczęłam myśleć o wczorajszym wieczorze.
Noc była niewyraźna, ale pamiętałam pocałunki Zane'a. Pamiętałam delikatne spojrzenie w jego oczach. Kiedy zużyłam całą gorącą wodę, wyszłam spod prysznica.
Usiadłam na krawędzi łóżka, żeby napisać do Liv. Zobaczyłam wiadomość, którą Zane wysłał jej.
Ja
Pojechałam do domu, nie czułam się dobrze. Jestem bezpieczna.
Ollie
Kurczę, dziewczyno, mogłaś powiedzieć którejś z nas! Szukałyśmy cię w tym klubie całą wieczność!
Ja
Hej Olls, to nie byłam ja wczoraj.
Ollie
Ummm... co?!
Ja
No wpadłam na Zane'a...
Ollie
Zane'a, szefa Adama? Tego Zane'a, na punkcie którego masz obsesję? Co się stało!!!?
Ja
Rozmawialiśmy... ok, pocałowaliśmy się. Nie wiem, Ollie, on jest taki gorący i zimny. Zachowuje się tak czule. Zabiera mnie do domu po tym, jak zwymiotowałam, a potem wraca do bycia dupkiem w ciągu kilku sekund!
Ollie
Ella Renee Baser. Niezależnie od jego nastawienia, nigdy nie byłaś niewierna.
Zapomniałam jej powiedzieć o naszym pierwszym pocałunku na pikniku. Poczułam, jak twarz mi płonie, gdy o tym pomyślałam. Był wtedy taki delikatny.
Zarówno wtedy, gdy gonił mnie w parku, jak i gdy trzymał mnie w klubie.
Ja
Wiem, Ollie. A Adam przyszedł dziś i przeprosił. Chce mnie gdzieś zabrać dziś wieczorem.
Ollie
Powiesz mu, co się stało?
Ja
Zobaczymy, jak pójdzie wieczór.
Ollie
Kocham cię 😘
Ja
Też cię kocham 😘
Ubrałam się w dżinsy i ładną koszulę. Nie byłam pewna, dokąd idziemy, ale chciałam dobrze wyglądać. Większość dnia spędziłam na nadrabianiu zaległych obowiązków domowych.
Kiedy dokładnie o szóstej rozległo się pukanie do drzwi, wytarłam spocone dłonie w dżinsy. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego jestem zdenerwowana.
Otworzyłam drzwi z uśmiechem.
„Gotowa?” – zapytał Adam.
Miał na sobie dżinsy i niebieską koszulkę, która podkreślała jego ładnie umięśnione ramiona i wąską talię.
Włosy miał rozczochrane i zaczesane na bok, jakby go męczyły. Nagle zdałam sobie sprawę, że gapię się na niego głodnym wzrokiem. Mogłabym go zjeść na progu.
Adam wyciągnął rękę i wziął moją dłoń.
„Kochanie, wszystko w porządku?”
Uniósł brew, wyglądając na zaniepokojonego. Uśmiechnęłam się szerzej.
„Po prostu cieszę się, że spędzę z tobą wieczór.”
Wsiadłam do samochodu Adama i odjechał od mojego mieszkania.
„Dokąd jedziemy?” – zapytałam.
„To niespodzianka.”
„Nienawidzę niespodzianek” – powiedziałam z uśmiechem.
„Och, wiem o tym. Ale usiądź wygodnie, zrelaksuj się i przygotuj na świetną zabawę.”
Więc właśnie to zrobiłam. Usadowiłam się w fotelu, obserwując mijające miasto, podczas gdy z radia płynęła cicha muzyka.
Adam trzymał moją dłoń przez całą drogę. Jego ciepła dłoń trzymająca moją sprawiała, że czułam mrowienie, którego brakowało mi od jakiegoś czasu.
Nagle wjechaliśmy na pole i zobaczyłam, dokąd mnie zabiera. Ogromny wędrowny lunapark był rozstawiony tuż za miastem. Był tam wielki diabelski młyn i budynek pełen autosanów.
Widziałam wirujące filiżanki i dom strachów. Spojrzałam na Adama z podekscytowaniem. Gdy wysiedliśmy z samochodu, zapach pączków dotarł do mnie i wzięłam głęboki oddech, czując, jak całe moje ciało się relaksuje.
Adam podszedł i złapał moją dłoń, prowadząc mnie na lunapark. Kupił nam opaski i gdy weszliśmy przez bramę, potarł ręce jak podekscytowane dziecko.
„Co robimy najpierw?”
„Zdecydowanie wirujące filiżanki. Muszę się tego pozbyć, zanim wpakuję w siebie pączki; inaczej będę się musiała przebierać po tym, jak zwymiotuję.”
