Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Gunner & Aria Tom 1: Gunner

Gunner & Aria Tom 1: Gunner

Autorzy
Jeni Rae D
Lektury
69,2K
Rozdziały
54
Autorzy
Jeni Rae D
Lektury
69,2K
Rozdziały
54
🧶BDSM🏈Historie sportowe🏃🏿‍♂️Sportowcy💪🏻Obrońca🏙️Współczesne💪🏻Samce alfa💕Romantyczne⚔️Akcja i przygoda🖤Mroczne

Gunner żyje dla jednej rzeczy: zemsty, która trzyma jego serce w szczelnym zamknięciu. Ale tej nocy, kiedy jego drogi krzyżują się z Arią – oszałamiającą kobietą spowitą w tajemnice – wszystko się zmienia. Ich więź uderza w nich szybko, gorąco i głęboko, wciągając ich w taniec dyscypliny, pożądania i niebezpieczeństwa. Podczas gdy Gunner brnie naprzód w swojej misji, Aria napiera na mury, które on wokół siebie zbudował, odkrywając przed nim siłę, jakiej się nie spodziewał, i ogień, któremu nie potrafi się oprzeć. Razem testują limity i zacierają granice, odkrywając, że iskra, której żadne z nich nie chce, może być właśnie tą, której potrzebują. A gdy żar przeradza się w coś trudniejszego do ukrycia, oboje zaczynają się zastanawiać: co jeśli najniebezpieczniejszą walką... jest zakochanie się w sobie nawzajem?

