
Tata-miliarder
Autorzy
Yoland Zawadi
Lektury
6,1M
Rozdziały
43
Dwudziestodwuletnia Isabella ma dość swojego chłopaka, kompletnego dupka, który traktuje ją jak śmieci. Pewnej nocy postanawia zemścić się, oddając wreszcie swoje dziewictwo - całkowicie obcemu mężczyźnie! Nie wie jednak, że mężczyzna, którego wybrała przypadkowo, jest jednym z najpotężniejszych ludzi na świecie... ani że ich jedna namiętna noc doprowadzi do czegoś znacznie głębszego niż tylko seks...
Kategoria wiekowa: 18+.
Jeden
ISABELLA
„Może kolejnego drinka? Wyglądasz, jakby ci się przydał.”
Podnoszę wzrok znad piwa i widzę przed sobą niezwykle przystojnego mężczyznę o szarych oczach. Ma wyrazistą szczękę, lekko zarośniętą.
Jego usta wydają się pełne i kuszące. Myślę o tym, jak by to było go pocałować - albo poczuć te usta na swoim ciele...
– Przepraszam? – Jego miły głos wyrywa mnie z niestosownych myśli. Jestem już wstawiona, ale wciąż nie mogę zapomnieć o tym durniu, który czeka w moim mieszkaniu. Może potrzebuję czegoś, co odwróci moją uwagę?
– Co? – burczę, ale on tylko się uśmiecha. Czemu jest taki zadowolony? Szczęście nie trwa wiecznie; życie nie zawsze jest usłane różami.
– Pytałem, czy chcesz drinka. Ale chyba nie usłyszałaś, bo byłaś zajęta gapieniem się na mnie. – Ma ten irytujący, pewny siebie uśmieszek.
Mam ochotę zetrzeć mu go z twarzy. Albo może najpierw go pocałować, a potem zetrzeć.
Wydaję z siebie niezadowolony odgłos i kręcę głową. – Szkoda, że tak wysoko się cenisz. Może chciałabym czegoś więcej niż tylko drinka.
Wstaję i chwytam torebkę, gotowa do wyjścia. Moja mała czarna się podwinęła, więc ją poprawiam.
Gdy kończę, zauważam, że facet gapi się na moje nogi.
Teraz to ja się uśmiecham z wyższością. – Podoba ci się to, co widzisz? – Nigdy się tak nie zachowuję. Nigdy z nikim nie flirtuję. Może zdrada Iana sprawiła, że stałam się odważniejsza?
– Owszem, podoba. Twoje ciało bardzo mnie kręci, kochanie. I potrzebuję, żebyś mi z tym pomogła – mówi.
Podchodzi bliżej i obejmuje mnie w talii. Jego dłoń zjeżdża na mój pośladek. Patrzę na niego zaskoczona i wtulam się w jego umięśnione ciało.
– Wiem, że tego chcesz – szepcze mi do ucha. Czuję gorąco w całym ciele, zwłaszcza między nogami, co sprawia, że zaciskam uda.
Co się ze mną dzieje? myślę. Zamykam oczy, próbując się opanować. Ale alkohol tylko to utrudnia.
Jego długie, ciepłe palce wsuwają się pod moją sukienkę i dotykają mojego wrażliwego miejsca. Wydaję z siebie jęk przyjemności, przyciągam go za koszulę i całuję mocno w te pełne usta.
W klubie jest ciemno i wszyscy są zajęci sobą, więc ich ignoruję. On nie przestaje mnie dotykać, aż czuję jego palec w sobie.
Nie mogę tego dłużej znieść. Zaraz wszyscy się zorientują, co robimy.
– Chodźmy stąd. – Jakby przystojniak czytał mi w myślach. Kiwam głową, podnoszę upuszczoną torebkę i idę za nim z klubu do czerwonego kabrioletu.
Wygląda na bardzo drogi. Zakładam, że popisuje się kasą, żeby zaciągnąć dziewczyny do łóżka.
Siedzimy w milczeniu w napiętej atmosferze przez pięć minut jazdy. Gdy docieramy do jego budynku, wchodzimy do windy.
Kiedy drzwi windy się zamykają, facet przyciąga mnie do siebie i całuje namiętnie.
Kładzie dłonie pod moimi udami i delikatnie ciągnie, dając mi do zrozumienia, że chce, żebym oplotła go nogami w pasie, co też robię.
Drzwi windy się otwierają i widzę, że prowadzą prosto do apartamentu. Zanim zdążę się rozejrzeć, on znowu mnie całuje.
