
Bracia Morretti Książka 2
Autorzy
Lektury
153K
Rozdziały
25
Kawa
Tom 2: Burner
„Mogę prosić o odtłuszczoną sojową mokkę z płatkami czekoladowymi, a nie z posypką?” Anna wzdycha w duchu. Pracuje w tym Coffee Bean od prawie czterech lat, co zrobiło z niej kawowego snoba.
Po co ci odtłuszczona kawa, skoro już prosisz o sojową? Poza tym tłuszcz i cukier, które zaoszczędziłaś na odtłuszczonym mleku, właśnie dodałaś z powrotem w płatkach czekolady. Czy w ogóle, kurde, zauważysz, jeśli wyleję ci tę kawę na głowę, zamiast ci ją podać?!?!
Biorąc głęboki oddech, Anna kończy przygotowywać zamówienie i podaje dziewczynie w stroju sportowym jej kawę. To kolejna sprawa. Po cholerę nosisz strój sportowy, skoro nie jesteś na siłowni? Nawet nie idziesz na siłownię! To oczywiste, bo jej przyjaciółka w podobnym stroju właśnie do niej pomachała, a teraz podchodzi do lady i—
„Cześć, mogę prosić o odtłuszczone karmelowo-migdałowe latte?”
Dlaczego ja to sobie robię? myśli Anna.
Co smutne, ona wcale nie potrzebuje pieniędzy. Anna pracuje tutaj dla kontaktów z ludźmi. Gdyby mogła, w ogóle nie odrywałaby wzroku od komputera. Kiedy uparła się, by przeprowadzić się na drugi koniec kraju na studia, rodzice kazali jej obiecać, że znajdzie pracę. Nie byli zadowoleni z tej przeprowadzki, ale w pobliżu ich domu nie ma żadnych uczelni.
Domem Anny jest Las Vegas w stanie Nevada. Urodziła się i wychowała na Vegas Strip. Anastasia Carmichael. Tak, Carmichael; jej rodzice są właścicielami i zarządzają Carmichael Grand Hotel and Casino.
Rodzice Anny kochają ludzi i hazard, dlatego hotel z kasynem był oczywistym wyborem. Anna woli dbać o bezpieczeństwo. Jest nerdem. Kiedy Anna dostała się do Massachusetts Institute of Technology, nie mogła odrzucić takiej szansy. Anna znalazła swoich współlokatorów na Craigslist, co jeszcze bardziej przeraziło jej mamę, ale Lucy i Elliot Sanchez to najlepsi współlokatorzy na świecie. Są bliźniakami, urodzili się i wychowali w Massachusetts. Są miłymi, lubiącymi zabawę ludźmi, którzy pracują razem z Anną w Coffee Bean.
„Annie!” Głos Elliota przerywa jej myśli. „Mam zajęcia. Zobaczymy się w domu, dobrze?” woła Elliot od drzwi.
„Pewnie!” odkrzykuje Anna. Elliot i Lucy studiują na Northeastern University. To oni sprawiają, że Anna bywa towarzyska, o czym tak marzą jej rodzice. Prawie każdego wieczoru wyciągają ją na imprezę, spotkanie lub inne wydarzenie.
Ponieważ Elliota nie będzie tego popołudnia, Anna musi sprzątać stoliki, a także robić kawę... co za radość! Patrzy na morze ludzi. Piątkowe popołudnia są zawsze bardzo pracowite. Anna idzie posprzątać kilka pustych stolików i znajduje telefon, który ktoś zostawił. Wsuwa telefon do kieszeni fartucha, żeby zabrać go za ladę, i kontynuuje sprzątanie. Pojawiają się kolejni klienci, a między sprzątaniem stolików a robieniem kawy Anna zapomina o telefonie aż do zamknięcia kawiarni.
Zgubiony telefon to najnowszy iPhone, model z najwyższej półki. Anna naciska przycisk główny, a telefon się odblokowuje. Właściciel musiał być niesamowicie głupi: po pierwsze dlatego, że zgubił telefon, a po drugie, że nie miał hasła. Historia połączeń i wiadomości jest pusta, a w telefonie zapisany jest tylko jeden kontakt. Annie wydaje się to dziwne, chyba że telefon należy do kogoś starszego, kto dopiero uczy się go obsługiwać.
Wzdychając, pisze wiadomość do jedynego kontaktu zapisanego jako M.
Anastasia
Cześć. Ten telefon został zostawiony w Coffee Bean na Northeastern University. Twój kontakt był zapisany w telefonie. Proszę, daj znać właścicielowi, że telefon będzie na niego czekał w kawiarni przez weekend. Jeśli w poniedziałek nadal tu będzie, zaniosę go na komisariat policji. Dzięki.
Anastasia kładzie telefon na ladzie razem z karteczką na wypadek, gdyby jutro nie przyszła do pracy jako pierwsza. Idzie na zaplecze kawiarni, żeby zabrać swoje rzeczy. Kiedy wraca, telefon świeci się i wibruje.
M
Kto to jest?
M
Skąd masz ten telefon?
M
Czy to jakiś żart?
M
Idź na policję, a cię zabiję, śmieciu!
Anastasia
Wystarczy tych gróźb, bardzo dziękuję. Już ci napisałam, skąd mam ten telefon. Nie, to nie jest żart. Oddanie zgubionego telefonu na policję to rozsądne wyjście. Nie powiem ci, kim jestem, bo sama nie wiem, kim ty jesteś.
Mija minuta, a z jakiegoś powodu Anna wciąż patrzy na telefon. Właśnie ma go odłożyć, kiedy znów zaczyna wibrować. To, co widzi, sprawia, że upuszcza telefon z powrotem na ladę. To zdjęcie Coffee Bean — miejsca pracy Anny. Znak „Zamknięte” wisi na drzwiach i... w środku widać Annę. Jej rude włosy udowadniają, że to na pewno ona.
M
Jesteś bardzo atrakcyjną złodziejką.
Anastasia
Nie jestem złodziejką! Znalazłam zgubiony telefon i próbuję go zwrócić właścicielowi. Jesteś świrem. Skąd w ogóle masz to zdjęcie?
M
Mam swoje sposoby.
Jej ciekawość bierze górę i zamiast zostawić telefon w kawiarni, Anna zabiera go ze sobą, zgniatając karteczkę i wsuwając telefon do tylnej kieszeni. Wychodząc, Anna gasi światła w Coffee Bean. Cały czas myśląc o telefonie w kieszeni, Anna spieszy się do domu.











































