Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Bully

Bully

Autorzy
Emily Dash
Lektury
521K
Rozdziały
41
Autorzy
Emily Dash
Lektury
521K
Rozdziały
41
🥵Erotyka😈Romanse z dręczycielami🎭Dramatyczne👩🏽‍🎓Studenci🏙️Współczesne🖤Mroczne

Evie robi wszystko, by nie rzucać się w oczy, mając nadzieję, że uwaga całej szkoły — i cięty język Noaha — nigdy nie skupią się na niej zbyt długo. Ale jedna chwila współczucia wciąga ją prosto w świat Noaha, krusząc maskę, za którą chłopak się chowa, i obnażając zranione miejsca, których żadne z nich nigdy nikomu nie pokazuje. Pełne napięcia spotkanie prowadzi do pocałunku, który nigdy nie powinien się wydarzyć, i nagle role, w które wcielali się od lat, przestają do nich pasować. Gdy po szkole zaczynają krążyć plotki, a lojalność zostaje wystawiona na próbę, Evie próbuje kurczowo trzymać się swojego spokojnego życia, jednocześnie odkrywając stronę Noaha, która całkowicie ją rozbraja. Noah z kolei walczy z presją, by pozostać tym, kogo wszyscy w nim widzą. Ich krucha więź zmusza ich do zmierzenia się z prawdą, wstydem i pragnieniem, by w końcu zostać naprawdę zauważonymi.

