
Zły ruch
Autorzy
Breanna Gellings
Lektury
1,1M
Rozdziały
25
Ella jest trochę zakochana w szefie swojego chłopaka, Zanie, odkąd tylko go zobaczyła. Ale Adam to dobry facet – i tak przecież facet taki jak Zane nigdy nie zainteresowałby się dziewczyną taką jak Ella, prawda? Po szalonej imprezie w biurze i kilku wątpliwych decyzjach Ella zaczyna kwestionować wszystko, co myślała, że wie o Zanie… i o sobie!
Pierwsze spotkania
Prolog
Ella
Pokój był ciemny, gdy przekroczyliśmy próg. Nasze dłonie szybko przemieszczały się po naszych ciałach. Nie chcieliśmy się zatrzymywać, żeby zapalić światło.
Moje ręce poznawały jego ciało lepiej niż mogłyby to zrobić moje oczy.
Przesunęłam palcami przez jego gęste, falujące włosy. Przyciągnęłam go bliżej, gdy nasze języki walczyły, by skosztować siebie nawzajem.
Moje palce zsunęły się z jego szyi na szerokie ramiona. Kontynuowałam, przesuwając je wzdłuż ramion. Odsunęłam dłonie, by dotknąć jego klatki piersiowej.
Gdy przycisnęłam się do jego umięśnionego ciała, wciągnęłam gwałtownie powietrze. Jego ręce chwyciły mój tyłek i przyciągnęły mnie do jego twardego członka.
Odsunęłam się. „Co my robimy?” zapytałam. Oddychałam ciężko. Światło księżyca sprawiało, że jego zielone oczy miękko świeciły i oświetlało połowę jego przystojnej twarzy.
„Cokolwiek, co wydaje się właściwe” powiedział z pewnym siebie uśmiechem. Jego dłonie objęły moją twarz i przyciągnął mnie z powrotem do mocnego pocałunku.
Moje palce zaczęły szarpać jego pasek. Otworzyłam go i wsunęłam palce za górną krawędź jego spodni. Szarpnęłam je mocno w dół. Opadły wokół jego kostek, a jego penis napierał na bokserki.
Szarpnął mocno zamek w mojej sukience. Zsunął go w dół, jednocześnie podnosząc mnie na krawędź biurka. Usiadłam ostrożnie na brzegu biurka z nogami owiniętymi wokół jego talii.
Napierał na moją spragnioną cipkę, jednocześnie gryząc i delikatnie ssąc moją szyję. Wydałam cichy dźwięk, gdy przesunął jedną rękę, by objąć moją pierś. „Szybciej” powiedziałam cicho. Chciałam, żeby był we mnie.
Czułam, jakbyśmy czekali na siebie od dawna, a teraz w końcu to się działo. Nie mogłam powstrzymać niecierpliwości.
Zaśmiał się ponownie, gdy ściągnęłam jego bokserki. Uwolniłam tę część jego ciała, którą najbardziej chciałam zobaczyć.
Nigdy nie lubiłam, jak wyglądają penisy, ale przyłapałam się na patrzeniu na jego. W ustach mi zaschło, gdy moje oczy wpatrywały się w całego niego.
Myślałam o nim wiele razy i czułam, jak moja klatka piersiowa boli z potrzeby. On wydawał się nie przejmować tym, jak zareagowałam na jego twardy członek.
Przesunął palcem wzdłuż krawędzi moich bawełnianych majtek.
Jestem pewna, że czuł, jak bardzo były dla niego mokre. Powoli je zsunął. Odsunął moje nogi od jego bioder na chwilę, żeby móc zdjąć mi bieliznę.
Rzucił je przez ciemny pokój i odwrócił się, by spojrzeć na moją mokrą cipkę.
Oblizałam wargi, obserwując, jak zaczyna pocierać się tam i z powrotem po moim wejściu. Jego zielone oczy patrzyły na moją twarz, obserwując, jak reaguję. Poruszałam się niecierpliwie pod nim.
