
Harlowe Island Księga 4: Zakochać się w Masonie
Autorzy
S. L. Adams
Lektury
891K
Rozdziały
64
Rozdział 1
NAOMI
Księga 4: Zakochać się w Masonie
Przycisnęłam prześcieradło do piersi. Plecy miałam mocno wciśnięte w zagłówek łóżka. Serce waliło mi jak młotem. Chciałam krzyczeć, ale bałam się wydać jakikolwiek dźwięk.
Jego ogromny łeb pojawił się z boku mojego łóżka. Ślina zwisała mu z pyska. Wielki język wystawał z boku. Odwrócił głowę i spojrzał na mnie.
Zamknęłam oczy i uszczypnęłam się w ramię.
Obudź się.
To tylko zły sen.
Nie ma żadnego powodu, dla którego pies miałby być w twojej sypialni.
Krzyk mi się wyrwał. Słaby jęk, który szybko ucichł, gdy pies skoczył na mnie i wycisnął całe powietrze z moich płuc.
Próbowałam złapać oddech pod ciężarem psa. Lizał mnie po twarzy. Psie śliny pokryły mnie od szyi po czoło.
Popełniłam błąd, otwierając usta, żeby wezwać pomoc.
Zawsze marzyłam, że mój pierwszy francuski pocałunek będzie z przystojnym facetem. Wysokim, silnym bohaterem, jak z powieści romantycznej.
Nie z włochatym, mokrym bernardynem.
„Meatloaf! Zejdź!”
Pies zeskoczył z mojego łóżka i zabrał ze sobą prześcieradło, biegnąc w stronę swojego właściciela.
Wciągałam głębokie hausty powietrza. Klatka piersiowa unosiła mi się i opadała, gdy wypełniałam płuca. Chłodne powietrze z wentylatora sufitowego owiewało moje ciało.
Moje nagie ciało.
Spanie nago miało wiele zalet.
Pokazanie się seksownemu strażakowi nie było jedną z nich.
Sięgnęłam po kołdrę, ale leżała na podłodze razem z prześcieradłem.
„Wynocha!” – wrzasnęłam, próbując wstać z łóżka. Nogi zaplątały mi się w poskręcaną pościel i upadłam twarzą na podłogę.
Krzyknęłam, gdy mokry nos powąchał mój goły tyłek.
„Meatloaf, chodź tu!”
Podniosłam się i owinęłam prześcieradłem wokół ciała. „Dlaczego tu jesteś, Drew?!” – krzyknęłam.
„Twoja matka powiedziała, że się mną zaopiekuje.”
Spojrzałam na jego półnagie ciało. Miał na sobie tylko bokserki. Był pokryty ciemnymi siniakami.
Długa rana ciągnęła się po jego lewym boku. Brzegi były spięte zszywkami. Niósł jakieś urządzenie podłączone do rurki wychodzącej z boku jego klatki piersiowej.
„Co się stało, Kansas?”
Chrząknęłam i podniosłam głowę. Patrzył na mnie rozpalonym wzrokiem. Jego piękne niebieskie oczy wyglądały figlarnie, zanim spojrzał w dół.
„Wyglądasz, jakbyś przegrał walkę” – powiedziałam.
„Ty wyglądasz, jakby było ci zimno” – odparł. Jego oczy zatrzymały się na mojej piersi, zanim uśmiech rozlał mu się po twarzy. „Jesteś sama sutkami, Kansas.”
„Przestań gapić się na moją klatkę” – powiedziałam. „I przestań nazywać mnie Kansas.”
„Masz bardzo seksowne ciało, Naomi.”
„Zamknij się i wynoś z mojej sypialni.”
„To niegrzeczne. Powiedziałem ci coś miłego.”
„Jestem pewna, że gdzieś tam była ukryta jakaś złośliwość.”
„Mylisz się.”
„Możesz proszę wyjść z mojej sypialni i zabrać ze sobą tego mokrego psa?”
„Meatloaf ma uczucia, wiesz.”
„Nie rozumie, co mówię” – powiedziałam.
„Może nie, ale po twoich ruchach i tonie głosu wie, że go nie lubisz.”
„Nie lubię żadnych psów. To nic osobistego.”
„Dlaczego nie lubisz psów, Kansas?”
„Przestań tak mnie nazywać!”
„Przepraszam. Po prostu tak robię.”
„Naomi” – zawołała mama zza drzwi. „Wszystko w porządku?”
Meatloaf zaszczekał i pobiegł do drzwi. Jego ogon machał jak szalony.
„Dlaczego pies jest w twojej sypialni?”
„To bardzo dobre pytanie, mamo!”
Drew poszedł do łazienki między moim pokojem a starym pokojem mojej siostry. Pies pobiegł za nim, zanim zamknął drzwi.