Adam zaśmiał się lekko i chwytając moją dłoń, zaczął przeciskać się przez ludzi, żeby stanąć w kolejce do wirujących filiżanek.
Rozmawialiśmy swobodnie o pracy. Adam pytał, jak moi uczniowie radzą sobie z ułamkami, a ja opowiadałam mu zabawne historie, które się wydarzyły.
Po wirujących filiżankach pojechaliśmy diabelskim młynem. Potem były autosana, a następnie karuzela. Pojechaliśmy statkiem wikingów i spadochronami. Rozmowa płynęła łatwo, gdy śmialiśmy się i trzymaliśmy za ręce.
W końcu Adam pociągnął mnie do food trucka z wielkim zdjęciem pączka na boku. Gdy nosiłam ze sobą mój pyszny przysmak, Adam używał piłki baseballowej, żeby strącić puszki.
Obserwowałam, jak jego mięśnie poruszają się przy każdym rzucie. Jego tyłek wyglądał niesamowicie w dżinsach i poczułam, że ślinka mi cieknie z zupełnie innego powodu niż słodkie jedzenie przede mną.
Adam wygrał dla mnie dużą pluszową pandę. Uniósł ją wysoko nad głową z ogromnym uśmiechem na twarzy. Zaśmiałam się na widok jego szczęśliwej miny.
Zatrzymał się przede mną i uklęknął na jedno kolano, wyciągając pandę.
„Twój towarzysz, moja pani, na te ciemne i samotne noce, które musisz spędzać sama.”
Zaśmiałam się.
„Och, dzielny rycerzu, jak mogłabym ci kiedykolwiek podziękować za taki dar?” – powiedziałam przyduszonym głosem, przykładając dłoń do piersi i mrugając rzęsami.
„Wszystko, o co proszę, piękna panno, to jeden pocałunek, który zabiorę ze sobą do bitwy.”
Adam wyciągnął rękę i zaczął przesuwać kciukiem po mojej pełnej dolnej wardze.
Odsunął go, pokrytego cukrem pudrem, i włożył do ust. Poczułam, jak oczy mi się rozszerzają, widząc, jak jego ciemnieją.
„Czy dałabyś temu biednemu dzielnemu rycerzowi ten jeden znak twojego uczucia?”
Nie czekając, pochyliłam się i przyłożyłam usta do jego. Pocałowałam go delikatnie, czując, jak jego wargi poruszają się przy moich, gdy otworzył usta, by polizać moje wargi językiem.
Otworzyłam usta, zapraszając go do środka, gdy delektowaliśmy się smakiem siebie nawzajem ze słodyczą z mojego pączka.
Kiedy w końcu się rozdzieliliśmy, oboje ciężko oddychaliśmy.
„Myślę, że skończyłam z lunaparkiem, dzielny rycerzu. Proszę, zabierz mnie do swojego zamku, gdzie będę bezpieczna przed niebezpieczeństwem.”
Nagle Adam wstał i wyciągnął rękę. Kiedy wstałam, żeby ją wziąć, podniósł mnie i zaniósł do samochodu, podczas gdy ja śmiałam się i piszczałam przez całą drogę.
„Twój powóz, moja pani” – powiedział, otwierając mi drzwi.
Wsunęłam się na fotel, a Adam zawiózł nas z powrotem do swojego mieszkania w komfortowej ciszy. Randka przebiegła idealnie. Nie mogłam uwierzyć, jak dobrze się razem bawiliśmy. Ale taki był Adam.
Był zabawny, szczęśliwy, słodki. Przyłapałam się na uśmiechaniu do jego profilu, gdy prowadził.
Kiedy dotarliśmy do środka mieszkania Adama, rzuciłam się na niego z pasją. Moje nogi owinęły się wokół jego talii, gdy mnie złapał i odwrócił, opierając moje plecy o ścianę.
Zaatakowałam jego usta z energią, gdy jego dłonie trzymały mój tyłek, przyciskając mnie mocno do jego twardego członka. Przycisnęłam twarde sutki do jego klatki piersiowej, pragnąc poczuć nas razem bez barier.
Jakby czytając w moich myślach, jedna z dłoni Adama puściła mój tyłek, by wędrować w górę mojego boku i objąć moją pierś w biustonoszu.
Moja głowa opadła do tyłu, gdy pocierał mój sutek przez biustonosz i wpychał się w moje spuchnięte i mokre wejście.
„Proszę, Adam” – błagałam.
Postawił mnie delikatnie i zaczął zdejmować moje ubranie. Najpierw zdjął moją koszulę, potem spodnie. Następnie biustonosz.
