Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Nie wychodzisz mi z głowy

Nie wychodzisz mi z głowy

Autorzy
Jollie D
Lektury
17,6K
Rozdziały
37
Autorzy
Jollie D
Lektury
17,6K
Rozdziały
37
👩‍❤️‍💋‍👨 Young Adult👱🏽‍♀️Nastolatki👩🏽‍🎓Studenci🏈Zawodnicy futbolu amerykańskiego

Ava przybywa do nowej szkoły z mocnym postanowieniem: chce pozostać niewidzialna i trzymać się z dala od dramatów. Pragnie nowego początku, spokojnych dni i zero komplikacji.

Wtedy on ją zauważa. Głośno. Pewnie. Nieustępliwie.

Największy szkolny łamacz serc traktuje droczenie się jak sport, a Avę jak swoje najnowsze wyzwanie. Ona upiera się, że go nie znosi, nawet gdy ich cięte riposty zmieniają się w coś niebezpiecznie ekscytującego. Pod maską uśmieszków i uroku osobistego Ava zaczyna dostrzegać głębię, której się nie spodziewała, oraz mury, których nie planowała burzyć.

Kiedy na korytarzach sypią się iskry, a serca biją szybciej niż podpowiada logika, Ava przekonuje się, że opieranie się pokusie jest znacznie trudniejsze, gdy ta potrafi cię rozśmieszyć.

