
Złamani Aniołowie MC
Autorzy
Riki Leigh Bishop
Lektury
2,5M
Rozdziały
30
Rozdział Pierwszy
ALIANA
Myślałam, że to już za mną, gdy poszłam na studia. Chciałam zacząć od nowa.
Marzyłam o otwarciu ośrodka terapeutycznego dla osób po przejściach. Ale teraz znów jestem córką motocyklisty.
Strasznie tęskniłam za rodziną. Ale nie chciałam widzieć ich razem.
To jeden z głównych powodów mojego wyjazdu. Ona zdobyła faceta, którego ja chciałam, a ja nie mogłam na to patrzeć dzień w dzień.
Teraz musiałam wrócić do domu.
Musiałam wrócić, żeby być bezpieczna. Tata i brat myślą, że wracam na przerwę i może żeby otworzyć tu mój ośrodek.
Mama zna prawdę. Nie potrafię jej okłamywać. Wie, dlaczego wyjechałam i dlaczego wracam. Powiedziała, że powie tacie, ale prosiłam, żeby tego nie robiła.
Nie byłam gotowa, żeby dowiedział się, że zawiodłam.
Nie byłam gotowa, żeby dowiedział się, że wpadł mi w oko syn jego wroga, chociaż wtedy nie wiedziałam, kim on jest. To i tak było nie w porządku i nie chcę widzieć jego rozczarowania.
Gdyby znali prawdę, zamknęliby mnie gdzieś. Tak bardzo mój brat i tata chcą mnie chronić.
Z tego co wiem, tata przestał być prezydentem, a mój brat przejął tę funkcję.
Starzał się, więc ustąpił i teraz tylko doradza w sprawach klubowych.
Wszyscy starsi członkowie ustąpili, a ich synowie przejęli stery. Należało im się jednak. Założyli Broken Angels MC, gdy odeszli z wojska ponad trzydzieści lat temu.
Zawsze lubiłam słuchać, jak opowiadają o początkach klubu i jego celach. Mój tata był dowódcą ich grupy i to się nie zmieniło, gdy jego zespół odszedł po ostatnim zadaniu.
Było ich w sumie dziewięciu i wszyscy przeżyli, ale nie każdemu się tak poszczęściło. Cieszę się po prostu, że tata wrócił cały i zdrowy. Klub to rodzina i kocham wszystkich jego członków.
Siedzę na parkingu przed klubem Broken Angels MC od jakiejś półgodziny, próbując wymyślić, jak utrzymać tę tajemnicę przed bratem i tatą.
Co chwila sprawdzam, czy moje siniaki i rany są nadal zakryte. Chcę jak najdłużej zwlekać, zanim się dowiedzą. Sama muszę to najpierw ogarnąć. Wciąż nie wiem, jakim cudem przeżyłam.
Gdyby nie moja najlepsza przyjaciółka, Hannah, nie byłoby mnie tu, ale jestem, miesiąc później, wyleczona na tyle, by móc się poruszać bez upadania.
Powoli wysiadam z samochodu, podchodzę do budynku i zatrzymuję się przed drzwiami, by posłuchać kłótni toczącej się w środku.
Wygląda na to, że ktoś i jego dziewczyna się kłócą, co nie jest tu niczym niezwykłym, jest tu wielu facetów z dziewczynami, które się kłócą. To nie pierwszy i nie ostatni raz.
Przykładam ucho do drzwi i wyraźnie słyszę ich głosy. Nigdy nie zapomnę tego głosu, dopóki żyję. To głos faceta, który sprawia, że moje ciało czuje rzeczy, które tylko on potrafi wywołać.
Głos, od którego serce zaczyna mi walić jak szalone. Głos kobiety też jest bardzo znajomy. To głos kobiety, która zabrała wszystko, czego pragnęłam.
Axyl, wiceprezydent BAMC, i jego dziewczyna, Lana. Nigdy dobrze się nie dogadywali, a ona nigdy mnie nie lubiła.
Cóż, to nie do końca prawda, byłyśmy kumpelami, gdy byłyśmy młodsze, ale to wszystko się zmieniło, gdy poznała Axyla. Zawsze myślała, że odbiorę jej go, bo wiedziała, co do niego czułam wtedy.
Jeśli mam być szczera sama ze sobą, wciąż czuję to samo do niego, ale to nigdy nie mogłoby się wydarzyć. Zwłaszcza teraz, gdy jest żonaty i ma dwójkę dzieci. Jest jednak cholernie przystojny.
Powoli otwieram drzwi, starając się zachować ciszę, ale to wszystko bierze w łeb, gdy drzwi zatrzaskują się za mną po wniesieniu walizek. Podnoszę wzrok i widzę, że wszyscy w pomieszczeniu zatrzymują się i gapią na mnie.
– Eee... mogę komuś pomóc? – Natychmiast się denerwuję. Czy widzieli siniaki? Czy nie ukryłam ich wystarczająco dobrze? – Zachowujecie się, jakbyście zobaczyli ducha! – Gdy masz wątpliwości, zażartuj.