„Nie ma już odwrotu, księżniczko. To twoja ostatnia szansa, żeby przestać” powiedział cicho. Owinęłam ręce za jego szyją i przyciągnęłam go do mocnego pocałunku.
„Nie chcę przestawać” powiedziałam cicho przy jego ustach. Cofnął się i z uśmiechem, prawie bez ostrzeżenia, wepchnął się we mnie. Wciągnęłam gwałtownie powietrze, a potem wydałam niski dźwięk.
Myślałam o tym momencie przez prawie dwa lata i był tak dobry, jak miałam nadzieję.
Poruszał się w równym tempie. Trzymał mnie za dolną część pleców, podczas gdy jego druga ręka szarpała mój sutek. Przygryzłam wargę i przesunęłam się bliżej krawędzi biurka. Chciałam, żeby wszedł głębiej.
Poruszył się, rozumiejąc, czego chcę, i przyspieszył. Moja głowa opadła do tyłu, gdy chwyciłam jego ramię. Drugą ręką podpierałam się na biurku.
„Jesteś taka dobra, El” powiedział cicho, kontynuując ruchanie się we mnie w idealnym tempie, który powoli prowadził mnie do szczytu.
Z głową odchyloną do tyłu poczułam, jak łatwy uśmiech rozlewa się na mojej twarzy. Był lepszy niż moje najlepsze sny. Już zbliżałam się do szczytu i działo się to za szybko.
Zaczęłam wydawać głośniejsze dźwięki, a wiedząc, czego potrzebuję, przesunął rękę z mojej piersi na łechtaczkę. Pocierał mój wrażliwy punkt w rytm swoich ruchów.
Pochylił się i gorącym oddechem powiedział jedno słowo: „Dojdź.”
Przysięgam, że oczy przewróciły mi się w głowie, gdy doszłam, wykrzykując jego imię głośno: „O Boże, Zane!”
Zaklął, a ja poczułam, jak drży i wpycha się we mnie, dochodząc zaraz po mnie. Jego czoło spoczęło na moim, gdy oddychał delikatnie. Pot spływał po naszych głowach.
Gdy jego oddech znów się unormował, zaśmiał się, mówiąc: „Wstyd mi przyznać, że to najszybciej, jak kiedykolwiek skończyłem.”
Parsknęłam krótkim śmiechem, po czym wzięłam głęboki oddech. Cieszyłam się czystym zapachem jego ciała zmieszanym z zapachem potu i seksu, który właśnie uprawialiśmy razem. Moje kości były bardzo słabe.
Wciąż był we mnie i trzymał mnie mocno przy sobie, gdy stawał się miękki.
Moje ręce spoczywały na jego ramionach, gdy nadal oddychałam powoli. Cieszyłam się tym momentem, w którym chciałabym zostać na zawsze.
Zanim zdążyliśmy się od siebie odsunąć, rozległo się ostre, szybkie pukanie do drzwi. Nasze oczy rozszerzyły się, gdy usłyszeliśmy męski głos wołający: „Hej Zane, jeśli tam jesteś, widziałeś El?”
Zniknęła, a ktoś powiedział, że mogła tu przyjść. Zeskoczyłam z biurka, odpychając Zane'a, gdy sięgałam po swoje ubrania.
„Hej Zane, jesteś tam?” Usłyszałam, jak ręka chwyta za klamkę, a gdy spojrzałam na Zane'a z szeroko otwartymi ze strachu oczami, złapał mnie za ramię, otworzył drzwi do garderoby, której wcześniej nie zauważyłam, i wepchnął mnie do środka.
Ledwo zdążył złapać koc z oparcia kanapy, by zakryć swoją nagą dolną połowę, zanim drzwi się otworzyły i wszedł Adam.
Rozglądał się w półmroku, aż zobaczył stojącego tam Zane'a. „Och, przepraszam szefie, nie chciałem... ee... przeszkadzać, ale ee... widziałeś El?” powiedział nerwowo Adam, nie patrząc Zane'owi w oczy.
