Tak, wiem, jak desperacko to wszystko brzmi, ale nie macie pojęcia, jak to jest. Przez większość czasu opowiadałam mu o przypadkowych rzeczach... mając nadzieję, że znajduje się w pobliżu. Robiłam wszystko,, żeby się odezwał, ale on nie chciał. Po moich piętnastych urodzinach nie wypowiedział do mnie ani słowa, lecz niekiedy, będąc na skraju snu i jawy, słyszałam go.