Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Na końcu świata 2

Na końcu świata 2

Autorzy
E. J. Lace
Lektury
330K
Rozdziały
54
Autorzy
E. J. Lace
Lektury
330K
Rozdziały
54
💕Romantyczne💪🏻Samce alfa💪🏻Obrońca🎭Dramatyczne🏙️Współczesne💪SIlne kobiety🏍️Motocykliści🖤Mroczne

Savannah ma przed sobą ważną misję: zdesperowana po morderstwie bliskiej osoby pragnie sprawiedliwości. Z pomocą swoich sojuszników przenika do bazy gangu Hell Raiders, aby skonfrontować się z Mathiasem – człowiekiem odpowiedzialnym za tę zbrodnię. Zagłębiając się w mroczny świat gangów motocyklowych, zaciętych konfrontacji i osobistych wendet, determinacja i spryt Savannah zostają wystawione na ciężką próbę. Po drodze dziewczyna odkrywa siłę swojej wybranej rodziny oraz niezmierzone pokłady własnej niezłomności. Czy uda jej się wymierzyć sprawiedliwość, której tak bardzo pragnie, czy może cena okaże się zbyt wysoka?

Mówiłam o sprawiedliwości, ale zemsta też wystarczy

Savannah

„Nie zabijesz nikogo, Savannah!”
Grave zaczyna gadać o tym, że nigdy tego nie cofnę i jak bardzo ciąży to na sumieniu. A co, jeśli ktoś się dowie? Jak to wpłynie na moje dalsze życie?
Uparł się, że to on zabije Matthiasa.
„Jak, kurwa, wyobrażasz sobie, że ty wyciągniesz Matthiasa z ich bazy i go zabijesz? Hmm? Gdyby to było łatwe, Lucien już by to zrobił. A teraz mnie wysłuchaj”.
Zaczynam mu tłumaczyć mój plan. Mówię Grave'owi, jak cipka robi z facetów idiotów, zwłaszcza gdy mają szansę przeżyć porno w prawdziwym życiu.
„Twój plan polega na tym, żeby popsuć auto przed klubem Hell Raiders i namówić Barnsa na pieprzenie na poboczu, czekając na lawetę. Żartujesz sobie ze mnie?”, pyta Grave.
Cmokam wargami, mówiąc nie, krzyżuję ramiona i wypinam wyzywająco biodro.
„Znam się na porno, wiem też, jaka jestem seksowna. Muszę tylko zaaranżować sytuację. Znasz motocyklistów. Chcesz mi pomóc? Podwieź mnie wystarczająco blisko. Zepsuj auto na tyle, żeby stanęło w zasięgu ich kamer. Niech sami mnie sprawdzą.
„I tak nienawidzę kłamać”, mówię. „Muszę trzymać się jak najbliżej prawdy. Powiem, że jechałam do miasta, auto nawaliło i potrzebuję lawety”.
„Mogę stanąć przed ich klubem, wyglądać na wkurzoną i zdesperowaną. Podejdę do bramy i rzucę: »Halo? Czy mogłabym podłączyć telefon do ładowarki? Padła mi bateria, a potrzebuję lawety czy czegoś takiego. Nie jestem stąd«.
„Dzięki temu wejdę do klubu, użyję swojego uroku i poznam Matthiasa. Powiem słodko: »Cześć«, rzucę mu spojrzenie z cyklu chciej-mnie-przelecieć, a on połknie haczyk. Wtedy ja na to: »Ale laweta zaraz tu będzie. Pieprzmy się w moim wozie«.
„I to wyciągnie go za bramę. Będzie czuł się bezpiecznie, bo to tuż obok. Odciągnę nas poza zasięg kamer i bum. Strzał w głowę. Sprawiedliwość dla Niny”.
Dane kiwa głową, będąc tu w zasadzie tylko dla wsparcia moralnego.
„A co potem? Co z jego ciałem? A jak klub to usłyszy? Co z krwią? Do ucieczki mamy tylko policyjnego SUV-a z nadajnikiem. Zapamiętają twoją twarz i zaczną na ciebie polować. To ściągnie kłopoty na nasz klub, wywoła wojnę. No i co z Jonahem?”.
Cykam językiem i zaczynam się zastanawiać.
„Okej, okej, więc… po pierwsze, to on zaczął. Zabił Ninę”.
„To nie ma znaczenia, Savannah. Nie zawsze możesz wymierzyć sprawiedliwość. Zemsta rzadko jest taka prosta. To nie jest okładanie bogatego dzieciaka dildo. To jest morderstwo. Pozbawienie kogoś życia”.
Wzbiera we mnie złość i irytacja, ale nic nie mogę na to poradzić. To mnie wkurwia. Mathias NIE MA PRAWA żyć po tym, jak odebrał życie Ninie. Świat tak nie działa i nie zamierzam na to pozwolić.
Moja matka nie żyje i nie mogę o to obwinić nikogo konkretnego.
