
Black Hollow 1: Zaczarowana Luna
„Zejdź mi z drogi” – warczy ten gbur… jednocześnie stojąc o wiele za blisko. Kat przyjechała do Black Hollow po nowy start, a nie po spotkanie z wysokim, dzikim mężczyzną, który traktuje ją jak problem, od którego nie może oderwać wzroku. Zanim zaczęło się całe to dziwactwo, była po prostu kompetentną technicznie weterynarii z motelowym kacem i nową pracą w Thorn Veterinary. Wtedy wchodzi Kael z rannym owczarkiem niemieckim i nastawieniem typu „dotknij źle mojego psa, a cię ugryzę”, a Kat musi uklęknąć przed nim, by opatrzyć łapę. Można by pomyśleć, że podziękuje. On wypowiada jej pełne imię tak, jakby mu smakowało. Co jest… niegrzeczne. Później Kat idzie za swoim małym czarnym kotem do lasu i znajduje Kaela bez koszulki na siłowni pod chmurką – cały w pocie, mięśniach i złych decyzjach, a on wciąż próbuje nią dyrygować (powinna go nienawidzić – i nienawidzi). Mimo to on chwyta latarkę i prowadzi ją na „teren watahy”, by pomóc w poszukiwaniach, a ty, chcąc nie chcąc, idziesz z nimi. Razem przekraczają linię drzew. Czy najpierw przyprze ją do ściany, czy będzie jej bronił?
Rozdział 1
KAT









































