
Dzika miłość: Finał
Autorzy
Kristen Mullings
Lektury
397K
Rozdziały
14
Nowe Początki
Księga Czwarta
. . . . . . Sage i Roman byli zaniepokojeni, gdy dowiedzieli się, że Ekko uciekł z więzienia. Ekko był wściekły i żądny zemsty. Szukał ich, a nawet jego własny brat nie był w stanie go powstrzymać.
Kingsley
Naprawdę to robimy, siostro? Jesteś teraz wielką szefową?
Sage
Ha ha, tak, robimy to i tak, jestem teraz szefową.
Sage
Chcę też, żebyś był punktualnie na jutrzejszym spotkaniu przez Facetime'a. Mamy sporo do omówienia.
Kingsley
Będę. Tu jest już późno. Pogadamy rano. Tęsknimy za tobą. Wracaj szybko.
Sage
Ja też za wami tęsknię. Jak się tu trochę zadomowię, możemy porozmawiać o kolejnej wizycie. Muszę się nauczyć, jak to wszystko działa w świecie biznesu. Jeszcze nie przywykłam do bycia szefową.
Kingsley
Och, nie wiem, czy to prawda. Wydaje mi się, że zawsze byłaś silną szefową, o ile mogę ocenić. <3
Sage
To rodzinne, bo mogłabym powiedzieć to samo o tobie.
Kingsley
Zzzz. Jestem zmęczony. Pogadamy więcej jutro?
Sage
Jasne. Dobranoc, braciszku.
Kingsley
Dobranoc, siostrzyczko.
SAGE
Położyłam telefon na stoliku nocnym i zgasiłam światło.
Uśmiechnęłam się na myśl o bracie.
Jeszcze niedawno nie wiedziałam, że w ogóle istnieje. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez niego.
Kingsley został moim pierwszym prawdziwym klientem w nowej pracy jako dyrektorka. Czułam dumę i chciałam mieć pewność, że dostanie tyle uwagi, ile mu się należy.
Był bardzo utalentowany i pragnęłam zobaczyć, jak osiągnie sukces.
Zamknęłam oczy i zasnęłam, myśląc o tym, jak poprawić życie mojej rodziny.
***
Byłam wykończona, a jeszcze nie było nawet lunchu. Kingsley i ja mieliśmy tego ranka świetną rozmowę przez FaceTime. Opowiedział mi o swoich planach na przyszłość i przesłał swoje portfolio.
Nie mogłam się powstrzymać. Jak tylko zakończyłam rozmowę, wysłałam e-mail do Rosy.
Rosa,
Znalazłam coś zbyt wyjątkowego, żeby to zignorować, i pomyślałam, że może zechcesz pokazać wschodzącego artystę z Jamajki. Jego prace są naprawdę głębokie i inspirujące. Mówią same za siebie. Zobacz załącznik. Daj mi znać, co o tym myślisz.
Sage
Wzięłam głęboki oddech, zamykając pocztę i jeszcze raz przeglądając portfolio Kingsleya. Byłam pewna, że Rosa dostrzeże, jaki jest dobry. To był dokładnie taki artysta, jakiego szukała.
Chciała czegoś prawdziwego. Czegoś, co porusza serce. Czegoś, co przekracza granice kultur, koloru skóry i polityki. Chciała sztuki tak potężnej, że mogłaby łączyć ludzi.
To było właśnie to.
Kingsley był prawdziwy. Musiałam tylko sprawić, żeby inni to zobaczyli.
Sage,
O mój Boże, kochana! To fantastyczne. Gdzie znalazłaś tego młodego człowieka? Po raz pierwszy widzę tak naturalny, nieoszlifowany talent. Dopiero zaczyna. Ale przy odpowiednim wsparciu mógłby zmienić świat sztuki, jaki znamy. Proszę, prześlij mi jego dane, żebym mogła się z nim skontaktować.
Dziękuję,
Rosa
Czułam ogromne podekscytowanie, pisząc odpowiedź.
O rany.
Jasna cholera, wiedziałam, że jej się spodoba, ale myślałam, że może najpierw odmówi.
Znana jest z tego, że jest uparta i nie sądziłam, że po prostu mi zaufa. A jednak zaufała mojemu wyczuciu talentu i widziała to samo co ja w moim bracie.
Czułam ogromną dumę.
Rosa,
Oczywiście, zaraz prześlę ci jego dane. Dziękuję za twój czas i uwagę. Znalazłam go na Jamajce, kiedy pojechałam odwiedzić ojca. Okazuje się, że to mój brat i jestem wdzięczna, że widzisz, jaki jest dobry.
Dziękuję za wszystko,
Sage
Przełknęłam ślinę, klikając „wyślij” i wypuszczając długi oddech.
To było to.
To właśnie chciałam robić w życiu. Chciałam pokazywać talenty z całego świata i udowodnić, że talent artystyczny nie jest tylko dla bogatych, z wyższych sfer, białych ludzi.
Sztuka jest na ulicach. W biednych dzielnicach, na wyspach, nawet w biednych krajach. Ludzie są ignorowani każdego dnia, bo są biedni, czarni, brązowi, kobietami, Azjatami i tak dalej.
Chciałam, żeby świat wiedział, że sztuka nie zna granic koloru skóry, płci czy religii. Prawda pochodzi z duszy artysty i musimy ją doceniać i szanować.
