
Jego Sex Kitten
Autorzy
Heather Teston
Lektury
1,0M
Rozdziały
31
Rozdział 1
. . Kyle siedział w swoim biurze przy biurku, przeglądając strony internetowe ze sprzedażą kociąt. Chciał zaskoczyć siostrzenicę zwierzątkiem na urodziny.
Ale zamiast uroczych kociąt jego ekran wypełniły zdjęcia kobiet. Właśnie wtedy wszedł jego przyjaciel, Joe Hopkins, i zajrzał mu przez ramię.
„Ciekawe” – powiedział, patrząc na kobiety na ekranie.
„Nie mam pojęcia, co to jest. Szukałem kociąt do kupienia, a wyskoczyło mi to.”
Joe przeczytał słowa na głos. Kocięta do wynajęcia, na dzień, tydzień lub miesiąc. Gotowe zrobić wszystko, czego chcesz. Idealne na imprezy, do użytku osobistego lub po prostu dla zabawy.
„Nie sądzę, żeby twoja siostra była zachwycona, gdybyś podarował swojej pięcioletniej siostrzenicy jedno z tych” – roześmiał się.
„Więc co to jest? Portal randkowy czy coś w tym stylu?” – zapytał Kyle, przyglądając się różnym kobietom na ekranie.
„Słyszałem o tym. To bardziej portal seksualny niż randkowy. Może być dla ciebie dobry. Nie musiałbyś się martwić, że te kobiety będą chciały czegoś poważnego.”
„Popatrz dalej. Zobaczmy, co mają.” – Po kilku minutach Joe kazał mu się zatrzymać i wskazał na młodą blondynkę. „Wow, jest piękna.”
Kyle wpatrywał się w kobietę na ekranie. Była naprawdę piękna. Blond włosy, świetna figura, a jej oczy naprawdę przyciągnęły jego uwagę.
Były duże i jasnozielone, ale kryły w sobie jakiś smutek. „Wygląda tak młodo” – powiedział cicho, pocierając brodę.
„Tu pisze, że wszystkie kobiety mają co najmniej dwadzieścia jeden lat” – stwierdził Joe. „Myślisz o wynajęciu kobiety? Czy to nie jest trochę nieuczciwe?”
„Potrzebuję się odprężyć, a wyjeżdżam na kilka tygodni. Byłoby miło mieć kogoś ze sobą na seks, kiedy tylko będę chciał.”
„Nie mam ochoty przechodzić przez całą tę kolację i drinki, żeby w końcu spać sam. Robię to, Joe. Wybieram ją. Jest piękna.”
Kliknął na jej zdjęcie i złożył ofertę, ustawiając ją wysoko, żeby wygrać. Musiał zaznaczyć, że chce ją na miesiąc i wpisać kwotę, która zaskoczyłaby każdego.
„Lepiej nie mów o tym swojej siostrze, bo nigdy więcej nie pozwoli ci zobaczyć się z siostrzenicą.”
„No cóż, nie zamierzam jej mówić, a ty też lepiej nie, bo inaczej nie będziemy już przyjaciółmi. Rozumiesz?”
„Nikomu nie powiem, pod warunkiem że postawisz mi lunch” – powiedział, uderzając Kyle'a w ramię w żartobliwy sposób.
Po postawieniu przyjacielowi lunchu Kyle upewnił się, że jego biznes działa dobrze, zanim udał się do apartamentu na najwyższym piętrze swojego hotelu.
Po prysznicu usiadł przy komputerze i sprawdził wiadomości. Była jedna ze strony Sex Kitten.
Uśmiechnął się, widząc, że jego oferta była najwyższa. Poproszono go o podanie danych i przesłanie płatności na konto bankowe.
Gdy otrzymają płatność, dziewczyna zostanie dostarczona w wybrane przez niego miejsce, kiedy będzie gotowy.
Po dokonaniu płatności poszedł do sypialni i spojrzał na siebie w dużym lustrze. Był dumny ze swojego wyglądu. Był wysoki i w dobrej formie i nigdy nie miał problemu z tym, żeby kobiety go polubiły.
Potem spojrzał w dół na swojego penisa. Wiedział, że kobiety były pod wrażeniem jego rozmiaru. Wszyscy mężczyźni w jego rodzinie byli dobrze zbudowani, a co jeszcze lepsze – wiedział, jak go używać.
Następnego dnia znalazł schronisko, które miało psy i kocięta.
Wybrał przyjaznego czarno-białego kociaka dla siostrzenicy i pojechał do domu siostry, żeby ją zaskoczyć.
Kupił też transporter, żwirek dla kota i wszystko inne, czego będzie potrzebowała do kociaka. Kiedy tam dotarł, jego siostrzenica, Chrissy, była bardzo szczęśliwa, obsypując go mnóstwem uścisków i pocałunków.