„Chwileczkę, mamo.” – Wciągnęłam T-shirt i dres, które leżały na krześle. „Możesz już wejść.”
Drzwi otworzyły się powoli. Zajrzała do środka i sprawdziła pokój, zanim weszła. „Gdzie poszedł Meatloaf?”
„Z powrotem do pokoju Myry ze swoim właścicielem.”
„Co robił w twojej sypialni?”
„Pies? Czy mężczyzna, którego zaprosiłaś bez uprzedzenia mnie?”
„Oboje.”
„Cóż, pies potrafi otwierać drzwi, wszedł do mojego pokoju i skoczył na mnie, a jego właściciel przyszedł po niego.”
„Meatloaf by cię nie zaatakował, Naomi. Ten pies nigdy by nikogo nie skrzywdził. To słodki pies.” – Spojrzała na drzwi łazienki. „Dlaczego nie chciałaś, żebym weszła?”
„Nie miałam ubrania.”
„Drew widział cię nagą?” – wyszeptała.
„Tak, mamo” – powiedziałam głośno. „Dzięki temu, że nie powiedziałaś mi, że prowadzisz teraz szpital, Drew widział mnie nagą.”
„O rany.”
„Nie tylko nie zapytałaś, czy mi to odpowiada, ale nawet mi nie powiedziałaś! Kiedy to wszystko się stało?”
„Tak mi przykro, Naomi. Zostało to zdecydowane w ostatniej chwili.”
„Ostatnio słyszałam, że Audrey miała zostać z Drew w jego domu.”
„Tak, ale Silas nie był z tego zadowolony. Nie wiem, o czym myślała twoja siostra. Nawet z nim o tym nie rozmawiała. Drew myślał, że rozmawiała, a kiedy się dowiedział, że nie, powiedział jej, że to nie jest dobry pomysł. Wtedy zaproponowałam, że może zostać tutaj.”
„Dlaczego nie napisałaś do mnie i nie powiedziałaś, że jest w pokoju Myry?”
„Chciałam, ale zapomniałam. Było późno, kiedy wy, dzieciaki, wróciliście wczoraj z Canada's Wonderland. Dziewczynki chciały mi opowiedzieć o swoim dniu, a zanim tu wróciłam, ty już byłaś w łóżku.”
„Jak długo tu zostanie?” – wyszeptałam.
„Przynajmniej sześć tygodni, może dłużej.”
„Gdzie ja mam spać?”
„Zostaje w pokoju Myry, Naomi” – powiedziała ze zmęczonym westchnieniem. „Nie rozumiem, w czym problem.”
„Jest kilka problemów. Po pierwsze, muszę dzielić z nim łazienkę. I zobacz, co się właśnie stało. Jego pies potrafi otwierać drzwi.”
„Nie śpij nago.”
„Myślałam, że ten pokój ma być przerobiony na pokój dziecięcy?”
„Tak będzie, ale dziecko będzie spało przez jakiś czas w pokoju Leviego i Milly, więc nie ma pośpiechu. Drew może wrócić do domu, zanim dziecko się urodzi. Ma się urodzić za miesiąc.”
Drew otworzył drzwi łazienki na tyle, żeby zajrzeć do mojego pokoju. „Przepraszam, że przeszkadzam, ale mogłabyś mi pomóc, Wanetta?”
„Widzisz, mamo? On nawet nie puka!”
„Żeby być uczciwym, już cię widziałem nagą” – powiedział. „I myślałem, że teraz masz już ubranie, skoro twoja matka tu jest.”
„Czego potrzebujesz, Drew?” – zapytała mama.
„Myślę, że to trzeba opróżnić. Jest dość pełne i zaczynam mieć problemy z oddychaniem.”
„Naomi, napisz do siostry i powiedz jej, żeby tu przyszła” – powiedziała mama. „Uczyli ją tego w szpitalu.”
„Ja wiem, jak to zrobić” – powiedział Drew. „Ale nie mogę znaleźć strzykawek.”
„Muszę się przygotować do pracy” – powiedziałam. „Możesz proszę zabrać swojego pacjenta z powrotem do jego pokoju, mamo?”
„Naomi Pearl Harlowe! Wychowano cię lepiej. Ten młody człowiek potrzebuje pomocy. A dziś niedziela. Nigdzie nie idziesz.”
„Pearl?” – Drew się roześmiał, a potem złapał się za bok z bólu.
Wysłałam wiadomość do Audrey. Mama poszła za Drew przez łazienkę, zostawiając obie drzwi otwarte.
„Połóż się, Meatloaf” – powiedział Drew.
„Naomi, możesz przejrzeć to pudło z materiałami medycznymi i sprawdzić, czy znajdziesz strzykawkę?” – zapytała mama.
