
LILAC Sisterhood 3: Tuż pod nosem
Autorzy
Lektury
108K
Rozdziały
41
Siostrzana intuicja
RHEA
Księga 3: Pod moim nosem
Wszystko stało się trudne, odkąd niespodziewanie straciliśmy ojca w wypadku samochodowym. Jestem najmłodsza w rodzinie. Odkąd pamiętam, wszyscy zawsze się mną opiekowali. Jednak po wypadku staram się wziąć na siebie więcej obowiązków i dbać o mamę, brata oraz siostrę.
Mojej mamie jest najciężej. Ona i mój tata bardzo się kochali, a dla wszystkich wokół było to oczywiste. Patrzenie, jak cierpi z powodu samotności i depresji, było najtrudniejsze. Z drugiej strony, ta strata ostatecznie zbliżyła naszą rodzinę do siebie. Szczególnie mnie i moją starszą siostrę, Priyę. Zawsze byłyśmy blisko, ale w ciągu ostatnich kilku miesięcy stałyśmy się niemal nierozłączne.
Mój brat Kade bierze ślub. Jestem pewna, że bardzo chciałby, aby tata tam był. Kade jednak dobrze sobie radzi. Bardzo pomaga mu to, że jest niesamowicie szczęśliwy ze swoją narzeczoną. Mama całkowicie poświęciła się przygotowaniom. Robi wszystko, co w jej mocy, aby uroczystość się udała, chociaż wszystkim nam będzie brakować taty.
Mamy jednak więcej dobrych wiadomości. Właśnie dowiedzieliśmy się, że Kade i jego narzeczona, Sloan, spodziewają się dziecka. Moja pierwsza siostrzenica będzie miała na imię Clover Mae. Wszyscy jesteśmy bardzo podekscytowani, że powitamy ją w rodzinie. Wydaje się, że po raz pierwszy od zeszłego roku, kiedy nasz świat wywrócił się do góry nogami, wszystko zaczyna się układać. Dobrze jest czuć, że znów możemy zacząć żyć, nawet jeśli taty nie ma z nami ciałem. Wszędzie czuję jego ciepło.
***
Dzisiaj jest ślub, a ja nie mogę powstrzymać się od myślenia o moim życiu i o tym, w jakim miejscu się znajduję. Mój brat rozwija karierę i bierze ślub. Co więcej, wkrótce zostanie ojcem. Tymczasem Priya jest tak silną i niezależną kobietą, że nikogo nie potrzebuje. A ja po prostu siedzę tutaj jako singielka. Czekam, aż pojawi się ten właściwy facet i mnie zdobędzie. To nie jest idealna sytuacja, ale próbowałam już randkować. Po prostu nigdy nie spotkałam odpowiedniego mężczyzny.
Nie wiem, czego tak naprawdę potrzebuję, ale wiem, czego chcę. Mój facet powinien mieć duże mięśnie, żeby mógł mną rzucać, kiedy tylko będę miała na to ochotę. Jednocześnie jestem drobna i chociaż potrafię o siebie zadbać, chcę czuć się chroniona, kiedy tego potrzebuję. Potrzebuję faceta z niesamowitym poczuciem humoru. Czasami bywam dziwna, więc po prostu chcę kogoś, z kim mogłabym się śmiać. Zobaczmy, byłoby też wspaniale, gdyby dogadywał się z moją rodziną. Wiem, nikt nie musi mi tego mówić, to wysokie wymagania. Mam jednak nadzieję, że pewnego dnia go znajdę.
Spędziłam tak wiele życia, martwiąc się o to, co pomyślą inni. Kiedy byliśmy dziećmi, ludzie dokuczali mojej matce i ojcu, ponieważ byli w związku międzyrasowym. Bałam się, że to samo spotka mnie, jeśli kiedykolwiek zdecyduję się umawiać z którymś z chłopaków, którzy mnie o to prosili w młodości.
Nie zrozum mnie źle, byłam już na kilku randkach, ale jestem szczęśliwsza, czytając moje romanse. Lubię przeżywać życie poprzez głównych bohaterów. To łatwiejsze niż otwieranie się na ludzi tylko po to, by się rozczarować. Nie mogę nawet spojrzeć w lustro bez myśli, że mogę umrzeć samotnie.
