Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Opowieści z Regventus 2: Keene

Opowieści z Regventus 2: Keene

Autorzy
C A Tarkington
Lektury
18,3K
Rozdziały
48
Autorzy
C A Tarkington
Lektury
18,3K
Rozdziały
48
🐉Fantasy👑Rodzina królewska i arystokraci🕯️Slow Burn🎭Dramatyczne💪🏻Obrońca🧙‍♂️Paranormalne i fantasy🧙‍♀️Czarodziejki i magowie😊Niewinne

– Jeszcze jedno, Anselu. Griffa musi zostać przywódczynią Kręgu. Takie jest jej przeznaczenie. Mam nadzieję, że będziesz ją w tym wspierał.

Max ma już koronę, ale bezpieczeństwo królestwa wisi na włosku. W cieniach Aurumist knują wrogowie, a tajemnice wychodzą na jaw. Ansel stoi na straży, balansując między niezłomną lojalnością wobec korony a czułymi uczuciami, których nie potrafi zignorować. Griffa musi zmierzyć się z dziedzictwem, którego od dawna unikała – objęciem przywództwa w Kręgu, do czego została stworzona. Przejęcie sterów oznacza jednak wkroczenie w objęcia niebezpieczeństwa i odkrycie własnej potęgi.

Gdy wojna nadciąga coraz większymi krokami, każdy wybór nabiera ogromnej wagi, a stawką stają się porywy serca. Czy Griffa sprosta wyzwaniu? Czy Ansel zdoła odsunąć się w cień, by pozwolić jej przewodzić? W obliczu przeznaczenia i buzujących emocji każda decyzja może przynieść ocalenie lub doprowadzić do upadku przyszłości.

