Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Królowa Wojowników Tom 2

Królowa Wojowników Tom 2

Autorzy
Danni D
Lektury
18,3K
Rozdziały
30
Autorzy
Danni D
Lektury
18,3K
Rozdziały
30
🐺Paranormaline🐺Wilkołaki i zmiennokształtni💔Odrzucony partner🎭Dramatyczne👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner💘Przeznaczeni partnerzy🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💪SIlne kobiety👑Rodzina królewska i arystokraci

Życie Ariel zmienia się diametralnie, gdy pojawia się jej były przeznaczony, Xavier, błagając o pomoc w uratowaniu porwanego syna z rąk Łowców. Mimo bolesnej przeszłości Ariel się zgadza, uruchamiając łańcuch wydarzeń, które wystawią na próbę jej lojalność, odwagę i serce. Mierząc się ze starymi ranami i nowymi niebezpieczeństwami, Ariel musi stawić czoła swoim największym lękom i zdecydować, gdzie leży jej prawdziwa wierność. Czy znajdzie w sobie siłę, by ocalić rodzinę i samą siebie?

Niespodziewany gość

ARIEL

Mój ex-przeznaczony partner jest w moim pokoju.
Co.
Do.
Cholery.
Ten, który mnie odrzucił.
Ten, który zerwał naszą więź godową.
Ten, który mnie wygnał.
Ten, który powiedział mi, że już nigdy nie chce widzieć mojej twarzy.
Tak, ten ex-przeznaczony partner.
I on właśnie poprosił mnie o pomoc?
Czy ja śnię?
Czy Księżycowa Bogini robi sobie żarty?
Myślałam, że Xavier zniknął z mojego życia na dobre, a teraz jest tuż przede mną, siedząc na moim łóżku.
– Ja… nie wiem co powiedzieć – to jest prawda.
Całkowicie brak mi słów.
– Wiem, że to musi wydawać się nielogiczne – odpowiada Xavier z wahaniem, wstając i podchodząc do mnie. – Nie musisz nic mówić... Potrzebuję, żebyś mnie wysłuchała.
Nie jestem pewna, czy Xavier zasługuje na moją uwagę, ale jest coś w jego oczach, co zmusza mnie do słuchania.
Może być dupkiem najwyższego kalibru, ale ja naprawdę chcę usłyszeć, co ma do powiedzenia.
– Śmiało – mówię, krzyżując ręce.
To powinno być ciekawe.
– Po pierwsze… przepraszam za to, jak wszystko się skończyło – mówi, patrząc na ziemię.
– Masz na myśli odrzucenie mnie i wyrzucenie ze stada? – pytam, tylko na wypadek, gdyby zapomniał, do czego się przyznaje.
– Tak – odpowiada, jego oczy nagle łapią kontakt z moimi. Wygląda, jakby naprawdę było mu przykro. – Ja… miałem trudny okres. Spotkanie cię po dwóch latach i dowiedzenie się, że jesteś moją przeznaczoną partnerką...
Jego słowa urywają się, gdy jego wzrok znów opada na podłogę.
– Nie tak powinienem był to załatwić – mówi cicho.
Delikatnie to ujmując.
– Co cię tu sprowadza?– pytam podejrzliwie. – Powiedziałeś, że potrzebujesz mojej pomocy, a nie przebaczenia.
Nie mogę udawać, że to nie są przeprosiny, na które nie zasługuję, ale w tym momencie nie chcę niczego od Xaviera.
Ja jestem z Alex, a Xavier jest z moją siostrą.
Bogini tylko wie, co ona myśli o jego spotkaniu ze mną.
– Potrzebuję twojej pomocy – odpowiada, jego ton nagle staje się mroczny. – Chodzi o Łowców.
Moje serce prawie się zatrzymuje.
Przeżyłam przez nich piekło. Nie jestem zbyt chętna, aby angażować się w cokolwiek związanego z nimi.
– Xavier, nie mogę ponownie tego przechodzić, co spotkało mnie z ich rąk. I szczerze mówiąc, ja też nie mogę przechodzić tego, co wydarzyło się między nami. Nie jestem pewna, dlaczego przyszedłeś do mnie, ale...
– Ariel, oni zabrali mojego syna – mojego jedynego dziedzica...
Dreszcz przebiega mi po kręgosłupie, a mój wilk zaczyna skomleć w mojej głowie.
– O moja bogini...
– To twój siostrzeniec… a ty znasz Łowców lepiej niż ktokolwiek inny – mówi Xavier, jego głos staje się coraz bardziej napięty. – Proszę, musisz mi pomóc go odzyskać.
Nigdy nawet nie spotkałam mojego siostrzeńca...
Mam zakaz powrotu do mojego stada.
Ale wiadomość, że jest w niebezpieczeństwie...
Wiem, że nie mogę tego zignorować.
Natychmiast przechodzę w tryb wojownika stada.
– Powiedz mi wszystko, co się stało – mówię stanowczo. – Potrzebuję wszystkich szczegółów.
– Zabrali go w nocy… zabili kilku naszych strażników – warczy.
– Skąd wiesz, że to byli Łowcy? – pytam.
Xavier podwija rękaw i pokazuje mi niezagojone oparzenie – ślady po srebrze.
– Mieli srebrne noże myśliwskie. Miałem szczęście, że nie stało mi się nic gorszego. Ale ja… nie mogłem ich powstrzymać.
Nie mogę sobie nawet wyobrazić, co musi teraz czuć Xavier...
I Natalia też.
Nie życzyłabym tego mojemu najgorszemu wrogowi – a tymi w zasadzie są Xavier i Natalia.
– Czy próbowałeś ich tropić? – pytam. Pozwalając, aby moje współczucie wzięło górę nade mną, siadam obok Xaviera.
– Tak, ale zgubiliśmy trop – odpowiada. – Ty masz z nimi więcej doświadczenia. Może mogłabyś je wykorzystać?
– Ale to by znaczyło, że muszę...
– Wrócić do stada – mówi Xavier, kończąc moją myśl.
Jestem zdezorientowana. Czy on odwołuje moje wygnanie?
– Nigdy nie powinienem był cię wygnać – mówi, kładąc rękę na moim ramieniu. – Proszę… pomóż mi odnaleźć mojego syna.
Stalowe serce zderza się z moją głową.
Myśli wędrują mi w różne miejsca.
A mój wilk nie pomaga.
Wiem! Wiem! – krzyczę do niej wewnętrznie.
Muszę pomóc Xavierowi, ale...
Jak mogę wrócić do miejsca, z którym wiąże się tyle złych wspomnień?
Jedna rzecz jest pewna...
Muszę powiedzieć Alex.

