Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Grzeszne sekrety

Grzeszne sekrety

Autorzy
Cosmic Chaos
Lektury
555K
Rozdziały
15
Autorzy
Cosmic Chaos
Lektury
555K
Rozdziały
15
💕Romantyczne💪🏻Obrońca🎭Dramatyczne🏙️Współczesne🥵Erotyka🧶BDSM

Grzeczna dziewczyna, Danny, zawsze unikała ryzyka. Jednak gdy po studiach ma trudności ze znalezieniem pracy, ostatecznie przyjmuje posadę w klubie fetyszowym swojego znajomego, Sinful Secret. Odkrywa tam zupełnie nowy świat wolności i wyzwolenia, a także poznaje przystojnego Doma, Evana. Ale traumy z przeszłości nie zamierzają jeszcze dać jej spokoju. Czy nowo odkryta wolność i siła Danny mogą być zagrożone?

Grzeszne początki

Siedzę w poczekalni kancelarii prawnej Hartford & Associates, czekając, aż zawołają mnie na rozmowę o pracę. Moje palce nerwowo bawią się końcówką jasnoblond warkocza, gdy staram się nie wiercić w fotelu. To moja pierwsza ważna rozmowa od ukończenia studiów trzy dni temu i jestem w pełni gotowa, żeby mieć to już za sobą.
Naprawdę potrzebuję tej pracy. Przez cztery lata ciężko pracowałam, utrzymując dobre oceny i przestrzegając zasad, aby zdobyć dyplom, a teraz, kiedy w końcu go mam, jestem gotowa zacząć żyć. Jednak próba przetrwania z pracy na pół etatu za najniższą krajową to nie jest najlepsze rozwiązanie.
„Pani Casidy? Pan Lambert teraz panią przyjmie”, mówi recepcjonistka.
Wstaję z krzesła, wygładzając dłońmi moją czarną, ołówkową spódnicę do kolan. Moje ręce się trzęsą.
Kurwa… Może jednak nie jestem gotowa, myślę, wchodząc do biura z tabliczką Evan Lambert na drzwiach.
„Proszę usiąść, pani Casidy”.
Mężczyzna za biurkiem jest niesamowicie atrakcyjny. Nawet gdy siedzi, widzę, że jest wysoki i dobrze zbudowany. Jego chłodne, brązowe oczy przyciągają moją uwagę, a ciemnobrązowe włosy wyglądają tak, jakby ciągle przeczesywał je palcami.
Powoli podchodzę do krzesła przed jego biurkiem i siadam.
„Dziękuję. Doceniam szansę na rozmowę o tę pracę”.
Krótko kiwa głową i ponownie spogląda na moje CV, prawie w ogóle na mnie nie patrząc.
„Wygląda na to, że właśnie skończyła pani prawo karne, ale ma pani znikome doświadczenie zawodowe. Czy ma pani jakieś doświadczenie w terenie?”
Jego znudzony, protekcjonalny ton sprawia, że jestem bardzo wściekła.
„Nie, proszę pana. Trudno było zdobyć jakiekolwiek doświadczenie, gdy nikt nie chciał mnie zatrudnić bez dyplomu, a teraz, kiedy już go mam, nikt nie chce mnie zatrudnić bez doświadczenia. Moim zdaniem to błędne koło”.
O kurwa… Ja i ten mój niewyparzony język.
„Nie pytałem pani o zdanie, pani Casidy. Niestety…”
Nagłe pukanie do drzwi bardzo mnie zaskakuje.
„Wejść!”, rzuca stanowczo. Pan Lambert wydaje się zirytowany tym przerwaniem.
Mężczyzna, który wchodzi, jest wysoki, ma czarne włosy spięte w seksowny, mały męski koczek i przenikliwe, niebieskie oczy. Jego drogi garnitur mocno opina mięśnie.
„Cześć Evan, idziemy niedługo na lunch?”, pyta.
Co do diabła? Czy każdy mężczyzna w tym budynku jest zbudowany jak grecki bóg?! Nie gap się, Danny. Kurwa, nie gap się!
„Prawie tu skończyłem. Spotkamy się w holu”, mówi pan Lambert, masując palcami skronie.
Wyraźnie nie jest zainteresowany zaoferowaniem mi pracy, a ja nie zamierzam tu siedzieć i być traktowana jak ktoś gorszy. Wstaję z krzesła.
„Pani Casidy…”
Rzucam mu ostre spojrzenie.
„Nie, myślę, że już skończyliśmy. Nie jest pan zainteresowany zatrudnieniem mnie, a ja nie chcę być poniżana za brak doświadczenia. Chciałabym móc powiedzieć, że doceniam, że poświęcił mi pan czas, ale myślę, że oboje wiemy, że to byłoby kłamstwo. Dobrego dnia, panie Lambert”.