Prolog

Księga 2: Keene

AGATHA

Agatha wyjrzała przez okno starej chaty, patrząc, jak jej syn biega po podwórku. Takie chwile spokoju zdarzały się bardzo rzadko.
Za długo już uciekali. Gdziekolwiek się udali, cienie zawsze zdawały się ich znajdować. Rok temu Alastair zapłacił najwyższą cenę, aby upewnić się, że ona i dwójka ich dzieci zdołają uciec, i bardzo jej go brakowało.
Jej mała córeczka pisnęła, siedząc przy małym stoliku. „Najdroższa Malin, co się stało?” zapytała Agatha swoją córkę.
„Jestem głodna”, odpowiedziała Malin swoim cichym głosikiem.
„Wiem, kochanie. Prawie czas na kolację. Za chwilę zawołam twojego brata.”
Malin wydęła dolną wargę, co sprawiło, że Agatha cicho się zaśmiała. „Dobrze, ty mój głuptasku.” Podała Malin mały kawałek jabłka i wróciła do przygotowywania ich skromnego posiłku.
Życie Agathy było tak różne od tego, do którego przywykła. Dorastała w wielkim pałacu w Aurumist i została królową całego królestwa. Teraz była w starej chacie, trzymającej się w całości tylko dzięki magii. Była brudna, nosiła wręcz łachy, ale wciąż żyła. Tęskniła za swoim słodkim Alastairem, ale nadal miała swoje dzieci.
Usłyszała pukanie do drzwi w przednim pokoju. Wyglądając przez okno, zobaczyła, że jej syn wciąż radośnie się bawi. Spojrzała na Malin, która jadła jabłko, po czym powoli ruszyła do salonu, gotowa do walki.
Ostrożnie wyjrzała przez przednie okno i uśmiechnęła się, po czym rzuciła się do drzwi wejściowych, otworzyła je i natychmiast została mocno przytulona.
„Moja królowo”, powiedział Alicio do ucha Agathy, przytulając ją.
„Alicio!” pisnęła Agatha. Nie widziała go od ponad dwóch lat. Magia jej obrońcy obmyła ją, sprawiając, że westchnęła z zadowoleniem.
Alicio postawił ją na ziemi i wszedł do małego przedniego pokoju. Nie był sam. Za nim wszedł przystojny mężczyzna z ciemnymi, falowanymi włosami w wieku Agathy, którego natychmiast rozpoznała.
„Brien! Jak to dobrze widzieć cię całego i zdrowego”, powiedziała Agatha.
Brien ukłonił się nisko i odpowiedział: „Moja królowo, to dla mnie zaszczyt i przyjemność.”
Zaprosiła ich do przedniego pokoju i zaproponowała miejsce na starych meblach. Usiedli ostrożnie, gdy Agatha poszła do kuchni po Malin. Zapukała w okno, by zwrócić uwagę Vona, a kiedy podniósł wzrok, dała mu znak, aby wszedł do środka.
„Przepraszam, że przyjmuję was w takim miejscu, ale uciekaliśmy przez tak długi czas. Cieszymy się po prostu, że mamy przez jakiś czas dach nad głową”, powiedziała Agatha, siadając na krześle z Malin na kolanach.
„To żaden kłopot, Wasza Wysokość”, powiedział Alicio, a Brien skinął głową. „Przyszliśmy ci powiedzieć, że wiemy, jak zapewnić bezpieczeństwo tobie i twojej rodzinie.”
Agatha odchyliła się zszokowana, bezwiednie zacieśniając uścisk na Malin. Von wbiegł do pokoju, zatrzymując się i podchodząc blisko do matki na widok mężczyzn.
„Czy to młody książę?” zapytał Alicio. „Wyrósł na całkiem dużego młodzieńca.”
Alicio wyciągnął rękę do ośmioletniego chłopca, który spojrzał na matkę. Agatha skinęła głową, a Von uścisnął dłoń mężczyzny. Usiadł na podłodze blisko matki, wpatrując się w dwóch mężczyzn z szeroko otwartymi oczami.
Agatha posłała mu pokrzepiający uśmiech, po czym zwróciła się do Alicia. „Powiedziałeś, że macie sposób, by nas chronić. Jakieś miejsce, gdzie nie będziemy już musieli uciekać?”
„Tak, mamy miejsce i plan. Właśnie budujemy dwie bezpieczne wioski. Jedna znajduje się na skraju River Valley, a druga w lesie The Great Surrounding”, powiedział Alicio.
„Alicio i ja zamieszkamy w lesie, a kilka innych rodzin osiedli się w nowej wiosce w River Valley. Znasz wielu z nich, w tym Wendellów. Pamiętasz ich, prawda?” zapytał Brien, spoglądając na Agathę z życzliwością.
„Oczywiście, że ich pamiętam. Byli moimi zaufanymi przyjaciółmi jeszcze w Aurumist. Więc czy ja i moje dzieci zamieszkamy w leśnej wiosce? Będziesz chciał być blisko nas, prawda, Alicio?” zapytała Agatha, patrząc na swojego obrońcę.
Alicio i Brien wymienili spojrzenia, po czym Alicio zaczął mówić. „Wasza Wysokość, bardzo chcę mieć cię blisko siebie i myślę, że leśna wioska to dla ciebie idealne miejsce. Musimy was ukryć przed obcymi najlepiej jak potrafimy, więc musimy to rozegrać sprytnie. Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo twoje i twoich dzieci.”
„Co masz na myśli?” zapytała Agatha, gdy ogarnęło ją uczucie niepokoju.
„Moja królowo, Agatho, tak bardzo mi przykro z powodu twojej straty w zeszłym roku. Dopiero niedawno dowiedzieliśmy się o śmierci Alastaira. Żałuję, że nie znaleźliśmy was wcześniej i nie zabraliśmy was do nas, zanim go straciłaś”, powiedział Brien.
Agatha skinęła głową i spuściła wzrok ze łzami w oczach.
„Możesz o tym nie wiedzieć, ale ja również straciłem moją wspaniałą żonę dwa lata temu. Zmarła przy porodzie, a dziecko też nie przeżyło”, powiedział cicho Brien.
„Bardzo mi przykro, Brien. To musi być okropna strata, stracić zarówno żonę, jak i dziecko.”
Brien uśmiechnął się smutno. „Agatho, czuję, że od dawna jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i mam nadzieję, że czujesz to samo. Zawsze darzyłem cię wielką sympatią.”
