Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Regulamin korzystania z usługiPrywatnośćPrawo do odstąpienia od umowyNota prawna
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Pokojówka Księcia

Pokojówka Księcia

Autorzy
Tania Shava
Lektury
17.7K
Rozdziały
63
Autorzy
Tania Shava
Lektury
17.7K
Rozdziały
63
😱Suspens☯️Przeciwieństwa się przyciągają💔Zakazany romans🔺Trójkąt miłosny🏙️Współczesne💪🏻Obrońca⚔️Akcja i przygoda👑Rodzina królewska i arystokraci💂🏻‍♀️Żołnierze🖤Mroczne

Aurora spędza dnie, przemykając przez pałacowe korytarze, ciężko pracując i nie wychylając się w świecie, w którym bogaci kontrolują każdy oddech. Wtedy jeden zwrot losu sprawia, że trafia na służbę do księcia Caspiana – czarującego członka rodziny królewskiej, który nigdy w życiu nie usłyszał słowa „nie”. On jest uosobieniem pewności siebie i pokusy, a ona jedyną kobietą, która bez wysiłku wyprowadza go z równowagi.

Ich skradzione chwile zaczynają się od obowiązku, stają się coraz cieplejsze i powoli naruszają mury wokół ich strzeżonych serc. W świecie, który uparcie twierdzi, że nie mogą być razem, zaczyna tlić się coś czułego. Ale czy książę naprawdę może pokochać służącą, której nikt miał nigdy nie zauważyć?

