
Spotkaj go przy ołtarzu
Autorzy
E. L. Koslo
Lektury
423K
Rozdziały
34
Rozdział 1: Ślub
TERAŹNIEJSZOŚĆ
„Jesteś gotowa założyć suknię?” zapytała Stephanie, kładąc dłonie na moich ramionach.
„Ciocia Krissa będzie taka ładna, mamusiu” odezwał się cichy głosik jej córki, Natalie, która stała obok matki. Wyglądała uroczo w swojej małej koronkowej sukience dla druhny.
Jej długie blond włosy były zaplatione z tyłu głowy, a wokół twarzy opadało kilka luźnych loków. Widać było, że cieszy się, że poprosiłyśmy ją, by była częścią tego dnia.
„Będzie, kochanie. Ale chyba zaczyna się denerwować” głos Stephanie brzmiał bardziej rozbawienie niż cokolwiek innego, gdy spojrzała na mnie w lustrze. „Może pójdziesz poszukać wujka Camerona?”
Moja przyszła siostrzenica roześmiała się. Odwróciłam się, gdy wybiegła przez drzwi. Jej małe blond warkoczyki powiewały za nią.
„Wcale się nie boję” powiedziałam. Byłam zdenerwowana, ale w porządku. Po prostu tak długo czekałyśmy na tę chwilę.
„Pocisz się, Krista.”
„Jestem tylko trochę zdenerwowana” odparłam, ocierając wilgoć z dłoni.
„Nie uciekniesz przypadkiem?” Steph roześmiała się, a jej uśmiech się poszerzył.
„Nie. Ten ślub się odbędzie. Po prostu... to dużo” przeszliśmy przez tyle, żeby dojść do tego dnia. Wciąż spodziewałam się, że coś przyjdzie i wszystko zepsuje.
„Myślę, że on jest równie zdenerwowany jak ty” ona by wiedziała, będąc jego starszą siostrą, ale nie widziałam, żeby był czymś więcej niż trochę podekscytowany.
„On nigdy się nie denerwuje” roześmiałam się.
„Cóż, dzisiaj się denerwuje” skinęła głową. „Cam powiedział, że martwi się, że wszystko odwołasz. Czy jest coś, o czym nam nie mówicie?”
„Nie... nie, to nic takiego” powiedziałam. Miałam nadzieję, że nie wątpi we mnie przez to, co wydarzyło się wcześniej w tym tygodniu.
„Brzmi jak coś” Steph spojrzała na mnie wzrokiem, który mówił, że oczekuje odpowiedzi. Nigdy nie pozwalała mi — ani swojemu bratu — niczego przed nią ukrywać.
„Zadzwonił do mnie w zeszłym tygodniu. Usłyszał o ślubie od wspólnego znajomego” powiedziałam jej. I tak by się dowiedziała. Nie było sensu tego ukrywać.
Jej westchnienie było ciche. Ale nie mniej zaskoczone. To był sekret, o którym wszyscy wiedzieli — rodzeństwo mojego narzeczonego wiedziało, że byłam już wcześniej zaręczona.
„Czego chciał?” gniew w jej głosie był wyraźny. Najpierw był jej przyjacielem. Wszyscy poznaliśmy się w pierwszym tygodniu studiów.
„Chciał się spotkać, żeby porozmawiać.”
Patrzyłam, jak jej twarz wykrzywia się z obrzydzeniem.
„Powiedziałam mu nie” szybko to dodałam, kręcąc głową. Nie miałam ochoty wracać do tej części mojej przeszłości. To był ciężki czas dla nas wszystkich.
„Dobrze. Ten drań nie zasługuje na minutę twojego czasu.”
„A co powiedział mój brat?” zapytała cicho, patrząc mi w oczy. Nasze przeszłości były ze sobą splecione. On był tym wszystkim dotknięty tak samo jak ja.
Zawahałam się, przypominając sobie wyraz jego twarzy, gdy numer mojego byłego pojawił się na ekranie mojego telefonu. „Chciał go zabić.”
„Dobrze” powiedziała ze złością. „To byłoby dla niego za łatwe po tym, co wam wszystkim zrobił.”
„Wysłał mi wczoraj wieczorem maila.”
„Co w nim było?” jej usta były szeroko otwarte w zabawnym wyrazie zaskoczenia i trochę się roześmiałam.
„Nie wiem. Nie otworzyłam go” nie chciałam tego widzieć po tylu latach. Podjął swoją decyzję, a ja zostałam, żeby radzić sobie z konsekwencjami jego pochopnych działań.
„Dobrze. Nie otwieraj” powiedziała. On też zerwał z nią kontakt. Nie żywiła już żadnych przyjaznych uczuć, które kiedyś do niego miała.
Czułam się okropnie z powodu tego, ilu ludzi odepchnął, ale wiedziałam, że zrobił to, żeby się chronić.
Skinęłam głową, myśląc o nieprzeczytanej wiadomości czekającej na górze mojej skrzynki. Część mnie chciała zamknięcia tego rozdziału. Druga część życzyła sobie, żeby zniknął tak jak wcześniej.
„Chcesz, żebym ja go przeczytała?”
Pokręciłam głową lekko, ale zrozumiała, co miałam na myśli. On był przeszłością. Nie pozwolę mu zrujnować mojej przyszłości.
„Załóżmy na ciebie suknię. Jestem pewna, że mój brat się niecierpliwi. Masz tylko pół godziny do rozpoczęcia.”
Wstałam ze stołka, na którym siedziałam i wypuściłam głęboki oddech. Stephanie miała rację. Myślenie o przeszłości nie wpłynie na moją przyszłość.
