Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Moon River Tom 2

Moon River Tom 2

Autorzy
L. B.
Lektury
16,3K
Rozdziały
19
Autorzy
L. B.
Lektury
16,3K
Rozdziały
19
🐺Paranormaline🐺Wilkołaki i zmiennokształtni💘Przeznaczeni partnerzy🎭Dramatyczne👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💪🏻Samce alfa

Maeve budzi się po dekadzie w wilczej postaci i odnajduje się w tajemniczym miasteczku Phelbrook. Z pomocą młodej dziewczyny o imieniu Kara, Maeve powraca do ludzkiej postaci, ale niebezpieczeństwo czyha tuż za rogiem. Poruszając się po nowej rzeczywistości, Maeve spotyka dawnych wrogów, nowych sojuszników i nawiązuje głęboką, mistyczną więź z Ashem, mężczyzną, który dzieli jej przeszłość i sekrety. Razem muszą rozwikłać tajemnice swoich splecionych losów, chroniąc jednocześnie bliskich przed nadchodzącymi zagrożeniami.

Rozdział 1

Księga druga

Maeve została uznana za martwą, po tym jak skoczyła z klifu, by uciec przed więzieniem rodziny swojego kochanka - ale tak naprawdę przeżyła pod postacią swojego wilka, Uny. Kiedy wraca do siebie, okazuje się, że minęło dziesięć lat. Ash Blackmore, alfa, którego kocha, jest niewidomy, prawie zbankrutował i trwa w nieszczęśliwym małżeństwie. Kiedy Maeve ratuje życie jego ukochanej córki Kary, ona i Ash natychmiast zostają ponownie uwikłani i wkrótce odkrywają, że jego problemy rodzinne są głębsze i bardziej złowrogie, niż sobie wyobrażali.

MAEVE

Czy naprawdę istnieje różnica między lataniem a spadaniem? Choć nigdy nie leciałam, wyobrażam sobie, że to takie samo uczucie.
Chodzi mi o tę nieważkość. Spojrzałam w górę i ostatnie, co pamiętam, to błysk na nocnym niebie.
Przez chwilę byłam wszędzie i nigdzie. To była nieważkość i spokój. Jakby każda cząstka mnie była rozproszona po całej tej nicości.
Wtedy zdałam sobie sprawę, że ja tam byłam. Istniało "ja" i naraz otworzyłam oczy.
Najpierw pojawiło się światło.
Potem pojawił się kolor.
Błękit nieba był tak blady, że czułam się, jakbym była w innym świecie.
Usłyszałam szum dźwięków. Ptaki wokół mnie. Szum wody. To wszystko działo się jednocześnie.
I wtedy to poczułam.
Ból.
Zamknęłam oczy.
Wydawało mi się, że mrugnęłam, ale kiedy otworzyłam oczy, nie było tam nic oprócz ciemności.
Una, jesteś tam? – zawołałam.
Tak.
Poczułam, jak moje ciało ogarnia ból, jak moje kości zaczynają pękać, a ciało wygina się i skręca pod wpływem światła księżyca.
Pod okiem księżyca i świadków wśród drzew, moje ciało zrosło się z Uną.
Białe runo zastąpiło moją płową skórę, a łapy przycisnęły się do ziemi.
Pozwoliła, by woda oczyściła jej sierść, a potem zostawiła rzekę za sobą.
Nocne powietrze rozbudziło w moich płucach siłę, o której już dawno zapomniałam. Pozwoliłam, by mój duch poprowadził mnie w kierunku doskonałej wolności. Po latach spędzonych w moim wnętrzu, uwolniłam ją.
Moje ciało potrzebowało czasu, aby się uleczyć.
Minęły dni, a może nawet tygodnie, zanim zdałam sobie sprawę, że Una nie przestaje biec.
Zabrała nas do miejsca, gdzie ziemia miała kolory, których wcześniej nie widziałam. Ziemia była bardziej blada.
Dzięki temu wiedziałam, że jestem dalej niż kiedykolwiek wcześniej. To ostatnia rzecz, jaką pamiętam. Gleba. Poczucie wolności.

UNA

Maeve?
Wołam w moim umyśle.
Widzę parę mojego oddechu.
Zimno.
Tam jest życie. Tam jest życie. Tam jest życie.
Głód.
Woła mnie, a ja jestem tylko pustką, którą tylko ja mogę wypełnić.
Krew.
Płynie od nich i we mnie. Z nich i we mnie. Daje mi życie.
Cisza.
Są tam. Liście. Spadają pod spodem i chrupią.
Sama.
Czuję pustkę w środku. Gdzie jesteś? Gdzie?
Wołam w moim umyśle.
Maeve?

