Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Chimeryczna partnerka alfy

Chimeryczna partnerka alfy

Autorzy
Lektury
19,8K
Rozdziały
29
Autorzy
Lektury
19,8K
Rozdziały
29
🐺Paranormaline🐺Wilkołaki i zmiennokształtni💘Przeznaczeni partnerzy👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💪🏻Samce alfa💪SIlne kobiety

Wszystkie wielkie historie są wielkie dlatego, że występują w nich wielcy bohaterowie stawiający czoła wielkim konfliktom. Często zastanawiam się, czy taka właśnie ma być moja opowieść. Kwestię konfliktu mam już opanowaną, ale nie postrzegam siebie jako heroiny w jakiejś epickiej opowieści. Kto wie… może jestem tylko postacią drugoplanową w czyjejś wielkiej historii.

Rozdział 1

KAYLEE

Wszystkie wspaniałe historie są takie, ponieważ mają wspaniałych bohaterów, którzy muszą zmierzyć się z wielkimi problemami. Często zastanawiam się, czy moja historia też taka będzie. Problemy już mam, ale nie widzę siebie w roli bohaterki jakiejś niesamowitej opowieści. Kto jednak wie... Może jestem po prostu postacią drugoplanową w czyjejś wspaniałej historii.
O rany, gdzie moje maniery?! Cześć, nazywam się Kaylee Oshay. Jestem najmłodszym dzieckiem Mickeya i Liry Oshay.
Moja rodzina pochodzi z długiej linii bet. Z tego powodu uchodzimy za silnych, lojalnych i dumnych. Ale ja taka nie jestem, przynajmniej nie do końca.
Owszem, jestem lojalna wobec stada i rodziny, ale w ludzkiej postaci jestem znacznie mniejsza niż większość członków naszego stada. Mój wilk też jest inny. Dlatego większość ludzi wątpi w moją siłę. I chociaż jestem dumna z mojego wilka, to cicha duma. Taka, która nie potrzebuje przechwałek i ciągłego mówienia o niej.
Inni członkowie stada patrzyli na mnie z góry przez całe moje siedemnaście lat życia. Prawie mnie odrzucili za to, że jestem inna. Jednak nigdy im nie przeszkadzało, gdy byłam przydatna. Po prostu nie chcieli o tym głośno mówić.
Ale jutro jest nowy dzień. Dzień, w którym kończę osiemnaście lat.
Uwierzcie mi, każdy samotny wilk w naszym stadzie jest przerażony moimi urodzinami. Żaden z nich nie chce utknąć z najmniejszą córką bety jako swoją partnerką. Żaden nie chce ryzykować, że przekażę jego dzieciom wady, które podobno mam w genach.
Zdradzę wam mały sekret... Ja też nie chcę być z żadnym z nich.
Jutrzejszy dzień jest dla mnie tak ważny tylko z jednego powodu. Jutro kończę moje szkolenie na wojownika. Wszyscy inni uczniowie myśleli, że to się nigdy nie wydarzy.
Muszę coś przyznać. Trenowałam z wilkami, które uważały się za lepsze ode mnie. Potem pomagałam w szkoleniu tych samych wilków, bo świetnie radziłam sobie tam, gdzie one miały trudności...
To z pewnością nie sprawiło, że zechcieli potraktować mnie jak jedną z nich.
To prawda, może i jestem mała. Jestem o niemal piętnaście centymetrów niższa od przeciętnej wilczycy w naszym stadzie. Ale za to jestem bardzo szybka. Moje zmysły są o wiele lepsze niż u innych. Nikt w stadzie nie dorównuje mi w tropieniu, poza moim tatą. Nawet nasz alfa nie jest tak dobrym tropicielem jak ja.
O tak, powiem wam trochę więcej o moim wilku, który pasuje tu równie dobrze jak ja. Przyszła do mnie wcześnie. O całe cztery lata za wcześnie. W świecie zmiennokształtnych większość wilków przemienia się po raz pierwszy w wieku osiemnastu lat. Wyjątkiem są te z krwią alfy. One zwykle przemieniają się w wieku szesnastu lat. Czasem bywają zmuszone do wcześniejszej przemiany, ale to zdarza się tylko po śmierci obecnego alfy.
Moja wilczyca, Kira, zaczęła łączyć się ze mną, gdy miałam dziesięć lat. Moja rodzina myślała, że po prostu wymyśliłam sobie przyjaciółkę. Potem przemieniłyśmy się po raz pierwszy, gdy miałam czternaście lat. Z czymś takim nikt się jeszcze nie spotkał. Dlatego rodzice uznali, że najlepiej będzie zachować to w tajemnicy.
Jej wczesne pojawienie się już czyniło ją inną. Ale jej wygląd wyróżnia ją jeszcze bardziej. Wilki z naszego stada są rude i brązowe. Ale nie Kira. Moja wyjątkowa wilczyca jest kimś, kogo tata nazywa chimerą.
Cała lewa strona jej ciała jest czarna, a lewe oko ma jasnoniebieski kolor. Cała prawa strona ma ten sam ognistoczerwony kolor co moje ludzkie włosy. Za to jej prawe oko jest srebrzystoszare.
Zwykle oczy wilka są złote. Ale w przypadku Kiry, nasze oczy wyglądają tak samo zarówno w ludzkiej, jak i w wilczej postaci. Jednak gdy mój wilk chce wyjść na zewnątrz, jej kolor oczu nie miesza się z moim. Zamiast tego, moje oczy po prostu delikatnie lśnią.
Tata mówi, że inni członkowie stada mogą źle zareagować na jej wygląd. Ja jednak uważam, że jest idealna. Chyba pomaga mi fakt, że stado i tak nie akceptuje tego, jak bardzo ja się od nich różnię. Zdążyłam się więc przyzwyczaić, że nie pasuję do reszty.
