
Alfy z North Forest
Autorzy
Laila Callaway
Lektury
1,8M
Rozdziały
25
Rozdział pierwszy
EMMANUEL
„A co z nią?” – pytam, wskazując głową na drobną blondynkę stojącą z rodzicami.
Ezekiel mruży swoje żółte oczy i marszczy brwi. „Wygląda na zbyt niewinną. Nie sądzę, żeby chciała”.
Spoglądam z powrotem na blondynkę i uśmiecham się. „Zechce. Musimy jej tylko pokazać, co traci”.
Dziś wieczorem z bliźniakiem wyglądamy identycznie. Mamy na sobie te same smokingi. Czarne włosy Eza są zaczesane do tyłu. Widać jego kukurydzianożółte oczy.
Ja po prostu przejechałem rękami po swoich srebrnych włosach i pozwoliłem im opaść na czoło. Dziewczyny uwielbiają rozczochrane włosy.
Nasza matka spogląda na nas. Widzi zdeterminowane spojrzenie w moich oczach i kręci głową. Nie podoba jej się to. Z drugiego końca sali cicho ostrzega mnie wzrokiem, żebym tego nie robił.
Uśmiecham się w odpowiedzi i udaję, że nie widzę ostrzeżenia w jej oczach. Nie podoba jej się, że Ez i ja sypiamy z kimś, kto nie jest naszym przeznaczonym partnerem.
Ale czego ona nie rozumie, to tego, że przygotowujemy się na spotkanie z naszym przeznaczonym partnerem.
Trójkąt w łóżku to coś zupełnie innego niż seks we dwoje. Ez i ja chcemy najpierw poćwiczyć z innymi dziewczynami, zanim spotkamy naszego przeznaczonego partnera.
Byliśmy tylko z trzema dziewczynami. Dwie z nich były razem i było niezręcznie.
Chcemy dalej ćwiczyć. W ten sposób, kiedy w końcu spotkamy naszego przeznaczonego partnera, będziemy mogli sprawić jej ogromną przyjemność.
Nasi ojcowie spali z innymi dziewczynami przed mamą, a ona i tak im wybaczyła. Nasz przeznaczony partner nam wybaczy, zwłaszcza gdy sprawimy jej tyle rozkoszy.
Czekam, aż ojciec dziewczyny pójdzie po drinki, a potem działam.
Z jedną ręką w kieszeni przechodzę przez salę i podchodzę do matki z córką. Daję im swój najbardziej czarujący uśmiech.
„Dobry wieczór” – mówię gładko. „Nazywam się Emmanuel Blake i zastanawiałem się, czy mógłbym mieć zaszczyt zatańczyć z pani piękną córką”.
Blondynka się rumieni i spogląda na matkę. Jej matka patrzy na mnie z rozbawieniem. W jej oczach widać nutę aprobaty. Dobrze.
„Blake? Jest pan spokrewniony z alfami Blake'ami?” – pyta matka dziewczyny.
„Tak, to moi ojcowie”.
Matka kiwa głową z aprobatą, a potem spogląda na córkę. „Chciałabyś z nim zatańczyć, kochanie?”
Odwracam się do blondynki i puszczam do niej oko. Śmieje się lekko i uśmiecha.
„Tak, chętnie”.
„Miłego wieczoru, pani…?”
„Pani Pedersen”.
„Miło mi panią poznać, pani Pedersen”.
Zaczarowawszy jej matkę, biorę córkę za rękę i prowadzę ją w stronę parkietu. Tam obracam ją i ostrym szarpnięciem przyciągam z powrotem do swojej piersi. Łapie się o moją klatkę piersiową z westchnieniem.
„Jak masz na imię, piękna?” – pytam. Upewniam się, że moje usta musnęły jej ucho.
„Elin” – odpowiada. Jej policzki robią się czerwone. „To norweskie. Moja rodzina pochodzi z Norwegii”.
Przez następne trzy piosenki staram się oczarować Elin. Wymawiała to jak Air-lin. Kiedy trzecia piosenka się kończy, Ez przejmuje pałeczkę.
Obserwuję z boku, jak on z kolei czaruje ładną blondynkę. Jej policzki są teraz cały czas czerwone, a na twarzy ma szeroki uśmiech.
Nawet jeśli odmówi naszej propozycji, przynajmniej sprawiliśmy, że dziś wieczorem się uśmiecha. Pod koniec kolejnej piosenki Ezekiel pochyla się i szepcze jej coś do ucha.
Jej policzki robią się jeszcze bardziej czerwone i nieśmiało kiwa głową. Spogląda na mnie przez jego ramię i lekko kiwa głową.
