
W poszukiwaniu rozkoszy
Autorzy
Lainey Mars
Lektury
153K
Rozdziały
48
Rozdział 1
ZANE
„Kurwa mać”, powiedziałem głośno, gdy Eric ponownie wziął mojego fiuta do ust.
Wplotłem mu palce we włosy i przytrzymałem go za głowę. Uwielbiałem dźwięk, jaki wydawał, gdy zaczynał się krztusić. Chętnie bym go tam zatrzymał, ale pozwoliłem mu odsunąć się od mojego kutasa, żeby mógł złapać oddech, po czym ponownie wziął mnie do ust.
Poczułem dłoń Jake’a w moich włosach, gdy odciągnął moją głowę do tyłu i pocałował mnie głęboko. Przesunął językiem po moim języku i pochłonął moje jęki, gdy Eric zaczął szybciej poruszać głową. Zacisnąłem dłoń w jego włosach i odciągnąłem jego głowę, uśmiechając się złośliwie.
„Głodny jesteś, kochanie?”
„Kurwa, tak, panie”, powiedział, ciężko dysząc, a ja mocno go pocałowałem.
„Chcesz połknąć moją spermę?” zapytałem drwiącym, złośliwym tonem, doprowadzając go do wściekłości.
„Kurwa, wiesz, że chcę”.
Cmoknąłem z dezaprobatą i całkowicie go puściłem. „Niegrzeczny chłopiec. Cofnij się o trzy kroki i załóż ręce za plecy”. Wiedział, co go czeka i wydał sfrustrowany dźwięk, ale zrobił, co mu kazałem.
„Jake, chodź po nagrodę, na którą twój pan nie zasłużył”.
Wściekłe spojrzenie, które rzucił mi Eric, sprawiło, że roześmiałem się mrocznym śmiechem. „Jak będziesz dalej tak się stawiał, kochanie, to będę cię doprowadzał do granic przez cały pieprzony tydzień”.
Wziął głęboki oddech, zamknął oczy i zmusił się do posłuszeństwa, bo wiedział, że zrobię dokładnie to, co powiedziałem. „Tak, panie”. Spuścił wzrok, pokazując, że jest mu przykro, a ja obserwowałem, jak jego kutas drży między nogami, sącząc preejakulat z fioletowego żołędzia, który domagał się uwagi.
„Biedny chłopiec”, powiedziałem karcącym tonem. „Mógłbyś dostać całą spermę, którą Jake zaraz wyssie z moich jaj, a nasz mały mógłby użyć swoich bardzo utalentowanych ust na twoim bolesnym wzwodzie… ale musiałeś się postawić, prawda?”
„Tak, panie”, powiedział, ciężko dysząc, gdy obserwował, jak Jake liże i ssie moje jaja. Idealny, umięśniony tyłek Jake’a był zaledwie kilka centymetrów od kolan Erica.
Wiedziałem, że Eric patrzy, jak ciasna różyczka Jake’a zaciska się, pragnąc kutasa, a jego cichy jęk pełen pożądania sprawił, że moje złośliwe serce zabiło szybciej.
Całkowicie zignorowałem Erica – byłem zbyt blisko spuszczenia się do gardła Jake’a, żeby martwić się moim niegrzecznym chłopcem. Nie wtedy, gdy miałem grzecznego chłopca, który pozwalał mi pieprzyć swoje gardło bez żadnych oznak dławienia się.
Wplotłem dłonie w blond włosy Jake’a, przytrzymując jego głowę nieruchomo, żebym mógł pchać biodrami w jego usta, sprawiając, że zaczął się ślinić. Docisnąłem jego usta do mojego podbrzusza i mocno go przytrzymałem. Sperma trysnęła mu w gardło, które się zacisnęło.
„Kurwa mać, mały”, powiedziałem, ciężko dysząc. „To było cholernie dobre”, dodałem, zanim pocałowałem go w usta głębokim, mocnym pocałunkiem.