Martwiłam się, bo wciąż zastanawiałam się, czy widzą siniaki na mojej twarzy. Dzięki Bogu za chłodną kwietniową pogodę, bo mogłam założyć koszulkę z długim rękawem i legginsy.
– No proszę, moja ulubiona córka! – powiedział głośno mój tata. Spoglądam w kierunku jego głosu i natychmiast chcę rzucić się w jego ramiona, płakać i powiedzieć mu wszystko, co mi się przydarzyło w ciągu ostatnich trzech lat.
Chcę, żeby tata powiedział mi, że wszystko będzie dobrze i że to naprawi. Powinnam być silna, ale chcę po prostu wpaść w jego ramiona i być słaba.
Jedyne, co powstrzymuje mnie przed zrobieniem tego, to rozczarowanie, które wiem, że zobaczę na jego twarzy. Chcę, żeby widział we mnie swoją silną córkę, która potrafi o siebie zadbać, która nie potrzebowała tatusia, by rozwiązywał jej problemy.
Zawsze byłam silna, ale teraz po prostu chcę być słaba. Nie mogę jednak, jeszcze nie.
– Tato, jestem twoją jedyną córką – powiedziałam ze śmiechem, po chwili zastanowienia. Podchodzę, żeby go przytulić. Uścisk mówi więcej niż jakiekolwiek słowa i prawie się załamuję, ale udaje mi się zachować spokój.
Na szczęście nie przytulił mnie zbyt mocno, bo żebra wciąż bardzo mnie bolały od ostatniego razu, kiedy mnie skrzywdził. Jeśli można nazwać prawie zabicie skrzywdzeniem.
Następną osobą, którą zobaczyłam, był mój brat. Mój duży, opiekuńczy brat, który teraz był Prezydentem BAMC. Podniósł mnie w uścisku, obracając mną po pokoju. Tęskniłam za tym, jak czułam się w jego objęciach.
Tęskniłam za rodzajem uścisków, które tylko brat mógł dać. Jest dwa lata starszy ode mnie, ale zawsze byliśmy blisko.
Tak jak z mamą, nie mogłam niczego przed nim ukryć. Ale nie sądzę, żeby wiedział, dlaczego wyjechałam, i na pewno nie powiedziałam mu o Alexie i złych rzeczach, które mi zrobił.
– Boże, jak dobrze mieć cię z powrotem, siostrzyczko. Tęskniłem za tobą!
– Ja też za wami wszystkimi tęskniłam! Przepraszam, że nie wracałam od czasu, gdy wyjechałam na studia, ale byłam zajęta próbą szybszego ukończenia studiów niż normalnie – mówię mu.
Moje ramiona zaciskają się wokół jego szyi i wtulam nos w jego szyję. Zawsze pachniał przyprawami i skórą, zapachem, który zawsze mnie uspokajał. Nie w dziwny sposób, ale w taki bratersko-siostrzany.
– Więc na co wpadłam? – Pytam, próbując zmienić temat. Ale oczywiście to nigdy nie działa. Ludzie zawsze zwracają na mnie uwagę, gdy najmniej tego chcę.
Nie wiedząc o tym, moje okulary przeciwsłoneczne spadły, gdy brat mnie obracał, odsłaniając siniaki, które próbowałam ukryć.
Dlaczego nie użyłam makijażu wokół oczu zamiast tylko okularów przeciwsłonecznych? Głupia! Głupia! Głupia! Tyle z ukrywania mojej tajemnicy. Wiem na pewno, że teraz to się nie uda.
– Dokończymy to później, gdy pójdziesz zabrać swoje rzeczy z mojego mieszkania – usłyszałam, jak Axyl mówi do Lany, zanim szybko podszedł do mnie i chwycił moją twarz. – Co do cholery się stało z twoją twarzą!?
Mój brat i Axyl krzyknęli jednocześnie, gdy Westyn otrząsnął się z szoku. Ich krzyki sprawiły, że wszyscy inni spojrzeli na nas. Czułam na sobie ich pytające spojrzenia, przez co chciałam się schować.
Boże, dlaczego jestem taka głupia? Powinnam była wiedzieć, że lepiej to zakryć makijażem. Nie odpuszczą tego, a teraz, gdy klub zobaczył moją twarz, na pewno nie mogę dłużej zwlekać z powiedzeniem im.
Patrzę na twarz mojego taty, bardzo wściekłą, i moje oczy natychmiast wypełniają się łzami, które powstrzymywałam.
– Nic. Po prostu dajcie temu spokój, proszę – błagałam cicho, wyciągając podbródek z dłoni Axyla. Wyskoczyłam z ramion brata i chwyciłam walizki, zanim pobiegłam do mojego starego pokoju. Jak mogłam być taka głupia?