Kiedy miałam dwanaście lat, jedna z ładnych dziewczyn w szkole nazwała mnie zwykłą, brązową dziewczyną. Nigdy nie wyrzuciłam tego z głowy. Powiedziała, że moje oczy, skóra i włosy mają ten sam kolor i wyglądam nudno. Trudno czuć się wystarczająco piękną, by do kogoś podejść, kiedy pierwszym słowem, jakim bym się opisała, jest „zwykła”.
Moje myśli przerywa Priya, która puka do moich drzwi, aby zabrać mnie na ślub. Powrót do rzeczywistości; dzisiejszy dzień absolutnie nie jest o mnie.
Kiedy otwieram drzwi, Priya wita mnie wielkim uściskiem. Jej osobowość można by łatwo opisać jako przesadzoną, ale uważam jej radosną energię za uroczą.
„Jak się czujesz?” uśmiecham się, lekko chichocząc.
„Dzisiaj zyskujemy nową siostrę” chichocze z ekscytacją Priya, wchodząc do środka.
Nowa siostra. Już uwielbiam Sloan, ale teraz stanie się naszą rodziną. „Masz rację, to niesamowite. Naprawdę lubię Sloan” przyznaję.
Oczy Priyi robią się wielkie jak spodki, kiedy grucha: „Będzie tak miło zobaczyć Kade'a tak zakochanego i szczęśliwego. To będzie pierwszy naprawdę radosny dzień od bardzo dawna”.
„Mama znów się uśmiechnie” uświadamiam sobie na głos.
„Masz rację. Po prostu wiem, że to będzie wspaniały dzień!” Priya klaszcze w dłonie. „Jesteś gotowa do wyjścia?” pyta, wskazując na drzwi.
„Oczywiście, zróbmy to!”
Po zebraniu w ramiona wszystkiego, co będzie nam potrzebne do przygotowań, zanosimy to na zewnątrz i wsiadamy do samochodu. GPS wydaje irytujące dźwięki, podczas gdy my próbujemy wyjechać z osiedla. Następnie Priya kieruje się do domu rodziców Sloan, gdzie odbywa się wesele.
„Stresujesz się byciem druhną?” pytam, ponieważ nagle poczułam ogromne zdenerwowanie.
Nie jestem pewna, czy chcę już mówić Priyi dlaczego, ale po prostu badam grunt.
„Nie, będzie świetnie. Sukienki, które wybrała Sloan, są niesamowite. Będzie wspaniale” odpowiada z szerokim uśmiechem.
„A co z tym, z kim idziemy w parze?” upewniam się.
„Z chłopakami z zespołu?” otwiera szeroko usta. „Kogo to obchodzi? Równie dobrze mogliby być naszymi braćmi” mówi ze śmiechem.
„Tak, masz rację” mówię najbardziej przekonująco, jak tylko potrafię.
To prawda, że znamy kolegów mojego brata z zespołu od zawsze. Nie mogę jednak zapomnieć, jak się czułam na kolacji próbnej, kiedy zobaczyłam Seana Barlowa.
„O czymś mi nie mówisz…” mówi tajemniczo Priya.
Zaciska usta i wydaje ciche dźwięki, jakby próbowała wyciągnąć ze mnie plotki.
Nie chcę jej mówić. Ale sama poruszyłam ten temat, więc może gdzieś głęboko w środku jednak chciałam. „Skąd wiesz?” odpowiadam.
„To jak siostrzana intuicja” naciska, kręcąc dłonią w powietrzu, bym wreszcie wykrztusiła prawdę.
„Nie wiem, może całkowicie się mylę” mówię, odwracając się w stronę okna, żeby ukryć rumieniec.
„Po prostu mi powiedz, przecież nic z tym nie zrobię” nalega Priya.
Kłamstwa, to totalne kłamstwa. Priya mówi, co jej ślina przyniesie na język, i uwielbia wtykać nos w nieswoje sprawy. „Masz rację, to wcale nie brzmi jak ty” rzucam z przekąsem.
„Wow, twój sarkazm boli” chichocze.
„Wcale nie. Znam cię. Jesteś jak mur nie do przebicia. Wszystkie moje złośliwości po prostu się od ciebie odbijają” przypominam jej.
