Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Ciche spadanie Księga 1: Ciche spadanie

Ciche spadanie Księga 1: Ciche spadanie

Autorzy
A Silove
Lektury
18,2K
Rozdziały
43
Autorzy
A Silove
Lektury
18,2K
Rozdziały
43
👩‍❤️‍💋‍👨 Young Adult👱🏽‍♀️Nastolatki👩🏽‍🎓Studenci🏙️Współczesne

Alexis była typową grzeczną dziewczyną z sąsiedztwa – miała świetne stopnie, jedną najlepszą przyjaciółkę, irytującego starszego brata i rodzinę, która kochała ją bez granic.

Kiedy nadszedł ostatni rok szkoły, Alexis wcale nie zamierzała powiększać swojego małego kręgu znajomych ani wychodzić przed szereg, ale pewne rzeczy muszą ulec zmianie – w końcu zmiana to jedyna stała w życiu.

Przydzielona na początku semestru do wspólnego projektu z trzema nowymi, tajemniczymi i zabójczo przystojnymi chłopakami, Alexis zostaje wystawiona na niejedną próbę.

Tanie teksty na podryw, chamstwo, czarujące uśmiechy, przejażdżki motocyklem, randki przy kawie i długie godziny spędzone razem sprawiają, że zaczyna kwestionować wszystko, co dotąd wiedziała.

Ale co się stanie, gdy zakocha się w jednym z nich? Tym z ciemnymi włosami i przenikliwymi zielonymi oczami? Co zrobi, gdy on dowie się o tajemnicy, którą skrywała przez całe życie? Alexis zaczyna żałować swoich decyzji i pragnąć, by spotkali się znacznie wcześniej, ale życie ma swój własny sposób na igranie z ludzkimi uczuciami. Czy jej sekret zniszczy ich nową relację, czy sprawi, że stanie się ona jeszcze silniejsza?