ALEX

– Alex, mówię tylko, że musisz myśleć o swojej przyszłości – mówi mama z odrobiną osądu, popijając kawę.
Mówiła o tym przez całe śniadanie, przynudzając o tym, że powinienem się ustatkować.
Myślałem, że do tej pory się nauczyła.
– Mamo, szczerze mówiąc, co to za pośpiech? Jestem teraz szczęśliwy. Nie potrzebuję ceremonii godowej ani nic z tych rzeczy – odpowiadam sfrustrowana.
Czy ona naprawdę zapomniała, jak katastrofalna była moja ostatnia próba ceremonii godowej?
– Jest mnóstwo czasu na podjęcie tych decyzji – mówię stanowczo – i to jest moje ostatnie słowo w tej sprawie.
Zaczyna nerwowo żuć swoje paznokcie. Wygląda na to, że zamierza się kłócić, ale w końcu lepiej się nad tym zastanawia.
Zamiast tego, w milczeniu patrzy przez okno z wyraźnym smutkiem w oczach.
Cholera, nie byłem dla niej zbyt ostry, prawda?
Spoglądam na tatę, który chwiejnie podnosi kubek z kawą.
Był dziwnie cichy przez całą tę rozmowę.
– Co ty o tym myślisz? – pytam, mając nadzieję, że stanie po mojej stronie. Mój tata może i przekazał mi większość królewskich obowiązków, ale w moich oczach to on wciąż jest królem.
Jego zdanie znaczy dla mnie wszystko.
Bierze głęboki wdech i powoli mówi: – Ja... myślę, że twoja matka po prostu chce dla ciebie jak najlepiej. I ja też.
– I co z tego? Wy dwoje uważacie, że po prostu marnuję swój czas? Tak? – pytam defensywnie.
Moja matka patrzy na mnie z wahaniem. – Czy Ariel znowu spędziła z tobą noc? Widziałam ją rano, jak się spieszyła.
Znowu tu.
Prawdziwy powód, dla którego mama tak bardzo ​​chce mi znaleźć partnerkę.
– Sądzisz, że nie jest dla mnie wystarczająco dobra… – mówię z niskim warknięciem. – Kurwa... Powinienem był wiedzieć, że chodzi o Ariel.
– Uważaj, jak mówisz do swojej matki – tata stara się mówić z autorytetem, ale jego głos wychodzi słaby i zmęczony.
Co się z nim ostatnio dzieje?
– Alex, kochanie, wszystko ci się pomyliło – mówi mama, podnosząc ręce. – Chciałam powiedzieć...
– Że ona nie jest dla mnie odpowiednia? Że jest tylko niską wojowniczką ze stada, która nie jest godna króla? – pytam, wściekły.
– Nie... To, co miałam zamiar powiedzieć – mama krzyżuje ręce, patrząc nieco zirytowana – jest to, że następnym razem należy zaprosić ją na śniadanie.
– Och… – mówię, czując się zawstydzonym.
Ostatnio czułem się trochę niepewnie. Nowy związek nie zawsze jest najłatwiejszy i może zrzuciłem to na mamę...
Może za bardzo się tym przejmuję?
Sięga przez stół i kładzie swoją dłoń na mojej.
– Alex, cieszę się, że jesteś szczęśliwy, i szczerze mówiąc… Ariel jest więcej warta – mówi, posyłając mi szczery uśmiech. – Chciałabym po prostu zobaczyć jej trochę więcej. Wiem, że nie zawsze byłam najcieplejsza dla Ariel, ale proszę, daj jej znać, że może do nas przyjść w każdej chwili.
Kiwam głową, wdzięczny za wysiłek mojej matki.
– Olivia jest dobrą dziewczyną – mówi nagle tata, zwracając się do mnie. – Będzie z niej świetna partnerka.
– Ariel… – mówi mama nerwowo, poprawiając go – ma na imię Ariel, kochanie.
– Ach, tak, Ariel – mówi odległym tonem – oczywiście. Po prostu wyleciało mi z głowy.
Rzucam zaniepokojone spojrzenie na moją matkę, która unika kontaktu wzrokowego ze mną.