Agatha otarła oczy i spróbowała się uśmiechnąć. „Oczywiście, Brien. Znamy się prawie całe życie. Zawsze uważałam cię za jednego z moich najdroższych przyjaciół.”
„To dobrze”, powiedział Brien, wyglądając na zdenerwowanego. „Wiem, że nigdy nie zajmę miejsca Alastaira, wiem to, ale chciałbym, żebyś zgodziła się zostać moją żoną, Agatho.”
Oczy Agathy rozszerzyły się z szoku. „Brien!”
„Jeszcze nic nie mów. Oferuję ci ochronę i moje nazwisko. Wiem, że to nie to samo, co twój własny ród, ale pochodzę ze starej rodziny. Od dawna jesteśmy wielkimi sojusznikami twojej linii. Dam ci wszystko, czego potrzebujesz: wspaniały dom, bezpieczne miejsce do osiedlenia się i moje towarzystwo. Niczego nie będę od ciebie oczekiwał. Chcę tylko zapewnić ci bezpieczeństwo.”
„A moje dzieci?” zapytała Agatha.
„Moja królowo, twoje dzieci to najważniejsze osoby w tym królestwie. Muszą być bezpieczne”, powiedział Alicio. „Najmądrzejszą rzeczą do zrobienia będzie ich rozdzielenie.”
„Co takiego!” zawołała Agatha, a jej spojrzenie powędrowało na Alicia. „Chcesz mnie rozdzielić z dziećmi?”
„Oczywiście, że nie, a przynajmniej nie całkowicie i nie na zawsze. Wciąż będziesz mogła odwiedzać księcia Vona, możesz go widywać kilka razy w roku”, uspokajał ją Alicio. Wstał i uklęknął przed swoją królową, ujmując jej dłoń. „Von jest już prawie w wieku, w którym i tak opuściłby cię, by uczyć się u przyjaciela rodziny. Wiem, że to będzie trudne, ale musimy chronić twój ród.”
„Będę wniebowzięty, mając ciebie i twoją córkę w moim domu. Przyjmie moje nazwisko”, powiedział Brien. „Zostanie moją dziedziczką, a ja dopilnuję, żebyś często widywała syna.”
„Dokąd by pojechał?” zapytała Agatha.
„Zamieszka u rodziny Wendellów. Mają już dwóch chłopców, więc świetnie by się tam wpasował. Przyjmie ich nazwisko, a oni będą się nim opiekować. Będą go kochać. To dobrzy ludzie. Sama dobrze o tym wiesz”, powiedział Alicio, ściskając jej dłoń przed wstaniem.
„Jestem tak bardzo zmęczona uciekaniem”, wyszeptała Agatha, gdy z jej oczu popłynęły łzy.
„Mamo, czy ja gdzieś jadę?” zapytał Von, orientując się w rozmowie.
Agatha spojrzała na Alicia, który lekko skinął głową, po czym odwróciła się do syna. „Tak, kochanie. Jedziesz do moich starych przyjaciół w nowym, wspaniałym miejscu. Będziemy przez jakiś czas osobno, ale niedługo się zobaczymy.”
Von wyglądał na zdezorientowanego. „Gdzie będę mieszkał?”
„W pięknym nowym domu, który jest już prawie gotowy. Znajduje się w cudownym miejscu zwanym Valley. Są tam jeziora i strumienie, w których będziesz mógł się bawić. Będziesz miał też dwóch nowych braci”, wyjaśnił Alicio.
„Ale mamy tam nie będzie?” zapytał Von.
„Nie, ale będziesz ją często widywał. Sam po ciebie przyjadę, kiedy przyjdzie czas na wizytę”, powiedział Alicio.
Von spojrzał na matkę, a w jej oczach zebrały się łzy.
„Najdroższy, to zwyczaj, że dzieci w twoim wieku uczą się u mistrza. O ile pamiętam, pan Wendell ma wielki talent do eliksirów, a ty zawsze byłeś taki bystry w uczeniu się tych prostych, które próbowałam ci pokazać. Będziesz się z nim uczył i zdobędziesz nowych przyjaciół. Nadal będziemy się często widywać. Musisz być odważny i to zrobić.”
„Tak, mamo”, powiedział Von, spuszczając wzrok na swoje dłonie.
„Brien, będę żyła z tobą jako twoja żona, jeśli zrozumiesz, że być może nigdy nie będę mogła dać ci dzieci. Nie wiem, czy zdołam…”
„Proszę, Agatho, nie martw się. Mówiłem poważnie, kiedy powiedziałem, że niczego od ciebie nie oczekuję. Wystarczy mi, że będziesz bezpieczna i ukryta. Nie potrzebuję dzieci. Za twoją zgodą będę traktował twoją córkę jak własną. Jak ma na imię?”
„Malin”, powiedziała Agatha, bawiąc się ciemnoblond lokami córki.
Brien wstał i uklęknął przed Agathą i jej dzieckiem, wyciągając rękę do małej dziewczynki. Malin uważnie mu się przyjrzała i zaczęła wodzić małym palcem po jego dłoni.
Brien uśmiechnął się. „Jest urocza. Będziesz musiała mnie pilnować, żebym jej zbytnio nie rozpieszczał.”
„Więc pojedziesz z nami, moja królowo?” zapytał Alicio.
„Pojadę. Dziękuję wam obu”, odpowiedziała Agatha.

Odkryj Galateę

Znów żywaKról Reiks 1: Król ReiksPocałunek to... Tom 1: Pocałunek to tylko pocałunekSeria Prawdziwa Północ, Księga 2: Onyksowa KrewSamotnicy Książka 4

Najnowsze publikacje

Wrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: BeauPrzekroczyć granicęTak, panie Knight. Księga 4: Część druga

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Daphne Anders

by goshka

liczba książek: 9

Ultra

by Monophonic1

liczba książek: 12

Przeczytane-pozostałe

by Patunia

liczba książek: 24

Thriller Romance Vibes

by julieannd0609

liczba książek: 10

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 70

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 363

Books worth reading another 10 times

by Keannika

liczba książek: 22

K.L.Jenkins3Perfect#

by Kricketlyn

liczba książek: 20

Reverse Harem Recommendations

by julieannd0609

liczba książek: 31

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 276

Book in a Series

by Katgirl275

liczba książek: 29

Worth reading

by Dopey721616

liczba książek: 48

Story Series ❤️‍🔥

by Shannon_Pooh89

liczba książek: 413

Done reading

liczba książek: 13

Sets

by Freak45

liczba książek: 82