
Mroczna Socjeta
Autorzy
Ivy White
Lektury
783K
Rozdziały
110
Rozdział 1
Spin-Off 3: Societa Oscura
NIEZNANY
Mastermind. Co to znaczy mastermind? To osoba o wybitnym intelekcie. A co właściwie oznacza intelekt?
Intelekt to pojęcie używane w badaniach nad ludzkim umysłem. Oznacza zdolność umysłu do wyciągania trafnych wniosków o tym, co jest prawdziwe, a co fałszywe, oraz umiejętność rozwiązywania problemów.
Tego słowa używa się do opisania potęgi czyjegoś umysłu. To mądra osoba z wielkim umysłem, która potrafi znaleźć sposób na rozwiązanie problemu, ale też potrafi go stworzyć.
Tacy ludzie potrafią wyjść cało z każdej sytuacji. Przydają się w pobliżu, bo potrafią rozwiązać wszystko, co stanie im na drodze. A co, jeśli zdecydujesz się być tą jedną głupią osobą, która chce pogrywać z mastermindem?
Cóż, nie polecam wchodzić w drogę chłopakowi o typie osobowości INTJ. Według mnie to bardzo zły pomysł.
Są ambitni, pewni siebie i samodzielnie planują daleko w przyszłość. Są wysoce inteligentni, a ich wiedza rozchodzi się w wielu różnych kierunkach.
A co się stanie, gdy połączysz to z rodzinną historią, sposobem wychowania, wszystkimi typami osobowości w jednym i do tego popularną grupą znajomych?
I tu robi się ciekawie. Kai to jedyny chłopak, jakiego znam, który ma wszystkie typy osobowości połączone w jednym ciele. Moim zdaniem przebywanie z kimś takim jak Kai jest mocno skomplikowane.
On jest architektem, logikiem, dowódcą, dyskutantem, rzecznikiem, mediatorem, protagonistą, działaczem, logistykiem, obrońcą, wykonawcą, konsulem, wirtuozem, poszukiwaczem przygód, przedsiębiorcą, animatorem, no i jest mastermindem.
To nie jest osoba, z którą można sobie pogrywać.
Tak, boleśnie się o tym przekonałam. Cofnijmy tę historię o rok, do czasu, gdy moje życie było tak spokojne jak sesja medytacji.
Było wolne od stresu. Było tak relaksujące jak śpiewanie „Hallelujah” pod prysznicem, gdy ciepła woda delikatnie spływa ci po plecach.
RUBY
Czarne dżinsy, obcisła czarna koszulka, czarne buty sportowe i czarna skórzana kurtka. Tak, to typowy styl niegrzecznego chłopaka. Tego można było się spodziewać. Bo niby dlaczego by nie?
Patrzę przez przymrużone oczy, głośno wypuszczając powietrze. Drzwiczki mojej szafki zatrzaskują się z hukiem od siły mojego uderzenia. To takie codzienne przypomnienie, żeby nie wchodzić im w drogę.
Moje obcisłe granatowe dżinsy, różowa krótka koszulka i biała kurtka. Żadna z tych rzeczy w żaden sposób się nie wyróżnia, ani nie robi ze mnie szkolnego kujona.
Tak naprawdę jestem szczęśliwa, tkwiąc gdzieś pośrodku, skąd mogę wszystko spokojnie obserwować z boku. Kai ma w sobie cechy wilka połączone z lwem. Zachowuje się jak samiec alfa, który ma najwyższą pozycję w swojej grupie.
Słyszałam, że ma to po ojcu i że ich rodzina zajmuje się nielegalnymi interesami. Wcale nie chcę tego wiedzieć. Jednak na korytarzach i imprezach w tej szkole zawsze krążą jakieś dramaty i sekrety.
Wejście do szkoły cichnie. Uczniowie odwracają głowy, gdy grupa o nazwie Darkness kroczy środkiem korytarza. Ich obecność aż krzyczy o wysokim statusie, gdy ich buty głośno uderzają o winylową podłogę.
Ich nazwa powstała wiele lat temu, kiedy jeden z chłopaków krzyknął: „Zejdźcie z drogi ciemności”. To się przyjęło i teraz tak właśnie nazywają ich w szkole.
Codziennie chodzą razem w sześcioosobowej grupie: czterech chłopaków i dwie dziewczyny. Oczywiście można się spodziewać, że te dziewczyny są najbardziej popularne. Niby dlaczego by nie były?
Mają najwięcej pieniędzy i najwyższy status w okolicy. Cóż, idealnie pasują do chłopaków, którzy chodzą z nimi do tej samej klasy. To kategoria bogatych snobów, do której nikt nie chce należeć.
A ja i tak nie chcę wchodzić do tej kategorii. Nie, nigdy w życiu.
Zarzucam torbę na ramię, uśmiecham się do kilku dziewczyn, mówię „cześć” i ruszam w stronę sali przesłuchań. Tak, teraz będę musiała słuchać wielu uczniów, którzy za nic w świecie nie potrafią śpiewać ani grać.