Zajęło nam wszystkim dużo czasu, żeby dojść do tego miejsca.
Duchy przeszłości musiały tam pozostać.
***
„Och, kochanie. Wyglądasz wspaniale” powiedział mój tata, Peter, trzymając mnie za ramiona i przyglądając mi się.
Poczułam, jak łzy zbierają się w kącikach moich oczu, gdy spojrzałam na tatę. Nigdy nie był najbardziej czułym rodzicem, ale wiedziałam, że ciężko mu z tym, że wychodzę za mąż.
Widział, jak bardzo byłam zraniona, gdy moja ostatnia wyprawa do ołtarza rozpadła się na kilka tygodni przed terminem.
„Jesteś pewna, że to ten jedyny?”
Wiedziałam, o co pyta. Wszyscy myśleli, że zeszliśmy się przez to, co wydarzyło się dwa lata temu. Nie wiedzieli, że spotykaliśmy się wcześniej. Ani że poznałam ich obu w tym samym czasie.
Nie zadawaliśmy sobie też trudu, żeby komukolwiek to wyjaśniać. Nie miało znaczenia, co myśleli, że o nas wiedzą. Byliśmy pewni siebie.
Szczerze mówiąc, nigdy nie byłam szczęśliwsza. On nie był tym, za kogo wyobrażałam sobie, że wyjdę, ale byłam zachwycona, że w końcu wszystko sobie ułożyliśmy.
„Tak, tato. Jestem pewna. Myślę, że zawsze był tym jedynym” powiedziałam mu ściśniętym głosem, ocierając kącik oka.
Jego ciemnoniebieskie oczy spotkały moje. Spojrzał na moją twarz, zanim skinął głową. Jego szorstkie dłonie objęły moje policzki i pochylił się, by złożyć delikatny pocałunek na moim czole.
„Twoja matka i ja zawsze chcieliśmy tylko, żebyś była szczęśliwa.”
„Wiem, tatusiu. Dziękuję.”
Odwrócił się w stronę zamkniętych drzwi pokoju, który dostałam, żeby się przygotować. Moje druhny przyszły i wyszły, wszystkie czekały przy wejściu do kościoła na rozpoczęcie.
Skinęłam głową, a tata odwrócił się do mnie, wyciągając ramię. Moje dłonie objęły jego biceps i powoli odwróciłam się w stronę drzwi.
Koronka mojego trenu zaszeleściła cicho, gdy ruszyłyśmy w stronę otwartych drzwi.
Moja przyszła siostra, która od lat była jedną z moich najbliższych przyjaciółek, pociągnęła nosem, gdy przechodziłam obok niej.
„Nie sprawisz, że się rozpłaczę” szepnęła pod nosem, dotykając opuszkiem palca kącika oka.
„Tylko teraz nie zaczynaj” roześmiałam się, patrząc, jak jej twarz się marszczy.
„Wszyscy obstawiliśmy, kto się pierwszy rozpłacze” Steph się roześmiała.
„Postawiłem dwadzieścia na Cama” powiedział dumnie mój tata. Mój przyszły szwagier był szalony, ale trochę sentymentalny.
„Krista jest jedyną osobą, która obstawiła pana młodego” Stephanie mrugnęła, a ja poczułam, jak się rumienię.
„Ja obstawiłam wujka Cama.”
Wszyscy się roześmialiśmy, gdy Nat przybiegła korytarzem i chwyciła matkę za rękę.
„Tatuś powiedział, że czas iść. Zapytał mnie, dlaczego wszystkie kobiety się spóźniają. Powiedziałam mu, że nie wiem, bo jeszcze nie jestem kobietą.”
„To tajemnica, Natty bug. Żaden mężczyzna nigdy nie zrozumie” powiedział jej poważnie mój tata.
„Zobaczymy się tam na dole” powiedziała ze znaczącym spojrzeniem i pozwoliła córce pociągnąć się korytarzem.
„Myślisz, że się rozpłacze?” zapytał ciekawie mój tata, oferując mi ramię.
„Wiem to. Wszyscy myślicie, że to jakiś twardy, sarkastyczny dupek, ale w środku jest miękki” mojego pana młodego czasami trudno było zrozumieć, ale był wspaniałą osobą.
„Chyba zabierzesz mi więcej pieniędzy do końca dnia” roześmiał się, gdy powoli szliśmy korytarzem i skręciliśmy za róg w stronę foyer, gdzie zebrały się wszystkie druhny.
Moja siostra, moja nowa siostra, moja droga przyjaciółka Allison i moja siostrzenica — wszystkie ustawiły się za ciężkimi klonowymi drzwiami.
Muzyka z wnętrza kościoła była przytłumiona, ale rozpoznałam delikatną melodię z harfy, która sygnalizowała otwarcie drzwi.
„Do zobaczenia wkrótce, ciociu Krissa” szepnęła Nat, zanim zniknęła przez otwarte drzwi. Mój ojciec i ja ustawiliśmy się tuż poza zasięgiem wzroku gości i czekaliśmy na sygnał od wedding plannera.
Piosenka znów się zmieniła, a drobna blondynka skinęła na nas. Nadszedł czas.
Gdy moje kremowe jedwabne szpilki przekroczyły próg kościoła, ostatnie kilka lat mojego życia przemknęło mi przez myśl.
Nigdy nie wyobrażałam sobie, że twarz mężczyzny stojącego na końcu nawy będzie moją przyszłością, ale gdy jego wilgotne oczy spotkały się z moimi...
Wiedziałam, że to on był tym jedynym przez cały czas.














