Damon, Dane, Daxon i Darrion mogą. Zasługują na sprawiedliwość za śmierć swojej matki. Jak każdy w takiej sytuacji.
Lucien nie przestanie szmacić imienia mojej matki, nienawidzić mnie i mojej rodziny, dopóki ten facet nie zostanie zlikwidowany.
Musi być jakiś sposób.
„Tu nie chodzi o znalezienie sposobu, Savannah, tylko o konsekwencje. Co wydarzy się potem? Nad tym musisz się zastanowić”.
Powodzenia. Jak wszyscy wiemy, myślenie o przyszłości nigdy nie było moją mocną stroną.
„Skrzywdził ludzi, których kocham. Zabił Ninę. Nie ma prawa żyć długo i szczęśliwie, podczas gdy Dane nie ma matki. Kiedy Damon musiał patrzeć, jak ona umiera. Kiedy Daxon nie może jej już przytulić, a Darrionowi został tylko Lucien jako autorytet.
„Kiedy babcia została zupełnie sama, a jej interes upadnie po jej śmierci. Matthias nie ma prawa żyć, gdy bliscy Niny cierpią. Luciena nie znam za dobrze, ale założę się, że zmarł razem z żoną, prawda?
„To znaczy, że Mathias zabrał im i matkę, i ojca. A to oznacza, że wszystko, co zrobił mi Lucien, jest winą Mathiasa. On musi za to zapłacić. Zawsze znajdzie się jakiś sposób”.
Patrzę Grave'owi prosto w oczy i podchodzę bliżej. Jestem pewna, że próbuje mnie rozgryźć i odgadnąć, o czym myślę.
Mierzymy się wzrokiem. On mnie obserwuje, a ja trwam przy swoim. Jesteśmy w stanie znaleźć rozwiązanie.
Zawsze znajdzie się sposób.
Zawsze.
„Jeśli to zrobimy, masz mnie słuchać. Nie będę się z tobą o to kłócił, Savannah. Wiem, co robię”, warczy. Zaczyna z niego wychodzić ten jego niedźwiedzio-wilczy instynkt.
Przewracam oczami i prycham, ale zgadzam się i pozwalam mu omówić plan.
***
„Nie wierzę w to gówno”, znów zaczyna Grave z fotela pasażera. Okna są opuszczone, a radio ryczy na cały regulator. Próbuję zachować spokój tak jak wcześniej.
Wciąż nie jestem przyzwyczajona do prowadzenia auta, ale nie mam teraz wyboru. Pamiętam, jak Damon pierwszy raz próbował wsadzić mnie na swój motocykl. Mówił, że samochody to klatki, a jazda na siedzeniu pasażera na jego motorze to dobry pierwszy krok.
Teraz prowadzę Equinoxa. Nie mogłam znieść siedzenia na miejscu pasażera ani z tyłu. Ale za kierownicą czuję, że mam nad wszystkim kontrolę.
Jak bardzo mój Anioł miał rację?
Tęsknię za nim. Muszę to po prostu skończyć, żeby wrócić do mojego faceta.
„Przestaniesz w końcu marudzić?”, mówię. „Zaakceptuj to, jak jest. Wiesz, to w końcu budowanie więzi między ojcem a córką czy coś”.
Przenoszę wzrok na jego oczy i widzę, jak po moich słowach zmienia się jego wyraz twarzy. Doskonale wiem, co powiedziałam.
Jeremiah na zawsze pozostanie moim tatą.
Ale Grave też jest moim ojcem... więc mogłabym go trochę do siebie dopuścić, prawda?
To przecież nie jest jak zdrada jednego ojca z drugim. Mam tatę, którego nikt nigdy mi nie odbierze.
„Budowanie więzi ojca z córką?”, powtarza to tak, jakby wcale go to nie ucieszyło. Co za debil.
„Mój tata i ja wspólnie zabijaliśmy ludzi. To świetny sposób na budowanie więzi”, wtrąca Dane, na co ja i Grave tylko się śmiejemy, jadąc dalej.
„Wiesz, co masz robić? Powinniśmy jeszcze raz omówić plan”, rzuca Grave.
Zatrzymuję się na czerwonym świetle i jęczę z irytacją, przekrzykując muzykę.
„Wiem, co robię. Rozumiem. To poważne gówno i mogą mnie zabić. Wiem, czym ryzykujemy. Nie musisz mi przypominać, że jeśli dziś w czymkolwiek nawalę, moja rodzina znajdzie się w niebezpieczeństwie i zostanie bez ochrony.
„Rozumiem to. Może wydaję się narwana i beztroska, ale taka nie jestem. Wiem, co mam dziś do zrobienia. Przestań się zachowywać, jakby to miało mnie zmienić na zawsze. Jakbym nagle stawała się jakimś śmierciożercą czy kimś takim.