MAEVE

Una? – odpowiadam.
Maeve – wyszeptała.
Jej głos się zmienił, brzmiał ponuro i dziwnie. Musiałam zrobić sobie miejsce w jej umyśle.
Jej umysł był nieuporządkowany i dziki. Mogłam tylko czuć. Jej słowa były urywane i skąpe.
Gdzie jesteśmy? Dokąd nas zabierasz?
Nie mogła odpowiedzieć, nie dlatego, że nie chciała, ale dlatego, że słowa były dla niej tak obce. To było tak, jakbyśmy uczyły się siebie nawzajem na nowo.
Zabrała mnie do otworu. Zapachy w powietrzu wydawały się znajome. Już tu kiedyś była.
Na środku pola stała mała osoba. Wyglądało to tak, jakby na coś czekała. Gdy Una podeszła bliżej, zobaczyłam, że to mała dziewczynka.
W rękach trzymała surowy stek.
Uświadomiłam sobie, że czekała na Unę.
Dziewczynka podrzuciła mięso, a Una skoczyła na nie. Z radością zjadła swój przysmak.
Dziewczynka wyglądała jakoś znajomo, ale to pewnie tylko resztki znajomości, które Una wyczuwała.
– Czekałam na ciebie wcześniej. Gdzie się podziewałaś? – skarciła ją. Una spojrzała na nią, nasze oczy się spotkały, a dziewczynka wyglądała na zszokowaną.
– Nie jesteś już sama, prawda? – wyszeptała.
Czy ona mnie widzi? – pomyślałam.
– Tak – powiedziała. – Słyszę cię i widzę.
Una podskoczyła i cofnęła się.
– Zaczekaj! – powiedziała. – Proszę, nie idź.
Kim jesteś? Gdzie ja jestem? Co się ze mną stało? – Przekazałam jej moje pytania najlepiej, jak potrafiłam.
– Jestem Kara. Jesteśmy w Phelbrook. Nie wiem, co się z tobą stało – powiedziała szybko.
Kara? Ta dziewczyna mogła mieć ile… może siedem lat?
Powiedziała: – Mam prawie dziewięć lat! – Jej niebieskie oczy zapłonęły oburzeniem, a ona sama skrzyżowała ręce, pozwalając, by blond loki zasłoniły jej twarz.
Od jak dawna dajesz Unie steki?
– Una? Ma na imię Una? – zapytała, a Una pokręciła głową. – Tego lata przychodziła tu prawie codziennie.
Dzięki Bogu – pomyślałam i trochę mi ulżyło. Musiało mnie nie być tylko przez jedno lato.
Czy w pobliżu jest jakieś miasto? Albo dom? Gdzie są twoi rodzice?
– Moi rodzice są w domu. Ja chodzę do szkoły na wzgórzu. Czy chcesz ze mną wrócić?
Nie teraz. Czy możesz wrócić jutro z ubraniami? – zapytałam.
– Tak, mogę wrócić jutro. Ale musisz przyjść wcześniej. Nie chcę mieć kłopotów – powiedziała Kara i odwróciła się, by odejść.
Una wyprowadziła nas z polany i zaprowadziła do lasu. Próbowałam zmienić się w siebie, ale nie mogłam. Wyczuła mój niepokój. Zrozumiałam, jak musiała się czuć uwięziona we mnie przez te wszystkie lata.
Mentalnie wzięłam oddech i pozwoliłam jej zaprowadzić nas w bezpieczne miejsce, gdzie mogła odpocząć. Zaprowadziła mnie pod korzenie drzewa. Byłyśmy ukryte i bezpieczne.
Kiedy spała, mogłam przenikać przez jej sny.
Widziałam świat niepodobny do niczego, co do tej pory widziałam. Nie mogłam stwierdzić, czy to były jej wspomnienia, ale wydawały się tak realne. Były tam kobiety opiekujące się Uną, były też inne wilki, takie jak ona.
W jednej chwili wszyscy jakby zasnęli. Nawet wilki wokół nas zapadły w drzemkę. Una walczyła, by nie zasnąć, ale jej powieki stały się ciężkie.
Kiedy mrugała, ujrzałam jasność, a w ostrym świetle postać, która zaczęła się pojawiać.
We śnie Una poczuła na sobie ręce. Walczyła na oślep. Ogarnęło ją uczucie, które było mi aż nazbyt dobrze znane. Nieważkość.
Spadała.
Skąd znałam to uczucie? Spadanie? Pamiętam, że gdzieś spadałam. Gdzie?
Nie mogłam sobie przypomnieć.
Obudziłyśmy się z impetem.
Na niebie było tylko trochę światła, ale słyszałam Karę. Wzywała Unę, a my pobiegłyśmy do niej.
Położyła przed nami ubrania i powiedziała: – Masz. Pospieszcie się!
Nie mogę zmienić się w siebie – próbowałam wyjaśnić. Ja…
– Potrzebuję twojej pomocy! Proszę! – wołała.
Kara, uspokój się. Wszystko będzie dobrze. Po prostu nie mogę się teraz zmienić.
– Zmień się! – krzyknęła, chwytając Unę za futro.
Una upadła na ziemię. Jej ciało zaczęło się wyginać, a ja poczułam, jak moje ciało wyłania się z jej skóry.
Chwyciłam za dużą sukienkę, którą położyła przede mną Kara i wciągnęłam ją na siebie. Za jednym zamachem zmieniłam się.
Powąchałam powietrze wokół i usłyszałam szmer w pobliżu. Nie byłyśmy same. Spojrzałam na Karę, a ona była całkowicie przerażona.
– Witaj, mała księżniczko.

Odkryj Galateę

Zastępca szeryfaSeria The Goddess Complex, Tom 1: Królowa kampusuW rękach alfy: Pierwszy wilkBrothers of Brimstone Spin-off: Axel kontra PollyannaMilenijne Wilki - Wydanie Świąteczne

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4

Może później

by Happy_Fiona

liczba książek: 8

Books read and loved 2

by Lau reads n reads

liczba książek: 226

Finished books Library 2

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 475

Books I’ve Read 2

by JoannaS

liczba książek: 50

Wolfs 🐺

by Lionawaken

liczba książek: 18

Kaz's I'd Read This Again List

by MummaKaz

liczba książek: 64

Read & loved..

by ToewalkersMom

liczba książek: 12

E🎯N📚D📌

by Diana Henao

liczba książek: 51

Really Should Read

by LDPopcorn

liczba książek: 10

Finished (Enjoyed)

by minareads

liczba książek: 8

1

by LucyA

liczba książek: 20

My Library

liczba książek: 15

Finished reading

by OldHippy

liczba książek: 113

Alpha💖❣️💕Luv❤️#1

by Kricketlyn

liczba książek: 39