
Twórca Gry
Autorzy
Noah Ashlee
Lektury
5,9M
Rozdziały
33
Ostateczna Dysertacja
NOVA
Bawię się luźną nitką swetra, siedząc w gabinecie doktora Ronana. Nie mam pojęcia, dlaczego wezwał mnie na to niespodziewane spotkanie.
Wiem tylko, że chodzi o moją pracę dyplomową, i to mnie niepokoi.
Jest sierpień. Powinnam już mieć ocenę końcową, ale jej nie dostałam. Skończyłam studia, jednak dyplom jeszcze do mnie nie dotarł.
Podjęłam spore ryzyko z tematem mojej pracy – nadając jej osobisty charakter – i nie jestem pewna, jak wypadłam na tle innych studentów.
Wielu ludzi myśli, że bycie bardzo inteligentnym oznacza, iż wszystko przychodzi mi z łatwością, w tym nauka. Ale to nieprawda.
Przeskoczenie dwóch klas oznaczało, że musiałam się naprawdę przyłożyć, żeby nadążyć za trudniejszymi zajęciami. Przekonałam się, że zdobycie doktoratu wśród studentów, którzy wiedzieli więcej i mieli grubsze portfele, było nie lada wyzwaniem.
Musiałam przywyknąć do ciężkiej pracy i robiłam to, gdy większość moich rówieśników kończyła studia licencjackie lub wyprowadzała się z akademików.
Teraz mam 24 lata, w świecie, gdzie otaczający mnie ludzie są 4 lata starsi.
Nie mam zbyt dużego doświadczenia życiowego i zdobyłam doktorat z matematyki i fizyki, ale nie wiem, co z nim począć.
Moje emocje nie dojrzały tak, jak powinny.
Większość dziewczyn w moim wieku miała już chłopaków, pierwszy pocałunek i pierwszy orgazm.
Testy mówią, że jestem bystrzejsza niż większość moich rówieśników, ale w kontaktach z ludźmi jestem jak słoń w składzie porcelany.
Próba nadrobienia zaległości w przyjaźniach i uczuciach jeszcze bardziej utrudniała mi nadążanie za nauką.
Pracuję też na dwóch etatach, aby pomóc ojcu i sobie. Jestem zdziwiona, że dostałam same piątki ze wszystkich przedmiotów – może z wyjątkiem pracy dyplomowej. Na razie.
Zastanawiam się, dlaczego doktor Ronan tak długo zwleka, gdy słyszę otwierające się drzwi. Wygładzam tanią spódnicę, gdy przystojny mężczyzna siada przy biurku z żółtą teczką.
Pierwszego dnia zajęć polubiłam mojego profesora. Wydawał mi się inteligentny, ale wyluzowany, a jego niebieskie oczy, siwe włosy i zadbana broda wyglądały atrakcyjnie.
Nie przypomina typowego belfra. Wygląda bardziej jak ktoś, kto pracuje na świeżym powietrzu niż profesor, ale właśnie dlatego kobiety – takie jak ja i moje koleżanki – go lubią.
Niestety dla nas, jest bardzo szczęśliwie żonaty.
– Przepraszam, że musiałaś czekać, Nova. Byłem długo na telefonie i właśnie skończyłem – mówi doktor Ronan.
Wygląda na bardzo zadowolonego. Cieszę się, że nie wezwał mnie tu, by powiedzieć, że moja praca była do bani, ale teraz jestem ciekawa.
– Nic nie szkodzi. Ale dlaczego tu jestem?
Doktor Ronan śmieje się i jest tak podekscytowany, że aż denerwuje mnie oczekiwanie na jego wiadomość.
– Panno Connors, nigdy nie miałem pracy tak nowatorskiej i odmiennej jak twoja, i chcę, żebyś wiedziała, że podzieliłem się nią z kimś.
Znowu ciągnę za nitkę, czekając, aż będzie kontynuował.
To normalne, że nauczyciele dzielą się pracami studentów, ale nienormalne jest, gdy zachowują się, jakby 20-stronicowa praca o tym, jak fizyka może pomóc słabej drużynie futbolowej – i może uratować posadę rozgrywającego – była ekscytująca jak Gwiazdka dla małego dziecka.
– Panno Connors, czy wiesz, kim jest Gabriel Winters?
Moja szczęka opada i nie jestem pewna, czy dobrze usłyszałam.
– Czy powiedział pan Gabriel Winters, trener Atlanta Crusaders?
Chyba nie podzielił się moją pracą z trenerem drużyny, o której pisałam, prawda? Teraz się martwię.
Nie wiem, jak trener zareagowałby na krytykę planów gry jego najlepszego zawodnika przez jakąś studentkę matematyki.
– Tak, Nova. Wysłałem ją jemu i Mike'owi Rodneyowi, który planuje ofensywę. Nie sądziłem, że ją przeczytają, ale zrobili to. Właśnie rozmawiałem z Rodneyem przez telefon i chce, żebyś przyjechała na rozmowę.
Mój profesor klaszcze jak podekscytowana mała dziewczynka i nie mogę powstrzymać się od radości. Ale jest jedna rzecz, której nie rozumiem...
– Chwileczkę. Kiedy mówi pan rozmowa... Co...
– Chce cię zatrudnić, żebyś pomogła mu z ofensywą w tym sezonie. Nova, twoja praca była tak dobra, że drużyna NFL chce cię zatrudnić, żebyś ją wykorzystała!
Próbuję słuchać doktora Ronana po usłyszeniu „zatrudnić cię” i „drużyna NFL”, ale nie mogę.
Mogę myśleć tylko o tym, że idę na rozmowę o pracę, o której nigdy nie marzyłam, że mogłabym ją dostać.
Po tym, jak moja matka odeszła, gdy miałam 12 lat, ja i tata oglądaliśmy razem futbol, żeby poczuć bliskość i poradzić sobie z jej odejściem.
Pokochałam ten sport i stał się on dla mnie i taty jak religia. Dorastałam, oglądając Atlanta Crusaders, a teraz chcą, żebym dla nich pracowała?
Pierwsza myśl po wyjściu z gabinetu profesora to: Muszę powiedzieć tacie.










