Mamy to.
Podchodzę do matki i całuję ją w policzek.
„Ez i ja wychodzimy. Wrócimy jutro rano, nie martw się”.
Marszczy na mnie brwi. „Emmanuel, nie rób tego. Później będziesz tego żałował” – mówi.
Uśmiecham się do niej. „Nie martw się tak, mamo. Nie będę żałował, obiecuję. Nasz przeznaczony partner musi być z nami szczęśliwy”.
„Dane, porozmawiaj z nim” – błaga moja matka.
Mój ojciec spogląda na mnie. „Powinieneś się zachować dla swojego przeznaczonego partnera”.
„Ale ty tego nie zrobiłeś”.
Marszczy brwi. „Rób, co mówię, a nie to, co robię”.
Uśmiecham się, wiedząc, że go mam. „Przestańcie się o nas martwić. Będzie dobrze. Zobaczymy się rano”.
„Czy ta kobieta wie, że to tylko na jedną noc?” – pyta mój ojciec. Nie aprobuje tego.
„Tak, oczywiście”.
Upewnię się, że Ez jasno to wyjaśnił. Żegnam się z naszymi rodzicami za nas oboje i spotykam brata z Elin przy wyjściu.
„Wszystko w porządku?” – pyta, kiedy do nich podchodzę.
„Tak. Chodźmy”.
Oczy Elin błyszczą z podniecenia. Idziemy z nią między nami na ulicę. Wzywam dla nas taksówkę i proszę kierowcę, żeby zawiózł nas do hotelu, w którym się zatrzymaliśmy.
Elin milknie między nami. Pozostaje dość cicho przez całą drogę do hotelu i w windzie.
Kiedy docieramy do naszego pokoju, Ez wyciąga klucz i wpuszcza nas do środka. Odwracam się do Elin, zdejmując marynarkę.
„Czy Ezekiel wyjaśnił ci, o co chodzi?” – pytam.
Jej policzki znów robią się czerwone. Rumieniec rozchodzi się na szyję.
„Um, tak. Jedna noc seksu, nic więcej”.
Kiwam głową. „Dobrze. Jesteś dziewicą?”
Rumieniec schodzi na jej piersi. „Nie”.
Wypuszczam oddech z ulgą. Dzięki Bogini. Odprowadziłbym ją do domu, gdyby była.
„Idealnie. Chcesz kontynuować? Możemy cię odwieźć do domu, jeśli zmienisz zdanie. Chcemy, żebyś czuła się komfortowo”.
Elin nieśmiało spogląda między nami i bawi się paskiem swojej torebki.
„Nie, chciałabym to zrobić” – mówi cicho.
Z bratem zdejmujemy buty i skarpetki. Elin robi to samo, zdejmując szpilki. Podczas gdy ja zaczynam rozpinać koszulę i krawat, Ezekiel zaczyna całować Elin, sprawiając, że się rozluźnia.
Obserwuję, jak się całują. Twardnieję w spodniach. Myślę o Elin, ale w mojej głowie to nie ona, to mój przeznaczony partner.
Używamy jej, ale ona też nas używa. Nie ma złudzeń co do tego, czym jest dzisiejsza noc i co oznacza.
Kiedy jestem nagi od pasa w górę, Ezekiel odsuwa się od Elin. Jej usta są spuchnięte od pocałunków. Jej źrenice są rozszerzone.
Delikatnie biorę jej twarz i kładę swoje usta na jej ustach. Przesuwam językiem po linii jej warg, sprawiając, że się otwiera.
Kiedy nasze języki się stykają, jej ręce ostrożnie dotykają mojej klatki piersiowej. Biorę jej nadgarstki i przyciskam jej dłonie mocniej do mojej skóry, dając jej znać, że chcę, żeby mnie dotykała.
Jej miękkie dłonie przesuwają się po mojej klatce piersiowej, badając moje mięśnie z zainteresowaniem. Sięgam za jej plecy i zaczynam opuszczać zamek w jej sukience. Odsuwam się, kiedy całkowicie go rozpinam.
Elin pozwala sukience opaść i z niej wychodzi. Podnoszę ją z podłogi i kładę na oparciu krzesła, żeby się nie pogniotła.
Wygląda uroczo w białym biustonoszu z pasującymi majtkami. Jej ciało jest drobne i szczupłe.
Nie ma zbyt wielu kształtów. Jej piersi są dość małe, a biodra wąskie. Ma ładną figurę.
„Jesteś piękna” – mówię jej szczerze.