Z garderoby usłyszałam, jak Zane wydaje lekceważący dźwięk, mówiąc swoim gładkim, lekko zaakcentowanym głosem: „Dlaczego, u licha, miałbym wiedzieć, gdzie jest twoja dziewczyna?”
Rozdział 1: Pierwsze spotkania
. . . . . . . . 2 lata wcześniej
„El!” – zawołał Adam, machając ręką ponad tłumem. Przeciskałam się przez ruchliwy chodnik pełen ludzi, aż w końcu do niego dotarłam. „Tak się cieszę, że przyszłaś.”
Adam pochylił się i pocałował mnie lekko w usta. Uśmiechnęłam się do niego.
Spotykaliśmy się dopiero od kilku miesięcy, ale wszystko szło dobrze. Adam był ode mnie trochę wyższy, miał rozczochrane brudnoblond włosy i jasnobrązowe oczy.
Prawie zawsze miał uśmiech na twarzy i zdawał się znać wszystkich dookoła. Kiedy tamtego wieczoru podszedł do mnie w barze karaoke, byłam pewna, że to jakiś żart, ale naprawdę chciał się ze mną umówić.
„Tak się cieszę, że zobaczę, gdzie pracujesz!” – powiedziałam radośnie. Adam wziął moją dłoń i włożył ją pod ramię.
Pracował w znanej firmie reklamowej i zaprosił mnie na imprezę z okazji premiery najnowszej reklamy zespołu. „To nic takiego” – powiedział cicho, udając skromność.
Przysunęłam się trochę bliżej, lubiąc być przy nim.
Weszliśmy do windy, a gdy zaczęliśmy jechać na pięćdziesiąte szóste piętro, Adam zaczął opowiadać o reklamie.
„...a kiedy nie mogli zdecydować, gdzie kręcić, po prostu wiedziałem, że to musi być w tym pięknym parku. Pamiętasz ten, do którego zabrałem cię na naszą trzecią randkę? Jesienne kolory były idealne!”
„Na szczęście Zane się zgodził i bum! Jestem ważną częścią zespołu!” – Uśmiechałam się cały czas do podekscytowanej twarzy Adama, gdy winda jechała w górę.
Drzwi windy się otworzyły i przez moment zamurowało mnie. Pomieszczenie było piękne i pełne atrakcyjnych ludzi. Był parkiet taneczny z czarnymi koktajlowymi stolikami dookoła.
Eleganckie filary były pokryte kwiatowymi dekoracjami, a ściana naprzeciwko windy była całkowicie przeszklona od podłogi do sufitu, dając wszystkim niesamowity widok na nocne światła miasta.
Stałam tam, zachwycona tym, co widziałam.
Lekkim pociągnięciem Adam zaprowadził mnie do małego baru i przyniósł nam po drinku. „Wyglądasz pięknie, nawiasem mówiąc” – powiedział cicho blisko mojego ucha.
Naprawdę się postarałam, żeby ładnie wyglądać dla niego i zrobić dobre wrażenie na jego współpracownikach. Moje falowane czarne włosy były upięte w miękki niski kucyk, zwisający na moim nagim lewym ramieniu.
Moja czerwona sukienka w greckim stylu dobrze leżała na mojej złotej skórze, podkreślając większy biust i kształty, odsłaniając nawet trochę nogi i czarne sandałki na paseczkach, które kupiłam bez zastanowienia.
Czułam się pewna siebie i szczęśliwa.
Wkrótce chodziliśmy po sali, poznając przyjaciół i współpracowników Adama. Wszyscy byli w dobrym nastroju z powodu premiery.
Adam odszedł, żeby dopilnować kilku spraw w ostatniej chwili, a ja oparłam się o filar, obserwując rozmawiających ludzi. Piłam szampana, gdy moje oczy spotkały się z czyimiś po drugiej stronie sali.
