Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Co skrywają blizny Księga 2

Co skrywają blizny Księga 2

Autorzy
Natalie Le Roux
Lektury
113K
Rozdziały
54
Autorzy
Natalie Le Roux
Lektury
113K
Rozdziały
54
🚀Science Fiction💕Romantyczne👑Rodzina królewska i arystokraci💪🏻Obrońca🎭Dramatyczne👽Kosmici😊Niewinne

W królestwie na skraju chaosu król Zasrus musi stawić czoła potężnym wrogom i wewnętrznej zdradzie. W samym środku politycznego zamętu nawiązuje niespodziewaną więź z Ash, kobietą z trudną przeszłością. Odkrywając rodzące się między nimi uczucie, muszą jednocześnie zmierzyć się ze spiskami zagrażającymi stabilności królestwa. Z pomocą lojalnych sojuszników Zasrus i Ash walczą, by chronić swoich bliskich i zbudować przyszłość, w której zatriumfują miłość i sprawiedliwość.

Rozdział 1

Księga 2: Pod koroną

Zasrus

‘Pałac Królów’
‘Pięć Królestw’
Wpatrywałem się w Hynlama, przywódcę ludu Ful, niewidzącym wzrokiem. Jego słowa stały się dla mnie tylko szumem, bo myślałem o czymś zupełnie innym.
Szkoda, że mnie tam nie było, kiedy Raylon odnalazł Connie. Chciałbym zobaczyć jej minę na jego widok.
Nigdy bym nie pomyślał, że to właśnie ta kobieta z obcego świata rozkocha w sobie mojego brata.
Miałem taką nadzieję, kiedy zobaczyłem, z jaką pasją mu się postawiła pierwszego dnia ich znajomości.
Kiedy tylko zobaczyłem ją na statku Fulów i usłyszałem, jak odzywa się do Raylona, wiedziałem, że muszę działać. Nie podobało mi się, że muszę zgrywać potwora, żeby znowu zaczęli ze sobą rozmawiać. Ale mój plan zadziałał.
Siedziałem przy wielkim, kamiennym stole. Bawiłem się palcami moimi czarnymi włosami opadającymi na ramiona. Uśmiechnąłem się.
On zasługuje na każdą chwilę szczęścia.
„Czy nasze kłopoty cię bawią, królu Zasrusie?” zapytał Hynlam.
Odepchnąłem od siebie te myśli i wyprostowałem się. „Nie. Wybacz mi, zamyśliłem się” powiedziałem, zmuszając się do skupienia.
„To, o czym mówisz, jest bardzo poważne. Wiem, że to niebezpieczeństwo zagraża nie tylko twoim ludziom, ale też mojemu królestwu. Sojusz, który proponujesz, to mądra decyzja.
„Rozpoczniemy naszą współpracę od wymiany informacji. Muszę wiedzieć wszystko, co wiesz o tym wrogu”.
Hynlam skinął głową Fulowi, który siedział obok niego. Powiedział: „Nie mamy o nich zbyt wielu informacji.
„Wiemy tylko tyle, że kiedy ostatnio z nimi walczyliśmy, mieli małą flotę. A i tak prawie nas zniszczyli. Obawiam się, że tym razem obudzi się znacznie większa siła”.
„Dlaczego w ogóle zaczęliście z nimi walczyć?”
Hynlam wziął głęboki oddech. „Znaleźliśmy uśpioną planetę. Były na niej słabe ślady życia.
„Wysłałem moich badaczy, żeby przyjrzeli się tej nowej planecie. Kiedy nie wrócili, wysłałem okręt wojenny, by sprawdził, co się stało. Wtedy właśnie trafiliśmy na wrogie statki.
„Wszystkie nasze próby zbadania tej planety i tej nowej rasy skończyły się zniszczeniem naszych maszyn i śmiercią badaczy”.
„I obawiasz się, że znów mogą się obudzić? Że ta rasa będzie chciała ponownie zaatakować?”
„Jesteśmy tego pewni. Ostatnie wiadomości z wrogiej planety były niepokojące. Zaczęło się tam zbierać wiele wielkich statków. Zauważyliśmy tam dużo większy ruch na powierzchni.
„Nie możemy ich obserwować ani zbierać więcej informacji. Niszczą wszystko, co wysyłamy na ich planetę”.
„Jak myślisz, kiedy może nastąpić ten atak?”
Pokręcił głową. „Nie wiem. Za tydzień, za rok. Trudno to ocenić bez dalszych badań”.
Tego mi teraz brakowało. Nie dość, że muszę zajmować się traktatami, to jeszcze mam to nowe zagrożenie dla mojego domu.
Ale nie mogę o tym myśleć dzisiaj.
Wypuściłem ciężko powietrze. „Dobrze. W takim razie porozmawiam z moimi ludźmi i zaczniemy układać plan. Ale jeszcze nie dziś. Muszę wziąć udział w uroczystości. Wybacz mi, ale moja córka ma dziś urodziny.
„Możesz zostać i świętować razem z nami, jeśli masz na to ochotę. Potraktuj to jako pierwszy krok w naszej owocnej współpracy”.
Wciąż czułem się nieswojo w towarzystwie Fulów. Wojna, którą z nimi zacząłem z powodu mojej rozpaczy, zabiła wielu ludzi po obu stronach. Jednak oni uratowali życie Laylar.
Dzięki technologii, którą nam dali, ocalili wszystkie moje dzieci i mnóstwo innych osób. Musiałem nauczyć się ich w pełni akceptować.
Hynlam skinął głową. „Bardzo dobrze. Dziękuję za zaproszenie. Zgadzam się. Muszę tylko zapytać, jaki prezent byłby odpowiedni dla dziecka w jej wieku”.
