Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Królowa mojego serca

Królowa mojego serca

Autorzy
Omolade Ayisat
Lektury
406K
Rozdziały
20
Autorzy
Omolade Ayisat
Lektury
406K
Rozdziały
20
👨‍👩‍👧‍👦Sagi rodzinne💰Miliarderzy💪🏻Obrońca☕Przytulne🏙️Współczesne💕Romantyczne👩🏻‍🍼Matki😊Niewinne🤑Miliarderzy

Ronald ratuje wycieńczoną kobietę oraz jej dziecko, które znajduje na poboczu drogi, i zabiera je do szpitala. Mimo jej stanu, mężczyzna nie potrafi zignorować jej urody. Raina, kochająca matka i szefowa kuchni, uciekła z toksycznego związku, zabierając ze sobą córkę, ale ostatecznie straciła przytomność przy drodze. W szpitalu spada na nią kolejna tragedia — dowiaduje się, że poroniła i straciła ciążę. Ze złamanym sercem postanawia zaufać dobroci miliardera, gdy ten otwiera przed nią swój dom, a także — o czym ona jeszcze nie wie — swoje serce. Ich dzieci od razu się ze sobą zżywają i stają się nierozłączne — oboje marzą o tym, by ich rodzice wzięli ślub i dali im młodsze rodzeństwo. Czy Raina zdoła wyleczyć się z traumy oraz nauczy się ufać i kochać Ronalda? Czy zostanie królową jego serca?