Rozdział 1: Chłód przed świtem

AURORA

Chłód docierał do Aurory każdego ranka szybciej niż światło.
Siedziała już na rowerze, gdy nad dachami wstawał świt. Mocno pedałowała wyboistą drogą z domu do bram pałacu. To było równe dwadzieścia minut jazdy w mroźnym powietrzu, przez błotniste dziury, od których wręcz dzwoniły jej zęby.
Większość pałacowych pokojówek miała łatwiejsze życie. Spały wewnątrz pałacowych murów, w kwaterach dla służby. Tam miały ciepłą wodę i mogły ogrzać się w towarzystwie innych ludzi.
Aurora nie miała tam swojego pokoju. Nie znała odpowiednich osób i nie miała rodziny, która mogłaby jej pomóc. Poza tym pracowała tu zbyt krótko. Wynajmowała pokoik ledwie mieszczący łóżko i wąski stół. Studnia znajdowała się dziesięć minut drogi stamtąd. Jej mundurek wisiał na pojedynczym haczyku. Zarabiała tylko tyle, by przetrwać. Kupowała świece, porcję chleba, a czasem jajko, jeśli starczyło jej monet. Już dawno przestała liczyć na coś więcej.
Nie zazdrościła koleżankom ich szczęścia. Po prostu wcześnie i bardzo dobrze zrozumiała, że robienie sobie nadziei przynosi tylko ból, gdy nic z tego nie wychodzi. Kiedyś kogoś kochała, a przynajmniej tak jej się wydawało. Wspomnienie ceny, jaką za to zapłaciła, sprawiało, że szła przed siebie ze spuszczoną głową. Jej oczekiwania były bliskie zera. Nie mówiła o tym. Zamknęła te uczucia głęboko w sobie, w miejscu, do którego już nie zaglądała. I zamierzała przy tym trzymać.
Dotarła do bram pałacu, gdy niebo zmieniało kolor z czarnego na szary. Zeszła z roweru i pokazała przepustkę strażnikowi. Odprowadziła rower na miejsce i poprawiła mundurek. Jej nos był pewnie czerwony od mrozu. Służba kuchenna na pewno to zauważy i się uśmiechnie. Nie przeszkadzało jej to.
Kuchnia dla personelu była już pełna głośnych rozmów i śmiechu, kiedy pchnęła drzwi. Ciepło uderzyło w nią jak ściana. Wypuściła powietrze. Znów czuła swoją twarz.
Dołączyła do kolejki po herbatę, podała swoje imię i została odhaczona na liście. Jeden kubek, jeden kawałek chleba. Wiedziała, że pokojówki mieszkające na miejscu dostawały więcej. Zaprzyjaźniły się z pracownikami kuchni i przynosiły im drobne prezenty, spinki do włosów lub wstążki. To wystarczyło, by dostać dodatkowe porcje. Aurorze nigdy nie udało się zdobyć niczego, co mogłaby im ofiarować. Wzięła swój jeden kubek i chleb, a potem ruszyła do przyjaciółek.
„Wyglądasz, jakbyś zamarzła na śmierć”, zauważyła Ida, odsuwając swoją ławkę, żeby zrobić jej miejsce.
Aurora usiadła i wzięła ostrożny łyk herbaty. Była wrząca. Od razu oparzyła sobie wargę.
„Za każdym razem o tym zapominasz”, powiedziała Ella.
„To straszne, że musisz pokonywać tę drogę w tak okropną pogodę”, dodała Lucy. Jej szczere współczucie lekko zabolało Aurorę.
„To smutne, że nie potrafią znaleźć miejsca dla nas wszystkich”, powiedziała Agnes zbyt głośno, zerkając na nadzorców kuchni. „Rodzina królewska jada bardzo dobrze. Nie chce im się jednak zapewnić wszystkim godnych warunków do życia”.
„Ciszej”, rzuciła ostro Evelyn ściszonym głosem. „Pałac ma oczy i uszy wszędzie”.
„Naprawdę nic mi nie jest”, powiedziała Aurora. Uśmiechnęła się do nich wszystkich. Wszystkie tu mieszkały, a i tak potrafiły złościć się w jej imieniu. Kochała je za to. „Miejmy nadzieję, że wkrótce zwolni się jakieś miejsce i będziemy mogły być razem”.
„Może pewnego dnia”, powiedziała ciepło Barbara.
Aurora objęła kubek obiema dłońmi i pozwoliła, by ciepło przeniknęło jej skórę. Herbata ostygła już na tyle, że można było ją pić. Wzięła porządny łyk i była za niego wdzięczna.
Rozmawiały, dopóki nadzorca kuchni nie zaczął przechadzać się po sali. To był dla nich znak, by się rozejść. Aurora odłożyła kubek i wstała. Dzisiaj przydzielono jej inne zadania.
Pani Beatrice wezwała ją poprzedniego wieczoru. To była krótka i przerażająca rozmowa. Przełożona pokojówek powiedziała jej, że Constance, jedna ze starszych służących, zachorowała na odrę. Nie mogła pracować. Aurora miała przejąć jej obowiązki. Dostała kartkę z zasadami sprzątania komnat do nauczenia się na pamięć. Spędziła noc skulona pod kocem, ucząc się ich przy świecy. Dziś rano powtórzyła je sobie w drodze do pracy.
Wzięła miotłę i ruszyła najpierw na dziedzińce. Zrobiła swoje zwykłe zamiatanie, do którego wciąż była oficjalnie przypisana. Pracowała na tyle ciężko, by się rozgrzać. Dzień już się zaczął, ale było trochę ponuro. Chmury wisiały nisko nad dachami pałacu.
Skończyła po dwóch godzinach. Skierowała się do środka.
„Aurora! Aurora!”
Odwróciła się w stronę głosu. To była Cathy z kuchni, która biegła do niej lekko zadyszana.
„Musisz pójść ze mną”, powiedziała Cathy, łapiąc oddech. „Pilnie”.
Aurora poszła za nią pałacowymi korytarzami. Nie miała nawet okazji zapytać, co się stało. Znalazły panią Beatrice stojącą w wewnętrznym holu. Stała zupełnie nieruchomo. To było bardziej przerażające, niż gdyby nerwowo chodziła. Odprawiła Cathy jednym spojrzeniem, a dziewczyna zniknęła.
„Dzień dobry, pani Beatrice”.
„Auroro”. Pani Beatrice zmierzyła ją wzrokiem. „Wiesz, dlaczego tu jesteś. Obowiązki Constance należą do ciebie, dopóki nie stanie na nogi”.
„Tak, proszę pani”.
I tak przecież nie mogła odmówić.
„Chodź za mną”.
Aurora szła za nią przez pałac. Próbowała zapamiętać zakręty, ale szybko się poddała. Wnętrze było ogromne, a ona nadal go nie znała.
Zatrzymały się przed drzwiami. Pani Beatrice stanęła z boku. „Będziesz sprzątać ten pokój. Do perfekcji”.
„Tak, proszę pani”.
„Wybrałam ciebie, bo wiem, że ciężko pracujesz”.
„Dziękuję, proszę pani. Nie zawiodę pani”.
„W środku jest klepsydra. Masz półtorej godziny. Oni są teraz na śniadaniu”. Zrobiła pauzę. „Nie rozczaruj mnie, Auroro”. Groźba w jej głosie była jednocześnie łagodna i stanowcza.
Odeszła. Aurora obróciła klepsydrę i wzięła się do pracy.
Pokój był bardzo piękny. Były tam jedwabne pościele i ubrania z materiałów, jakich Aurora nigdy wcześniej nie dotykała. Pościeliła łóżko. Starła kurz z każdej powierzchni i zamietła podłogę. Złożyła to, co dało się złożyć, a brudne rzeczy odłożyła na bok. Poruszała się szybko. Nie zatrzymywała się, by podziwiać otaczające ją luksusy.
Kiedy skończyła, zostało jej jeszcze kilka minut. Podniosła kosz z brudnym praniem i odwróciła się w stronę drzwi. Wpadła prosto na kogoś, kto właśnie wchodził do środka.

Odkryj Galateę

Grzeszny książę 1: KokietkaOkrutne intencje 1: Strach przed mafiąKroniki wilkołaków Książka 3W pogoni za omegą Książka 3Projekt hybryda 2: Polowanie na hybrydę

Najnowsze publikacje

Niebezpieczny związek. Tom 2Zakochana w braciach mafii Księga 3Zakochana w braciach mafii Księga 2Druga szansaSeria Stado Ridge Mountain, tom 5: Przepowiednia

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Vivienne Wren

autor: goshka

liczba książek: 8

Zakończona

autor: Hinatka118

liczba książek: 156

Najlepsze

autor: IwonaT

liczba książek: 63

Jen Cooper

autor: goshka

liczba książek: 12

Annie Wipple UpP

autor: Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

autor: goshka

liczba książek: 6

Brak zakończenia

autor: Hinatka118

liczba książek: 79

Całe

autor: Aassiiaa

liczba książek: 68

Czytam

autor: Iwonna

liczba książek: 9

Fajne

autor: soft_melon_300

liczba książek: 80

Bestsellery

autor: Agnieszka

liczba książek: 15

Gotowe

autor: Marlena R

liczba książek: 19

Fajne

autor: Aleksandra W

liczba książek: 37

Czekające

autor: Martita

liczba książek: 10

ARRI STONE

autor: goshka

liczba książek: 7