Rozdział 1

ARIA

Światła areny migotały po całej sali, a głos spikera grzmiał przez głośniki, odczytując statystyki Gunnera, jakby miały jakiekolwiek znaczenie dla ludzi, którzy już i tak krzyczeli. Potem wrzawa wezbrała na nowo, kiedy wyszedł na arenę.
Biały dym wypływał wokół niego z tunelu, oplatając mu ramiona, gdy szedł do przodu. Moja klatka piersiowa ścisnęła się, kiedy pojawił się w zasięgu wzroku.
Jego zmrużone oczy, zaciśnięta szczęka i sposób, w jaki się trzymał — jakby już był w walce, a nie dopiero do niej szedł — posłały elektryzujący impuls przez mój żołądek. Jakby moje ciało nie potrafiło zdecydować, czy to ekscytacja, czy ostrzeżenie.
Nerwy trzepotały mi w piersi i próbowałam je przełknąć. Każde przełknięcie ściskało gardło bólem. Raz za razem.
Don't Tread on Me dudniło przez arenę, wibrując mi w klatce piersiowej i zaostrzając oczekiwanie tłumu, gdy zawodnik zmierzał w stronę klatki swoim powolnym, zabójczym krokiem, przecinając chaos wokół. Każdy krok był odmierzony i pewny, a moje serce zaczęło bić szybciej.
Wyglądał na większego, niż sobie wyobrażałam. Większego, seksowniejszego i o wiele bardziej niebezpiecznego niż na zdjęciach, które widziałam. Pot lśnił na jego wyrzeźbionych mięśniach, gdy poruszał się w świetle reflektorów, a jego szerokie ramiona zasłaniały wszystko za nim.
Jego wąska talia i muskularne, pożyłkowane ramiona wyglądały na wystarczająco silne, żeby kogoś zniszczyć. A twarz miał twardą, ostrą i bezczelnie męską, z cichą arogancją, która przyciągała uwagę. Byłam nim tak całkowicie i kompletnie zafascynowana, że nie mogłam oderwać wzroku.
A potem były te jego mięśnie brzucha. O matko. Powinno istnieć prawo zakazujące posiadania takich mięśni brzucha.
Ale najbardziej przykuwał wzrok jego sposób chodzenia. Kroki miał równe, kontrolowane i pozornie lekkie. Ramiona rozluźnione, ręce swobodnie kołyszące się po bokach, jakby nic z tego nie miało znaczenia.
Jakby ten hałas, tłum, walka, która na niego czekała… Jakby dzisiejszy wieczór był z góry przesądzony. Jakby wiedział, że wygra.
Uszczypnęłam się, żeby sprawdzić, czy śnię. Nie śniłam. Byłam w pełni przytomna, zwłaszcza gdy Gunner zatrzymał się przed nami i jego oczy spotkały moje.
Jego spojrzenie przesunęło się po mojej twarzy odrobinę zbyt intymnie, a potem się uśmiechnął. Przełknęłam ślinę, a gorąco spłynęło wzdłuż mojego kręgosłupa tak szybko, że zapomniałam oddychać. Czy on się do mnie uśmiechał? O mój… Tak.
Kolana mi zmiękły, a serce tłukło się o klatkę piersiową, kiedy zobaczyłam uśmiech wciąż błąkający się na jego ustach. Chciałam szturchnąć Justina, żeby sprawdzić, czy zauważył to samo, ale wtedy Gunner odwrócił głowę w prawo, gdy jakiś facet, jego narożnik, podszedł z butelką wody wyciągniętą do jego ust.
Zamiast pozwolić mu się napić, Gunner wyrwał mu butelkę z ręki i wcisnął długi strumień wody prosto w usta. Część wody rozprysnęła się, uderzając o jego język, a potem wepchnął butelkę z powrotem w klatkę piersiową mężczyzny.
Pochyliłam się do ucha Justina i zapytałam: „Widziałeś to?”
„Co?”
„Patrzył na mnie. I uśmiechał się do mnie.”
Justin roześmiał się i zerknął na Gunnera, obserwując, jak wchodzi do ośmiokątnej klatki. „Na pewno ci się tylko wydawało. Pewnie po prostu patrzył na tłum.”
Jego oczy wróciły do moich. „Zawodnicy ciągle rozglądają się dookoła, zawsze chcą wiedzieć, co się wokół nich dzieje.”
Wzruszył ramionami. „Może na ciebie zerknął. Może nie. Ale żeby się do ciebie uśmiechał?”
Pokręcił głową. „Wątpię… Bez urazy” powiedział z uśmiechem.
Justin mógł zlekceważyć to, co widziałam, ale ja wiedziałam, co widziałam. Nie wymyśliłam tego. Wiedziałam, co jego ciemne oczy robiły z moim ciałem, kiedy na mnie patrzył.
Nagle w sali zrobiło się znacznie głośniej. Imię Gunnera było skandowane jak modlitwa i groźba splecione w jedno.
Głośne okrzyki i skandowania sprawiły, że przeniosłam wzrok z powrotem na klatkę, żeby zobaczyć, co się dzieje. W środku Gunner chodził dookoła, unosząc ręce w górę, nakręcając wszystkich i przygotowując na rozpoczęcie walki.
Wrócił na naszą stronę klatki. Miałam nadzieję, że Justin patrzy, bo mogłam przysiąc, że oczy Gunnera znów zatrzymały się na mnie.
O. Mój. Boże.
Tak. Na jego ustach wciąż gościł figlarny uśmieszek.