„Nie ma pielęgniarki środowiskowej, która by to robiła?”
„Nie jeżdżą na prywatne wyspy. Musi jeździć do miasta do przychodni raz w tygodniu. Żeby Drew mógł tu zostać, musi być w stanie sam się sobą zająć.”
„Audrey nie odpowiada” – powiedziałam. „Nawet tego nie przeczytała.”
„Zadzwoń do niej.”
Zadzwoniłam. Nie odebrała. „Od razu poczta głosowa.”
„Nie mogę w to uwierzyć” – powiedziała mama.
„Jest zdenerwowana zerwaniem z Silasem” – powiedział Drew.
„Może winić za to tylko siebie” – powiedziała mama. „Idę po nią. To nie w porządku.”
„Ja pójdę” – powiedziałam.
„Nie. Ty szukaj strzykawek.”
„Nie będę tego robić, mamo!”
Nie słuchała mnie i wyszła z pokoju.
„Nie czułbyś się lepiej w szpitalu?” – zapytałam, przeglądając materiały. „Nikt tu nic nie wie o opiece medycznej.”
„Nie. Nie mogłem spędzić kolejnego dnia w tym szpitalu. Chciałem tylko wrócić do domu i być ze swoim psem.”
„Założę się, że wolałbyś być u siebie.”
„Tak, ale wiem, że nie mogę być sam.”
„Znalazłam strzykawki” – powiedziałam.
Wytarł mały port chusteczką z alkoholem i założył strzykawkę. „Mam zły kąt. Możesz to zrobić?”
„Nie jestem pielęgniarką, Drew.”
„Po prostu pociągnij tłok do tyłu.”
Przykucnęłam przed nim i wzięłam strzykawkę. Jego palce dotknęły moich. Przeszły przez mój brzuch małe wstrząsy. Weź się w garść, głupia.
Ledwo cię dotknął i to nie było celowe.
Drew Wilson nie chce trzymać cię za rękę.
Chce, żebyś opróżniła jego rzecz.
To brzmi naprawdę nieprzyzwoicie.
Jego drenaż klatki piersiowej, nie jego fiuta!
Racja!
Byłam już tak zdenerwowana, że pociągnęłam tłok ze zbyt dużą siłą. Rozległo się trzaśnięcie, gdy tłok wyleciał z końca.
Płyn trysnął wszędzie i pokrył moją twarz i włosy płynami ustrojowymi.
„Chyba użyłaś trochę za dużo siły, Kansas” – wyszeptał Drew.
Otworzyłam usta, żeby odpowiedzieć. Zdałam sobie sprawę za późno, że coś jest na moich ustach. Metaliczny, słony płyn wylądował na moim języku.
Żołądek ścisnął mi się mocno. Resztki lasagne, które zjadłam przed snem, wróciły. Pomarańczowo-czerwone wymiociny poleciały na jego bokserki i nagie nogi.
„Tak mi przykro!” – krzyknęłam. Pobiegłam do łazienki i chwyciłam rolkę papieru toaletowego.
„Nie sądzę, żeby to pomogło” – powiedział.
Oderwałam trochę z rolki i zaczęłam wycierać jego bokserki. „Nie mogę uwierzyć, że na ciebie zwymiotowałam.”
Spojrzał w stronę łazienki. „Gdzie poszedł Meatloaf? Meatloaf!”
Obejrzałam się przez ramię, gdy usłyszałam nadchodzącego psa. Miał w pysku mój stanik!
Naprawdę powinnam była bardziej uważać, gdzie wycierałam. Moje palce dotknęły jego fiuta.
Cofnęłam rękę. Ciepło biło od mojej skóry, gdy krew napłynęła mi do twarzy. Policzki płonęły mi jak ogień.
„Daj to tacie, Meatloaf” – powiedział Drew.
Pies zrobił, co powiedział. Usiadł u stóp Drew z moim brzydkim białym wyściełanym stanikiem zwisającym z pyska. Drew schylił się i go wziął.
„Oddaj mi to” – powiedziałam.
Nie słuchał mnie i odwrócił stanik, żeby spojrzeć na metkę. „Potrójne A. Czy to nie jest jak amerykańska wersja CAA? Oferujesz pomoc drogową swoim stanikiem, Kansas?”
„Radzisz sobie sam” – powiedziałam chłodno, po czym weszłam do łazienki. „Opróżnij sobie sam ten cholerny drenaż. Skończyłam być twoją pielęgniarką.”
„To ulga, bo nie jesteś zbyt dobra. Zwymiotowałaś na mnie i potarłaś mi fiuta.”
„Pieprz się, Drew Wilson!”















































