
Złamani Aniołowie MC Książka 2
Autorzy
Lektury
166K
Rozdziały
31
Rozdział 1
REAPER
W życiu każdego mężczyzny nadchodzi taki moment, kiedy czuje się po prostu wykończony. Zmęczony tą samą starą rutyną. Zmęczony monotonią życia.
Nie wiedziałem, czego szukam, dopóki ona nie pojawiła się w moim życiu. Czułem się uwięziony w swojej egzystencji, dopóki nie przyjechała odwiedzić Alianę. Nie wiedziałem, za czym tak naprawdę tęsknię.
No dobra, to nie do końca prawda. Jest jedna rzecz, której pragnąłem, odkąd byłem dzieciakiem.
Zawsze marzyłem o tym, żeby być częścią Broken Angels MC. Klub to jedyna stała w moim życiu i nie zamieniłbym go na nic.
Ale zdałem sobie sprawę, że chcę czegoś więcej. Chciałem rodziny — żony, dzieci, nawet psa. Chcę tego wszystkiego. Po prostu nie wiedziałem, z kim, dopóki ta blondwłosa, niebieskooka kobieta nie wkroczyła do naszego klubu.
To było prawie dwa lata temu, ale kto liczy? Przeprowadziła się tutaj i otworzyła klinikę razem z Ali.
Od jej przyjazdu spędzaliśmy razem sporo czasu. To był najlepszy seks w moim życiu, za każdym cholernym razem. Sprawiła, że żadna inna kobieta już mi nie wystarcza — i mam nadzieję, że ja zrobiłem dla niej to samo, jeśli chodzi o innych facetów.
Bawiliśmy się w kotka i myszkę. Na początku to było ekscytujące — uwielbiałem tę pogoń. Ale teraz nie jestem już tego taki pewien. Z nią to jak jazda kolejką górską, a nie sądzę, żebym mógł odejść albo choćby trzymać dystans, nawet gdybym próbował.
Może dlatego od jej przyjazdu częściej wyjeżdżam na akcje. Żeby mieć wymówkę, by trzymać się z daleka.
Hannah nie schodzi mi z myśli, dniem i nocą.
To, jak się czuję, gdy trzymam ją w ramionach. Smak jej ust na moich.
To, jak jej cipka zaciska się na moim kutasie jak imadło.
Została stworzona dla mnie. Po prostu nie wiem, jak jej to uświadomić. Pożądam tej kobiety od prawie dwóch lat. Co znaczy jeszcze kilka miesięcy?
„Wujku Jackson!” Moje myśli przerywa chór małych głosików wołających moje imię.
Odwracam się i widzę Macey i Jacey, moje chrześniaczki, stojące z maleńkimi rączkami w dłoniach swoich braci, wykapane mamy.
Macey trzyma się za rękę Murdocka, a Jacey za rękę Danny'ego. Ci chłopcy zaciekle chronią swoją mamę i siostry.
Ali przeszła piekło, kiedy była z nimi w ciąży, ale dały radę — zdrowe jak rybki.
„Chyba nie znam nikogo o takim imieniu”, żartuję, wstając z barowego stołka i idąc w ich stronę. Kończą dziś roczek, więc wszyscy zbieramy się w klubie na ich przyjęcie.
Trudno uwierzyć, że minął już rok, odkąd te małe aniołki przyszły na świat.
Kiedy Alex pojawił się, żeby zabrać dziewczynki, Aliana zaczęła przedwcześnie rodzić i miała krwotok.
Walczyła o życie, a dziewczynki walczyły o swoje. Mieliśmy szczęście, że wszystkie wyszły z tego cało.
„Znasz, znasz! Mama powiedziała, że potrzebuje pomocy!” mówi mi Danny, po czym cała gromadka pędzi do pokoju zabaw w klubie.
Urządziliśmy specjalny pokój dla dzieci na wypadek, gdy na dworze jest za zimno. Jest połowa listopada, więc trochę za chłodno, żeby bawiły się na zewnątrz.
Otrząsam się z zamyślenia i wychodzę na zewnątrz, żeby pomóc Alianie wnieść rzeczy. Ali jest w szóstym miesiącu ciąży i wygląda promiennie jak zawsze.
„Dziwię się, że twój facet w ogóle wypuścił cię z domu, skoro jesteś w ciąży. Wszyscy wiemy, jak lubi, gdy przez cały czas siedzisz na dupie.”
„Spróbuj powiedzieć Alianie, co ma robić, i zobacz, jak daleko z tym zajdziesz. Tylko upewnij się, że broń jest zamknięta na klucz”, mówi Axyl zza moich pleców.
Wszyscy wiemy, że lepiej nie rozkazywać Ali. Palec lekko jej się na spuście zaciska. Ali, kiedy nie jest w ciąży, jest groźna, ale Ali w ciąży budzi prawdziwy strach.
Wszyscy o tym wiemy, ale Axyl uwielbia ją widzieć w ciąży, więc postanowił, że będzie ją zapładniał tak często, jak to możliwe. Prawdę mówiąc, to pierwszy raz, kiedy sam ją w tę ciążę wpakował.
„No właśnie, palancie. A teraz powiedz chłopakom, żeby ruszyli tu swoje tyłki i rozładowali te rzeczy, zanim wyciągnę broń. Marzną mi kości.”