To niepokojące słyszeć, jak tata odnosi się do Ariel, używając imienia mojej zmarłej partnerki, ale to nie wszystko, co mnie martwi.
Jest bardziej blady niż zwykle, a jego słowa są powolne i urywane.
Nie jestem pewna, co się dzieje, ale...
Coś jest nie tak z tatą.
***
Kiedy wracam do swojego pokoju po śniadaniu, jestem zaskoczony, zastaję Ariel czekającą na mnie.
To zaskoczenie zmienia się w oburzenie, gdy opowiada mi o swoim niespodziewanym gościu.
Teraz nie mogę myśleć o niczym innym, jak tylko gniewnie chodzić tam i z powrotem po moich komnatach, gotowy, żeby się zmienić i rozerwać coś na kawałki.
– On ma tupet, pokazując się tutaj – warczę – po tym, co zrobił z tobą, powinienem…
Ariel uspokajająco umieszcza dłoń na mojej piersi. – Alex, cieszę się, że zrobił to, co zrobił. Xavier zrywając naszą więź, pozwolił mi stworzyć o wiele silniejszą... z tobą.
Podjął słuszną rację.
Mimo to myśl o tym, że ten dupek pojawił się w pokoju Ariel, sprawia, że krew mi się gotuje.
– Nie ma mowy, żebyś z nim poszła! – krzyczę. – On chce, abyś znów znalazła się na celowniku Łowców!
– Alex, to moja rodzina – argumentuje Ariel. – Nie mogę po prostu siedzieć i nic nie robić!
– Ale Ariel, poczyniłaś tak wielkie postępy. Wszystko, co zniosłaś z rąk Łowców… – lekko przejeżdżam kciukiem po jej policzku – co jeśli ty...
– Będziesz mieć nawrót? – pyta, brzmiąc na trochę zranioną.
Mogę powiedzieć po spojrzeniu w jej oczach, że ona też o tym myślała.
– Wyślę wszystkich naszych najlepszych tropicieli. Do diabła, pójdę sam! – mówię, próbując ją odwieść od tego zamiaru. – Ale nie mogę znieść myśli o tobie tam z nim.
– To muszę być ja – odpowiada zrezygnowana.
– Dlaczego? – pytam sfrustrowany – tylko dlatego, że zostałaś zabrana przez Łowców? Nie zgadzam się…
– To moja rodzina – mówi – czy się dogadujemy, czy nie.
– Kurwa… – warczę, szybko oddychając.
Wiem, że ona ma rację. To jest jej obowiązek, aby pójść.
Obejmuje mnie ramionami, a ja opieram głowę na jej. – Nie chcę, żebyś odchodziła – mówię cicho.
– To będzie tylko na kilka dni – odpowiada, wtulając się w moją klatkę piersiową.
Chcę jej powiedzieć, żeby o nich zapomniała, ale wiem, że dla Ariel wiele by znaczyło, gdyby mogła ponownie połączyć się z matką i siostrą.
Wzdychając, lekko głaszczę ją po włosach. – Nie będę w stanie przekonać cię, że jest inaczej, prawda?
– Łowcy muszą zostać powstrzymani – odpowiada – a jeśli moja zdolność uzdrawiania może pomóc...
– Wtedy musisz zrobić wszystko, co możesz – mówię, posyłając jej skinienie głowy. – Rozumiem to. Nie podoba mi się to, ale to rozumiem.
Niechętnie uwalniam Ariel z mojego uścisku. – Tylko bądź ostrożna... Kocham cię zbyt mocno, by cię stracić.
– Ja też cię kocham – odpowiada, cofając się, ale nie przerywając kontaktu wzrokowego.
Gdy Ariel opuszcza moje komnaty, czuję poczucie rozpaczy.
Ona może nie jest moją przeznaczoną partnerką, ale jest tak samo wyjątkowa dla mnie.
Wiem, że Ariel musi pomóc swojej rodzinie, jeśli wciąż jest na to szansa.
Ale jest prawdopodobne, że wiele bólu wypłynie na powierzchnię.
I upewnię się, że będę tam dla niej, kiedy to się stanie.