Gdy ściągał biustonosz z moich ramion, pochylił się, by wziąć jeden z moich sutków do ust. Wygiełam się w jego stronę, czując świeżą falę pożądania.
Upuścił biustonosz i kontynuując pieścić moją pierś, jego dłonie ściągnęły majtki z moich nóg. Jedna ręka wróciła, by dotknąć mojego spuchniętego wzgórka, gdy jęczałam i krzyczałam.
Dłoń Adama zaczęła kołysać się tam i z powrotem na mojej cipce, uderzając w łechtaczkę przy każdym przejściu.
Kołysałam się razem z nim, gdy dalej ssał i gryzł moje spuchnięte sutki, zmieniając co kilka minut.
Z nagłym krzykiem doszłam, czując, jak moje soki wyciekają na jego dłoń. Adam wydał zadowolony dźwięk, całując każdy sutek. Wstał z pewnym siebie uśmiechem, jego penis wybrzuszał się w spodniach.
Wyciągnęłam rękę i zaczęłam rozpinać jego pasek. Ściągnęłam mu spodnie, opadając na kolana przed nim. Jego spuchnięty czubek otarł się o moje miękkie wargi, gdy powoli otworzyłam usta, by wziąć go do środka.
Smakował słodko i trochę słono. Zatoczyłam językiem od czubka jego twardego członka do podstawy.
Moje dłonie sięgnęły w górę, by owinąć się wokół jego podstawy i zaczęłam ssać i głaskać na przemian, podczas gdy Adam jęczał nade mną, trzymając moje włosy.
Kontynuowałam adorację jego członka ustami, czasami używając tylko czubków zębów, by przesunąć wzdłuż jego trzonu, sprawiając, że wydawał cichy syk.
Nagle wyciągnął się z moich ust i ledwo poczułam zaskoczenie, zanim położył mnie płasko na plecach na podłodze salonu.
Dywan był miękki i łaskotał moją nagą skórę, gdy leżałam tam z rozłożonymi nogami. Adam sięgnął do stolika, by wyciągnąć pudełko prezerwatyw i naciągnął jedną na swoją długość.
Powoli zaczął pocierać moje wejście główką swojego członka. Moje biodra zaczęły pchać się w jego stronę, błagając go, by wszedł głębiej.
Zaczął płytkie pchnięcia, które narastały coraz bardziej za każdym razem, aż w końcu był całkowicie w środku.
Adam poruszał biodrami delikatnie, podczas gdy owinęłam nogi wokół jego pleców i wbiłam paznokcie w jego ramiona.
Zaczął pchać coraz mocniej i mocniej, uczucie narastało w moim brzuchu, gdy czułam, że zbliża się moje rozładowanie.
„O Boże, Adam” – krzyknęłam, gdy doszłam mocno, moje ciało trzęsło się gwałtownie pod intensywną przyjemnością.
Nade mną usłyszałam, jak Adam wydaje głęboki jęk, gdy też doszedł przy ostatnim pchnięciu we mnie.
Leżeliśmy razem przez minutę, Adam opadł na mnie, oboje ciężko oddychając. Pochylił się i złożył delikatny pocałunek na moich ustach. Odwzajemniłam pocałunek łagodnie i uśmiechnęłam się do niego.
„No cóż, to było po prostu okropne” – powiedział, a ja wybuchnęłam głośnym śmiechem.
Adam uśmiechnął się do mnie i odsunął włosy z mojej twarzy.
„Myślę, że mógłbym być od ciebie uzależniony.”
Uśmiechnęłam się do niego powoli, wtulając się w jego dłoń.
„Myślę, że całkiem mi się podoba ten pomysł.”
Adam uśmiechnął się do mnie i powoli wstał, podciągając mnie ze sobą.
„Do sypialni, moja słodka księżniczko, musimy to zrobić jeszcze raz natychmiast.”
Adam złapał moją dłoń i pociągnął mnie w stronę swojej sypialni. Mój uśmiech znikł.
Jednym słowem przypomniał mi o kimś. Zobaczyłam przed sobą oczy Zane'a i wydawały się zranione i wściekłe. Potrząsnęłam lekko głową, zanim skupiłam się na Adamie.
Zapomniałam o jego szefie przez cały dzień. Tak jak powinno być.
Nie wiedziałam, w jaką grę próbował grać Zane, całując mnie i sprawiając, że czułam, jakby mnie pragnął, a potem się wycofując, ale nie zamierzałam już o tym myśleć.
Miałam niesamowitego faceta tuż przede mną, który był szczery i godny zaufania i naprawdę mnie pragnął. Nie zamierzałam tego stracić.
Poza tym, czego taki facet jak Zane mógłby chcieć od takiej dziewczyny jak ja?
Continue to the next chapter of Zły ruch