
Alfa i luna 2: Odrzucona luna
Autorzy
Skylar Greene
Lektury
1,6M
Rozdziały
60
Rozdział 1.
DANIELLA
Budzik dzwoni o szóstej rano, a ja wyskakuję z łóżka jak z procy, gotowa na ostatni dzień szkoły. Biorę szybki prysznic, po czym wskakuję w czarny krótki top, wysokie niebieskie dżinsy i moje ulubione czarne trampki Converse.
Uwielbiam buty Converse, tak samo jak moja mama. Zawsze podobało mi się, jak wyglądały na jej drobnych stopach. Kiedy dostałam swoją pierwszą parę, nie rozstawałam się z nimi ani na krok.
Teraz mam całą kolekcję Conversów w różnych kolorach, nawet kilka wyjątkowych par. Mama dogadała się z producentami i załatwiła, żeby robili dla mnie specjalne modele na każde urodziny od szesnastki.
Robię delikatny makijaż, tylko tyle, żeby podkreślić urodę. Na co dzień lubię wyglądać naturalnie, ale dziś chciałam się trochę wystroić.
Moje kręcone włosy opadają falami na plecy. Cieszę się, że odziedziczyłam loki po mamie. To jeden z moich największych atutów. Myślę, że dzięki nim moje niebieskie oczy po tacie wyglądają jeszcze bardziej efektownie.
Jestem też wysoka jak tata, mam około metr siedemdziesiąt pięć - wyższa od mamy, ale niższa od niego. Mam zgrabną sylwetkę, co zawdzięczam mamie i naszym wspólnym treningom.
Wchodzę do kuchni i widzę Jace'a i Dakotę już przy stole, czekających aż mama skończy gotować.
„Gdzie twój brat?” – pyta mama. Nie mam pojęcia, więc tylko wzruszam ramionami.
Podaje nam jedzenie, a tata żartobliwie klepie ją w pośladek. Wszyscy wydajemy z siebie dźwięk obrzydzenia, ale ona tylko uśmiecha się do niego czule.
Kocham moich rodziców i to, jak bardzo się kochają, ale nie przepadam za oglądaniem ich czułości.
Mimo to mam nadzieję, że kiedyś znajdę miłość taką jak ich. Ich uczucie jest bardzo silne i musieli ciężko pracować, żeby być razem.
Moja mama jest człowiekiem, a tata alfą, więc wielu ludzi wątpiło, że do siebie pasują. Ale udowodnili wszystkim, że się mylili, pozostając zakochanymi po uszy.
Ponieważ jutro kończę osiemnaście lat, może znajdę swojego partnera, moją prawdziwą miłość, tak jak tata.
Wszyscy zabieramy się do jedzenia, gdy Jaxon w końcu dołącza do nas. Jaxon to młodsza kopia taty, ale ma jasnobrązowe oczy mamy.
Jest tak wysoki jak tata, metr dziewięćdziesiąt, ma krótkie czarne włosy i jest bardzo silny. Ponieważ trenujemy od dziesiątego roku życia, jest dobrze zbudowany i lubi się tym chwalić.
„Jutro kończycie osiemnaście lat. Jesteście podekscytowani?” – pyta mama. Jest tak podekscytowana, że prawie podskakuje na krześle.
Jaxon odpowiada pierwszy. „Niespecjalnie. Wiemy, że szykujecie nam imprezę.
„Ale po tym weekendzie, tata już mi powiedział, że będę pracował w firmie i robił więcej dla watahy. Jakby chciał niedługo przejść na emeryturę i chciał, żebym przejął jego obowiązki”.
Tata prycha. „Jaxon, przygotowuję cię do zostania alfą. Nie przestanę pracować, dopóki nie skończysz studiów, i mam nadzieję, że do tego czasu znajdziesz swoją partnerkę.
„Chcę tylko, żebyś zrozumiał, jak wszystko działa. Więc przez następne cztery lata będziesz robił więcej dla watahy i firmy.
„Poza tym, Daniella będzie ci pomagać. Będzie pracować w szpitalu watahy i też zajmować się sprawami watahy.
„Wszyscy jesteście alfami, więc przygotuję każdego z was do bycia alfą, nawet jeśli nie przejmiecie watahy” – kończy tata, patrząc na nas wszystkich.
„Cóż, ja nie mogę się doczekać naszych jutrzejszych urodzin. W końcu kończymy osiemnaście lat i mam nadzieję, że znajdziemy naszych partnerów”.
Naprawdę marzę o znalezieniu miłości i nie mogę się doczekać, aby spotkać moją bratnią duszę. Skye, moja wilczyca, też nie może się doczekać znalezienia naszego partnera.
Jace i Dakota wydają dźwięki obrzydzenia, bo w wieku trzynastu lat nie interesuje ich jeszcze znalezienie partnera. Jaxon wydaje z siebie niezadowolone mruknięcie, co sprawia, że zastanawiam się, co mu dolega.
