Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Pokonany

Pokonany

Autorzy
Jaberona BL
Lektury
102K
Rozdziały
39
Autorzy
Jaberona BL
Lektury
102K
Rozdziały
39
🚀Science Fiction⚔️Akcja i przygoda👑Rodzina królewska i arystokraci⚔️Od wrogów do kochanków🎭Dramatyczne💂🏻‍♀️Żołnierze🔒Wymuszona bliskość

W ruinach postapokaliptycznej Ziemi młody książę zostaje schwytany przez rebeliantów, których nienawidzi od urodzenia. Jego jedynym planem jest ucieczka – aż do chwili, gdy jeden z rebeliantów podważa wszystko, w co wierzył. Zostają zmuszeni, by polegać na sobie i móc przetrwać w radioaktywnej dziczy, a wtedy duma ustępuje miejsca czemuś znacznie bardziej niebezpiecznemu: zaufaniu. A może nawet czemuś głębszemu. Gdy lojalność staje się problematyczna i pojawiają się iskry, książę musi zdecydować, co naprawdę się liczy – jego królestwo, przetrwanie, czy nieoczekiwana więź, która może wszystko zmienić.

Niespodzianka

JULIAN

„Wykończymy go?”
To pytanie sprawia, że parskam cichym śmiechem. Amell ma skłonność do przesady. Statek rebeliantów i tak się rozbije. Jego próby ucieczki wyglądają doprawdy żałośnie; ciągnie się za nim czarny dym, przypominający posępny welon. Maszyna niemal ociera się o ścianę klifu w swoim panicznym pędzie.
„Szkoda amunicji”, mówię do mikrofonu, ale jednocześnie wykonuję zwrot, by dołączyć do pościgu Amella.
Głupi rebelianci… sądzili, że zdołają nas zaskoczyć, a spójrzcie tylko, dokąd ich to doprowadziło.
Według raportów naszego wywiadu, to musi być ich ostatni myśliwiec bojowy w tym sektorze, więc może faktycznie powinniśmy poświęcić chwilę, by ostatecznie zmieść ich z powierzchni ziemi.
Zostawiamy bazę daleko w tyle, a statek-matka unoszący się nad nią znika nam z oczu. Przemykamy między rdzawymi ścianami kanionu.
Grunt pod nami to jałowa, szara pustynia, wypalona przez stulecia zbyt silnego promieniowania. Jego powierzchnia nie nadaje się do życia – przynajmniej nie dla form życia, z jakimi ktokolwiek chciałby się spotkać poza swoimi najgorszymi koszmarami. Resztki ludzkiej populacji kryją się pod ziemią. I byłoby to w porządku, gdyby tam pozostali, zamiast od czasu do czasu wypełzać na powierzchnię i atakować nasze statki.
„Jest mój”, głos Amella trzeszczy w moich słuchawkach.
„Nie ma mowy”, rzucam, bardziej po to, żeby się z nim podroczyć, niż z jakiegokolwiek innego powodu.
„Spierdalaj”. Amell wystrzeliwuje do przodu, ale nie udaje mu się trafić uciekającego odrzutowca, gdy ten gwałtownie odbija w prawo, a potem w lewo, próbując go zgubić.
Ten myśliwiec – teraz, gdy o tym myślę – jest zaskakująco zwrotny, biorąc pod uwagę ilość kłębiącego się, czarnego dymu, który z niego bucha. Spodziewałbym się, że już dawno stracił skrzydło albo dwa i runął w dół korkociągiem.
„W co go trafiłeś, że tak kopci?”
„Nie trafiłem”, odpowiada Amell po chwili wahania. „Myślałem, że to twoja sprawka”.
Marszczę brwi. Skoro żaden z naszych pocisków go nie drasnął, to skąd ten dym?
Dym gęstnieje tak gwałtownie, że niemal całkowicie odcina nam widoczność. A może właśnie o to im chodziło?
„Amell!”, krzyczę, ale zanim zdążę ostrzec go przed moimi podejrzeniami, wlatujemy w ostry zakręt kanionu. Z kłębów dymu wypadają dwa nowe myśliwce, od razu otwierając ogień i zasypując nas gradem kul.
Kątem oka rejestruję eksplozję po lewej stronie – tam, gdzie ułamek sekundy wcześniej znajdował się statek Amella. Zanim mój umysł zdąży to przetworzyć, potężne uderzenie w bok rzuca moją maszyną prosto na skalną ścianę.
Potem następuje ciemność. Umieram.
A przynajmniej tak mi się wydaje.
Kiedy otwieram oczy, rozsadzający czaszkę ból i gryzący odór spalonych przewodów są zbyt intensywne jak na zaświaty.
