Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Dzika miłość Tom 2

Dzika miłość Tom 2

Autorzy
Kristen Mullings
Lektury
16,9K
Rozdziały
30
Autorzy
Kristen Mullings
Lektury
16,9K
Rozdziały
30
🧶BDSM🥵Erotyka💰Miliarderzy🎭Dramatyczne🏙️Współczesne🖤Mroczne

Życie Sage przybiera dramatyczny obrót, gdy zostaje uwikłana w skomplikowaną sieć relacji zawodowych i osobistych. Jej szef, pan Heinrich, dokonuje niespodziewanego romantycznego awansu, co prowadzi do serii niezręcznych i intensywnych spotkań. Próbując odnaleźć się w swoich uczuciach i dynamice pracy, Sage musi również zmierzyć się z przeszłością i podjąć kluczowe decyzje dotyczące swojej przyszłości. Podróż Sage, pełna romansu, napięcia i samopoznania, jest daleka od zwyczajności.

Nowy początek 🌶️🌶️🌶️🌶️

Sage

– Byłaś bardzo nieposłuszną dziewczyną, moja kätzchen – powiedział Roman, wydając z siebie niskie warknięcie, okrążając mnie i stukając drewnianą laską o swoją dłoń. – Nadszedł czas na twoją karę.
Moje nadgarstki były związane skórzanymi kajdankami, a ja byłam pochylona nad małym, metalowym stołem, którego zimna powierzchnia uciskała moje piersi i powodowała twardnienie sutków.
Roman nazwał to pomieszczenie “ciemnym pokojem”.
Ciemny.
Słabo oświetlony.
Wilgotny.
Ale nie tylko ten pokój był wilgotny...
Za każdym razem, gdy Roman znikał za mną, czułam dreszcz podniecenia w mojej coraz bardziej mokrej cipce.
Dreszcz oczekiwania.
Co on mi zrobi?
Czy to będzie bolesne?
Przyjemne?
A może jedno i drugie?
– Zadałem ci pytanie – powiedział Roman ze swoim surowym niemieckim akcentem. Nagle przycisnął się do mojego tyłka, a ja poczułam, jak moja i tak już krótka spódniczka podjeżdża jeszcze bardziej do ud, odsłaniając pupę.
– Jeśli myślisz, że na to zasługuję – powiedziałam z lekkim uśmiechem, wiedząc, że Roman nie dostrzega mojego podniecenia.
Podciągnął moją obcisłą spódniczkę do talii, a mój tyłek wypłynął na zewnątrz, spływając jak potok na nabrzmiałego kutasa w jego spodniach.
Roman chwycił mój tyłek z intensywną żądzą, dając mu mocnego klapsa.
Tak, kochanie. O, tak. Ukarz mnie.
Z moich ust wydobył się cichy jęk, ale natychmiast spróbowałam go wessać, zdając sobie sprawę z mojego błędu.
Kurwa...
Roman okrążył mnie i podniósł palcem mój podbródek. Jego piorunujące oczy wpatrywały się we mnie spod krótkich blond włosów, które ostatnio zapuścił. Były zmatowione od potu.
– Czy sprawia ci to przyjemność, kätzchen?
Z tej perspektywy doskonale skrojony garnitur Romana wyglądał, jakby miał pęknąć w szwach, gdy jego ciężki oddech wzmagał wybrzuszanie się jego piersi pod białą koszulą.
Moje sutki nie były jedynymi, które były twarde.
– Roman, ja tylko...
– Nie kłam, kätzchen. To tylko pogorszy twoją karę – powiedział Roman ostrzegawczym tonem. – Kłamstwo jest tym, co cię tu sprowadziło.
Więc może dopuściłam się niewinnego kłamstewka. Czy podczas pracy nad projektem w sypialni rozlałam farbę na jeden z najlepszych garniturów Romana od Valentino?
Tak.
Czy powiedziałam mu, bez przekonania, że nie malowałam w pobliżu jego stroju za sześć tysięcy dolarów i że nie mam pojęcia, jak to się stało?
Też tak.
Ale czy zrobiłam to wszystko celowo, żeby zostać pochyloną, związaną i zdaną na łaskę Romana?
Cholera, tak.
– Przepraszam, Romanie. To się więcej nie powtórzy – powiedziałam potulnym, uległym tonem.
– Złamałaś klauzulę umowy – umowy, którą podpisałaś i której zobowiązałaś się przestrzegać – powiedział Roman, podchodząc do czarnej drewnianej szafki na ścianie i otwierając ją.
Próbowałam wyciągnąć szyję, żeby zobaczyć, jakie podniecające tortury mnie czekają.
– Oczy w dół – zabrzmiało surowe polecenie.