„Zachowujesz się, jakbym już teraz nie miała krwi na rękach, albo jakby to miało być dla mnie potwornie trudne. Mathias nie jest słodkim dzieciakiem, który niczemu nie zawinił. Szykuję się na morderstwo z zimną krwią.
„Nie zabijam byle kogo. Wymierzam sprawiedliwość i to jest ta różnica. Więc zamknij się i pozwól mi zrobić swoje. Zgoda?”.
Czekam na światłach i spoglądam na niego.
Jego piwne oczy patrzą w moje. Jego wpadają bardziej w brąz, a moje w zieleń. Niebieskie oczy mojej mamy połączyły się z jego brązem i tak powstały moje.
Na jego twarzy pojawia się lekki grymas, jakby moje słowa prawie sprawiły mu ból.
„A teraz, bez zbędnego gadania…” Macham dłonią w stronę drogi, żeby trochę mu podokuczać, i ruszam przed siebie.
Skręcam w lewo i kieruję się do punktu zbornego, o którym rozmawialiśmy.
Czas to w końcu naprawić.
Okej. Okej. Okej. Dam sobie radę.
Zrobić swoje i mieć to z głowy. Wymierzyć sprawiedliwość i wrócić do domu.
Dam sobie radę.
Kiedy wysiadam z samochodu, wiem, że wszystko jest na swoim miejscu. Wiem, że Grave i Dane ukrywają się w gęstwinie drzew otaczających drogę.
Zrobiłam już odpowiedni grunt. Diabeł tkwi w szczegółach, a ja zadbałam o to, by odegrać rolę zagubionej i zdezorientowanej, choć cholernie seksownej damy w opałach.
Zanim moje auto się „zepsuło”, upewniłam się, że trzy razy przejechałam tę samą trasę. Zatrzymałam się nawet na środku ulicy i wyszłam z wozu, żeby „przeczytać znak”.
Teraz moje auto dławi się i gaśnie, a pod maską słychać jakieś stukanie. Stoję prosto w polu widzenia ich kamer. Reszta zależy ode mnie i moich umiejętności aktorskich.
Otwieram szeroko drzwi, po czym zatrzaskuję je z hukiem i udaję wściekłość. Kopię drzwi, zrzucam z nogi klapka, po czym walę pięściami w karoserię, wrzeszcząc i przeklinając ten wóz.
Podnoszę maskę i udaję, że nie mam pojęcia, co robię. Siłuję się z nią, pokazując kształtne pośladki... Pozwalam, by moja koszulka podwinęła się do góry, odsłaniając paski od stringów.
Mam na sobie ultrakrótkie szorty, a krótka koszulka i góra od bikini robią świetną robotę. Wcielam się w licealistkę, która jechała spotkać się ze znajomymi nad wodospadami, ale zgubiła drogę, a teraz padł jej telefon i zepsuł się samochód.
Potrzebuję męskiej pomocy. Fuj.
Krzyczę do nieba i próbuję włączyć telefon, po czym rzucam klapkami i rozglądam się wokół z furią.
Nie muszę nawet udawać. Mój telefon jest kompletnie martwy, naprawdę muszę go naładować.
W tej pieprzonej chacie nie ma prądu i wkurza mnie to do granic możliwości.
Widząc żelazne bramy bazy Hell Raiders, podnoszę buty i ruszam w tamtą stronę.
Ale mam szczęście. Maszeruję prosto w paszczę piekła.
Boże... Mój Anioł mnie za to zabije.

Odkryj Galateę

Jej ochroniarzAsystentka CEOJego Gwiezdna PrzeznaczonaGdy zapadnie noc. Opowiadanie: Madame MieleJemioła o północy

Najnowsze publikacje

Nasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: Beau

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Do zakonczenia

by Agnieszka

liczba książek: 56

JenCooper&C.Swallow

by Izabela28

liczba książek: 22

Na później

by Panna Anna

liczba książek: 117

Hot

by goshka

liczba książek: 104

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 163

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4

Good book but 1/2 spicy 🌶️🌶️

by Chicken Momma

liczba książek: 36

Finished books Library 2

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 476

Books read and loved 2

by Lau reads n reads

liczba książek: 215

Read 2025

by Desireeg87

liczba książek: 26

2025 Spooky, Sexy, Scary

by Mia Mina MacDonald

liczba książek: 6