Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Piękna jest Bestią Tom 1

Piękna jest Bestią Tom 1

Autorzy
Queen Vega
Lektury
16,6K
Rozdziały
36
Autorzy
Queen Vega
Lektury
16,6K
Rozdziały
36
😱Suspens💪SIlne kobiety💪🏻Obrońca🎭Dramatyczne 🖤Mroczne🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💕Romantyczne💄Przygoda na jedną noc😇Anioły i demony🔒Wymuszona bliskość🧛🏻Paranormaline

Wszystko, czego chciałam, to jedna noc — jedna lekkomyślna noc, by zaszaleć, by być sobą. Żadnych zasad, żadnych oczekiwań. Nie prosiłam o niego, a już na pewno nie prosiłam o to, co wydarzyło się później. Ale wystarczy jeden wybór, by wszystko wywróciło się do góry nogami. Powietrze staje się gorętsze, cienie głębsze, a granica między tym, co rzeczywiste, a niemożliwe, znika. Nagle nie tylko wpadłam w kłopoty — otacza mnie piekło. Dosłownie. Teraz ucieczka nie jest prosta, zaufanie jest niebezpieczne, a jedyną drogą naprzód może być to, czego nigdy nie chciałam: zmierzenie się z tym, co podążyło za mną w mrok.

Rozdział 1: Prolog

VALENTINA

Obserwowałam chmury i błękitne niebo, które przelatywały mi przed oczami. Spadałam na ziemię naga, bez skrzydeł i świeżo wyrzucona z nieba.
Nie mogłam powiedzieć, że się tego nie spodziewałam po tym, co zrobiłam. Żałowałam tylko, że lepiej się na to nie przygotowałam. Może powinnam była chwycić za telefon komórkowy wychodząc.
Ból pleców i wiatr na moim nagim ciele wcale nie pomagały w tym spadaniu. Ani trochę. Co pomyślą ludzie, kiedy zobaczą nagą kobietę lecącą z nieba? Szef na górze chyba o tym nie pomyślał, zanim mnie stamtąd wyrzucił.
Zauważyłam, że ziemia jest coraz bliżej, i przygotowałam się na uderzenie. Zarzuciłam ręce na głowę i podkuliłam nogi. Zwinęłam się w pozycję pancernika.
Z moich ust wyrwał się krzyk, gdy sunęłam po równo przyciętej trawie. Nie żebym czuła ból. Wiedziałam jednak na pewno, że każdy rozsądny człowiek krzyczałby po takim upadku. Właściciel tego trawnika będzie miał jutro sporą niespodziankę.
Kiedy wreszcie przestałam się turlać, rozejrzałam się po okolicy. Był wczesny ranek, może szósta. Znajdowałam się na tyłach wielkiego, trzykondygnacyjnego apartamentowca. Cóż, nadszedł czas, by popełnić mój pierwszy grzech i znaleźć jakieś ubrania.
Podniosłam się z ziemi i ruszyłam w stronę tylnych drzwi. Szarpnęłam za klamkę, ale nic się nie stało. Chyba mogę dopisać włamanie do mojej listy grzechów.
Użyłam całej swojej siły i przekręciłam klamkę. Usłyszałam trzask, a drzwi powoli się otworzyły.
Wystarczyło jedno spojrzenie do środka, by stwierdzić, że ci ludzie są bogaci. Sama kuchnia wyglądała na pierwszą klasę. Gdybym była mądra, splądrowałabym lodówkę przed wyjściem.
Teraz miejmy nadzieję, że ich dzieci pasują do tego stylu życia. Najlepiej nastoletnia dziewczyna, która nosi rozmiar czterdzieści.
Ruszyłam przez dom, nie zwracając uwagi na jego wystrój. Musiałam po prostu wziąć to, czego potrzebowałam, i wyjść. Na parterze znajdowało się czworo drzwi. Sądząc po dźwiękach, wszystkie pokoje były zajęte. Musiałam zachowywać się bardzo cicho.
Podeszłam do pierwszych drzwi i powąchałam powietrze. To był pokój mężczyzny. Nie było tam nic dla mnie. Chociaż pachniał bosko, jak każdy prawiczek. Mieli oni specyficzny zapach, który przyciągał demony, ułatwiając ich schwytanie. Demony nie potrafiły się powstrzymać w pobliżu prawiczka.
Poszłam dalej. Dopiero za trzecimi drzwiami spała dziewczyna. Popchnęłam je cicho. Tak, to zdecydowanie była kobieta. Plakaty Justina Biebera były oczywistym dowodem. Dziewczyna spała bezszelestnie w swoim łóżku. Zakradłam się do jej garderoby. Uśmiechnęłam się na widok tych wszystkich markowych ubrań. Ta dziewczyna ma styl i pieniądze.
Na moje szczęście w kącie leżał plecak. Szybko chwyciłam koszulkę, majtki i spodnie. Nie byłam fanką staników.
Kiedy się ubrałam, wzięłam jeszcze kilka rzeczy i wepchnęłam je do plecaka. W rogu na podłodze zauważyłam parę szpilek. Czy ona nie miała żadnych butów sportowych? Cóż, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Chwyciłam parę jaskraworóżowych czółenek. Idealnie pasowały do moich czarnych rurek i fioletowej bluzki, które właśnie miałam na sobie.
Zarzuciłam plecak na ramię i wymknęłam się z pokoju. Zamknęłam za sobą cicho drzwi. W duchu świętowałam swój wielki sukces.