Przełknęłam ślinę, zastanawiając się, czy powinnam odwzajemnić uśmiech. Nagle poczułam, że skóra mnie uwiera, kiedy poruszył ramionami, wyciągnął pięść w moją stronę i mrugnął, uderzając się w pierś, po czym odwrócił się do przeciwnika.
Przez moment miałam wrażenie, że jestem na pokazie monster trucków, kiedy ogłoszono imię jego rywala. The Crusher?
Patrzyłam z napięciem. Nerwy mi buzowały, gdy rosło oczekiwanie, a sędzia sprawdzał rękawice i rozmawiał z zawodnikami.
Justin pochylił się do mojego ucha i wyjaśnił, że sędzia tłumaczy im zasady. Kiedy sędzia cofnął się i rozległ się gong, moje serce natychmiast podskoczyło do gardła.
Przycisnęłam dłonie do piersi, wstrzymując oddech, gdy krążyli po macie. Pięści uniesione, ciała napięte, oczy wbite w siebie nawzajem, oceniające, kto pierwszy uderzy.
Głośne ryki odbijały się echem w moich uszach, a oczy mi się rozszerzyły, kiedy pięść The Crushera, prawy sierpowy, trafiła w brodę Gunnera — brutalny trzask pięści o ciało. Cała sala eksplodowała hałasem.
Ale ledwo to słyszałam przez krew szumiącą mi w uszach. Wow… Gunner przyjął cios w szczękę, jakby to była zniewaga, i odpowiedział dwoma szybkimi uderzeniami prosto w twarz The Crushera.
Serce tłukło mi się z napięcia, gdy dalej krążyli po macie, wymierzając pięści i kopiąc się nawzajem. The Crusher rzucił się na Gunnera, ale ten uchylił się w bok, unikając nadlatującej pięści, po czym obrócił się, a jego noga wyleciała w powietrze i kopnęła The Crushera prosto w twarz.
Tłum oszalał. Justin walił w barierkę, wykrzykując imię Gunnera razem ze wszystkimi. Siedziałam jak na szpilkach.
Powinnam była odwrócić wzrok, kiedy pojawiła się krew. Ale tego nie zrobiłam. O dziwo, nie mogłam oderwać oczu.
Potem ryk tłumu nasilił się, kiedy Gunner przycisnął The Crushera do klatki. Jego przedramię wbijało się w szyję rywala, a żołądek zaciskał mi się w supeł coraz mocniej, gdy tamten próbował się wyrwać.
W końcu The Crusher się uwolnił. Przesuwali się na boki, atakując i wycofując się, wymieniając kopnięcia i ciosy. Wtedy Gunner zaatakował, rozbijając wargi The Crushera ostrym lewym podbródkowym prosto w jego już poobijaną, spuchniętą twarz.
„Wykończ go!” wrzasnął mój brat. „No dalej, Gunner! Zabij skurczybyka!”
„Gunner! Gunner! Gunner!” skandował tłum w kółko, a okrzyki niosły się coraz głośniej, kiedy przycisnął The Crushera do maty.
Coś gorącego i elektryzującego przeszło przeze mnie. Napinające się mięśnie Gunnera robiły wrażenie, ale kolorowe tatuaże na jego skórze podkręcały jego seksapil jeszcze bardziej. Nigdy nie sądziłam, że coś takiego może mi się podobać u mężczyzny. A jednak stałam tu i pożądałam tego.
Myślałam, że walka się skończyła, ale nagle The Crusher znów był na nogach, jeszcze niegotowy, żeby się poddać. Pochyliłam się do ucha Justina i krzyknęłam: „Ile jeszcze do końca walki?”
„To trzecia i ostatnia runda. Ale po tym, jak to wygląda, nie sądzę, żeby The Crusher wytrzymał kolejne pięć minut.”
Justin miał rację. Chwilę później The Crusher w końcu zachwiał się, z krwią zalewającą mu oczy i najwyraźniej pozbawiającą go wzroku.
Dłoń poleciała mi do ust, kiedy Gunner rzucił się z brutalną serią ciosów, zadając ostateczny cios i posyłając rywala na matę. Mata zatrzęsła się pod nim od siły upadku.
Po chwili szarpaniny, z twarzą wciśniętą w matę, The Crusher uderzył pięścią w podłogę na znak poddania, oddając walkę. Gunner wygrał.
Arena eksplodowała ogłuszającym rykiem. Okrzyki stały się jeszcze głośniejsze, kiedy sędzia uniósł rękę Gunnera, ogłaszając go zwycięzcą. Nagle poczułam się malutka, gdy jego oczy przesunęły się po morzu ludzi i spoczęły na moich. Mrugnął, a mój puls potknął się o siebie.
Justin złapał mnie za ramiona i krzyknął podekscytowany: „To było niesamowite, co?!”
Byłam zbyt oszołomiona, żeby odpowiedzieć. Gunner opuścił klatkę chwilę później, idąc wzdłuż barierki, podczas gdy kibice wychylali się przez poręcz, desperacko próbując go dotknąć i pogratulować, a on przybijał każdemu piątkę, mijając ich po kolei.
Justin, spragniony uwagi Gunnera, wychylił się przez barierkę, machając obiema rękami i krzycząc: „Gunner! Gunner!”
Powinnam była się cofnąć. Powinnam była usiąść. Zamiast tego zamarłam, kiedy spojrzał w naszą stronę i jego oczy wylądowały na mnie, z kącikiem ust lekko unoszącym się do góry.