Zaśmiałem się cicho. „Ona nie jest już dzieckiem, mój przyjacielu. Ma dwadzieścia jeden lat. Twoi ludzie podarowali jej dar życia. Nie uważam, żebyś musiał dawać jej coś więcej”.
„Ale nie wypada pojawić się na przyjęciu bez prezentu”.
Zastanowiłem się nad tym przez chwilę.
Dałem jej wszystko, czego kiedykolwiek pragnęła. Czego ona mogłaby jeszcze chcieć?
„Nie wiem, co mógłbyś jej podarować. Jeśli jednak chcesz, to zrób jej niespodziankę” powiedziałem, wychodząc z pokoju.
Skierowałem się w stronę swojego gabinetu. Z wielkiej sali dobiegł mnie śmiech Tomleego i Asytar.
Te dwa łobuzy znów coś knują, pomyślałem. Zmieniłem kierunek, żeby zobaczyć, co wymyślili.
Wyszedłem do ogromnej, otwartej sali. Wszędzie roiło się od ludzi. Kucharze i dekoratorzy wszystkich kształtów i rozmiarów uwijali się w pośpiechu. Przygotowywali wszystko na dzisiejsze przyjęcie Laylar.
Strażnicy pokazywali robotnikom, gdzie ustawiać wielkie stoły, krzesła i resztę sprzętu.
Na środku sali zauważyłem Tomleego. Stał obok bardzo wysokiej pielęgniarki z rasy Wamrox.
Kobieta mierzyła grubo ponad trzy metry. Wyciągała swoje cztery długie, chude ramiona wysoko w górę. Tymczasem Asytar huśtała się na białym materiale, który zwisał z sufitu.
„Asytar!” krzyknąłem, a serce zabiło mi mocniej.
Jeśli stamtąd spadnie, zginie na miejscu!
Asytar spojrzała mi w oczy. Pomachała do mnie z szerokim uśmiechem. Potem odbiła się stopami od ściany przy suficie, żeby pohuśtać się jeszcze szybciej.
„Złaź stamtąd!” wrzasnąłem do niej. Moje serce pędziło, a mięśnie zesztywniały z nerwów, gdy patrzyłem, jak beztrosko fruwa w powietrzu.
Zrobiła niezadowoloną minę. Rozhuśtała się z powrotem w stronę kobiety Wamrox. Nagle krzyknęła: „Łap mnie!” i puściła się materiału.
Serce zamarło mi w piersi. Patrzyłem, jak spada z sufitu prosto w bezpieczne cztery ramiona Wamrox.
Kiedy kobieta postawiła ją na podłodze, zamknąłem oczy i potarłem czoło. To dziecko w końcu mnie wykończy.
Pokręciłem głową. Wyszedłem z sali, zanim zdążyłem powiedzieć coś, czego bym żałował. Ruszyłem z powrotem do swojego gabinetu. Gdy tylko wszedłem do środka, w moim uchu rozległ się sygnał połączenia.
Chwilę później usłyszałem głos mojego brata. Uśmiechnąłem się.
„Witaj, Zas” powiedział.
Mój uśmiech stał się jeszcze szerszy. „Słucham? Z kim rozmawiam?”
„Tu Raylon. A jak myślisz, kto inny to mógłby być?”
„Raylon?” powtórzyłem i podszedłem do biurka. „Hmm, Raylon? Nie, chyba nie przypominam sobie tego imienia”.
„Bracie, jesteś dorosłym mężczyzną. Zachowuj się odpowiednio do wieku” odpowiedział, ale w jego głosie słychać było rozbawienie.
„Miałem kiedyś brata, który nazywał się Raylon. Nie widziałem go już od bardzo dawna”.
Raylon milczał, a ja czekałem.
„Skończyłeś już?” zapytał w końcu. Parsknąłem śmiechem.
„Jak tam u ciebie i u Connie?” zapytałem, siadając na krześle.
„Dobrze. Bardzo... bardzo dobrze. Czy wszystko na dzisiejszy wieczór jest już załatwione?”
Westchnąłem. „Raylon, pamiętasz przecież, że to moja córka. Wiem doskonale, jak zorganizować dla niej przyjęcie”.
„Może i jest twoją córką. Ale obaj wiemy, którego z nas woli”.
„Tak, wygrałeś. Trudno z tym dyskutować” mruknąłem. Usłyszałem, jak się śmieje.
Mój uśmiech zniknął. Oparłem ręce o stół. „A co z Reinem?”
„Co ma z nim być?”
„Podjąłeś już decyzję?”
Raylon przez dłuższą chwilę milczał. W końcu powiedział: „Podjąłem decyzję jeszcze zanim opuściłem królestwo. Ale sam to powiedziałeś, bracie. To twoja córka”.

Odkryj Galateę

W rękach alfy: Letnie igrzyskaMała kocicaNasza Delilah Książka 2Boskie smoki 2: Narzeczona dla boga górŻycie to nie gra

Najnowsze publikacje

Nasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: Beau

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 73

Chętnie wrócę

by BADZIA

liczba książek: 58

Do zakonczenia

by Agnieszka

liczba książek: 56

Hot

by goshka

liczba książek: 103

Chętnie wrócę

by Panna Anna

liczba książek: 54

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Magdalena

by Sloneczko97

liczba książek: 68

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4

Good book but 1/2 spicy 🌶️🌶️

by Chicken Momma

liczba książek: 36

Finished books Library 2

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 476

Books read and loved 2

by Lau reads n reads

liczba książek: 215