
Ponowne spotkanie z porywaczem Książka 4
Autorzy
Lektury
43,3K
Rozdziały
5
Rozdział 1
Porwana przez Króla Mafii Księga 4
Pół roku później Talia wypoczywała na piaszczystej plaży. Ciepło słońca wnikało w jej skórę. Pyszny drink sprawiał, że czuła się jak w raju.
„Widzę, że w końcu znalazłaś spokój”, powiedział jakiś głos.
Talia odwróciła się i uśmiechnęła. „Znalazłam. Czuję się teraz wolna.”
„Bije od ciebie szczęście.”
Talia znów się uśmiechnęła. „Dziękuję, że byłaś przy mnie i pomogłaś mi w moim planie.”
Mia odwzajemniła uśmiech. „Jak mogłabym tego nie zrobić, po tym wszystkim, co przeszłaś?”
„To już zamknięty rozdział.”
„Myślisz, że Axel znów będzie cię szukał?”
Talia zmarszczyła brwi na to pytanie. „Nie wiem.”
„A jeśli tak?”
Talia westchnęła. „Nie mam pojęcia.”
„A co, jeśli będzie szukał zemsty?”
„Cóż, wtedy będziemy walczyć. Ale wątpię w to.”
„Dlaczego?”
„Kiedy go dręczyłam, powiedział, że mogę go zabić, jeśli to sprawi mi radość.”
Mia pokręciła głową. „On cię naprawdę kocha.”
Talii zabrakło słów.
„Co ty do niego czujesz?”
Talia zamyśliła się nad pytaniem Mii. Nie była pewna swoich uczuć. Szybko odrzuciła te myśli, zanim przejęły nad nią kontrolę.
Zawsze unikała zaglądania w tę część swojego umysłu. Axel był częścią jej mrocznej przeszłości.
„Nie wiem.”
„Myślę, że ty też go kochasz.”
„Co? To niemożliwe.”
„Twoja twarz mówi jedno, a oczy drugie.”
„To nie może być prawda.”
„Ale tak się zdarza.”
„Nie, to na pewno syndrom sztokholmski.”
„Ale miałaś trzy lata przerwy i nadal coś do niego czujesz.”
„Nie, wróciłam tam i to właśnie wywołało to wszystko.”
„Widzę, że go nienawidzisz, ale jednocześnie go kochasz.”
„Wątpię w to, Mia. Żyłam bez niego trzy lata. Mogę to zrobić znowu.”
„Wiem, że potrafisz. Ale czy nie będziesz za nim tęsknić?”
„Nie bardzo. Sama powiedziałaś, że go kocham albo nienawidzę. Sprawa jest więc zamknięta.”
Mia wyglądała na zdezorientowaną. „Co masz na myśli?”
„Wolę, żeby pochłonęła mnie nienawiść do niego, niż ta miłość, o którą mnie podejrzewasz.”
„Czyli wolisz zniszczyć samą siebie, byle tylko nie przyznać się, że go kochasz?”
„Tak. Nie dam mu szansy, żebym przez niego straciła samą siebie.”
„Co to znaczy stracić samą siebie?”
„Kiedy tam mieszkałam i udawałam utratę pamięci, on prawie mnie złamał.”
„Chciałaś z nim zostać?”
„Nie.”
„Lubiłaś być blisko niego?”
„Trochę.”
Talia wiedziała, że kłamie. Gdyby jednak nie odpowiedziała, Mia zadawałaby kolejne pytania.
„Czy kiedykolwiek chciałaś zapomnieć o swojej zemście?”
„Wystarczy o nim, Mia. Jesteśmy na wakacjach.”
„Przepraszam, masz rację.”
Stuknęły się szklankami. Talia wyrzuciła myśli o Axelu z głowy. To nie był na to odpowiedni czas.
***
To był piękny dzień. Po powrocie do pokoju hotelowego spojrzała na Mię. Jej przyjaciółka mocno spała. Talia postanowiła pójść na spacer po plaży. Potem usiadła na piasku i słuchała szumu fal.
Jej myśli wróciły do czasu, gdy dla zemsty prawie się zabiła. Myślała o tym wszystkim, co zrobiła. Strzelanie do Axela było bardzo ryzykowne, ale musiała ufać samej sobie.
Część niej cieszyła się z tego. To był element jej zemsty. Ale była też inna część, której nie chciała oceniać. To ta część, przez którą całkowicie się załamała po oddaniu strzału.
Myślała o leku na sen, który miał ją uśpić na trzy miesiące. Plan jednak się nie udał. W końcu była w śpiączce przez pół roku.
Kiedy zobaczyła Axela po raz pierwszy po przebudzeniu, jej serce biło bardzo szybko. Musiała powstrzymać chęć dotknięcia jego twarzy.
W tamtej chwili uratowała ją nienawiść do niego. To dało jej siłę, by pójść dalej ze swoim planem.