„Idź pocałuj swojego pana… Niech skosztuje tego, co stracił”.
Jake odwrócił się do Erica, wczołgał mu się na kolana i przyłożył usta do jego ust. Eric znów jęknął, ale nie ruszył rąk zza pleców, gdy lizał usta Jake’a.
„Wystarczy na razie, chłopcy”, zarządziłem, wstałem i zapiąłem spodnie. „Ubierajcie się i chodźcie mi pomóc przygotować kolację”.
***
Jake przez większą część posiłku z ekscytacją opowiadał o kolejnym zrujnowanym domu, który znalazł do remontu. „Okolica jest świetna! Same domy jednorodzinne na dużych działkach, wskaźnik przestępczości w okolicy jest prawie zerowy, dzielnica ma masę świetnych szkół, jest piękny park, do którego spacer zajmuje tylko pięć minut z domu…”
Uchhh… Słuchając tego, dostawałem nudnych, podmiejskich wibracji.
„Dojazd do centrum jest trochę dłuższy, niż bym chciał, około godziny przy dużym ruchu, ale jest mnóstwo sklepów i usług w odległości dziesięciu minut jazdy, co rekompensuje ten problem”. Jake przerwał na tyle długo, żeby napić się wina, a ja zrobiłem to samo.
Z jednej strony chciałem przewrócić oczami i kazać mu się zamknąć, ale kochałem go z siłą, o jakiej większość ludzi może tylko marzyć, więc po prostu się uśmiechnąłem i cieszyłem każdym błyskiem w jego pięknych niebieskich oczach.
„Jake, nie uważasz, że już i tak masz za dużo na głowie?” zapytał Eric.
Słuchał i patrzył na Jake’a tak, jak zawsze, gdy omawiano nowe projekty. Wyglądał, jakby chciał udusić Jake’a za to, że bierze na siebie jeszcze więcej pracy, ale też obserwował z ogromnym podekscytowaniem, jak Jake pokazuje swoje talenty w czymś nowym.
„Ekipy pracują nad projektami na Florydzie i w Tennessee, więc nie muszę tam jeździć częściej niż raz w miesiącu. Projekt apartamentowca w centrum kończy się w przyszłym tygodniu, a dziś zamknąłem dwa inne zlecenia. Więc naprawdę, albo pozwolicie mi kupić ten dom, albo stanę się prawdziwym utrapieniem w dupie później, gdy będę się nudzić na śmierć”, zakończył Jake, uśmiechając się szelmowsko.
„Może lubię, jak jesteś utrapieniem w mojej dupie”, powiedział cicho Eric, sprawiając, że obaj z Jakiem się roześmialiśmy.
„Słuchajcie, czy to będzie duży projekt? Tak, będzie, ale realizacja powinna zająć mniej niż sześć miesięcy, od początku do końca, a zysk może być ogromny”. Jake przerwał swoją podekscytowaną przemowę tylko na tyle, żeby wcisnąć kilka widelców spaghetti do ust, połknąć połowę i kontynuować z ekscytacją z makaronem w ustach. „Naprawdę, wyświadczam wam obu przysługę, zwracając na to waszą uwagę, zanim ktokolwiek inny to znajdzie!”
Wciąż mówił z pełnymi ustami, a ja nie mogłem już tego znieść. „Jacob”, przerwałem jego wywód.
Jake natychmiast przestał mówić i żuć, patrząc na mnie z niepokojem. Zwykle nie nazywałem go pełnym imieniem, ale biorąc pod uwagę, że przez prawie dwie godziny ledwo pozwalał Ericowi czy mnie dojść do słowa, a teraz mówił z pełnymi ustami, uznałem, że muszę szybko zwrócić jego uwagę.
„Doceniam twoje podekscytowanie, ale mamy całą noc, kochanie. Możesz zwolnić i przeżuć jedzenie”. Uśmiechnąłem się łagodnie, żeby złagodzić moją naganę.