ARIEL

Droga powrotna do Stada Półksiężyca jest niesamowicie kłopotliwa.
Xavier nie powiedział ani słowa do mnie, ani ja do niego.
Przypuszczam, że to naturalne w przypadku byłych przeznaczonych partnerów.
Ale może to i lepiej, że się do mnie nie odzywa. Co do diabła miałby powiedzieć komuś, kogo dosłownie wygnał ze swojego życia?
Czuję ukłucie smutku, gdy jedziemy przez znajome ulice mojego stada.
Dorastałam tutaj.
Niektóre z moich najlepszych wspomnień miały miejsce w tym miejscu.
Ale także niektóre z moich najgorszych...
Próbuję wyprzeć nostalgię z mojego umysłu.
Jestem tu by pomóc, a nie wspominać.
Xavier podjeżdża pod masywny dom nad jeziorem. Jest teraz noc, a blady blask księżyca połyskuje na powierzchni wody.
– To jest dom przodków Alfy, w którym się wychowałem. Tam, gdzie mój ojciec był Alfą przede mną – mówi, przemawiając po raz pierwszy. W jego tonie jest głęboki smutek. – To tam mój syn zostałby Alfą po mnie...
– To jest miejsce, w którym twój syn będzie Alfą po tobie – mówię, zachęcająco kładąc rękę na jego ramieniu.
On uśmiecha się łagodnie przez sekundę, ale jego twarz opada, gdy wrzaskliwy głos krzyczy z zewnątrz samochodu.
– Co do KURWY!
Gdy patrzę w górę, widzę Natalię szturmującą w naszą stronę jak zdziczały wilk, wkurzoną jak wszyscy diabli.
Och, świetnie...
Wygląda na to, że czeka mnie kolejny wrogi powrót do domu.

Odkryj Galateę

Byłam królową sukIdealne fragmentyOdnowieniBullyNadnaturalne Instynkty 1: Przemiana

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Czekające

by Martita

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 19

NIE przeczytane...

by Izabela28

liczba książek: 46

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 155

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 359

Hot

by goshka

liczba książek: 135

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 174

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 73

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4

Good book but 1/2 spicy 🌶️🌶️

by Chicken Momma

liczba książek: 36

Finished books Library 2

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 475

Books read and loved 2

by Lau reads n reads

liczba książek: 226

2025 Spooky, Sexy, Scary

by Mia Mina MacDonald

liczba książek: 6