Dziwnie było znów zobaczyć Londona. Pamiętała, jak blisko ze sobą byli. Gdyby nie Axel, wciąż byliby razem.
Po jego spojrzeniu wiedziała, że nadal coś do niej czuje, przez co czuła się trochę winna. To poczucie winy znikało jednak, gdy przypominała sobie, że on też brał udział w spisku, który doprowadził do jej porwania.
Nie było czasu na sentymenty. A jednak czasami czuła złość, gdy widziała Melissę flirtującą z Axelem. Jednocześnie było jej żal tej kobiety.
Ona i Sophie były takie same. Obie go pragnęły. Nawet po tym, jak dowiedziały się, co zrobił. Najsmutniejsze było to, że on wcale tak na nią nie patrzył.
Wisienką na torcie było to, że Melissa zgodziłaby się być tylko jego kochanką. Talia wciąż była przecież jego żoną w świetle prawa.
Musiała to zmienić. Aby jednak wziąć rozwód, potrzebowała podpisu Axela. Podrobienie go nie wchodziło w grę. Musiała się ukrywać, żeby zrealizować swój plan.
Teraz pewnie mogłaby podrobić ten podpis. On wiedział, że ona żyje. Jeśli ją kochał, powinien pozwolić jej odejść.
Dlaczego więc nie wystąpiła o rozwód od razu po swojej zemście? Kwestia odpowiedniego momentu była niejasna. Na pewno nie chciała dłużej być jego żoną.
Talia sprawdziła godzinę. Było tuż po północy. Wstała i ruszyła w drogę powrotną do hotelu.
Uważała, żeby nie obudzić Mii. Patrzyła, jak jej przyjaciółka głęboko oddycha przez sen.
***
Talia w końcu uciekła i ukradła dużą sumę pieniędzy. Nie wiedziała, do kogo należały, ale była zdesperowana, więc każda pomoc była dobra.
Myślała o pójściu na policję, ale wiedziała, że jej nie pomogą. Co gorsza, mogliby oddać ją z powrotem Axelowi.
Dlatego najlepiej było odnaleźć Mię. Minęło dużo czasu i wiele się zmieniło. Po dwóch godzinach stanęła przed domem Mii.
Poczuła ścisk w gardle. Drżącą ręką zapukała do drzwi i wstrzymała oddech. Drzwi się otworzyły. Stała w nich jej najlepsza przyjaciółka.
Mia wyglądała na zszokowaną. Jej twarz mówiła wszystko. Wyglądała, jakby zobaczyła ducha.
„Czy ty jesteś prawdziwa?”
„Tak. Przepraszam, znowu jesteś na mnie skazana.”
Talia otworzyła ramiona, a Mia rzuciła się jej na szyję. Płakała. Talia czuła się kochana, ale sama płakać nie zamierzała. Tę zdolność straciła dawno temu. Teraz była przyzwyczajona do trudnego życia.
Kiedy Mia w końcu się uspokoiła, usiadły w salonie. Talia jadła kanapkę. Różniło się to bardzo od jedzenia, do którego była przyzwyczajona. Kiedyś jadała bardzo różne rzeczy, na przykład homary czy steki.
Talia próbowała jeść, ale Mia zasypywała ją pytaniami.
„Talia, co się stało?”
„Zostałam porwana.”
Mia wyglądała na zszokowaną.
„Zostałaś co?”
„Porwana.”
„Przez kogo?”
„Pamiętasz tamtą noc, kiedy pracowałyśmy jako kelnerki? Tego mężczyznę z dziewczyną, która zrobiła awanturę?”
Mia patrzyła na nią bez zrozumienia.
„To było dawno temu.”
„Ten z tatuażami.”
Oczy Mii się rozszerzyły. „Ale dlaczego ty?”
„Sama chciałam to wiedzieć. Ale on mnie polubił, a może to była obsesja na moim punkcie.”
„To nie ma sensu.”
„Uwierz mi, ja też tak myślałam.”
„Co się potem stało?”
Talia wzięła jeszcze kilka kęsów i opowiedziała przyjaciółce, co się wydarzyło, gdy była porwana.
Mia uważnie słuchała każdego słowa.
„Więc jaki jest teraz plan?”
„Czas na moją zemstę.”
„Jak chcesz to zrobić?”
„Chcę, żeby to było powolne i bolesne.”
„Masz jakiś plan?”
„Tak.”
„Kiedy zaczynamy?”
„Za trzy lata.”
„Dlaczego chcesz czekać tak długo?”
„Muszę to bardzo dokładnie zaplanować. Chcę też nacieszyć się wolnością, na wypadek gdyby plan się nie udał.”
„To całkowicie zrozumiałe.”
„Dziękuję, Mia.”
„Zrobiłabyś dla mnie to samo.”
Podobne książki
Listy książek
Wyświetl wszystkoSięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników














