Uśmiechnęłam się do komputera, zanim go wyłączyłam i poszłam na lunch.
***
ROMAN
... To wszystko było dla mnie nowe.
Czułem się bezpiecznie, kiedy pracowałem dla Winstona. Kiedy to on podejmował decyzje i mówił ludziom, co mają robić. Ale nigdy wcześniej tak naprawdę nie pracowałem w taki sposób.
Nigdy nie podjąłem tak dużego ryzyka, kupując kilka budynków i nieruchomości do remontu i poprawy. Ale coś w tego rodzaju pracy wydawało mi się właściwe.
Nigdy nie czułem się bardziej podekscytowany pracą niż wtedy, gdy zajmowałem się budową dla Winstona.
Uśmiechnąłem się, sięgając po telefon i wybierając jego numer.
Roman: „Hej, Winston, tu Roman.”
Winston: „Witaj, Roman. Co mogę dla ciebie zrobić?”
Roman: „Mam kilka dokumentów, które chciałbym ci przesłać, żebyś rzucił na nie okiem. To głównie plany budowlane i rysunki kilku nieruchomości tutaj, ale chciałbym twojej rady, co robić dalej.”
Winston: „Oczywiście. Moja rodzina jest ci wiele winna; pomogę ci, jak tylko będę mógł.”
Roman: „Świetnie, Winston, dziękuję. Chciałbym ci zapłacić i zatrudnić cię jako doradcę, jeśli się zgodzisz?”
Winston: „Och? Nie pomyślałem o tym; czy to oznaczałoby dużo podróży?”
Roman: „Niekoniecznie; postaramy się wykonać większość pracy zdalnie. Po prostu uważam, że twoje przemyślenia i wiedza są ważne.”
Winston: „Jesteś bardzo uprzejmy, Roman. Dziękuję za szansę pomocy w utrzymaniu mojej rodziny.”
Roman: „Oczywiście, daj mi znać, jeśli mogę coś jeszcze zrobić. W międzyczasie sprawdzaj swoją skrzynkę mailową, wyślę dokumenty, o których mówiłem, oraz kontrakt. Na razie.”
Winston: „Na razie.”
***
Nigdy nie byłem tak szczęśliwy, wracając do domu po długim dniu pracy. Sage wyglądała przepięknie, siedząc w koszuli nocnej na łóżku, kiedy wszedłem do naszego pokoju.
„Tęskniłam za tobą cały dzień” – powiedziała cicho, a ja przepełzłem przez łóżko, przyciskając usta do jej ust.
„Dzisiaj zatrudniłem Winstona jako doradcę” – powiedziałem, zdejmując koszulę.
Zanim zdążyła zapytać, dodałem: „Zdalnie.”
Jej oczy się rozszerzyły i wskoczyła w moje ramiona. „Och, Roman, dziękuję, że pomagasz mojej rodzinie!” – powiedziała podekscytowana, zajmując się moim rozporkiem.
Sage pokazała, jak bardzo jest wdzięczna, biorąc mojego twardego fiuta w dłonie, dotykając mnie delikatnie i patrząc mi w oczy.
„Kocham cię, Roman” – wyszeptała.
„Ja też cię kocham, mein kätzchen” – powiedziałem niskim głosem w odpowiedzi na jej dotyk.
Sage oblizała wargi, zanim wzięła mojego twardego członka do ust. Jej powolne, mocne ssanie sprawiło, że zacząłem się poruszać na łóżku.
Chwyciłem ją za włosy, szarpiąc mocno, gdy jej głowa poruszała się w górę i w dół.
Z moich ust wydobył się jęk rozkoszy, gdy bawiła się językiem czubkiem mojego fiuta, jej palce delikatnie dotykały moich jaj.
„Och, Sage, jesteś w tym taka dobra” – zdołałem wyszeptać, mój głos napięty z pożądania. Cofnęła się, jej dłonie szybko rozpinały moje spodnie i zsuwały je.
Sage pchnęła mnie z powrotem na łóżko, siadając na mnie. Wzięła moją twardą długość w siebie, jej ciało otaczało mnie.
„Roman” – powiedziała z przyspieszonym oddechem, jej głos wypełniony rozkoszą, gdy ją wypełniałem.
„Sage” – wydyszałem, zatracony w uczuciu jej ruchów, w sposobie, w jaki mnie dosiadała, jej ciało poruszające się o moje.
„Daj się ponieść, kochanie” – powiedziałem, mój głos chropowaty z potrzeby. „Dojdź dla mnie.”
Wydała okrzyk, jej ciało drżało, gdy osiągała szczyt. „Tak, mój kochany” – krzyknęła, jej orgazm zalewał ją falą.
Potem opadła obok mnie, jej palce powoli kreśliły wzory na mojej klatce piersiowej. „Czy tak wygląda szczęście do końca życia?” – powiedziała cicho, jej głos ciężki od senności.
„Mam nadzieję, że tak, mein kätzchen” – odpowiedziałem, składając delikatny pocałunek na czubku jej głowy, zanim pozwoliłem, by sen mnie pochłonął.















