Kręcę głową i wyciągam torby z tyłu jej samochodu. Widzę, jak chłopaki praktycznie sprintują na zewnątrz, potykając się o własne nogi, żeby wziąć rzeczy z jej auta. Tak, jak mówiłem — Ali w ciąży jest przerażająca.
„Na litość boską, kobieto! Usiądź wreszcie!” Odwracam się w stronę Axyla, który krzyczy na Alianę.
Wnieśliśmy już wszystko na przyjęcie bliźniaczek i teraz to ustawiamy.
Podobno dziewczynki chciały imprezę w stylu Klinika dla pluszaków. Nie zliczę, ile odcinków tego programu obejrzałem, ale zrobiłbym wszystko dla tych dzieciaków. Dla wszystkich.
Widzę Alianę stojącą na krześle i wieszającą serpentyny. „Zamknij się i mi pomóż.”
Odwracam się z powrotem do stołu, który nakrywam obrusami, a Axyl mamrocze coś o tym, jaka Ali jest uparta. Dzisiaj zachowuje się jak dyktatorka, to pewne, ale nie byłaby Alianą, gdyby tak nie robiła.
„Hej! Przepraszam za spóźnienie!” woła Hannah. Moje ciało natychmiast reaguje na jej głos. „Zatrzymałam się w klinice, a potem musiałam jeszcze jechać do domu i się przebrać.”
Odwracam się w stronę drzwi i widzę ją — moją kobietę — biegnącą w stronę Aliany. Nawet na mnie nie zerka.
Nie wiem, czy powinienem się tym przejmować. To znaczy, mogła po prostu skupić się na Ali.
Obserwuję, jak jej biodra kołyszą się z każdym pośpiesznym krokiem. Mój kutas natychmiast twardnieje, a spodnie stają się nieznośnie ciasne.
Dżinsy, które ma na sobie, idealnie opinają jej tyłek. Blond włosy ma zebrane w niedbały kucyk, a koszulka podkreśla jej krągłości i kształt piersi po prostu perfekcyjnie.
Cholera. Jest absolutnie idealna.
„Zamknij tę gębę, bo ci mucha wleci. I do tego się ślinisz”, droczy się ze mną Westyn, stojąc obok.
Zamykam usta i rzucam mu wściekłe spojrzenie. „Zamknij się, do cholery.”
On tylko kręci głową, śmiejąc się. „Poczekaj, aż sam znajdziesz sobie dziewczynę, a jedyne, czego będzie od ciebie chcieć, to dobry numerek.”
„Jesteś ugotowany”, mówi. „Lepiej ją sobie oficjalnie przypisz, zanim ci się wymknie. Patrzysz na nią tak samo, jak Axyl kiedyś patrzył na moją siostrę. Cholera, nadal tak patrzy.
„Nie bądź jak Axyl i nie czekaj w nieskończoność. Nikt w tym klubie nie zniesie kolejnej takiej dramy.” Po tych słowach idzie do siostry, próbując namówić ją, żeby usiadła.
Wątpię, żeby mu się udało. Zwłaszcza że Axylowi się nie udaje.
Oczy Hannah skanują pokój, przyglądając się dekoracjom, aż w końcu spotykają się z moimi.
Cholera. Jestem stracony, kiedy patrzy na mnie tymi hipnotyzującymi niebieskimi oczami. Zrobiłbym wszystko dla tej kobiety, a ona nawet o tym nie wie.
Patrzę, jak Ali pochyla się i szepcze jej coś do ucha, a potem Hannah rusza w moją stronę. „Hej, Reaper.”
„Jackson. Prosiłem, żebyś mówiła mi Jackson, Hannah.” Widzę, jak dreszcz przebiega przez jej ciało, zanim zdąży go ukryć. Walczy z przyciąganiem między nami, a ja nie wiem dlaczego.
„Możemy porozmawiać? Na osobności?” Kiwam głową i prowadzę ją do mojego pokoju w klubie. Idzie za mną, otwieram drzwi i puszczam ją przodem, a potem wchodzę za nią, zamykam drzwi i przekręcam zamek.
„O czym chciałaś porozmawiać?”
Odwraca się do mnie twarzą i bierze głęboki oddech. Siada na łóżku, wyglądając, jakby toczyła wewnętrzną walkę ze sobą.
„Słuchaj, cokolwiek to jest, możesz mi powiedzieć”, mówię. „Wiem, że chcesz, żeby między nami chodziło tylko o seks, ale wiesz, co do ciebie czuję. Wysłucham wszystkiego, co masz mi do powiedzenia.”
Siadam na łóżku obok niej i czekam, aż zacznie mówić.
„Lubię cię, Jackson. Na początku szukałam kogoś do niezobowiązującego seksu, ale za każdym razem, gdy jestem z tobą, coraz trudniej mi opierać się temu przyciąganiu, które czuję.
„Są rzeczy, których o mnie nie wiesz, i nie wiem, jak zareagujesz, kiedy ci powiem.”
„Hannah, nie jestem tu po to, żeby cię osądzać. Powinnaś o tym wiedzieć. Powinnaś to wiedzieć od naszego pierwszego razu prawie dwa lata temu.”
Wypuszcza głośno powietrze i zaczyna opowiadać mi o sobie rzeczy, których nigdy w życiu bym się nie domyślił.

















