Judy stała ze skrzyżowanymi ramionami, podczas gdy dzieci biegały dookoła. Przekąski i torty urodzinowe już stały na blacie. „Musiałeś jej kupić kociaka, prawda?”
Oparł się o blat, uśmiechając się. „Mogłem jej kupić szczeniaka. Może w przyszłym roku” – powiedział, śmiejąc się z zszokowanego wyrazu jej twarzy.
„Nawet się nie waż” – powiedziała, uderzając go w ramię. „Idź do mężczyzn w drugim pokoju i wypij piwo, chyba że chcesz się bawić z dziećmi.”
Pokręciła głową, gdy odchodził. „Tchórz” – zawołała za nim.
Była prawie północ. Dzieci dawno już spały. Dorośli wypili kilka piw i zagrali w karty.
„Więc kiedy się ożenisz?” – zapytał Kyle'a Roy, mąż Judy.
„Po co miałbym to robić, skoro jest tam tyle kobiet?”
„Nie mogę trzymać tego wszystkiego z dala od nich” – powiedział, chwytając się za krocze, co rozśmieszyło mężczyzn, a kobiety przewróciły oczami.
„Pewnego dnia spotkasz kobietę, która zmieni twoje zdanie” – powiedziała Judy, patrząc na niego poważnie.
„Kiedy to się stanie, zapomnisz o innych kobietach i może wtedy będziesz szczęśliwy.”
„Jestem szczęśliwy” – powiedział poważnym tonem.
Przysiadła się obok niego, kładąc rękę pod jego brodą. „Nie, nie jesteś. Nie naprawdę. Nie byłeś szczęśliwy, odkąd przejąłeś firmę taty, kiedy umarł.”
„Teraz masz wszystkie te fałszywe kobiety, które za tobą gonią. Przeskakujesz z jednej na drugą, żeby ukryć swoją samotność. Znajdź tę właściwą, bracie, a nigdy więcej nie będziesz smutny ani samotny.”
„Gadasz głupoty, siostrzyczko. Jestem szczęśliwy tak, jak jest. Muszę już iść, ale było fajnie. Następnym razem szczeniak” – powiedział. Pocałował ją w policzek i wyszedł do domu.
Judy zawsze próbowała go ożenić. Nawet próbowała umawiać go ze swoimi przyjaciółkami, ale uważał je za nudne i bez polotu.
Kyle wrócił do domu, wziął piwo z lodówki i usiadł z laptopem. Wszedł na stronę Sex Kitten i przyłapał się na tym, że znowu patrzy na jej zdjęcie.
Jej oczy były piękne. Był podekscytowany piątkiem, kiedy miała być u niego.
Przyłapał się na myśleniu o tym, jak to będzie być z nią, uprawiać z nią seks, kiedy i gdzie tylko będzie chciał.
W miarę jak zbliżał się dzień jej przyjazdu, stawał się coraz bardziej podekscytowany. Zapełnił lodówkę jedzeniem i kupił prezerwatywy.
Praca stawała się coraz trudniejsza do skupienia.
Jego przyjaciel Joe przyszedł do jego apartamentu w wieczór, kiedy miała przyjechać, zostając na kilka drinków. „Więc kiedy tu będzie?” – zapytał Joe, patrząc na zegarek.
Joe był zainteresowany, myśląc o wynajęciu sex kitten dla siebie.
„Będzie tu długo po tym, jak wyjdziesz” – powiedział Kyle.
„Nie jesteś zabawny. Powinieneś pozwolić mi ją poznać, sprawdzić ją dla ciebie. Jeśli ci się nie spodoba, mogę ją wziąć.”
„Jesteś prawdziwym dupkiem, Joe. Dokończ drinka i wynoś się.”
Później Kyle przebrał się w spodnie dresowe i T-shirt. Pukanie do drzwi przerwało jego myśli. Otworzył je i zobaczył dużego mężczyznę w garniturze, trzymającego za ramię kobietę.
Mężczyzna wyglądał groźnie, ale uwaga Kyle'a skupiła się na blond kobiecie. Wyglądała na trochę przestraszoną i nie chciała na niego patrzeć.
Była piękna. Ubrana w krótką czarną sukienkę i szpilki, z długimi włosami sięgającymi poza ramiona.
„Jesteś Kyle Hicks?” – zapytał mężczyzna, patrząc na niego.
„Tak, to ja.”
„Mam twoje kocię” – powiedział. Puścił jej ramię i wyciągnął papier z marynarki. „Tylko się tu podpisz.” – Wskazał na znacznik.
Kyle podpisał papier i oddał go.
„Dziękuję. Wrócę po nią za miesiąc. Baw się dobrze.” – Mężczyzna postawił jej walizkę i wyszedł.