Szybko wychodzę z jego biura, a drzwi zatrzaskują się za mną. Kiedy przechodzę obok recepcji, kobieta posyła mi przepraszające spojrzenie. Musi doskonale wiedzieć, jakim dupkiem jest ten facet.
Wychodzę z budynku i idę ulicą w stronę małej knajpki na rogu, gdzie pracuje moja przyjaciółka Carla.
„Cześć, piękna! Usiądź, gdzie tylko chcesz. Zaraz do ciebie podejdę!”, krzyczy Carla, gdy tylko mnie widzi.
Idę do loży na tyłach lokalu i siadam na kanapie.
„Cicho tu dzisiaj”, mówię, gdy do mnie podchodzi.
Carla patrzy na mnie z naganą, a jej duże, brązowe oczy się zwężają.
„Nie mów tak! To tak, jakby wejść na ostry dyżur i powiedzieć: »Jest spokojna noc«. Wtedy nagle zjawia się pół miasta!”
Kręcę na nią głową i biorę menu z jej rąk.
„Mogę prosić o kawę, kochana?”
Kiwa głową, wraca za ladę, bierze filiżankę oraz dzbanek z kawą i podchodzi do mnie z powrotem. Drzwi otwierają się i kilka osób wchodzi do środka w tym samym czasie, co sprawia, że cicho chichoczę.
„Więc, jak poszła rozmowa o pracę?”, pyta, nalewając mi kawę.
Przewracam oczami i bardzo głośno wzdycham.
„Nie mam wystarczającego doświadczenia, a ten facet był aroganckim chujem. Piekielnie przystojny, ale kurwa…”
„Cóż, jeśli nie widzą, jakie mieliby szczęście z tobą, to ich strata”, mówi z przepraszającym uśmiechem.
Kończę przeglądać menu i oddaję jej z powrotem.
„Czy mogę prosić tylko o kanapkę na wynos? Muszę wracać, żeby skończyć zabierać swoje gówna z akademika”.
Kiwa głową, po czym pochyla się i całuje mnie w czoło.
„Oczywiście. Wiem, że już o tym rozmawiałyśmy, ale Chaz szuka kilku osób do pracy w swoim klubie. To dobra płaca i pełny etat. Może pójdziesz tam dzisiaj ze mną i z nim porozmawiasz?”
Moje policzki płoną na samą myśl o klubie Chaza. Z tego, co mówiła mi Carla, to coś w stylu klubu dla dżentelmenów, ale z czymś ekstra. Nie wchodziła w szczegóły, jednak sama ta myśl wystarczyła, abym odrzuciła ten pomysł.
Zawsze byłam grzeczną dziewczynką i nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w tych sprawach. Jaką pracę mógłby mi w ogóle zaoferować Chaz? Czy musiałabym tańczyć, rozbierać się, albo robić coś gorszego? Wzdycham, zaglądając do torebki, i zdaję sobie sprawę, że mam ledwie wystarczająco dużo gotówki, by zapłacić za ten lunch.
„Jasne. Każda praca jest lepsza niż ta, którą mam teraz”, mówię.
Śmiejemy się, gdy Carla wraca do kuchni i przekazuje moje zamówienie. Obserwuję, jak krząta się po sali, zbierając zamówienia i obsługując klientów. Wtedy go zauważam. To ten brązowowłosy, boski dupek, pan Lambert, i patrzy prosto na mnie.

Odkryj Galateę

Alfa EthanDiabeł 2: Niebieskooki diabełTo, co złeLód pod namiPoza bielą i czernią 2: King

Najnowsze publikacje

Wrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: BeauPrzekroczyć granicęTak, panie Knight. Księga 4: Część druga

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 276

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 6

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 60

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 155

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 67

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 79

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 19

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 70

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 32

MOJA

by Vajlet e63

liczba książek: 8