Droga do piekła

EVIE

Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.
Ta myśl krążyła po głowie Evelyn Hartwell, gdy oparła się plecami o regał z książkami i skuliła w sobie.
Za obecną sytuację mogła winić tylko siebie. Zaledwie dwie godziny temu popełniła największy błąd w swoim licealnym życiu.
Evie odsłoniła swój słaby punkt przed najgorszą możliwą osobą: Noahem Dorchesterem.
Od jej pierwszej klasy w Walton Preparatory School, Noah i jego koledzy robili wszystko, by uprzykrzyć jej życie. Nie tylko jej, ale każdemu stypendyście, którego uważano za „kujona” lub „dziwaka”.
A ona była kujonką. Evie dostała się do Walton dzięki wysokiemu wynikowi testu IQ i świetnym ocenom. Pochodziła z biednej rodziny, żyjącej tuż nad granicą ubóstwa, i zapowiadała się na wybitną uczennicę.
Ale w tamtym momencie Evie wcale nie czuła się mądra. Zrozumiała swój błąd dokładnie w chwili, gdy go popełniła. W chwili, w której postanowiła pomóc Noahowi Dorchesterowi.
To nie było nic wielkiego. Naprawdę.
Pan Logan złościł się na niego za brak notatek z angielskiego z wczorajszej lekcji. Jako że Evie była bardzo ambitna, przepisała swoje notatki na komputerze podczas wczorajszego okienka i, kto by pomyślał? Miała dwie kopie... na wszelki wypadek.
Upuściła więc zapasową kopię na podłogę i pchnęła ją w stronę jego torby, a następnie ostrożnie schyliła się, by ją podnieść, i położyła na jego ławce, mamrocząc cicho, że pewnie sam ją upuścił.
Zszokowany wyraz jego twarzy sprawił, że to małe oszustwo było tego warte... aż do tego momentu.
Aż do chwili, gdy uciekła na swoje drugie okienko tego dnia, by ukryć się między regałami w bibliotece, tak jak zawsze.
Aż Noah zapędził ją w róg na tyłach biblioteki, odcinając drogę ucieczki.
Teraz wydawało jej się to najgłupszą rzeczą, jaką mogła zrobić. Dlaczego po prostu nie pozwoliła, by poniósł zasłużoną karę? Co ją podkusiło, żeby mieszać się w nie swoje sprawy?
Jej głupie zauroczenie i jej głupie, dobre serce. Właśnie to.
Ponieważ mimo tych wszystkich okropnych rzeczy, które Noah i jego koledzy zrobili jej przez lata, Evie nadal uważała go za najprzystojniejszego chłopaka pod słońcem. Wierzyła w romantyczną wizję, że pod tą całą wrogością i pozą twardziela tak naprawdę kryje się wrażliwy chłopak o złotym sercu.
„Więc to tutaj się chowasz” – mruknął. Jego wzrok leniwie błądził po regałach. Evie wpatrywała się jak zahipnotyzowana w jego ciemnozielone oczy i rudawo-brązowe włosy. Był od niej wyższy o całą głowę.
Wiedziała, że jej drobna budowa ciała była jednym z powodów, dla których tak łatwo było się nad nią znęcać. Przez całe życie nazywano ją szarą myszką. Mysiobrązowe włosy, mysiobrązowe oczy i blada cera, która uwydatniała każdego siniaka i niedoskonałość. Evie uważała się za zwyczajną dziewczynę, ale nie za brzydką.
I dobrze jej z tym było. Nie chciała rzucać się w oczy. Najchętniej wtopiłaby się w tło, pozwalając, by świat wokół toczył się swoim rytmem.
Książki były jej całym światem. Żyła życiem postaci z ukochanych stron, wzdychając do wymyślonych bohaterów i współczując niezrozumianym bohaterkom. W swojej wyobraźni mogła uciec od rzeczywistości i stać się kimkolwiek zechce.
Ale w tym momencie nie było ucieczki. Nie z tej sytuacji. Evie przez prawie cztery lata bezpiecznie ukrywała się między tylnymi regałami biblioteki. Teraz, kiedy była w ostatniej klasie i tak blisko uwolnienia się od Walton, jej jedyne bezpieczne schronienie przed dręczycielami zostało odkryte.
Nie byli jednak całkowicie sami. Gdyby udało jej się go ominąć, musiałaby przebiec przez zaledwie osiem lub dziewięć rzędów regałów, by znaleźć się w głównej części biblioteki ze stołami do nauki i okrągłym biurkiem bibliotekarki. Jednak tutaj, na tyłach, gdzie trzymano tylko stare encyklopedie i rzadko wypożyczane książki, równie dobrze mogła być na Antarktydzie.
Było tu przeraźliwie cicho. Dywan i wypchane po brzegi regały z książkami pochłaniały każdy dźwięk.
Noah zrobił kolejny krok w jej stronę, przygwożdżając ją do ceglanej ściany. Pomyślała, że nigdy nie uda jej się go wyminąć. Był zbyt duży i zbyt szybki. Grał w lacrosse i piłkę wodną, często zdobywając w obu dyscyplinach nagrody dla najlepszego zawodnika. Zbudowany i bardzo atrakcyjny Noah w przyszłości wyrośnie na niezwykle przystojnego mężczyznę, a jeśli dodać do tego fakt, że jego rodzina była bardzo bogata, stawał się wręcz idealną partią.
Evie wcale o to nie dbała. W tej chwili obchodziło ją tylko to, że utknęła tu niczym uwięziony królik. A groźny wilk właśnie zamierzał zdmuchnąć jej domek.
Ugh, była tak zdenerwowana, że myliła ze sobą nawet metafory.
„Więc to ja upuściłem swoje notatki, tak?”
Powstrzymała chęć skulenia się, gdy chłopak uśmiechnął się złośliwie. Evie nienawidziła tego uśmiechu. Był brzydki i wredny, i zazwyczaj poprzedzał każdą złośliwą i podłą rzecz, którą jej robił.
„J-ja próbowałam pomóc”.
Noah uniósł prawą brew, po czym podszedł jeszcze bliżej. Ręce trzymał swobodnie w kieszeniach. Jego czerwony krawat w kratę był luźno zawiązany pod szyją.
„Och, rzeczywiście pomogłaś. Bardzo mi się podobało, jak pan Logan się wkurzył, kiedy zorientował się, że opieprza mnie bez powodu. Więc to doceniam. Ale próbuję zrozumieć, dlaczego to zrobiłaś”.
Koszula częściowo wysunęła mu się ze spodni, a Evie wpatrywała się w materiał na jego udzie, gdy podszedł bliżej. W każdej chwili mógł pstryknąć ją w nos lub ucho, albo mocno szturchnąć w bok, na co by krzyknęła. Lada moment miało wydarzyć się coś złego, co sprawi, że pożałuje, że w ogóle istnieje.
„Evie?”
Pokręciła głową. Łzy wezbrały w jej oczach, gdy ze strachu skuliła ramiona.
„Hej... czy ty... czy ty płaczesz?”
Evie pokręciła przecząco głową, co jednak tylko uwolniło łzy, sprawiając, że spłynęły po jej policzkach niczym rozpędzone pociągi.
„Cholera. Nie płacz. Ja... ja nie... to znaczy, nie zamierzałem... Kurwa”.
Szybko zmniejszył dystans, podnosząc rękę do jej twarzy. Evie gwałtownie odskoczyła w tył. Jej głowa z hukiem uderzyła o ceglaną ścianę, gdy próbowała uniknąć bólu.
„Chryste! Nic ci nie jest?”
Wsunął swoją dużą dłoń za jej głowę, by odciągnąć ją od szorstkiej ściany. Noah był teraz bardzo blisko. Jego ciało zasłaniało jej cały widok. Skuliła się jeszcze bardziej, mocno zaciskając oczy.
„Proszę, nie rób mi krzywdy” – szepnęła.
„Niech to szlag, Evie” – mruknął. „Nie zamierzam cię, kurwa, skrzywdzić. Próbuję ci podziękować”.
Nie chciała otworzyć oczu. To i tak był pewnie tylko podstęp. Ile razy słyszała coś równie miłego, by ostatecznie mocno tego pożałować?
„Do kurwy nędzy, otworzysz oczy? Jezu Chryste, przecież nigdy cię nie uderzyłem, prawda?”
Evie wysiliła umysł, by przypomnieć sobie każdy raz, gdy Noah fizycznie ją zaatakował.
„W zeszłym roku na wuefie rzuciłeś we mnie piłką do koszykówki. Przez dwa tygodnie miałam siniaka na nodze” – powiedziała cicho. „W pierwszej klasie popchnąłeś mnie na zamek w drzwiach na korytarzu obok sali biologicznej. Długo bolała mnie ręka. Dwa tygodnie temu ty i Eric zrzuciliście stos książek na moją ławkę. Miałam pod nimi dłonie”.
Otworzyła lekko jedno oko, żeby na niego spojrzeć. Wyglądał... blado.
„Ja pierdolę. Ja...”
Otworzyła drugie oko i spojrzała na niego w górę. Nigdy wcześniej nie widziała go z tak bliska. W jego oczach iskrzyły złote plamki. Na jego twarzy widać było delikatny zarys zarostu. Evie domyślała się, że pewnie się golił, ale włoski nie były jeszcze tak ciemne.
Noah wciąż trzymał dłoń z tyłu jej głowy. Drugą ręką przeczesał swoje włosy.
„Przepraszam” – powiedział. „Wiem, że to gówno znaczy... Ja po prostu... Zachowywałem się bardzo chujowo i... Dlaczego, kurwa, mi pomogłaś, skoro byłem dla ciebie takim dupkiem?”
„Brzydko mówisz” – wyrwało jej się.
Zmarszczył brwi i spojrzał na nią jak na kosmitkę. „Ta, chyba tak. Więc pomogłaś mi, bo dużo przeklinam?”
„Cóż, nie... Ja po prostu... Pan Logan bywa dla ciebie bardzo niemiły. Uważam, że to niesprawiedliwe, więc chciałam ci pomóc”.
Wydawało się, że pan Logan uwziął się głównie na Noaha. Był nieuprzejmy dla wielu uczniów, zachowując się sarkastycznie i wywyższając się, ale wobec Noaha wręcz kipiał nienawiścią. Przeszkadzało to Evie od drugiej klasy, kiedy po raz pierwszy miała z nim zajęcia. Teraz, w klasie maturalnej, chodziła na angielski z grupą zaawansowaną. Noah też tam był, co z kolei oznaczało, że musiał dobrze znać ten przedmiot.
Noah wpatrywał się w nią z lekko rozchylonymi wargami. Jego policzki były odrobinę zaróżowione. Wzrokiem błądził po jej twarzy. Evie zauważyła, jak jego spojrzenie się zmienia. Opanowało go jakieś nieznane uczucie. Jej krew płynęła bardzo wolno, gdy poczuła w sobie narastający, potężny strach.
Zainteresowanie ze strony popularnych dzieciaków, takich jak Noah, oznaczało kłopoty. Życiowym celem Evie było pozostanie niezauważoną. Jednak w tej chwili całkowicie ponosiła porażkę. I to na całej linii.
Podszedł do niej jeszcze bliżej. Jego klatka piersiowa otarła się o jej pierś. Opuścił dłoń ze swoich włosów i położył ją na jej talii. Drugą ręką chwycił tył jej włosów w garść i delikatnie pociągnął, zmuszając ją do odchylenia głowy do tyłu.
Wtedy wydarzyła się najdziwniejsza rzecz na świecie.
Noah Dorchester, jeden z najpopularniejszych chłopaków w szkole, jeden z najgorszych dręczycieli, jakich kiedykolwiek znała... pocałował ją.