A oto kilka podstawowych faktów o mnie. Mam tylko metr sześćdziesiąt pięć wzrostu. Mam bardziej zaokrąglone kształty niż większość tutejszych wilczyc. Moje włosy są ognistoczerwone, a nie brązowo-rude czy w kolorze truskawkowego blondu, jak u innych członków stada. Moje oczy mają dwa kolory i nie są zielone ani piwne. Właściwie idealnie pasują do oczu Kiry. Jak łatwo zgadnąć, nie jest to normalne.
Znacznie ważniejsze od mojego wyglądu są moje plany po zakończeniu szkolenia na wojownika. Naprawdę mam nadzieję, że jutro nie znajdę mojego przeznaczonego partnera. Najbardziej zależy mi na podróży do stada mojej cioci. Znajduje się ono w Stanach Zjednoczonych, bardzo daleko od Irlandii.
Mój tata zgodził się na mój plan. Obiecał, że jeśli nie znajdę partnera do końca jutrzejszej ceremonii, następnego ranka kupi mi bilet na samolot.
***
W końcu dotarłam na uroczystość ukończenia szkolenia. Jak na razie nie znalazłam jeszcze swojego partnera! Jak się pewnie domyślacie, bardzo się z tego cieszę!
Moja mama i babcia spędziły ostatnie trzy godziny układając mi włosy. Gdy są zakręcone, sięgają mi aż do bioder. Zrobiły mi też makijaż, który na szczęście wygląda bardzo naturalnie. Pomalowały mi paznokcie i pomogły się ubrać.
Teraz wsiadamy do SUV-a mojego taty. Jedziemy do ogromnej sali w domu stada na ceremonię. Ale nie martwcie się, mam już spakowane walizki i jestem gotowa do jutrzejszego wyjazdu!
„Kaylee, cieszysz się? Możesz dziś spotkać swojego partnera! Są tu wilki z innych stad. Przyjechały wspierać swoich bliskich, którzy kończą program. Kto wie, może jeden z nich będzie twoim partnerem!”
Moja mama, niech Bogini jej błogosławi, ma w sobie zbyt wiele nadziei. Wiem jednak, że to dlatego, iż nie chce mojego wyjazdu tak daleko.
„Szczerze mówiąc, nie bardzo. Wiem, mamo, że martwisz się moim jutrzejszym wyjazdem. Ale ja naprawdę cieszę się na podróż i odkrywanie nowych miejsc”.
„Wiesz dobrze, że nie szukam tu partnera. Nikt nie traktuje mnie z szacunkiem. Mam dość bycia odrzucaną we własnym stadzie. Jeśli wilki w stadzie cioci Linny potraktują mnie jak obcą, będą miały chociaż rację”.
Posyła mi współczujące spojrzenie i wymusza na sobie smutny uśmiech. Doskonale wie, jak źle traktują mnie członkowie naszego stada.
„No to jesteśmy. Zobaczymy, co się wydarzy”. Mój tata jest bardzo dobrym człowiekiem. Brzmi tak samo niezadowolony z wizji znalezienia przeze mnie partnera, jak ja sama.
Wszyscy wysiadamy z samochodu i idziemy przed dom stada. Czekamy w tłumie ludzi, którzy powoli kierują się do środka.
Wejście do środka i znalezienie miejsc zajmuje nam prawie piętnaście minut. Zanim jednak zdążę usiąść, dociera do mnie bardzo silny zapach. To zapach cytrusów i sosny.
Wydaję z siebie cichy jęk irytacji. Moje oczy od razu rozglądają się po sali, szukając źródła tego zapachu. Mój wzrok zatrzymuje się na nieznajomej parze zielonych oczu. Jednak ten mężczyzna nie patrzy na mnie tak, jak powinien patrzeć partner. Chociaż ja też raczej nie patrzę na niego z miłością.
„O rany! Znalazłaś go!”
Posyłam mamie surowe spojrzenie. Następnie znów patrzę tam, gdzie stał tamten mężczyzna. Ale jego już tam nie ma. Ignoruję ciche skomlenie mojego wilka i zmuszam się, by usiąść na krześle. Moja mama nie zamierza jednak odpuścić.
„I co? Gdzie on jest?!”
Sama nie wiem, czy czuję teraz wstyd, czy jestem po prostu zła na to, że nagle zniknął.
„Nie wiem, okej? W jednej chwili tam stał, a w następnej po prostu zniknął. Zapomnijmy o tym. Wyraźnie wolał uciec, niż mieć mnie za partnerkę. A poza tym, ceremonia zaraz się zacznie”.
Mama musiała zauważyć coś w moim spojrzeniu, co kazało jej przestać pytać. Skinęła tylko sztywno głową i przestała mówić.
Dziesięć minut po naszej rozmowie alfa staje na podwyższonej scenie. Wygłasza przemowę o dumie, honorze i lojalności. Potem mija kolejne dziesięć minut, zanim zaczynają wzywać ludzi na scenę.

Odkryj Galateę

Lód pod skórąAlfa MileniumSeria Diablon Spin-off: MieszańceSeria Unplanned Tom 4: Nieplanowana IskraNa wagę złota

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 68

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 80

Do dokończenia

by Karolina Sokołowska

liczba książek: 6

MOJA

by Vajlet e63

liczba książek: 8

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 155

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 359

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 173

Chętnie wrócę

by Panna Anna

liczba książek: 53

Hot

by goshka

liczba książek: 134

Fajne, ale na raz

by Panna Anna

liczba książek: 28

Przeczytane z serii

by Panna Anna

liczba książek: 82

Magdalena

by Sloneczko97

liczba książek: 68

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277