Rozdział 1

ALEXIS

„Obudź się, wstawaj. No dalej, obudź się”, powtarzał irytujący głos. Chwilę później ta osoba zaczęła mnie dość boleśnie szturchać.
„Obudź się, zanim spóźnisz się na swój pierwszy dzień po powrocie do szkoły”, powiedział głos po raz kolejny.
Jęknęłam i naciągnęłam kołdrę na głowę. „Zostaw mnie w spokoju”, marudziłam.
Szturchanie ustało, a ja wkrótce znowu zasypiałam, zupełnie jakby nikt mi przed chwilą nie przeszkadzał.
Nagle zostałam wyrwana ze snu, gdy zimna woda przesiąkła przez moją kołdrę. Byłam cała mokra i trzęsłam się bez opamiętania.
„Co do cholery!” wykrzyknęłam, po czym w pośpiechu zerwałam z siebie kołdrę i rzuciłam ją na podłogę.
Kto oblewa kogoś lodowatą wodą tak wcześnie rano?
Ta osoba śmiała się bez przerwy. Odwróciłam się i zobaczyłam, że to nikt inny jak James, mój wkurzający starszy brat.
Był pochylony i trzymał się za kolana, zwijając się ze śmiechu. „Mówiłem ci, żebyś wstała, prawda?” powiedział między wybuchami śmiechu.
Spojrzałam na niego z taką wściekłością, że najchętniej od razu bym go zabiła.
„Wynoś się! Chcę się przebrać”, powiedziałam, dzwoniąc zębami z zimna.
Ale on nadal się śmiał, nawet kiedy wychodził z mojego pokoju. „Masz dwadzieścia pięć minut, żeby się ogarnąć i wyjść do szkoły. Inaczej się spóźnisz, Alexis”, krzyknął przez ramię, zamykając drzwi mojej sypialni.
Nienawidziłam go.
Szybko wstałam z mojego wygodnego łóżka i poszłam do łazienki na szybki prysznic. Podczas mycia głównie dzwoniłam zębami, ponieważ woda była niewiarygodnie zimna. Potem owinęłam ciało ręcznikiem i przeszłam do mycia zębów. Szybko spróbowałam rozczesać moje rozczochrane, kręcone brązowe włosy, ale bez żadnego skutku.
Pobiegłam do pokoju i ubrałam się w zwykłą białą koszulkę z dekoltem w serek oraz niebieskie dżinsy. Założyłam buty i okulary. Potem wzięłam telefon z ładowarki i wepchnęłam książki do plecaka. Szybko sprawdziłam, czy mam wszystko, i zbiegłam na dół.
James siedział przy wyspie w kuchni, szybko jedząc pełen talerz naleśników i popijając sokiem pomarańczowym. „Zostało jeszcze trochę, jeśli chcesz”, powiedział z pełnymi ustami.
Ten chłopak je jak jakieś zwierzę, pomyślałam sobie. „Nie, podziękuję.”
„Jak wolisz”, powiedział, wkładając do ust kolejny widelec naleśników. „Masz tylko dziesięć minut, żeby dotrzeć do szkoły.”
Podeszłam do lodówki, wzięłam jabłko i butelkę wody, a następnie wyszłam z kuchni.
„Aha, Alexis”, krzyknął James, kiedy miałam już zamknąć drzwi wejściowe, „mama prosiła, żebyś dobrze się bawiła i spróbowała w tym roku znaleźć jakichś przyjaciół, okej?”
Przewróciłam oczami, bo mama mówiła mi to samo każdego roku. „Cześć, James”, odkrzyknęłam i zamknęłam drzwi.
Droga do szkoły zajmowała około dziesięciu minut, a ponieważ miałam mniej czasu, musiałam biec ile sił w nogach niczym szaleniec ścigany przez stado dzikich psów. Cały czas modliłam się do Boga, żeby pomógł mi dotrzeć na czas. Kiedy dobiegłam na szkolny parking, już sapałam i ciężko oddychałam.
Muszę poprawić swoją kondycję, pomyślałam sobie.
Sprawdziłam godzinę. Udało mi się zdążyć na cztery minuty przed dzwonkiem. Dzięki Bogu!
Korytarz był pełen uczniów. Wszyscy rozmawiali ze swoimi przyjaciółmi o feriach zimowych i innych sprawach. Podeszłam do swojej szafki, gdzie czekał już na mnie mój najlepszy przyjaciel, Asher.
„Wow! Pierwszy raz panna Punktualna spóźnia się do szkoły”, żartował Asher, kiedy do niego dotarłam.
Jego kiedyś długie, ciemnoblond włosy były teraz krótko obcięte i gładko zaczesane do tyłu. Miał na sobie białą koszulkę, a na nią narzuconą koszulkę drużyny futbolowej. Do tego nosił ciemne dżinsy.
„Tak, tak, śmiej się dalej, Ash”, powiedziałam, przewracając oczami. Następnie wpisałam kod do mojej szafki.
Asher poczochrał moje włosy i uśmiechnął się do mnie swoim uroczym uśmiechem, ale w jego turkusowych oczach kryło się coś jeszcze. „Zazwyczaj to ja z naszej dwójki się spóźniam, a dzisiaj byłem tu piętnaście minut przed czasem”, powiedział.
„Nawet nie wiem, dlaczego się z tobą przyjaźnię.”
„To dlatego, Al, że mnie kochasz i w żadnym wypadku nie mogłabyś beze mnie żyć w swoim smutnym życiu”, powiedział z bezczelnym uśmiechem. Następnie objął mnie ramieniem, kiedy ruszyliśmy do klasy. „Musisz zacząć trochę bardziej cieszyć się życiem i przestać być tak zamknięta w sobie. To twoja ostatnia klasa, a taką szansę masz tylko raz w życiu.”
Zatrzymaliśmy się przed salą od fizyki i dopiero wtedy zorientowałam się, że wzięłam podręcznik do historii zamiast do fizyki. „Nie, nie, nie.”