Odkryj Galateę

Iskra Księga 2: Płonące miastoTak łatwo się poddaćOdcienie ognia 2: Przepowiednia płomieniOgień przeznaczeniaOdrzutek Alfy Książka 2

Najnowsze publikacje

Róża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawszeLuna de Verano Księga 1: Mate AlfyZwiązani krwią i przeznaczeniem

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Curvey females

by Book mermaid

liczba książek: 4

Subscription only

by MzLydia

liczba książek: 5

Read it Again!📖

by Brandysue Morgan

liczba książek: 10

Can't put it down😻

by Brandysue Morgan

liczba książek: 15

Loved

by Tooniya

liczba książek: 16

Finished Books

by Bri55

liczba książek: 17

Long book I’m currently reading

by shannon smyth

liczba książek: 21

Curvy Mary E. Thompson

by Sarah Stuckey

liczba książek: 13

Big and beautiful series

by Alexbumgarner89

liczba książek: 13

Cupcake series

by jkc146

liczba książek: 13

BIG AND BEAUTIFUL

by Megan Woods

liczba książek: 13

Unlimited ONLY

by dangerouslydollface187

liczba książek: 17

Read and was just ok

by hannah_romines

liczba książek: 48

Good stories

by melinderson

liczba książek: 35

Book in a Series

by Katgirl275

liczba książek: 29