
Słodkie pragnienie alfy
Ona trenuje jak cicha burza – jest omegą, która odmawia ugięcia się pod losem, jaki inni dla niej wybiorą. Siła pulsuje pod jej skórą, mimo że stare rany szepczą, że nie jest nic warta. A potem on wraca – arogancki, magnetyczny, niemożliwy do zignorowania – i każda pogrzebana emocja ożywa. Mówi sobie, że go nienawidzi, pamięta, jak kiedyś ją zniszczył, a jednak żar między nimi niebezpiecznie płonie. Zbliżają się jej osiemnaste urodziny i rośnie presja, by znaleźć partnera, a ona zastanawia się, czy może zaufać temu przyciąganiu, które grozi jej zniszczeniem. Czy to pożądanie to pułapka… czy początek czegoś dzikiego i nieokiełznanego?












