Kyle podniósł jej walizkę i cofnął się. „Wejdź. Rozgość się.” – Poczekał, aż wejdzie, zanim zamknął drzwi. „Więc jak masz na imię?”
„Kitten” – powiedziała, jej oczy rozglądały się po pokoju. Widziała takie miejsca tylko w książkach i czasopismach. Zastanawiała się, czym się zajmuje i jak bardzo jest bogaty.
Ale wiedziała, że lepiej nie zadawać pytań. Ostatnim razem, gdy to zrobiła, skończyło się na tym, że była ranna przez tydzień.
„Nie, twoje prawdziwe imię.”
„Kitten. Po prostu Kitten” – powiedziała, odwrócona do niego plecami.
„W porządku, Kitten. Zaniosę twoje rzeczy do mojego pokoju, a kiedy wrócę, porozmawiamy i poznamy się nawzajem. Proszę, usiądź. Wrócę za chwilę.”
Zabrał jej torbę do drugiego pokoju. Nie była tym, czego się spodziewał. Myślał, że będzie bardziej otwarta, pewna siebie i głośna.
Ale ta kobieta była cicha i nieśmiała i widział, że jest zdenerwowana. Pomyślał, że jest nowa w tej robocie.
Wrócił tam, gdzie siedziała. „Mogę ci coś przynieść do picia?”
„Wezmę to samo co ty” – powiedziała cicho.
Nalał im obu whisky z lodem i podał jej jedną. Obserwował, jak bierze łyk i od razu zaczyna kaszleć, jej oczy łzawią. Było jasne, że nie była przyzwyczajona do mocnego alkoholu. Wziął od niej szklankę i wstał.
„Myślę, że wolałabyś kieliszek wina.” – Wrócił z kieliszkiem białego wina i usiadł z powrotem.
„Dziękuję” – powiedziała, biorąc wino.
„Jak wiesz, jestem Kyle Hicks i będziesz tu ze mną przez miesiąc. Chcę, żebyś towarzyszyła mi na pewnych wydarzeniach, a także jedziemy do Włoch na kilka tygodni. Byłaś tam kiedyś?”
Pokręciła głową i wypiła łyk wina.
„Pokochasz to miejsce. To jedno z najpiękniejszych i najbardziej romantycznych miejsc na świecie. Jestem właścicielem tego hotelu i kasyna.”
„Nie chcę, żebyś myślała, że ten układ zamieni się w coś poważniejszego. Chcę też, żebyś zachowywała się jak dama w miejscach publicznych i nie flirtowała z innymi mężczyznami.”
„W końcu jesteś tu dla mnie, tylko dla mnie. Popatrz na mnie” – powiedział, czekając, aż na niego spojrzy. „Rozumiesz?”
„Tak” – powiedziała.
„Teraz powiedz mi coś o sobie.”
„Co chcesz wiedzieć?”
„Twoje prawdziwe imię, na początek.”
„Nie powinnam mówić.”
„Dlaczego nie?”
„To wbrew zasadom.”
Dotknął czubka nosa. „Nie obchodzą mnie zasady. Będziemy wśród rodziny i przyjaciół i nie mogę mówić ludziom, że masz na imię Kitten.”
„Kiera Finn.”
„Ile masz lat?”
„Dwadzieścia dwa” – powiedziała, kończąc wino jednym dużym łykiem.
Wziął od niej pustą szklankę i napełnił ją ponownie. „Proszę. Wyglądasz, jakbyś potrzebowała kolejnego.” – Usiadł z powrotem. „Jak długo wykonujesz tę pracę?”
„Niedługo.”
„Niewiele mówisz, prawda? I nie mów, że to wbrew zasadom. Teraz zapytam cię tylko raz jeszcze: jak długo jesteś w tym biznesie i ilu miałaś klientów?”
„Jak powiedziałam, niedługo. A ty jesteś moim pierwszym klientem.”
„Więc dlatego wyglądasz tak przestraszona. Chcę, żebyś wiedziała, że cię nie skrzywdzę. Chcę tylko seksu, kiedy się zgodzisz, i towarzyszki, gdy pojadę do Włoch.”
„Możesz to zrobić, czy wolałabyś to przerwać? Mógłbym zadzwonić na stronę i powiedzieć, że zmieniłem zdanie.”
„Proszę, nie dzwoń do nich. Jestem tylko trochę zdenerwowana, to wszystko. Dam radę. Zrobię wszystko, czego potrzebujesz.”
Zobaczył strach w jej oczach i to go zdziwiło. Czego się tak bała? Ale zignorował to, myśląc, że to tylko dlatego, że jest nowa w tej robocie.
„Więc jak to działa? Od czego zaczynamy?” – zapytał, obserwując ją, gdy brała kolejny duży łyk wina.















