Rozdział 1

Ava usiadła przy toaletce z głośnym westchnieniem. Wzięła szczotkę, żeby rozczesać włosy. Rozpakowywanie i układanie rzeczy przez cały weekend bardzo ją zmęczyło, ale i tak musiała przygotować się do szkoły.
To był jej pierwszy dzień w liceum Evergreen. Była to już trzecia szkoła, do której się przenosiła. Tym razem jednak cieszyła się z przeprowadzki. W poprzedniej szkole wiele się działo, więc z radością czekała na nowy początek.
Czasami żałowała, że jej matka pracuje w fabryce samochodów. Wtedy nie musiałaby zmieniać szkoły trzy razy. Zawsze, gdy sytuacja wydawała się stabilna, a Ava w końcu przyzwyczajała się do nowego życia, jej matka dostawała przeniesienie i znowu musiały się przeprowadzać.
A potem pomyślała, że gdyby jej ojciec nie zmarł, jej matka wcale nie musiałaby pracować w fabryce.
To był najtrudniejszy czas w jej życiu. Jej matka wzięła na siebie tak wiele obowiązków i pracowała bez wytchnienia, aby zapewnić im wygodne życie. Jednak śmierć ojca zostawiła w sercu Avy ogromną pustkę. Z każdą kolejną przeprowadzką jego brak stawał się jeszcze bardziej odczuwalny.
Odłożyła szczotkę i bezmyślnie wzięła do ręki frotkę. Już miała związać włosy, gdy zorientowała się, że gumka nie należy do niej. Od razu rozpoznała, że to frotka Louisy, koleżanki z poprzedniej szkoły.
Na myśl o tym wszystkim, co się między nimi wydarzyło, westchnęła i wrzuciła frotkę do kosza obok toaletki.
Tym razem nie będę się zbytnio przywiązywać — pomyślała. Wtedy nie będzie tak bolało, kiedy znów będę musiała wyjechać. I tak nic nie trwa wiecznie.
Wstała i postanowiła zostawić swoje długie, falowane, czarne włosy rozpuszczone. Podeszła do łóżka, aby wziąć plecak. Czas iść.
***
Rita uśmiechnęła się do córki, prowadząc samochód. „Spodoba ci się, Ava. To bardzo fajna szkoła”.
„Tak, to samo mówiłaś o moich poprzednich szkołach” — zażartowała Ava, patrząc przez okno. Widok na miasto był całkiem ładny.
Rita znów na nią spojrzała, a jej uśmiech nieco zbladł. „Ale przecież takie były, prawda?”
Ava tylko wzruszyła ramionami. Następnie odwróciła się, by posłać matce mały, pokrzepiający uśmiech.
Rita westchnęła. Ava dostrzegła w jej oczach błysk poczucia winy, zanim matka znów skupiła wzrok na drodze. „Przykro mi, że musiałaś opuścić swoją starą szkołę... i swoich przyjaciół”.
„Cóż, i tak nie miałam zbyt wielu przyjaciół” — mruknęła Ava, znów wyglądając przez okno.
„A co z Louisą?” — zapytała cicho Rita.
Ava przeczesała włosy palcami, ukrywając grymas na twarzy na wzmiankę o Louisie. „Nazwała mnie złą przyjaciółką, bo myślała, że ukradłam jej chłopaka”.
„A co się stało?”
„Nie wiem. John był tylko kolegą z klasy”. Jej głos stał się ostry, chociaż wcale tego nie chciała.
Rita znów na nią zerknęła. „Przepraszam, kochanie. Obiecuję, że to już ostatni raz, kiedy musisz się przeprowadzać. Niedługo kończysz osiemnaście lat i to twój ostatni rok liceum. Wytrzymaj ze mną jeszcze trochę, dobrze?”
„W porządku, mamo. Szczerze mówiąc, po raz pierwszy... naprawdę cieszę się z tej przeprowadzki” — powiedziała Ava i uśmiechnęła się do niej.
Ramiona Rity opadły z ulgą, a na jej twarzy również pojawił się delikatny uśmiech. „Dobrze. Mam tylko nadzieję, że pokochasz swoją nową szkołę, zaklimatyzujesz się i będzie ci się tu podobać”.
„Na pewno”.
***
Liceum Evergreen było dużą i jasną szkołą, otoczoną wysokimi drzewami i pięknym trawnikiem. Wszędzie było słychać gwar uczniów przemieszczających się między lekcjami.
Ava cały czas rozglądała się dookoła, idąc za nauczycielem, który prowadził ją do przydzielonej klasy. Dowiedziała się, że nazywa się pan James i będzie jej nowym wychowawcą.
Mijający ją uczniowie od czasu do czasu zerkali w jej stronę, ale nie przeszkadzało jej to zbytnio. Bycie tą nową stało się dla niej swego rodzaju rutyną. Rutyną, którą powoli zaczynała być zmęczona.
Pan James wszedł do sali, ale ona zatrzymała się przy wejściu. Poczuła ten sam stres, który zawsze jej towarzyszył, zanim weszła do pokoju pełnego uczniów. To oni mieli w końcu zadecydować, jak będzie wyglądać jej szkolne życie przez kilka następnych miesięcy.
Wzięła głęboki oddech i powoli wypuściła powietrze. Będzie dobrze — powiedziała do siebie w myślach.
Słyszała głośne żarty uczniów, a na jej ustach pojawił się lekki uśmiech, gdy chrapliwy głos pana Jamesa szybko przykuł ich uwagę. „Dobra, dobra, wystarczy tego!”
Ava zajrzała ukradkiem do środka i zobaczyła, jak wszyscy pędem wracają na swoje miejsca i grzecznie siadają.
„Jeszcze się nie zdarzyło, żebym wszedł do tej klasy i zastał was przy nauce” — powiedział z powagą pan James. Skrzyżował ramiona i oparł się o swoje biurko.
„To dlatego, że nigdy nie wchodzi pan wtedy, kiedy się uczymy” — rzucił żartobliwie jeden z chłopaków, na co wszyscy wybuchnęli śmiechem.
Pan James przewrócił oczami. „Mniejsza z tym, mamy dzisiaj nową uczennicę”. Spojrzał w stronę wejścia. „Zapraszam do środka”. Skinął na Avę, która wciąż stała w progu.
Weszła do sali, a wszyscy zamilkli, uważnie się jej przyglądając. Ava była niezaprzeczalnie piękna i czasami ludziom po prostu trudno było przejść obok tego obojętnie.
„Możesz się przedstawić” — powiedział pan James, gdy stanęła obok niego.
Stanęła przodem do klasy z lekkim uśmiechem. „Cześć wszystkim. Jestem Ava Hart i mam nadzieję, że będziemy dobrze się dogadywać”.
Klasa natychmiast zaczęła bić brawo, a ona zauważyła, że część osób posyła jej przyjazne uśmiechy.
„To wasza nowa koleżanka i oczekuję, że będziecie ją dobrze traktować” — ogłosił pan James, kiwając głową w stronę Avy. „Możesz zająć miejsce”.
„Dziękuję, panie James”. Ava ścisnęła pasek swojego plecaka i rozejrzała się po sali w poszukiwaniu wolnego miejsca. Kiedy w końcu je dostrzegła, ruszyła między ławkami.
Niektóre dziewczyny patrzyły na nią z zazdrością, a kilku chłopaków uśmiechało się złośliwie i puszczało do niej oko. Usłyszała też strzępki szeptów. „Jasna cholera” — mruknął pod nosem jeden z chłopaków.
Jej policzki zrobiły się gorące, ale patrzyła prosto przed siebie, dopóki nie dotarła na sam tył. Zdała sobie sprawę, że jedyne wolne miejsce znajdowało się obok chłopaka, który wyglądał, jakby urwał się z okładki magazynu. Miał piękne, przenikliwe oczy, wyraźnie zarysowaną szczękę i biła od niego niezwykła pewność siebie.
Model w mundurku — pomyślała.
Spojrzał na nią, a jego usta wykrzywiły się w cwaniackim uśmiechu. Skinął głową w stronę pustego krzesła. Było to nieme zaproszenie, by usiadła.
Ava zawahała się przez chwilę, po czym zdjęła plecak i powoli usiadła obok niego. Była przy tym bardzo świadoma wzroku uczniów, którzy wciąż wlepiali w nią oczy.

Odkryj Galateę

Półkrwi Księga 3Głębiny, do których sięgamyFriendzonedNieskończoność 3Gdy zapadnie noc. Dzień na dworze

Najnowsze publikacje

Róża diabła 2: Miłość w kajdanachLuna de Verano Księga 1: Mate AlfyZwiązani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną noc

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 165

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Lie to me series

by Heidi

liczba książek: 5

Chętnie wrócę

by BADZIA

liczba książek: 58

High recommended(english/german)

liczba książek: 123

Mens moi

by Maaaarine

liczba książek: 5

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Good Reads

by Jamz

liczba książek: 31

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 74

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Na później

by Panna Anna

liczba książek: 117

Billionaires Finished

by Jaguar

liczba książek: 91

Good ones...

by nicila88

liczba książek: 66

Magdalena

by Sloneczko97

liczba książek: 68