Zgodziłam się, wiercąc się na plecach, gdy stringi wbiły się w moją cipkę i sprawiły, że jeszcze bardziej zapragnęłam dotyku Romana.
Delikatny czy szorstki – to, kurwa, nie miało znaczenia.
Chciałam tylko poczuć jego skórę na swojej.
Usłyszałam, jak zamyka się szafka. Roman podjął decyzję.
Stukot jego skórzanych butów Louis Vuitton odbijał się echem w cichym pokoju, gdy po raz kolejny podszedł do mnie od tyłu.
Może jeśli je też obleję farbą, to naprawdę dostanę po dupie...
– Jeśli będziesz się wiercić z rozkoszy, sprawię, że będziesz piszczeć z bólu – powiedział Roman, ściągając moje stringi do kostek. – To jest kara. Nie chodzi o twoją satysfakcję.
– Tak, proszę pana – odpowiedziałam, trzymając głowę w dół. Więc ukarz mnie, ty seksowny draniu. Bądź tak niedobry, jak tylko potrafisz.
TRZASK!
Poczułam uderzenie bicza o moje nagie ciało.
A więc zdecydowałeś się na bicz? Dobry wybór.
Do tego momentu dobrze już znałam szafkę z narzędziami i zabawkami Romana.
TRZASK!
Roman przyłożył bicz dokładnie w to samo miejsce. Tym razem to naprawdę bolało.
Skrzywiłam się, ale moje ciało chciało więcej.
– Czy już dostałaś nauczkę? – zapytał Roman, choć widać było, że nie oczekuje odpowiedzi. – Nie... chyba nie.
TRZASK!
To na pewno zostawiło pieprzony ślad.
W tym momencie byłam już bardziej mokra niż wodospad Niagara, więc kiedy usłyszałam, że rozporek Romana się rozsuwa, nie mogłam się powstrzymać.
– Zerżnij mnie! – krzyknęłam, rozkładając nogi i poszerzając postawę. – Wsadź we mnie tego potężnego kutasa, natychmiast!
– Mówisz mi, co mam robić? – zapytał Roman, warcząc.
– Tak – odpowiedziałam bez wahania.
Roman zaczął drażnić główką swojego kutasa wargi mojej pochwy, a ja poczułam, jak przez moje nerwy przepływa fala elektryczności.
– Czy to jest to, czego chcesz? – zapytał, a z jego głosu zaczęło znikać onieśmielenie.
– Boże, tak – odpowiedziałam, jęcząc.
Roman zanurzył swojego kutasa w mojej cipce, naciskając na moją łechtaczkę, gdy wsuwał się i wysuwał raz za razem, sprawiając, że eksplodowałam z ekstazy.
Zacisnęłam dłonie w pięści, nie mogąc się ruszyć, wbijając paznokcie w dłonie, gdy on kontynuował pchnięcia z coraz większą siłą.
Początkowy ból, jaki sprawiał mi jego masywny członek, zamienił się w czystą przyjemność, gdy osiągnęłam orgazm, drżąc z rozkoszy.
Roman doszedł i wystrzelił swoją ciepłą spermę na moim tyłku, wydając z siebie mimowolne stęknięcie, gdy szczytował.
Powoli Roman poluzował moje pasy i podniósł mnie na ręce. – Cóż, moja kätzchen, myślę, że w końcu się czegoś nauczyłaś.
– Mam najlepszego nauczyciela – odpowiedziałam, wtulając się w jego szyję.
***
Niektórzy ludzie mogliby pomyśleć, że kontrakt ogranicza życie seksualne, ale ja odkryłam, że jest zupełnie odwrotnie.
Kontrakt, który zaoferował mi Roman, otworzył przede mną zupełnie nowy świat doświadczeń seksualnych, o których nigdy nie myślałam, że są możliwe.
Zdałam sobie sprawę, że “kary” Romana naprawdę mi się podobają. Za bólem kryła się pasja, a to właśnie było dla mnie pociągające.
Co więcej, wspólnie uzgodniliśmy treść umowy. Żadne granice nie zostałyby przekroczone. Nic nie mogło być zrobione bez mojej zgody.
Tygodnie zamieniały się w miesiące, a ja coraz więcej czasu spędzałam w mieszkaniu Romana. Nie wprowadziłam się jeszcze do końca, ale...
Nie miałam u niego tylko szuflady w komodzie – miałam całą szafę, wielkości cholernej kawalerki.
Kiedy weszłam do tej szafy i zaczęłam przeglądać ogromny asortyment ubrań, które zgromadziłam od czasu rozpoczęcia mojej wygodnej pracy projektantki, poczułam wyrzuty sumienia.
Nie chodziło o to, że nie lubiłam swojej nowej pracy. To znaczy, płaca była niewiarygodna.