Kategoria wiekowa: 18+

Rozdział 1

RONALD

„Myślę, że to już wszystko na dzisiaj, Gabriel. Muszę już jechać do domu. Wiesz, że Alessandra nie pójdzie spać beze mnie” – powiedział Ronald, wstając z krzesła za biurkiem i zaczynając porządkować akta.
Próbował posegregować dokumenty, by oddzielić te, które musiał zabrać na weekend do domu, aby nad nimi popracować, od tych, które miały zostać w biurze.
„Nie ma sprawy. Skończyliśmy naszą pracę na dziś. Jemma też pewnie się już o mnie martwi” – odpowiedział Gabriel.
„W takim razie lepiej rusz swój tyłek z tego krzesła i nie każ tej ciężarnej kobiecie na siebie czekać” – ostrzegł Ronald.
„Masz rację, bracie. Do zobaczenia w poniedziałek. Pozdrów Alessandrę” – powiedział Gabriel, wstając i przytulając Ronalda na pożegnanie.
„Pozdrów też Jemmę. Pewnie wpadniemy do was w ten weekend” – powiedział Ronald.
„Na pewno bardzo się z tego ucieszy” – powiedział Gabriel, po czym wyszedł z biura Ronalda.
Ronald Gidwani był odnoszącym sukcesy dyrektorem. Nie był najbogatszym człowiekiem w kraju, ale z pewnością znajdował się w pierwszej szóstce. Był samotnym ojcem uroczej, sześcioletniej córki, Alessandry.
Ojciec Ronalda zmarł dwa lata temu, przez co została mu tylko mama, młodsza siostra Elena, Alessandra oraz najlepszy przyjaciel, Gabriel.
Bycie dyrektorem generalnym firmy telekomunikacyjnej nie było łatwym zadaniem, ale Ronald świetnie sobie radził dzięki swojej pracowitości.
Ronald był pewien, że Alessandra jeszcze nie śpi, mimo że za kilka minut dochodziła dziewiąta. Była przyzwyczajona do tego, że czytał jej bajki na dobranoc, dlatego nie chciała iść spać, dopóki jej nie otulił.
Ronald nie miał w zwyczaju zostawać w biurze do późna, ale dzisiejszy dzień był wyjątkiem z powodu nawału pracy.
W dodatku przez cały dzień padał deszcz, a wieczorem opady stały się jeszcze silniejsze, więc nie uważał, że jazda autem w taką pogodę to dobry pomysł.
Jako dyrektor generalny i założyciel swojej firmy, Ronald miał najlepsze, największe i najdroższe biuro w całym budynku.
Po uporządkowaniu dokumentów na biurku schował do brązowej skórzanej teczki te, które zamierzał zabrać do domu. Sięgnął po swoje telefony komórkowe, włożył je do kieszeni, a następnie wyszedł z biura.
Zamiast pojechać windą, Ronald zszedł po schodach, ponieważ była to szybsza droga na podziemny parking.
Niemal natychmiast dotarł na parking i skierował się do swojego samochodu, który był zaparkowany na miejscu zarezerwowanym dla dyrektora.
Na parkingu panowała cisza, zakłócana jedynie odgłosem spadających z nieba kropel. Wciąż padało, ale deszcz nie był już tak silny jak godzinę temu.
Ronald odesłał swojego kierowcę już wcześniej, gdy tylko zorientował się, że zostanie długo w biurze, więc nie miał innego wyjścia, jak tylko samemu poprowadzić samochód.
Kładąc teczkę na tylnym siedzeniu, Ronald usiadł z przodu, odpalił silnik i wyjechał z parkingu.
Ronald i jego kierowca zazwyczaj korzystali ze skrótu, ale dzisiejszy dzień był inny – Ronald przegapił zakręt, więc postanowił pojechać dłuższą trasą.
Ronald zauważył, że większość sklepów była już zamknięta, a sama droga wydawała się opustoszała, co było bardzo dziwne. „Może to przez ten deszcz” – szepnął do siebie.
Gdy zatrzymał się na czerwonym świetle, coś przykuło jego uwagę.
Na zewnątrz padał deszcz, więc wszystko było lekko zamazane, ale dostrzegł kobietę leżącą na ziemi i klęczącą obok niej małą dziewczynkę, mającą nie więcej niż trzy latka.
Dziecko potrząsało górną częścią ciała kobiety swoimi małymi rączkami, błagając, by wstała.
Światło zmieniło się na zielone, więc Ronald pokręcił głową i odjechał. Uznał, że to i tak nie jego sprawa.
Jechał dalej w stronę swojego domu, ale nie mógł wyrzucić z głowy sceny z młodą kobietą na ziemi i płaczącą wniebogłosy małą dziewczynką.
Ronald westchnął ciężko, po czym zawrócił i pojechał w kierunku miejsca, gdzie widział je wcześniej.
Wyłączając silnik, zdjął marynarkę i położył ją na przednim siedzeniu pasażera.
Przypominając sobie, że ma parasol w bagażniku, Ronald chwycił go od razu po wyjściu z auta. Rozłożył go, a następnie podszedł do osób, którym zamierzał pomóc.
„Mamo, boję się. Proszę, obudź się” – powiedziała ze łzami mała dziewczynka, wciąż potrząsając ciałem matki. Zarówno dziecko, jak i kobieta, były całkowicie przemoczone.
„Hej”. Ronald kucnął obok małej dziewczynki.
„Mama” – powiedziała, wskazując na leżącą na ziemi kobietę, podczas gdy po jej twarzy spływały kolejne łzy.
„Wszystko w porządku. Twojej mamie nic nie będzie. Musimy zabrać ją do szpitala” – powiedział Ronald podniesionym głosem, ponieważ deszcz padał coraz mocniej. Zadzwonił pod 911 i wkrótce na miejsce przyjechała karetka na sygnale.
Trzymając nad nimi parasol, pomógł ratownikom zanieść trzylatkę do karetki.
Ratownicy zajęli się jej nieprzytomną matką.
Ronald zauważył wokół mnóstwo krwi, ale nie potrafił określić, z jakiej części ciała pochodzi. Dostrzegł też zasinienie na jej twarzy i ramieniu; wyglądała, jakby ktoś ją uderzył.
Odwrócił się z powrotem do małej dziewczynki, która patrzyła na niego swoimi wielkimi, niebieskimi oczami i trzęsła się.
Wszedł do karetki, sięgnął po swoją marynarkę, wyjął z jej kieszeni telefony, a następnie owinął nią dziewczynkę.
„Dziękuję” – szepnęła cicho. Gdyby Ronald nie skupiał na niej swojej uwagi, nawet by tego nie usłyszał.
„Słucham?” – zapytał, marszcząc brwi.
„Mama powiedziała, że powinnam podziękować, gdy ktoś mi pomaga”.
„Nie ma za co” – odpowiedział Ronald i uśmiechnął się do niej, zapinając jej pas bezpieczeństwa. „Jak masz na imię?” – zapytał.
„Adriana. A moja mama to Raina. A ty?” – zapytała.
„Jestem Ronald” – odpowiedział, a ona kiwnęła głową.
„Mogę mówić do ciebie wujku Ronnie?” Spojrzała na niego niewinnymi oczami.
„Jasne!” – odpowiedział ciepło. „Zobaczymy się w szpitalu, dobrze?”
Kiedy ratownicy wnieśli Rainę na noszach do karetki, Ronald wysiadł, wsiadł do swojego samochodu i pojechał za ambulansem do szpitala.

Odkryj Galateę

Kuszona przez szefa Książka 2Na wagę złotaDwa serca, jedna duszaW rękach alfy: Pierwszy wilkBracia Brimstone Książka 6: Jeździec

Najnowsze publikacje

Związani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocDobrzy, źli i upiorniWrzące żądze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 11

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33

Chętnie wrócę

by BADZIA

liczba książek: 58

Hot

by goshka

liczba książek: 106

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 74

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 164

NIE przeczytane...

by Izabela28

liczba książek: 46

Przeczytane z serii

by Panna Anna

liczba książek: 83

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4