To będzie dla mnie fantastyczne doświadczenie. Jasne, że nie! Siadam z samego tyłu, wyciągam telefon z torby i przeglądam moje media społecznościowe.
Melanie podchodzi i siada obok mnie razem z Blakiem. Ta dwójka to moi najlepsi przyjaciele, a ja kocham ich bardziej, niż potrafią to opisać słowa.
W sali jest cicho, więc ze sobą nie rozmawiamy, ale ich obecność pomaga mi się zrelaksować. Z uśmiechem wysyłam Blake'owi śmieszny żart, a on po przeczytaniu śmieje się na głos.
Cała sala patrzy na nas, gdy Darkness wchodzi do środka. Wszyscy natychmiast odwracają głowy, żeby patrzeć, jak siadają cztery rzędy przed nami. Trzymam głowę spuszczoną i zadowolona przeglądam dalej moje aktualności.
Kiedy podnoszę wzrok, widzę pistolet wystający z tylnej kieszeni Kaia i wskazuję na niego palcem. Blake w szoku zakrywa usta, a Melanie cicho chichocze. Odwracam się do niej zdezorientowana, przerzucam włosy przez ramię i odchylam się do tyłu.
„Co?” szepczę głośno, a ona wzrusza ramionami i mówi: „Nic”.
Wydaje się, że Melanie zastanawia się nad tym, co chce powiedzieć. Nagle wypala z tym absurdalnym zdaniem. „Rzucam ci wyzwanie. Zaproś Kaia na randkę”.
Patrzę na nią z przerażeniem, a Blake tylko chichocze.
„Czy może za bardzo się boisz?”
„Nie!” Próbuję udawać silną fizycznie i psychicznie. Tak, daleko mi do tego!
„Tak, boisz się!” Melanie krzyżuje ramiona wyraźnie rozbawiona, a ja sfrustrowana przewracam oczami.
„Dobra! Napiszę do niego” mówię, chociaż wcale nie jestem pewna, czy powinnam przyjmować to wyzwanie. Blake mówi, żebym właśnie to zrobiła. Nerwowo szukam jego imienia na pasku wyszukiwania. Przeklinam samą siebie w duchu i chce mi się płakać.
Melanie wskazuje na mój ekran, a ja biorę głęboki oddech. „Tu jest”. Uśmiecha się, a ja klikam w jego zdjęcie profilowe. Wciskam przycisk wiadomości i przygotowuję się na odrzucenie.
Dlaczego ja to znowu robię? pytam samą siebie, chociaż na zewnątrz próbuję zgrywać twardzielkę.
Ruby
Cześć Kai. Ty i ja nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy. Nigdy!
Jaka ta wiadomość jest kiczowata! Dajcie spokój!
Ruby
Zastanawiałam się, czy chciałbyś pójść ze mną na randkę. Tak przy okazji, mam na imię Ruby.
Szybko naciskam wyślij i zakrywam twarz rękami. Czy to mogłoby być jeszcze bardziej zawstydzające? Nauczyciel wchodzi do sali, a ja z bólem patrzę, jak Kai wyciąga telefon ze swojej skórzanej kurtki i otwiera moją wiadomość.
Zamykam oczy i krzyczę w środku. Mam zaciśnięte gardło. Mój żołądek wykręca fikołki jak na rollercoasterze, a moja twarz jest wyrazem totalnego upokorzenia.
On odpisuje, a ja patrzę na Melanie, potem na Blake'a. Oni oboje uśmiechają się do mnie i ewidentnie świetnie się bawią.
Kai
Powiedz mi. Kim jesteś i w którym jesteś roczniku?
„Musisz mu odpisać” mówi Melanie cichym głosem. Robię wściekłą minę. Wcale nie jestem z tego zadowolona.
Jak już pójdę na tę głupią randkę, o ile w ogóle do niej dojdzie, to ucieknę stamtąd tak szybko, jak to możliwe. To wyzwanie może doszczętnie zniszczyć mój szkolny status. Może pójść świetnie albo całkowicie zrujnować mi życie.
Ruby
Ruby Fedele, jestem w twoim roczniku.
Otrzymuję wiadomość dosłownie kilka sekund później. Ten chłopak na pewno potrafi szybko pisać na telefonie.
Kai
Z której strony?
On po prostu uwielbia zadawać pytania, prawda? myślę sobie.
Ruby
Z tej samej strony, co ty.
Wiercę się w fotelu, czując się strasznie niezręcznie. Dlaczego chłopak musi zadawać dziewczynie aż tyle pytań?
Kai
Skoro jesteś w moim roczniku i po tej samej stronie co ja. Gdzie jesteś w tej sali?
Patrzę na Blake'a zszokowana. Brakuje mi słów. Nie mogę mu tego powiedzieć, bo to byłyby czyste tortury. Siedzenie w tej sali przez dwie godziny, kiedy on wie, kim jestem, mogłoby być moim najgorszym koszmarem.
Blake w szoku zakrywa usta. Sądząc po jego minie, jemu też brakuje słów.















