„Co się stało?”
„Muszę iść po mój podręcznik do fizyki.”
Asher przyglądał mi się przez dłuższą chwilę, po czym wybuchnął śmiechem. „Rany, to jest świetne”, powiedział. „Najpierw się spóźniasz, a potem zapominasz podręcznika.”
Zgiął się wpół ze śmiechu, a w jego turkusowych oczach pojawiły się łzy. Właśnie wtedy zadzwonił dzwonek. „Do zobaczenia na lunchu, Al.”
Odwróciłam się i pospieszyłam z powrotem do mojej szafki. Korytarz był pusty, ponieważ wszyscy byli już w klasach. Ja natomiast byłam zbyt zajęta szukaniem mojego podręcznika. Nie mogłam uwierzyć, że to wszystko dzieje się w mój pierwszy dzień ostatniej klasy.
W końcu znalazłam go zagrzebanego wśród wielu innych książek. Odwróciłam się, gotowa wrócić do klasy, kiedy zobaczyłam trzech bardzo przystojnych chłopaków. Właśnie wchodzili przez główne drzwi szkoły. Stałam tam i po prostu się na nich gapiłam, zupełnie bez słowa. Wszyscy mieli na sobie czarne skórzane kurtki i ciemne dżinsy. Mieli w sobie tajemniczą aurę i wyglądali na złych chłopców.
Zanim zdążyli zobaczyć, jak wzdycham do nich z miejsca, w którym stałam, odwróciłam się i ruszyłam do klasy. Na którą, bez wątpienia, byłam bardzo mocno spóźniona.
Po prostu świetnie!
***
Wiedza o społeczeństwie była jednym z moich ulubionych przedmiotów obok fizyki i matematyki. Pani Thompson, nasza nauczycielka, opowiadała o jakimś zadaniu na to półrocze. To zadanie miało stanowić trzydzieści procent naszej oceny końcowej.
„Dobrze klaso, teraz przydzielę wam partnerów. Proszę upewnijcie się, że oboje pracujecie, ponieważ będę oceniać każdego z osobna”, powiedziała, a potem zaczęła wyczytywać imiona ze swojej listy. „Casey, Michelle, Steve i Nate”, wywołała.
Dalej wyczytywała imiona wszystkich osób. Kiedy w końcu dotarła do mojego imienia, zorientowała się, że zostałam tylko ja. „Ojej, Alexis, wygląda na to, że zostałaś sama”, powiedziała przepraszającym tonem pani Thompson.
„Nic nie szkodzi, proszę pani. Mogę to zrobić...” Przerwano mi, gdy drzwi się otworzyły i do środka weszło trzech chłopaków, których widziałam wcześniej na korytarzu.
Wszystkie spojrzenia skierowały się na nich. Widziałam, że wszystkie dziewczyny patrzą na nich z zachwytem, a niektórzy chłopacy przypatrują się im z podziwem.
„Ach, to wy pewnie jesteście nowymi uczniami”, powiedziała pani Thompson. „Proszę, usiądźcie, bo mam wam coś ważnego do powiedzenia”, dodała.
Pani Thompson spojrzała na mnie. „Cóż Alexis, masz szczęście, ponieważ będziesz pracować z tymi trzema młodymi ludźmi. Mam też nadzieję, że oprowadzisz ich po szkole.”
Spojrzałam na nią zszokowana. Nie mogę z nimi pracować. Co będzie, jeśli zmuszą mnie do odrobienia całej pracy, a potem po prostu przypiszą sobie moje zasługi? pomyślałam.
Przerwał mi głos pani Thompson.
„Wszyscy musicie napisać raport o przebiegu procesu sądowego. Musicie przedstawić ważne dowody i argumenty”, powiedziała. „Dobrze, możecie teraz przejść do swoich grup i zacząć pracę do końca lekcji.” Wróciła do swojego biurka i usiadła.
Wstałam, a wszystkie oczy spoczęły na mnie, kiedy szłam na tył klasy, gdzie siedziało trzech chłopaków. Proszę, niech to pójdzie dobrze.
Przysunęłam sobie krzesło i usiadłam naprzeciwko chłopaka z jasnobrązowymi włosami i orzechowymi oczami, który wyciągnął do mnie dłoń. Niechętnie uścisnęłam mu rękę.
„Cześć! Jestem Jake”, powiedział i uśmiechnął się, pokazując dołeczki w policzkach. „To jest Kai”, powiedział Jake, wskazując na szatyna z oczami o kolorze oceanu, „i Nick”, dokończył, wskazując na ciemnowłosego chłopaka o oczach w kolorze leśnej zieleni.
Odwzajemniłam uśmiech. „A ja jestem Alexis, miło mi was wszystkich poznać.”
Cóż, to będzie bardzo długie zadanie.

Odkryj Galateę

Przeznaczona mojemu ojczymowiKrólewskie Dziedzictwo 5: Gdy zapada nówPoza bielą i czernią 4: D'AngeloTak, panie Knight. Księga 4: Część drugaŁotry z Blackwood 3: Beau

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Hot

by goshka

liczba książek: 133

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 155

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 6

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 68

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 80

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 36

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 19

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 73

MOJA

by Vajlet e63

liczba książek: 8