Był dość daleko, ale czułam, jakby jego wzrok przytrzymywał mnie w miejscu. Miał rozczochrane kręcone brązowe włosy i okulary w ciemnej oprawie, przez co wyglądał inteligentnie i elegancko.
Smoking idealnie na nim leżał, podkreślając szerokie ramiona i wysportowaną sylwetkę. Przyłapałam się na tym, że przygryzam wargę i odwracam wzrok.
„Hej, wszystko w porządku?” – zapytał nagle Adam zza mojego ramienia.
„Och tak, tylko obserwuję wszystkich. To wspaniałe.” – Wskazałam na tłum.
„To z pewnością świetna frekwencja. Chodź, mam jeszcze jedną osobę, którą chcę ci przedstawić.” – Adam chwycił moją dłoń i pociągnął mnie w stronę wysokiego, przystojnego mężczyzny, na którego wcześniej patrzyłam.
„Hej, szefie, ta premiera jest niesamowita” – powiedział, gdy dotarliśmy do tajemniczego mężczyzny.
Mężczyzna wyglądał jak posąg. Patrzył na Adama i mnie bez mrugnięcia. Uniosłam rękę w rodzaju półmachania. „Ta impreza jest naprawdę wspaniała i nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć nową reklamę” – powiedziałam pewnie.
Oczy mężczyzny spojrzały na mnie i zobaczyłam, że są pięknego, czystego zielonego koloru. Zaparło mi dech, gdy poczułam pociąg głęboko w brzuchu, który rozszerzył się między moimi nogami.
„Twoja znajoma, Adam?” – zapytał z lekkim brytyjskim akcentem. Moje majtki powoli zaczęły stawać się bardziej niewygodne, gdy zmoczyłam je. Jego głos był gładki i czysty, a akcent był pyszny.
Zmieniłam pozycję, żeby ścisnąć nogi, próbując zatrzymać pulsowanie, które ten mężczyzna wywołał.
„Och, przepraszam, szefie! To moja dziewczyna, Ella Baser. El, to szef firmy, Zane Wilden.”
Uśmiechnęłam się szeroko. „Miło mi cię poznać, Zane.” – Wyciągnęłam rękę, czekając nerwowo, aż mnie dotknie. Spojrzał na moją dłoń, po czym sięgnął, żeby zdjąć okulary.
Znów zaparło mi dech, jaki był piękny. Wyczyścił szkła, zanim włożył je do kieszeni marynarki.
„Prezentacja jest gotowa?” – zapytał Adama, ignorując moją rękę.
Poczułam, jak policzki mi płoną, gdy cofnęłam dłoń, zaciskając ją w pięść przy boku.
„Czy mógłbyś przez chwilę zaopiekować się El?” – ledwo usłyszałam, jak mówi Adam, zanim pocałował mnie w bok głowy i szybko odszedł.
Zane powoli zmierzył mnie wzrokiem. Uniósł drinka do ust i wziął powolny łyk. Wyschło mi w ustach, a język wyszedł, żeby zwilżyć dolną wargę.
„Wygląda na to, że jesteś kolejną tymczasową dziewczyną Adama” – powiedział spokojnie. „Czym się zajmujesz, panno Baser?”
„Och, jestem nauczycielką. A przepraszam, czy powiedziałeś... tymczasową dziewczyną?”
Zane skinął głową. „Po prostu Adam ma tendencję do szybkiego przechodzenia dalej. Nie przejmuj się, księżniczko, taki już jest. Nie powinnaś się za bardzo przywiązywać. Czego uczysz?”
Poczułam ciepło podnoszące się po mojej szyi. „Piątej klasy, panie Wilden. I przepraszam, ale dlaczego miałby pan cokolwiek wiedzieć o życiu osobistym Adama?” – powiedziałam ostatnią część ze złością.
