Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Kowboj Casanova

Kowboj Casanova

Autorzy
Juno Sparks
Lektury
15,3K
Rozdziały
141
Autorzy
Juno Sparks
Lektury
15,3K
Rozdziały
141
🏈Historie sportowe👩🏼‍🏫Nauczyciele😌Druga szansa🏙️Współczesne💰Miliarderzy🤠Kowboje

Isobel Wright nie przyjechała do Wears Valley w poszukiwaniu kłopotów. Przyjechała pomóc najlepszej przyjaciółce przy spłoszonej klaczy i, być może, odetchnąć nieco powietrzem Tennessee. Nie spodziewała się zaklinacza koni – takiego z bliznami od lin na dłoniach, leniwym uśmiechem i piwnymi oczami, przy których jej kolana zapominały, do czego służą.

Ryder Callahan wygląda, jakby urodził się w siodle. I tak właśnie było. Nikt w okolicy nie wie jednak, że jest on również właścicielem połowy Manhattanu.

Zawsze dbał o to, by te dwa światy się nie przenikały.

Ale przy Isobel pragnie przestać się ukrywać.

Jedno małe miasteczko. Dwoje ludzi skrywających więcej, niż mówią. I przyciąganie, przed którym trudniej uciec niż przed ważącym tonę bykiem.

Niektóre sekrety warto zachować. Inne są warte tego, by wyjawić je całemu światu.