Chciałam odwrócić wzrok, ale nie potrafiłam. Nie wtedy, gdy zamiast przybijać piątkę mężczyznom wyciągającym do niego ręce albo zatrzymywać się przy pijanych dziewczynach krzyczących jego imię, dalej patrzył na mnie, idąc prosto w moją stronę.
Serce waliło mi w piersi, gdy się zbliżał. Czułam żar jego spojrzenia i kolana mi miękły. A potem zatrzymał się tuż przed nami. Jedną ręką na barierce, z potem lśniącym na skórze i klatką piersiową unoszącą się i opadającą z każdym oddechem.
Z bliska był jeszcze bardziej oszałamiająco przystojny. Nawet z tymi kalafiorowatymi uszami, rozcięciem na dolnej wardze i zaczerwienionymi kośćmi policzkowymi. Właściwie to czyniło go jeszcze bardziej gorącym.
Justin, który stał przed nami, rozpromienił się. „To była cholernie dobra walka, stary!”
Gunner zerknął na Justina i powiedział: „Dzięki.” A potem wszystko zamarło, kiedy Gunner spojrzał na mnie i zapytał: „Podobało ci się?”
„Jasne, że tak!” krzyknął Justin, zanim zdążyłam odpowiedzieć.
Nie spuszczając ze mnie wzroku, powiedział: „Pytałem, czy twojej dziewczynie podobała się walka.” Głos miał szorstki po walce, niski i surowy, a jego brzmienie zrobiło niesamowite rzeczy z moim wnętrzem.
Gorąco zalało mi twarz i odchrząknęłam, jąkając się: „Ja… to było intensywne.”
Kącik jego ust uniósł się, rozbawiony moją odpowiedzią. „Intensywne” powtórzył.
Lakesha, moja przyjaciółka stojąca po mojej drugiej stronie, zakrztusiła się śmiechem z czegoś, czego nie dosłyszałam, aż Justin powiedział: „To moja siostra.”
Brwi Gunnera uniosły się. „Siostra.” Powolny, grzeszny uśmiech rozlał się po jego twarzy. „Tym lepiej.”
Zapomniałam, jak się oddycha. Kompletnie. Całkowicie. Zapomniałam.
„Wierz lub nie, to pierwszy raz, kiedy moja siostra jest na walce.”
Gunner prychnął, a dźwięk jego śmiechu przeszedł po mojej skórze jak fala gorąca. „Pierwsza walka?” zapytał mnie.
Kiwnęłam głową.
„Tak myślałem” powiedział, wyglądając na zbyt zadowolonego z siebie.
„Czemu?”
„Bo podczas walki zauważyłem, że patrzyłaś na mnie, jakbyś nie mogła się zdecydować, czy jesteś przerażona, czy pod wrażeniem tego, co widzisz.”
Skrzyżowałam ręce na piersi, zanim ciało mnie zdradziło. „Może nadal nie mogę.”
„Dobrze.” Wyprostował się… ledwo. „To znaczy, że zrobiłem wrażenie.”
Jakiś mężczyzna zawołał go gdzieś z tyłu. Gunner nie zareagował ani się nie odwrócił.
Mój puls przyspieszył jeszcze bardziej. Nadal na mnie patrzył. Nadal wybierał mnie zamiast wszystkiego, co działo się wokół nas.
Facet zawołał go ponownie. Tym razem bardziej natarczywie.
W końcu Gunner odsunął się od barierki. Przez sekundę myślałam, że to koniec. Że odejdzie z tym zarozumiałym uśmieszkiem i tymi niemożliwymi oczami, a ja spędzę resztę wieczoru, zastanawiając się, co właściwie się wydarzyło.
Ale wtedy pochylił się, wystarczająco blisko, żeby tylko ja mogła go usłyszeć. „Nie wychodź.”
Każdy centymetr mojego ciała zamarł. Jego wzrok na chwilę zjechał na moje usta, a potem wrócił do oczu.
„Chcę jeszcze chwilę z tobą, kiedy skończę.”
A potem zniknął. Pochłonięty przez hałas i światła, chaos i skandujących kibiców.
Stałam tam, gapiąc się za nim, jakby moja dusza właśnie wylądowała na macie po nokaucie. Obok mnie Justin powoli odwrócił głowę.
„No, no” powiedział.
Nie mogłam mówić. Nie mogłam się nawet ruszyć. Jedyne, co czułam, to echo głosu Gunnera na mojej skórze i szaloną pewność, że jeśli zostanę, ten wieczór nie skończy się tak, jak sądziłam.

Odkryj Galateę

Królewskie Dziedzictwo 8: Łuczniczka i jej wilkPokrętny los 2: Tęsknota za partneremCo skrywają blizny Księga 2W łańcuchach: Dranie z Las VegasTajemny Anioł Księga 4

Najnowsze publikacje

Luna de Verano Księga 1: Mate AlfyZwiązani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocDobrzy, źli i upiorni

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Series

by Mi Cheli

liczba książek: 39

Good ones...

by nicila88

liczba książek: 66

Finished reading and hopefully more

by Crystal Morgan

liczba książek: 103

Worthy Reread

by Mi Cheli

liczba książek: 198

Nieuw

by Elsave

liczba książek: 351

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 11

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15