„Kim jesteś?”
O kurwa, dlaczego go nie wyczułam?
Przykleiłam uśmiech do twarzy i odwróciłam się. „Jestem, eee, tylko przyjaciółką.” Był uroczy i zaskakująco umięśniony. Jakim cudem nadal był prawiczkiem?
Pokręcił głową. Na jego przystojnej twarzy malowało się zdezorientowanie. „Znam wszystkie przyjaciółki Megan, a ciebie wśród nich nie ma.” Jego głos był dość chropowaty i wciąż zaspany. To było bardzo seksowne połączenie.
Posłałam mu mój najbardziej olśniewający uśmiech. Po tym, jak zachwiał się i zrobił krok w tył, wiedziałam, że mój urok podziałał. „Jestem nową przyjaciółką. Nie wspominała o mnie wcześniej?” Musiałam stąd jak najszybciej uciekać. Słyszałam, że reszta rodziny zaczyna się budzić.
„Niestety nie.”
„Cóż.” Zrobiłam krok do przodu i ruszyłam w stronę schodów. „Miło było cię poznać.”
Mrugnęłam do niego, mijając go w pośpiechu. Proszę, nie zatrzymuj mnie, proszę, nie zatrzymuj mnie. Odetchnęłam z ulgą, gdy mnie za sobą nie zawołał.
Dobra, teraz potrzebuję pieniędzy. Jak na razie bycie zwykłym człowiekiem nie było takie złe. Cóż, może nie do końca człowiekiem. I tak nie byłam w niebie wystarczająco długo, by uważać się za anioła. Inne anioły też mnie za niego nie uważały. Do diabła, przecież dopiero co dostałam skrzydła.
Szłam ulicą. Skrzywiłam się na widok okolicy, w której się znalazłam. To były przedmieścia. Musiałam stąd szybko zniknąć. Takie miejsca zawsze były pełne wścibskich sąsiadów.
Zaczęłam iść szybkim krokiem w kierunku, który miał mnie stąd wyprowadzić. W niebie zyskałam wiele rzeczy, ale zmysł orientacji na pewno do nich nie należał.
Westchnęłam i szłam dalej. Czas zacząć nowe życie. Może Bóg umieścił mnie tutaj, by dać mi drugą szansę. Szansę na moje odkupienie. Pozostawało mi tylko mieć taką nadzieję.
Dźwięk przypominający wystrzał wyrwał mnie z zamyślenia. Obejrzałam się za siebie. Ulicą jechał stary pickup. Zupełnie nie pasował do tych ładnych domów i drogich samochodów. Zwolnił, gdy tylko się do mnie zbliżył. Kiedy znalazł się tuż obok, szyba zjechała w dół. „Podrzucić cię gdzieś?”
Podeszłam do pickupa z cwaniackim uśmiechem na twarzy. Kierowca był niesamowicie seksowny. Miał lekki zarost, który idealnie pasował do jego czarnej, gęstej czupryny. „Za ile, skarbie?” zapytałam. Udawałam, że proponuje mi usługi seksualne.
Zmarszczył brwi. „Czy to nie ja powinienem o to pytać? Sądząc po tych szpilkach, powinienem wiedzieć, że to ty sprzedajesz usługi seksualne.” Zaśmiał się.
Przygryzłam wargę, żeby nie wybuchnąć śmiechem. Otworzyłam drzwi i wskoczyłam do środka. Teatralnie zmierzyłam go wzrokiem. „Wybacz, kochanie, ale nie jesteś w moim typie.”
Z jego zmysłowych ust wydobył się cichy śmiech. „Dokąd zmierzasz?”
Westchnęłam. „Tam, dokąd zaprowadzi mnie droga.” Nie czułam od tego faceta niczego złego. Wiedziałam, że mogę mu zaufać. To jednak nie powstrzymało mnie przed zachowaniem czujności. Gdyby spróbował jakichś sztuczek, byłam pewna, że dałabym mu radę.
„Aha, czyli jedziemy do Oz.” Spojrzałam na niego i zobaczyłam, że szeroko się do mnie uśmiecha. Kątem oka zauważyłam też spakowane torby na tylnym siedzeniu. Najwyraźniej nie tylko mnie wyrzucono dzisiaj z domu.
„Czyli jedziemy do Oz.”

Odkryj Galateę

Seria To tylko… 3: To tylko świętaSeria You Książka 2Świąteczny turniejWybrani 2: PrzywiązaniRozkaz

Najnowsze publikacje

Związani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocDobrzy, źli i upiorniWrzące żądze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Finished books Library 1

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 460

Perfect ending

by Nicole Flannery

liczba książek: 68

Contemporary

by jkc146

liczba książek: 27

Already read

by LilJessica

liczba książek: 61

💦🍆🏆🤩Extra spicy faves 🥵🔥🌶️😏

by explorer2394

liczba książek: 34

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 164

Favorite Stories

by IcePick

liczba książek: 11

Books I have read

by Nickky❤️

liczba książek: 10

Books for me

by Evangelene

liczba książek: 9

Finished (Enjoyed)

by minareads

liczba książek: 8

Sexy and awesome to read

by Izzybe1

liczba książek: 129

Subskrypcje

by Panna Anna

liczba książek: 17

Currently reading

by Violet Dragonfly

liczba książek: 10

Wishlist

by Annia54

liczba książek: 89

Hot

by goshka

liczba książek: 106