„Jest dobry powód, dla którego nie podałem ci mojego nazwiska. Kiedy kobiety je poznają, nie dbają o to, kim jestem. Chcą mnie tylko dla moich pieniędzy. Kiedy nie powiedziałaś mi swojego, zrozumiałem. Nie ufasz łatwo ludziom, ja też nie. Chodź ze mną na korytarz na chwilę, żeby porozmawiać. Obiecuję, że będę trzymał ręce przy sobie. Nie jestem maniakiem. Będę cię traktował z szacunkiem”, powiedział, a jego uśmiech był szczery.