„Mów za siebie, Dani” – mówi zrzędliwym głosem. Postanawiam zapytać go, co jest nie tak po śniadaniu.
***
Po śniadaniu rodzice idą do swojego biura. Jaxon mówi, że podrzuci bliźniaki, jak nazywamy Jace'a i Dakotę, do szkoły. Siadam na miejscu pasażera w Jeepie taty.
Nie przepadam za prowadzeniem. Robię to tylko, gdy muszę. Dziś Jaxon jest za kierownicą i wydaje się zdenerwowany. Odwozimy bliźniaki do szkoły i odwracam się do niego, gdy ruszamy dalej.
„Jax, co się dzieje?”
Nie odpowiada od razu. „Skye, czy Shadow też jest dziś nie w sosie?” pytam Skye w naszym połączeniu umysłowym. Skye i Shadow są rodzeństwem, więc mają silną więź.
„Tak, Dani. Jest przybity od rana i nie chce powiedzieć dlaczego”.
„Jax, musisz ze mną pogadać. Skye i ja czujemy, co ty i Shadow przeżywacie. Co was gryzie?” próbuję ponownie, mając nadzieję, że tym razem się otworzy.
Zanim dojedziemy do domu, zatrzymuje samochód i proponuje, żebyśmy pobiegali. Wysiadamy z Jeepa, zmieniamy się w nasze wilcze formy i pędzimy do naszego ulubionego miejsca.
To wodospad, do którego nasi rodzice zabierali nas jako dzieci. Byliśmy tu tak wiele razy, że kochamy to miejsce równie mocno jak oni.
Znajduję ukryte miejsce za drzewem, żeby zmienić się z powrotem i założyć długą koszulkę i szorty, które trzymamy tu schowane. Jaxon po prostu wkłada szorty, nie przejmując się prywatnością.
Jesteśmy wilkołakami, więc nagość nie jest dla nas problemem, ale ja wciąż wolę przebierać się za drzewem.
Siedzimy w ciszy, wpatrując się w wodospad. Czekam, aż Jaxon pierwszy się odezwie. Lubi przemyśleć sprawy, zanim zacznie mówić.
„Nie znajdę swojej partnerki jutro, Dani” – mówi w końcu. Czekam, aż powie więcej. Skąd mógłby to wiedzieć?
„Właściwie to nie znajdę jej przez długi czas”.
„Co? Skąd możesz być taki pewny, Jax?” Nie mogę się powstrzymać od zapytania. Wygląda na tak przygnębionego.
Podciąga kolana do piersi i odwraca się do mnie. „Miałem sen zeszłej nocy. Wydawał się bardziej realny niż zwykły sen. Byłem starszy, tuż przed zostaniem alfą po tacie.
„Odwiedzaliśmy inną watahę na spotkaniu i zobaczyłem tę dziewczynę. Była piękna. Shadow krzyczał 'partnerka' w mojej głowie, więc wiedziałem, że to ona. Ale nie mogłem zobaczyć jej twarzy.
„Skoro byłem starszy i miałem zostać alfą, to znaczy, że nie spotkam mojej partnerki jutro. Prawdopodobnie nie spotkam jej, dopóki nie będę w wieku, w jakim tata był, gdy spotkał mamę. To wciąż cztery lata”.
Delikatnie trącam go ramieniem, próbując go pocieszyć. „Wiesz, że to mógł być po prostu sen, prawda? Możesz ją spotkać, zanim zostaniesz alfą.
„Myślę, że to był tylko zwykły sen. Nie zawracaj sobie tym głowy”.
Potrząsa głową energicznie. „Shadow twierdzi, że to nie był zwykły sen. Mówi, że to było prawdziwe i że to jeden z naszych darów mi to pokazał”.
„Darów? Jakich darów?” pytam zdezorientowana.
Wzrusza ramionami. „Nie mam pojęcia. Shadow ostatnio mówi zagadkami, trudno go zrozumieć. Czy Skye wspominała ci coś o darach lub specjalnych zdolnościach?”
Kręcę głową. Oboje znów wpatrujemy się w wodospad.
„Skye, o jakich darach mówi Shadow?” Skye zwykle jest bardzo gadatliwa, ale dziś jest wyjątkowo cicha. Nie zauważyłam tego wcześniej, bo byłam zbyt podekscytowana moimi jutrzejszymi urodzinami.
„Dani, to nie jest coś, czym musisz się teraz martwić. Spróbujmy po prostu pocieszyć Jaxona, a porozmawiamy o tym później”.
„Dobrze, ale na pewno wrócimy do tego tematu później, Skye”.

















