Po prostu nie stanowiła dla mnie wyzwania. Każdy dzień stawał się coraz wolniejszy, a każde zadanie coraz płytsze. Brakowało mi inspiracji, a inspiracji nie da się kupić za żadne pieniądze.
Przynajmniej znałam jedną osobę, która rozumiała, co czuję. Wzięłam telefon z marmurowej wyspy, na której leżała moja biżuteria, i zaczęłam pisać SMS-a.
Sage
Nienawidzę cię za to, że się przeprowadziłaś.
Sage
Jesteś tak daleko
Sage
Potrzebuję, żebyś posłała mi to “spojrzenie”
Sage
No wiesz, takie, które mówi: “Sage, zaraz podejmiesz głupią decyzję”.
Ronnie
O Boże
Ronnie
Jestem tuż za oceanem
Ronnie
I jaką decyzję????
Sage
Po drugiej stronie oceanu, kurna!
Sage
Londyn jest jakieś 4000 mil stąd!
Sage
A ja...
Sage
Zastanawiam się nad odejściem z firmy.
Ronnie
Dziewczyno, ta pensja mogłaby wyżywić małą armię
Ronnie
Jesteś pewna, że chcesz zrezygnować?
Sage
Dlatego proszę cię, żebyś przemówiła mi do rozsądku
Sage
Powiedz mi, czy jestem szaloną suką, że w ogóle o tym myślę
Ronnie
Nie, dziewczyno, wiesz, że znam cię lepiej
Ronnie
Myślałabyś o odejściu tylko wtedy, gdybyś nie miała żadnych wyzwań
Ronnie
Przeprowadzka do Europy była dla mnie szczerze mówiąc najlepszą rzeczą pod względem twórczym
Ronnie
Może ty też potrzebujesz zmiany?
Sage
Ugh, masz rację
Sage
Jak zwykle 🙄
Ronnie
Rób to, co rozpala w Tobie ogień, dziewczyno
Sage
💜💜💜💜
***
Cały dzień myślałam o rozmowie z Ronnie, a teraz, wtulona w łóżko z Romanem, podjęłam decyzję.
Miałam nadzieję, że ją zrozumie. Rzucenie pracy z sześciocyfrową pensją w najlepszej dziedzinie wydawało mi się szaleństwem.
Ale może jeszcze bardziej szalona była praca w miejscu, które mnie nie inspirowało.
– Odchodzę z pracy – powiedziałam nagle. Roman odłożył książkę, którą czytał, ale tylko na chwilę. Jego oczy niespeszone wróciły na stronę książki.
– Jeśli tego właśnie chcesz, popieram to – powiedział spokojnie.
– Czekaj, naprawdę? – zapytałam zaskoczona. W ciągu ostatnich kilku miesięcy naprawdę znaleźliśmy między sobą pewną synchroniczność, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. – Nie uważasz, że to szaleństwo?
– Cóż, zawsze byłaś trochę szalona, więc jest to dla ciebie typowe – odpowiedział Roman, drocząc się. – Ale z twoimi umiejętnościami i talentem możesz zrobić wszystko. To twoja podróż, więc musisz wybrać ścieżkę, która będzie dla ciebie odpowiednia.
– Brzmi to, jak inspirujący plakat, który masz w pokoju w biurze – powiedziałam, śmiejąc się. Ale on się nie mylił. Tylko że...
– To nie jest tylko moja podróż – powiedziałam, przesuwając dłoń na dłoń Romana i splatając palce z jego palcami. – Czuję, jakbyśmy byli w tym razem.
Roman uśmiechnął się i objął mnie swoim muskularnym bicepsem, przyciągając mnie do swojej klatki piersiowej.
– Zamieszkaj ze mną – powiedział nagle. – Oficjalnie.
– Na przykład, że moje nazwisko będzie na umowie najmu? Lubisz podpisywać dobre umowy – odpowiedziałam żartobliwie. Starałam się zachować spokój, ale serce waliło mi jak oszalałe.
Roman Heinrich właśnie poprosił mnie, żebym się wprowadziła.
– Czy to znaczy “tak”? – zapytał, czekając na moją odpowiedź.
– Tak!
Owinęłam wokół niego ramiona i złożyłam na jego ustach wielki pocałunek. – Zamieszkałabym z tobą, bez względu na to, czy mieszkalibyśmy w tym apartamencie, czy w chatce z błota na krańcu Ziemi.
Roman gwałtownie się odsunął, gdy ekran jego telefonu się zaświecił. Zmarszczył brwi na widok wiadomości, co przyćmiło upojną chwilę.
– Co się stało? – zapytałam nerwowo.
Roman spojrzał na mnie z poważnym wyrazem twarzy.
– Powiedziałaś, że przeniesiesz się ze mną na kraniec ziemi?
– Tak – odpowiedziałam z wahaniem. W co on pogrywa?
– To co powiesz na przeprowadzkę do Berlina? – zapytał.
Berlin!?
Powiedziałam, że chciałam zmiany, ale...
Czy to byłby nowy początek, którego potrzebuję?