„Cholera, Ray, po prostu mi powiedz!” krzyczy żartobliwym tonem Priya.
„Dobra, okej!” krzyczę, po czym odchrząkuję i staram się brzmieć normalnie. „Co myślisz o Seanie?” pytam tak cicho, że nawet nie jestem pewna, czy wypowiedziałam to na głos.
„Chcesz wiedzieć, co ja myślę, czy chcesz mi powiedzieć, co ty myślisz?” odpowiada, unosząc brew.
W tym momencie cieszę się, że musi odwrócić ode mnie wzrok i spojrzeć z powrotem na drogę.
„Dobra! Myślę, że jest przystojny, i to bardzo. Jest taki wielki i brutalnie męski” przyznaję, a w moim własnym głosie słyszę pożądanie, zanim w ogóle zdaję sobie z tego sprawę.
„Sean?” na wpół się śmieje.
„Tak. Nie zauważyłaś, jak bardzo zmężniał? Na kolacji próbnej nie mogłam oderwać od niego wzroku. Te ramiona są potężne, a on jest taki wysoki. Zgłaszam się na ochotnika, żeby wspiąć się na niego jak na drzewo” śmieję się.
Wygląda na to, że skoro już otworzyłam usta, nie mogę ich zamknąć.
„Przepraszam, mówisz o tym Seanie, z którym robiliśmy zawody w jedzeniu pianek?” śmieje się Priya.
Jej śmiech trochę mnie kuje, więc odpowiadam płaskim tonem: „Tak”.
„O Seanie, który otwierał drzwi do naszej sypialni, puszczał bąka i uciekał?” ciągnie dalej.
„Tak”.
„Wow” chichocze.
„Przestań, obiecałaś, że nie będziesz wredna” dąsam się.
„Nie, właściwie powiedziałam, że nic z tym nie zrobię” przypomina mi.
Może przeczytałam zbyt wiele książek, ale Sean może być teraz zupełnie inny. Mam nadzieję, że ja też różnię się od tej dziewczyny, którą on pamięta.
„Chciałabyś być oceniana jako osoba, którą byłaś w gimnazjum i liceum?” przypominam Priyi.
„Słuszna uwaga” przyznaje. „Więc powiedz mi, co czujesz do Seana?” pyta w bardziej wyrozumiałym tonie.
„Zdecydowanie jestem nim zainteresowana. Oczywiście ten cały ślub Kade'a sprawił, że myślę o przyszłości. Chcę znaleźć kogoś, z kim mogłabym się ustatkować. Może mam mętlik w głowie, ale jestem zbyt nieśmiała, by cokolwiek z tym zrobić. Poza tym, to ty idziesz z nim do ołtarza” wyrzucam z siebie.
„Tylko dlatego, że jestem starsza” upiera się. „Chcesz się zamienić chłopakami?”
„Nie! Absolutnie nie, to będzie zbyt oczywiste” piszczę.
Już jestem zawstydzona, a przecież nawet nie ma mnie jeszcze w pobliżu Seana. Trochę żałuję, że nie mogę cofnąć ostatnich dziesięciu minut mojego życia i po prostu nic nie mówić.
„Chyba masz rację” Priya kiwa głową. „Cóż, wiem, że już nie randkujesz tak często. Myślę jednak, że powinnaś z nim dziś porozmawiać, trochę poflirtować i pokazać mu, że jesteś zainteresowana”.
„Nie umiem flirtować” upieram się.
„Nie musisz flirtować. Po prostu z nim porozmawiaj. Sprawdź, czy jest między wami coś więcej niż tylko kumpelska energia” instruuje mnie Priya.
„Zrobię, co w mojej mocy” mówię cicho, a potem odwracam twarz, by spojrzeć przez okno.
Mam ochotę zapaść się pod ziemię i umrzeć, dosłownie. To nie tak, że nie wiem, jak flirtować. Po prostu nie jestem dobra w randkowaniu. Większość mężczyzn w moim wieku nie dorównuje bohaterom z moich ulubionych książek. Książki są lepsze i po prostu to zaakceptowałam.
















