Każda kobieta powinna czuć się piękna, według mnie i mojego bliźniaka. Nie możemy oddać się żadnej kobiecie, z którą jesteśmy, poza naszym przeznaczonym partnerem. Ale chcemy, żeby czuły się wyjątkowo, choćby na jedną noc.
Unika kontaktu wzrokowego i nieśmiało spuszcza wzrok. Sięgam pod jej brodę i zmuszam ją, żeby znów na mnie spojrzała.
„Jesteś” – mówię stanowczo. „Uwierz w to”.
Kończę się rozbierać, podczas gdy mój brat podchodzi, żeby zaprowadzić Elin do łóżka. Ma teraz na sobie tylko bokserki, więc zdejmuję wszystko oprócz moich.
Całują się na łóżku. Ciało mojego bliźniaka zakrywa Elin. Materac ugina się, kiedy na niego wchodzę, siadając obok nich.
Podczas gdy Elin i Ez się całują, pochylam się i zaczynam całować górną część piersi Elin. Leży na plecach. Jej kręgosłup wygina się, gdy pcha klatkę piersiową w moją stronę.
Sięgam pod nią i odpinam biustonosz. To model bez ramiączek i zrzucam go z łóżka. Jej skóra ma kolor bladego kremu, niemal biała. Jej sutki są jasnoróżowe i twardnieją w chłodnym powietrzu.
Pochylam się i biorę jeden do ust, ssąc go, aż Elin porusza się przy moich ustach. Musnęłam go zębami i delikatnie przygryzam. Słyszę, jak wzdycha przy ustach Eza.
Mój brat przerywa pocałunek i zaczyna drażnić jej drugi sutek w ten sam sposób. Bawimy się jej piersiami rękami, jednocześnie dotykając jej sutków ustami, ucząc się, co lubi.
Kiedy myślę, że jest gotowa, wsuwam rękę w jej majtki, żeby sprawdzić. Jest dla nas mokra. Jej biodra unoszą się, gdy przesuwam palcami po jej wargach sromowych.
Ez całuje jej ciało w dół i ściąga jej majtki. Biorę jej usta swoimi, wsuwając język do jej ust. Jęczy mi do ust i wiem, że mój brat bawi się jej cipką.
Jestem boleśnie twardy w bokserkach, ale mogę poczekać. Zarówno Ez, jak i ja jesteśmy zainteresowani najpierw zadowoleniem Elin.
Wracam rękami do jej piersi, bawiąc się jej sutkami, podczas gdy nasze języki się stykają. Przerywam pocałunek, żeby spojrzeć na mojego brata, który ma język zakopany w cipce Elin.
Przez chwilę siadam na piętach i obserwuję. Ez ją liże, ssąc jej łechtaczkę i wsuwając palce do środka. Elin odrzuca głowę do tyłu. Jej oczy są zamknięte, a usta rozchylone.
Orgazm ją przeszywa. Obserwuję, jak całe jej ciało się napina, potem rozluźnia, a następnie drży, gdy każda fala przez nią przechodzi.
Otwiera oczy i mruga, przełykając ślinę. Spogląda na mnie i widzę, że jej oczy są zamglone pożądaniem.
Ez podnosi się spomiędzy jej nóg, a Elin siada. Sięga po moje bokserki i zdejmuję je dla niej.
Ez też zdejmuje swoje. Jesteśmy we trójkę nadzy. Elin sięga po mojego fiuta i owija wokół niego dłoń. Zaciskam zęby, ciesząc się tym uczuciem.
Minął ponad miesiąc, odkąd ostatnio uprawialiśmy seks z kobietą, i zacząłem się nudzić używaniem własnej ręki.
Ezekiel przesuwa się do przodu i ona bierze też jego fiuta. Używa rąk, żeby walić nam obu jednocześnie. Niektórzy mogą myśleć, że to dziwne, mieć brata nagiego obok siebie.
Za pierwszym razem naprawdę było. Nie widziałem go nagiego od czasu, gdy byliśmy dziećmi, a także nigdy nie widziałem go twardego. Jest kilka zasad, o których nie rozmawiamy, kiedy to robimy: staraj się nie patrzeć i nigdy nie dotykaj.
Wiemy, że w przyszłości będziemy dzielić przeznaczonego partnera. Nas troje będziemy mieć więź, której nie da się zerwać. Kocham mojego brata, ale żaden z nas nie jest zainteresowany kazirodzstwem.
Trójkąty, które uprawiamy, są skoncentrowane na dziewczynie. Nie ma między nami żadnej interakcji.
Spoglądam na Elin. „Jesteś gotowa, żeby nas teraz wziąć?”
















