„Plotki krążą w miejscu pracy” – powiedział. „Zakłady są takie, że wytrzymasz trzy miesiące. Po tym, jak cię zobaczyłem...” – zmierzył mnie wzrokiem – „daję ci jeden.” – Zane znów pił ze swojego drinka, a ja byłam wściekła.
Nie mogłam uwierzyć, że pociągał mnie ten palant. „Nauczanie, taka dobra praca. Jestem pewien, że znasz to powiedzenie: »Ci, którzy nie potrafią, uczą«.”
„Czy dlatego uczysz, panno Baser?”
Wciągnęłam powietrze na widok tego niegrzecznego mężczyzny przede mną. „Och, potrafię wiele, panie Wilden. A może nie słyszał pan? Nauczanie to zawód, który uczy wszystkich innych zawodów.”
„Więc za to niewiele, co pan potrafi, podziękuj nauczycielowi.” – Uniosłam szklankę, jakbym wznosiła toast i wypiłam resztę jednym haustem.
Zane miał uśmieszek na twarzy, gdy znów nawiązaliśmy kontakt wzrokowy. „I tak uczysz swoich uczniów? Krótkimi komentarzami i cudzymi cytatami?”
„Cóż, jak powiedział Einstein: »Najwyższą sztuką nauczyciela jest budzenie radości w twórczym wyrażaniu się i zdobywaniu wiedzy«.”
Czasami to oznacza powiedzenie kilku krótkich komentarzy i cytatów tych starszych i być może mądrzejszych.
Z przechyleniem głowy Zane pochylił się, jakby miał mi zdradzić sekret. Przysunęłam też głowę bliżej. Jego usta dotknęły mojego ucha, a jego oddech był ciepły i sprawił, że moje sutki stwardniały.
„Nadal daję ci miesiąc, księżniczko.”
Spojrzałam w jego zielone oczy, tak blisko mnie, a potem na jego usta wykrzywione w uśmieszku.
„Niech się pan trzyma z daleka, panie Wilden” – powiedziałam ze złością, odwracając się na pięcie, żeby szybko odejść. Ale ponieważ nie byłam przyzwyczajona do obcasów, skręciłam kostkę i poczułam, że padam do tyłu.
Usłyszałam trzask mojej szklanki, gdy poczułam, jak dwie ręce chwytają mnie mocno i przyciągają do wysportowanej klatki piersiowej.
Moje podniecenie rozprzestrzeniło się teraz wszędzie i miałam problem z oddychaniem. Tam, gdzie mnie dotykał, było gorąco i jakby moja skóra była za ciasna. Mój tyłek dotknął jego przodu, gdy próbowałam się wyprostować.
Jego uchwyt był mocny i trzymał mnie przy sobie ciasno.
Mój oddech pozostawał płytki, gdy poczułam, jak porusza się za mną. Znów jego ciepły oddech dotknął mojego ucha i zamarłam, gdy Zane wyszeptał: „Taka pełna gracji, odejmę dwa tygodnie od tego zakładu.”
„Nie dociągniesz do końca miesiąca.”
Poczułam, jak policzki mi bardzo płoną. Uniosłam nogę i używając obcasa, mocno nadepnęłam mu na stopę. Syknął, puszczając mnie. Gdy odchodziłam ze złością, usłyszałam jego cichy śmiech, przez co szłam jeszcze szybciej.
Reszta wieczoru minęła szybko. Starałam się unikać Zane'a tak bardzo, jak to możliwe, ale moje oczy ciągle były do niego przyciągane. Większość ludzi dawała mu przestrzeń, zatrzymując się, żeby rzucić komentarz lub dwa, zanim szli dalej.
Jestem pewna, że był dla nich również niegrzeczny. A jednak nadal nie mogłam powstrzymać uczucia w brzuchu ani między nogami, gdy na niego patrzyłam.
Poszłam do łazienki, moja głowa była trochę zamglona od całego szampana. Skorzystałam z toalety i umyłam ręce. Kiedy otworzyłam drzwi, wpadłam na wysoką postać ubraną na czarno.