Roman

– Zurück zuhause – powiedziałem cicho, gdy kierowca podjechał samochodem pod potężny, klasyczny kamienny budynek w centrum Berlina.
– Co to znaczy? – zapytała Sage, przyglądając się budowli zdumionym wzrokiem.
– Powrót do domu – odpowiedziałem.
Minęło sporo czasu, odkąd ostatni raz byłem w Niemczech, a zwłaszcza w Berlinie, gdzie spędziłem wiele lat swojego dzieciństwa.
Z tym miastem wiąże się dla mnie wiele historii... i nie wszystkie z nich są dobre.
Wyszliśmy z samochodu, a ja wziąłem Sage za rękę i weszliśmy na szerokie schody prowadzące do ciężkich drewnianych drzwi.
– Czy to tutaj dorastałeś? – zapytała Sage, gdy zatrzymaliśmy się przed wejściem. – Architektura jest tak romantyczna, jakby zatrzymała się w innych czasach.
Byłem tak wdzięczny, że Sage zgodziła się spakować swoje życie i przenieść ze mną do Berlina, ale sądząc po błysku w jej oczach, i tak potrzebowała tej zmiany scenerii.
Dla mnie chodziło o interesy. W Berlinie mieścił się najstarszy oddział mojej firmy, a zanim zaczęliśmy działać na skalę międzynarodową, była to jedyna siedziba główna.
Wszystko zaczęło się właśnie w tym miejscu...
– Spędziłem tu wiele czasu, będąc wcześnie po dwudziestce, ale dorastałem poza miastem, na wsi – powiedziałem, z wahaniem kładąc dłoń na klamce. – Ten budynek był miejscem, gdzie założyłem swoje imperium.
Teraz byłem tu po to, aby wziąć się w garść. Po nagłym odejściu mojego dawnego partnera biznesowego, Luki, i po tym, jak Ekko trafił do więzienia, byłem jedynym udziałowcem. Musiałem zbudować to miejsce od podstaw, jeśli miało znów stanąć na nogi.
Ręka lekko mi się trzęsła, gdy próbowałem przekręcić gałkę, ale Sage ze zrozumieniem położyła swoją dłoń na mojej.
– Założę się, że masz wiele wspomnień związanych z tym miejscem – powiedziała pocieszająco.
Nie masz pojęcia, kätzchen.
Powiedzieć, że wspomnienia były nieprzyjemne, to mało powiedziane.
Drzwi biura otworzyły się z głuchym łoskotem, powodując, że Sage i ja odwróciliśmy się, dostrzegając ostatnią osobę, której się spodziewaliśmy.
Król nieprzyjemności we własnej osobie.
Nie byłem przygotowany na powrót tego dupka. Ale z drugiej strony, on zawsze miał sposób, żeby wpełznąć z powrotem do mojego życia.
– Wygląda na to, że pod moją nieobecność to miejsce zaroiło się od karaluchów – warknąłem.
– Czy tak się wita własnego brata? Ciebie też dobrze widzieć – powiedział Ekko z niepokojącym uśmiechem, wstając z piedestału, na którym siedział, niczym ożywiony kamienny gargulec.
Fale emocji uderzyły we mnie, gdy się zbliżył, ale jedna szczególna emocja przysłoniła wszystkie inne...
Wściekłość.

Odkryj Galateę

Córka króla alfa Księga 3Z królewskiej rodzinyRequiem City Tak, panie KnightJeźdźcy piekieł

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Do zakonczenia

by Agnieszka

liczba książek: 56

Magdalena

by Sloneczko97

liczba książek: 68

Hot

by goshka

liczba książek: 135

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 174

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 155

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Fajne, ale na raz

by Panna Anna

liczba książek: 28

Chętnie wrócę

by Panna Anna

liczba książek: 53

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 359

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 73

2 books in 1 & maybe another book

by Cuddlywifey

liczba książek: 4

Good book but 1/2 spicy 🌶️🌶️

by Chicken Momma

liczba książek: 36

Finished books Library 2

by Donna Cravens Cooper

liczba książek: 475