Jake miał na tyle rozsądku, żeby się zarumienić, odłożyć widelec i dokończyć żucie, zanim obdarzył mnie krzywym uśmiechem. „Przepraszam, panie”. Poruszył brwiami w zabawny sposób, a ja nie mogłem powstrzymać śmiechu.
„Ostrożnie, mały. To był długi dzień, a starcie tego uśmieszku z twojej twarzy brzmi bardzo kusząco”. Mój głos stał się niższy, gdy się na niego gapiłem.
Obserwowanie, jak Jake przechodzi od zadziornego i figlarnego do posłusznej, jęczącej zabawki do pieprzenia, było jedną z moich ulubionych rzeczy.
Jak się spodziewałem, moja groźba nie ochłodziła ognia Jake’a, tylko sprawiła, że uśmiechnął się zmysłowo. „Obiecanki cacanki! Mogę ci opowiedzieć więcej o domu, podczas gdy będziesz gwałcił moją dupę?” Jego słowa sprawiły, że wydałem wściekły, pożądliwy dźwięk, ale Eric mnie uprzedził.
„Nie. Będziesz zbyt zajęty dławieniem się moim kutasem, żeby mówić”, powiedział spokojnie Eric. Wytarł usta i oparł się na krześle, bez śladu humoru na twarzy.
Jake i ja spojrzeliśmy na siebie i wybuchnęliśmy śmiechem. Byliśmy przyzwyczajeni do sytuacyjnego, ale bardzo suchego poczucia humoru Erica.
Eric tylko uśmiechnął się do nas obojga, gdy się śmialiśmy.
„Wszystko jest zabawne, dopóki nie jesteście związani razem na podłodze, pieprząc powietrze z pragnienia”.
Szybkim ruchem dłoni złapałem włosy z tyłu szyi Erica, odciągając jego głowę do tyłu, gdy wyskoczyłem z krzesła, żeby górować nad nim. Moje wargi unosiły się tuż nad jego ustami.
„Chcesz to powtórzyć, kochanie?” Eric natychmiast stracił oddech i prawie słyszałem, jak jego serce mocno bije w piersi.
„Powiedziałem…” Przeciągnął słowo, podczas gdy oczy mu błysnęły. „Wszystko jest zabawne, dopóki…” Odciągnąłem jego głowę mocniej do tyłu, miażdżąc jego wargi moimi ustami, gdy wpakowałem mu język do ust.
Chryste, kochałem tego mężczyznę. Był równie dominujący jak ja, ale świadomie wybierał uległość w naszym związku.
„Cóż, czuję się całkowicie pominięty”, poskarżył się Jake.
Przerwałem pocałunek i przejechałem dłonią po twarzy ze śmiechem. Eric po prostu uniósł brew.
„Za godzinę będziesz nabity na nas obojga, skarbie. Wątpię, żebyś wtedy czuł się «pominięty»”, powiedział Eric, kończąc kieliszek wina.
Nadąsanie Jake’a zamieniło się w szeroki uśmiech. „Ooo super! Posprzątajmy kuchnię!”
Jake dorzucił resztę jedzenia, zgarnął wszystkie nasze talerze i szklanki i niedbale wrzucił je do zlewu, gdy obaj z Erikiem krzyknęliśmy w proteście. Szybko chwycił moją i Erica dłoń i wyciągnął nas z krzeseł, ciągnąc w stronę sypialni.
„Myślałem, że powiedział, że mam zgwałcić jego dupę?” poskarżyłem się Ericowi. „Czuję się, jakbym był prowadzony na ofiarę”.
„Jesteś, ty przystojny diable!” powiedział podekscytowany Jake. „Złożę ofiarę z twojego kutasa demonowi w mojej dupie, podczas gdy Eric wykona egzorcyzmy na moim gardle!”















