„Przepraszam, proszę pana, tak mi...” – Spojrzałam w jasne zielone oczy.
„Znowu, księżniczko? To nie może się ciągle zdarzać. Bycie niezdarną to chyba nie jest dobra cecha u nauczycielki.” – Wydał z siebie dezaprobujący dźwięk, gdy jego ręce trafiły do kieszeni spodni od garnituru.
Wypchnęłam biodro, kładąc ręce na biodrach.
„A bycie palantem musi być niezbędną cechą dla szefa i ma pan to opanowane perfekcyjnie.” – Przepchnęłam się obok niego, uderzając go ramieniem.
Gdy szłam, poczułam mrowienie wzdłuż ramienia, gdzie się dotknęliśmy, i w dół kręgosłupa, gdzie czułam jego wzrok.
Gdy noc się skończyła, pojechałam z Adamem z powrotem do jego mieszkania.
Kiedy weszliśmy do środka, przycisnął mnie do drzwi i pocałował głęboko, wsuwając rękę w moje rozcięcie do połowy uda, aż znalazł brzeg moich majtek.
Jego palce wsunęły się do środka, znajdując drogę do moich śliskich fałdów. Wsunął jeden, a potem dwa palce, podczas gdy trzymałam się jego ramion i poruszałam się na jego dłoni.
„Wyglądałaś niesamowicie dziś wieczorem. Czekałem, żeby być sam na sam, żebym mógł cię dotknąć.” – Jęknęłam cicho i zamknęłam oczy, przygryzając wargę.
Bez zastanowienia zielone oczy pojawiły się w moim umyśle i przyłapałam się na tym, że naciskam mocniej na rękę w moich majtkach.
Adam całował wzdłuż mojej szyi, podczas gdy jego palce pompowały w moim pulsującym otworze i z niego.
Moje jęki stały się głębsze, gdy myślałam o tych szerokich ramionach i ciepłym dotyku, gdy mnie złapał, mój tyłek ocierający się o jego przód.
Z ostrym krzykiem doszłam na palcach Adama. Kiedy otworzyłam oczy, byłam zszokowana, widząc Adama przede mną, a nie Zane'a.
Policzki mi płonęły, gdy zdałam sobie sprawę, że właśnie doszłam od fantazji o innym mężczyźnie.
Z zadowolonym uśmiechem Adam chwycił moją rękę i pociągnął mnie z powrotem do swojej sypialni. Szybko zdjął mi ubranie i delikatnie położył na łóżku.
Podczas gdy zakładał prezerwatywę, znów myślałam o Zanie i o tym, jaki był niegrzeczny. Ale nawet z jego złym nastawieniem mój umysł ciągle do niego wracał.
Kiedy Adam wszedł do łóżka obok mnie, trudno mi było na niego patrzeć. Dając mu nieśmiały uśmiech, odwróciłam się na łóżku twarzą w dół, podpierając się na łokciach i kolanach.
„Co za widok” – powiedział Adam, dotykając mojego tyłka, gdy ustawiał się przy moim otworze.
Gdy wepchnął się we mnie, poczułam, jak mój umysł znów wędruje do tego aroganckie uśmiechu, tych pysznych brązowych włosów, przez które chciałam przesunąć palcami.
Zamknęłam oczy i skupiłam się na tych oczach, tym uśmiechu, tym ciele, a mrowienie zaczęło narastać w moim wnętrzu.
Gdy Adam wbijał się we mnie od tyłu, mówiąc brudne słowa, wyłączyłam go i usłyszałam ten jedwabisty, gładki brytyjski głos.
Moja ręka zsunęła się do łechtaczki, pocierając gładkimi kółkami, podczas gdy Adam kontynuował swoje równe, mocne tempo od tyłu.
Roztrzaskałam się wokół kutasa Adama z imieniem Zane'a na czubku języka.














