Prolog

ISOBEL

Isobel pochyliła się, prowadząc ostatnie pociągnięcie pędzla po płótnie, powolne i pewne niczym wyszeptany sekret. Kolory śpiewały w ciszy sali – szkarłat, złoto i głęboka zieleń letnich liści po deszczu – a każdy z nich nakładała z niemal nabożną czcią, która sprawiała, że ściany z pustaków wydawały się raczej oknem na jakiś dzikszy świat.
Sięgnęła po ostatnią tubkę farby, gdy korytarzem niosło się echo zdartych butów – ten cichy, równy rytm, który rozpoznałaby wszędzie.
Rose McAlister wparowała do środka, jakby to miejsce należało do niej, z luźnym krokiem i uniesionym podbródkiem, a jej buty stukały o linoleum w rytmie, który niósł ze sobą własny rodzaj autorytetu. Ona nie tylko wchodziła do pokoju – ona go przejmowała. Przysiadła na jednym ze stołów, krzyżując kostki, jakby to była huśtawka na jej własnym ganku.
„Gotowa w drogę, mała?” Głos Rose owinął się wokół słów, słodki jak syrop, ale z ostrzejszą nutą na końcu.
Isobel zebrała pędzle, których włosie cicho zaszemrało o jej dłoń, po czym wrzuciła je do słoika. „Jaki mamy znów plan?” Jej oczy pochwyciły światło – ten błysk oczekiwania, którego nigdy nie starała się zbytnio ukrywać.
Uśmiech Rose stał się ostrzejszy. „Delilah rzuca się, jakby była opętana. Larry przysięga, że w Wears Valley jest zaklinacz koni, który potrafi czynić cuda, albo egzorcyzmy, cokolwiek zadziała”. Wzruszyła lekko ramionami, ale w jej oczach zalśniły iskierki buntu, jakby już doskonale wiedziała, jak potoczy się ten dzień.
Isobel uniosła brew, opierając dłoń na biodrze w ten cichy, niespieszny sposób, który mówił, że nie kupuje ani jednego z tych słów, jeszcze nie. „A dlaczego właściwie muszę jechać z tobą na tę przygodę?” Jej głos przeciągał samogłoski, ale kryła się w nim ta iskra, która zawsze zapalała się, gdy Rose zjawiała się z kłopotami w kieszeni.
Uśmiech Rose zwolnił i nabrał słodyczy, jak miód polewający psotę. „Bo mnie kochasz”. Powiedziała to z całkowitą, choć udawaną niewinnością. „A ja potrzebuję mojej najlepszej przyjaciółki na siedzeniu pasażera dla wsparcia moralnego”. Oczko, które zaraz potem puściła, było w czystym stylu Rose – w połowie urocze, w połowie wyzywające.
Z ust Isobel wyrwał się ciepły śmiech, zanim zdążyła go powstrzymać, a potem z uśmiechem pokręciła głową. „Dobra, dobra. Ruszajmy w drogę”. Chwyciła torebkę, której pasek wsunął się na ramię z siłą przyzwyczajenia, i poszła za Rose na zalaną słońcem przestrzeń parkingu.
Czekał tam Ford F-250 Super Duty należący do Rose, lśniący na biało pod warstwą kurzu – z rodzaju tych potężnych półciężarówek, które mogłyby pociągnąć cały świat, gdyby się je o to poprosiło. Podpięta z tyłu przyczepa na trzy konie stała pewnie i solidnie, a jej metalowe boki łapały światło.
Cały zestaw stał cicho niczym cierpliwe zwierzę, gotowy pożerać mile asfaltu w Tennessee bez ani jednej skargi.
Delilah, bułana klacz, była napięta jak drut kolczasty, a jej oddech wydobywał się w ostrych, niespokojnych parsknięciach, które zamglały szczeliny przyczepy. Uderzała kopytami w metalową podłogę, a pusty brzęk rozlegał się przez zaczep aż do kabiny, wprawiając cały zestaw w powolne, niespokojne kołysanie.
Rose powoli wyjechała F-250 z podjazdu, podczas gdy przyczepa kołysała się za nimi niczym kołyska podczas wichury.
Isobel czuła to przez siedzenie, przez kolumnę kierownicy, aż do samych kości – nerwową energię klaczy przepływającą niczym prąd. Jej wzrok ciągle uciekał do bocznego lusterka, obserwując przebłyski bułanej sierści poruszającej się w mrocznym wnętrzu.
„Wygląda na to, że Delilah nie jest zbyt zadowolona z tej wycieczki”. Głos Isobel był lekki, ale jej palce zacieśniły się na krawędzi deski rozdzielczej.
Usta Rose były zacięte, a jej oczy utkwione prosto w drogę. „Zachowuje się tam jak dziki mustang. Dziwię się, że jeszcze się nie wyrwała”. Po jej słowach nastąpił cierpki, cichy śmiech, zabarwiony czymś, co nie do końca było humorem. „Też to czujesz, prawda?”
Isobel skinęła głową, a jej ramiona napięły się, gdy kolejny brzęk wstrząsnął ciężarówką. „Tak. To tak, jakby wpychała każdą drobinę swojej paniki prosto we mnie”.
Wyraz twarzy Rose złagodniał, choć jej głos opadł do szorstkiego szeptu. „Dlatego musiałam ją kupić, Iz. Nie mogłam pozwolić, by wylądowała w zagrodzie u handlarza końmi rzeźnymi. Ci ludzie wyssają duszę z konia, gdy tylko na niego spojrzą, sprzedadzą go na karmę dla psów, klej, czy cokolwiek innego, z czego można wycisnąć dolara”. Pokręciła głową. „Za każdym cholernym razem pęka mi serce”.
Oczy Isobel rozszerzyły się, a na jej twarzy malowało się wyraźne przerażenie. „O mój Boże… nie miałam pojęcia”.
Szczęka Rose była mocno zaciśnięta, a jej oczy wbite we wstęgę asfaltu rozwijającą się przed nimi. „To najbrudniejszy sekret końskiego świata”. Powiedziała to cicho, ale ostro. „Mam jednak nadzieję, że ten trener, do którego jedziemy, pomoże mi odkryć, co wyzwala w Delilah takie iskry. Ta dziewczyna ma charakter, to muszę przyznać, większy niż większość facetów, których znam”.
Isobel sięgnęła przez kabinę, a jej ciepłe palce dotknęły wytartego dżinsu na ramieniu Rose. „Dojdziesz do sedna, Rose. To ty jesteś zaklinaczką koni, nie on”.
To wywołało u Rose cień uśmiechu i szybkie uniesienie jednego kącika ust. „Dzięki, Iz. To znaczy więcej, niż powiem na głos”. Włączyła kierunkowskaz, a klikanie było równe niczym tykanie metronomu. „Powinnaś częściej ze mną jeździć. Masz naturalny dosiad, czy w to wierzysz, czy nie”.
Isobel spuściła wzrok na kolana, a jej głos odrobinę się załamał. „Sama nie wiem, Rose. Konie… trochę mnie przerażają”.
Uścisk Rose na kierownicy zelżał, a wyraz jej twarzy zmienił się i złagodniał. „Rozumiem. Są duże, silne i będą wystawiać cię na próbę. Ale dotrzesz do tego etapu. Musisz tylko zaufać samej sobie, reszta przyjdzie z czasem”.

Odkryj Galateę

Księżycowa więź alfyAkta Chamberlaina Książka 4Coś w tym styluIgraszki losuŁotry Wolfsbane 1: Alfa Marius

Najnowsze publikacje

Róża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawszeLuna de Verano Księga 1: Mate AlfyZwiązani krwią i przeznaczeniem

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 6

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 74

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 34

MOJA

by Vajlet e63

liczba książek: 8

Czekające

by Martita

liczba książek: 11