Jego usta przesuwają się z moich na szczękę, a potem na szyję, sprawiając, że jęczę z rozkoszy. Zaczynam rozpinać mu koszulę, ale on powstrzymuje moją rękę.
Szybko ściąga ze mnie obcisłą sukienkę, zostawiając mnie tylko w czarnej koronkowej bieliźnie, bez stanika. Lustruje wzrokiem każdy centymetr mojego ciała, a ja odruchowo zasłaniam piersi rękami.
– Nie zakrywaj się – mówi niskim głosem, a ja natychmiast opuszczam ręce.
Podchodzę do niego powoli i zaczynam rozpinać mu koszulę, ale gdy idzie to zbyt wolno, szarpię mocno. Guziki fruwają na wszystkie strony.
Co z tego? Nie jestem cierpliwa.
I wiem, że jest bardzo bogaty. Stać go na nową koszulę. Uśmiecha się, gdy klękam i zaczynam rozpinać mu pasek. Trzydzieści długich sekund później ściągam mu drogie spodnie i bokserki Calvina Kleina.
Moje oczy robią się wielkie na widok tego, co widzę. O nie. To się na pewno nie zmieści. Nigdy wcześniej nie uprawiałam seksu! Facet widzi mój zmartwiony wyraz twarzy i uśmiecha się.
– Co? Spodziewałaś się czegoś mniejszego? – Mrużę oczy, zanim znów spojrzę na jego pokaźnego penisa. Muszę to zrobić, mówię sobie.
Muszę zapomnieć o Ianie.
Kładę lekko drżące palce na jego członku i zaczynam energicznie masować go na całej długości. Wkrótce biorę go do ust i zaczynam mocno ssać.
Mężczyzna oddycha nierówno i mocno trzyma mnie za włosy. Gdy ciągnie mnie za włosy, po raz pierwszy czuję, że mam nad czymś kontrolę. To takie przyjemne uczucie.
Jego mięśnie się napinają, a zanim cokolwiek się stanie, podnosi mnie i kładzie na łóżku, całując. Jego palce przesuwają się do mojego wrażliwego miejsca i masują je, choć jestem już bardzo wilgotna.
– Prezerwatywa? – pytam niecierpliwie. Mam dość czekania. On wstaje, a chłodne powietrze owiewa moją nagą skórę. Staram się nie drżeć.
Bierze opakowanie z szafki nocnej i otwiera je zębami. Zakłada prezerwatywę i wraca do mnie.
Moje serce wali jak szalone. Po raz pierwszy będę uprawiać seks z nieznajomym.
Kładzie jedną z moich nóg na swoim ramieniu i wsuwa we mnie swojego wielkiego penisa jednym ruchem.
Czuję ostry ból i przez chwilę prawie krzyczę. Łzy napływają mi do oczu, ale powstrzymuję je. Gdy ból ustępuje, zdaję sobie sprawę, że on się nie rusza.
Próbuję się poruszyć, ale on mnie przytrzymuje, patrząc na mnie ze zdumieniem.
– Nigdy wcześniej nie uprawiałaś seksu? – Mrużę oczy i kiwam głową. Próbuje wstać, ale go trzymam.
– Już jesteś we mnie - możesz kontynuować. Potrzebuję tego. – Może brzmię desperacko, ale mam to gdzieś. Po prostu muszę zapomnieć o zdradzie Iana.
– Czemu nic nie powiedziałaś? – Wzruszam ramionami i poruszam biodrami, dając mu znać, żeby kontynuował. To istna tortura.
On rozumie i wkrótce uprawiamy seks. Nie pamiętam, ile razy to robiliśmy; wiem tylko, że jestem kompletnie zaspokojona i szczęśliwa.
I po raz pierwszy tego dnia wreszcie zapominam o moim głupim, niewiernym chłopaku, Ianie.
***
Budzę się w obcym łóżku, a gdy się poruszam, czuję coś ciężkiego na mojej talii. Spoglądam w dół i widzę umięśnione ramię, a ja jestem naga!
Przypominam sobie wszystko z poprzedniej nocy. Jedną rzecz, którą zawsze w sobie lubiłam, to to, że nigdy nie mam kaca.
Staram się być jak najciszej, gdy szukam swoich ubrań, które są porozrzucane po całym ogromnym apartamencie. Przez chwilę rozglądam się po mieszkaniu, zastanawiając się, jak bardzo bogaty jest ten facet.
Idę do windy i wychodzę tak szybko, jak to możliwe. Żegnaj, przystojniaku.

















