Myślałam, że lepiej to zakryłam, ale najwyraźniej było gorzej, niż sądziłam. Zwłaszcza gdy nie używasz makijażu, jak powinnaś, Aliano. Zsuwam się po drzwiach i rozglądam po pokoju, starając się nie płakać.
Wciąż jest taki sam. Niebieskie ściany, zdjęcia mnie i moich przyjaciół z liceum, biało-niebieska pościel na łóżku o rozmiarze queen. Wszystko jest dokładnie tak, jak zostawiłam.
Nie zapomnieli o mnie, i to sprawia, że trudniej jest nie płakać. Co oni teraz o mnie pomyślą? Co pomyślą o mnie, gdy dowiedzą się, kto mi to zrobił? Potrzebuję prysznica.
To powinno pomóc mi lepiej myśleć, mam nadzieję. Podróżowałam cały dzień i jestem głodna. Nie mogę teraz poradzić sobie z moim bratem ani ojcem, nie mówiąc już o Axylu. Był równie opiekuńczy wobec mnie, jeśli nie bardziej, jak mój własny brat.
Postanowiłam, że rozpakuję swoje rzeczy, a potem wezmę coś z kuchni do jedzenia, zanim wezmę prysznic. Zajęło mi około godziny złożenie i powieszenie wszystkiego oraz ułożenie tam, gdzie powinno być.
Kiedy skończyłam, poszłam do kuchni, upewniwszy się wcześniej, że nikogo nie ma w pobliżu. Gdy zobaczyłam, że nikogo nie ma, zrobiłam kanapkę, wzięłam paczkę chipsów i puszkę sody, i wróciłam do swojego pokoju, żeby zjeść i wziąć prysznic.
Udało mi się pójść tam i z powrotem bez spotkania kogokolwiek.
Siedziałam w swoim pokoju, jedząc kanapkę i zastanawiając się, gdzie poszli faceci. Jestem zdziwiona, że nie wyważyli moich drzwi, domagając się odpowiedzi.
Może musieli gdzieś pojechać, albo po prostu postanowili dać mi spokój, o który prosiłam. Zaśmiałam się na tę myśl, bo wiedziałam, że to się nie zdarzy.
Skończyłam jeść i odłożyłam talerz na stolik obok łóżka, po czym zaczęłam wyciągać legginsy i koszulkę na ramiączkach, żeby wziąć prysznic. Zaczęłam zdejmować ubrania, w których podróżowałam cały dzień.
Kiedy zostałam tylko w staniku i majtkach, ktoś odchrząknął za mną. Odwróciłam się i zobaczyłam Axyla stojącego tam, opierającego się o drzwi.
Jego oczy przyglądają się każdej bliźnie, siniakom i ranom na moim ciele. Widzę, jak w jego oczach rośnie gniew, i przez chwilę jestem jak sparaliżowana.
– Co do cholery, Axyl! Wyjdź! Jestem prawie naga! – krzyknęłam na niego.
– Kto, kurwa, ci to wszystko zrobił?! Jesteś cała w siniakach i masz szwy! Więc powiedz mi... Kto. Kurwa. Ci. To. Zrobił?! – Wypowiedział każde słowo przez zaciśnięte zęby, co uznałam za bardzo seksowne.
Poczułam ciepło między nogami i próbowałam ścisnąć uda, żeby tego nie zauważył. Może i jest irytujący, ale cholera, wciąż jest bardzo atrakcyjny i nie miałabym nic przeciwko pocałowaniu go. NIE! Skup się, Aliano... nie możesz mu powiedzieć. Jeszcze nie!
– To moja sprawa i nie twoja. Przynajmniej nie teraz – powiedziałam, zanim pobiegłam do łazienki i zamknęłam za sobą drzwi na klucz. Siadam na podłodze, opierając się plecami o drzwi, czując ból w całym ciele.
Nikt nie miał się dowiedzieć. Przynajmniej nie teraz. Nie byłam gotowa, żeby dowiedzieli się o nim i o tym, co mi się przydarzyło przez ostatnie trzy lata mojego życia.
Axyl pójdzie powiedzieć mojemu bratu, co zobaczył, a potem mój brat pójdzie powiedzieć mojemu ojcu, a potem będę zmuszona im powiedzieć. Mój ojciec to jedyny mężczyzna, który potrafi mnie bardzo przestraszyć jednym spojrzeniem.
Nigdy nie mogłam mu kłamać, gdy mieszkałam w domu. Może powrót tutaj nie był najlepszym pomysłem, przynajmniej dopóki nie uporałam się z Alexandrem i jego grupą. Wiedziałam, że nie mogę sobie z tym poradzić sama i potrzebowałam pomocy taty i klubu.
Po prostu myślałam, że będę miała więcej czasu na wymyślenie planu, na znalezienie sposobu, jak im powiedzieć o tym, co się stało i kto mnie skrzywdził.










