Szarpię klamry pasów i zrywam hełm z głowy. Świat wiruje mi przed oczami. Muszę się stąd wydostać, ale mój otumaniony mózg nie potrafi zlokalizować wyjścia. Potrząsam głową, próbując odzyskać ostrość widzenia, i przecieram piekące oczy.
Kurwa, to nie może się dziać naprawdę. Jak wszystko mogło się tak szybko spierdolić? Gdzie jest Amell?
Wtedy przypominam sobie kulę ognia. Z mojego gardła wydobywa się warknięcie czystej frustracji. Nie byliśmy z Amellem przyjaciółmi, więc – brutalnie mówiąc – bardziej wkurwia mnie perspektywa radzenia sobie z tym bałaganem w pojedynkę, niż fakt, że gość, z którym przed chwilą rozmawiałem, zamienił się w popiół.
Gdy wzrok w końcu mi się wyostrza, dociera do mnie, że wyjście mam z każdej strony. Cała górna część kokpitu została zerwana. To cholerny cud, że wciąż oddycham.
Wygrzebuję się z wraku i bezwładnie staczam na twardą ziemię, lądując na boku. Ledwo udaje mi się zaczerpnąć powietrza, gdy czuję twardy, zimny nacisk na skroni. Unoszę wzrok prosto w czarną otchłań lufy karabinu.
Rebelianci.
Jest ich trzech. Jeden stoi tuż nade mną, dwóch pozostałych ubezpiecza go z tyłu. W tle dostrzegam ich myśliwiec. Wygląda na to, że ich lądowanie było znacznie bardziej kontrolowane niż moje. Choć, szczerze mówiąc, z lufą przyciśniętą do twarzy, gówno mnie to teraz obchodzi.
„Nie”, mówię, próbując się podnieść, ale gwałtowna fala mdłości sprawia, że zdołałem jedynie dźwignąć się na kolana. Zastygnąłem, dysząc ciężko.
To nie jest w porządku. To się nie godzi.
Jestem z rodziny królewskiej.
Nie mogę tak umrzeć.
Ojciec zawsze powtarzał, że jeśli nadejdzie koniec, musimy umierać na stojąco. Z uniesioną głową. Z dumą. Ale jeśli mam być szczery – skoro nadszedł koniec, to ja wcale nie mam ochoty umierać.
„Nie”, powtarzam, ale słowo wychodzi bełkotliwie, mam usta pełne piachu i metalicznego posmaku krwi. Wpatruję się w czarną czeluść karabinu z taką intensywnością, że mężczyzna, który go trzyma, rozmywa się w moich oczach w bezkształtną plamę. Mimo to rejestruję ruch, gdy brutalnie dociska zimną stal do mojego czoła. Potem odwraca się do swoich towarzyszy i rzuca z szyderstwem:
„Dobijemy go?”
Potrząsam głową, a z mojego gardła wyrywa się zduszony dźwięk protestu.
Cholera, nie mogę pozwolić, żeby te dzikusy rozwaliły mi łeb.
Gorączkowo szukam odpowiednich słów, ale mój umysł jest pusty jak ta jałowa ziemia wokół.
„Nie rób tego”, wyduszam w końcu. To zdecydowanie nie jest ten ton, którego teraz potrzebuję – brak mu autorytetu, siły.
„Co?”, prycha. „Mówisz mi, co mam robić? Już jesteś trupem”.
Podnoszę wzrok, a on się śmieje. Naprawdę, szczerze się ze mnie naśmiewa. I w tej sekundzie wiem jedno: zabiję tego człowieka, jeśli tylko pożyję wystarczająco długo, by dostać szansę. To upokorzenie jest niewybaczalne. Wściekłość przeszywa mnie na wskroś, wypalając ból i przywracając ostrość wszystkim moim zmysłom.
„Zabicie mnie byłoby marnotrawstwem”. Tym razem mój głos brzmi zaskakująco czysto i zimno. „Jestem wart więcej żywy niż martwy”.
„Taa? Taki gówniany pilot, którego tak łatwo wciągnąć w pułapkę?”
Zbieram w sobie resztki sił i wstaję – chwiejnie, ale staję na nogach. Lufa jego karabinu podąża za każdym moim ruchem.
„Jestem Julian Maynard”, oświadczam, wkładając w te słowa cały ciężar mojego pochodzenia. „Syn lorda Maynarda”.
To sprawia, że uśmiech natychmiast spełza mu z twarzy.

Odkryj Galateę

Perfekcyjne przyłożeniePakt: Księga 2Seria Forsaken and the Alpha: Serce WojownikaOdwrócone role. Kontynuacja: Jego losSeria Księżycowy cień Książka 4

Najnowsze publikacje

Luna de Verano Księga 1: Mate AlfyZwiązani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocDobrzy, źli i upiorni

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 11

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 74

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33

MOJA

by Vajlet e63

liczba książek: 8