Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Świąteczna rozkosz

Świąteczna rozkosz

Autorzy
Heather Teston
Lektury
237K
Rozdziały
22
Autorzy
Heather Teston
Lektury
237K
Rozdziały
22
💕Romantyczne🏙️Współczesne🎄Święta

Scout wyrzeka się świątecznej radości, gdy jej zaręczyny rozpadają się w najbardziej upokarzający z możliwych sposobów. Jedyne, czego pragnie, to zaszyć się w swoim domku, wylizać rany i unikać najmniejszego nawet świątecznego blasku. Ale mężczyzna z domku naprzeciwko ma inne plany. Dylan jest ciepły, nieustępliwy i zdecydowanie zbyt uroczy dla jej świętego spokoju. Nie pozwala jej tonąć w rozpaczy, bez względu na to, ile razy ona próbuje go odtrącić. Powoli, wbrew jej woli, iskra świąt zaczyna z powrotem wkradać się do jej świata – a wraz z nią Dylan. Jednak za jego uśmiechem kryje się sekret, który może wszystko zniszczyć. W miarę jak ich relacja się pogłębia, Scout musi podjąć decyzję: czy Dylan to druga szansa, której nigdy się nie spodziewała, czy może kolejne złamane serce, które tylko czeka, by nadejść?

Rozdział 1

Krótka opowieść świąteczna: Scout szykowała się do pracy. Była jedną z sekretarek w kancelarii Carsona. Tak się złożyło, że Andrew pracował tam jako prawnik.
Poznała go w firmie dwa lata temu, gdy została zatrudniona. Zaczęli się spotykać, a rok później on jej się oświadczył. Jednak do dziś nie ustalili daty ślubu.
Czekając, aż jej współlokatorka wyjdzie z łazienki, Scout patrzyła na diament na swoim serdecznym palcu. Kamień miał szlif princess, a ona uwielbiała to, jak lśnił.
„O rany, znowu gapisz się na ten cholerny pierścionek?” zapytała Vicky, wychodząc z łazienki.
„Nic na to nie poradzę. Jest taki piękny”.
„Więc wyznaczyliście już datę?”
„Nie, ale nasza wycieczka będzie bardzo romantyczna. Ubierzemy choinkę i pójdziemy na narty”.
„Nie rozumiem, dlaczego chcesz jechać tak daleko od rodziny i przyjaciół z tym człowiekiem”, powiedziała z goryczą.
„Nadal nie rozumiem, co do niego masz. Co on ci takiego zrobił, że tak bardzo go nie lubisz?”
„Nienawidzę tego, jak on cię traktuje”.
„Co masz na myśli?”
„Jak na mężczyznę, który rzekomo cię kocha, wcale tego nie okazuje. Nienawidzę tego, że traktuje wszystkie kobiety jak obywatelki drugiej kategorii. Jest chamski i arogancki. Do tego ostatnio w ostatniej chwili odwołuje wasze randki. Przykro mi, Scout, ale zasługujesz na kogoś lepszego. Na kogoś, kto potraktuje cię z miłością i szacunkiem”.
„Nie chcę się z tobą kłócić, a muszę szykować się do pracy”. Weszła do łazienki, by dokończyć poranną toaletę.
Bardzo ją bolało, że jej najlepsza przyjaciółka nie lubiła Andrew. W pewnym sensie Vicky miała rację. Miał w zwyczaju zapominać o niej, gdy chodzili na przyjęcia. Ostatnio dzwonił w ostatniej chwili, by odwołać ich spotkanie. Tłumaczył, że musi spotkać się z ważnym klientem.
Z drugiej strony bywały chwile, kiedy był uroczy. Przysyłał jej kwiaty i drobne prezenty. Gdy byli sami, poświęcał jej mnóstwo uwagi.
Kiedy dotarła do pracy, nigdzie nie mogła znaleźć Andrew. Powiedziano jej, że wyszedł i nie wróci przed popołudniem.
Przez cały ranek nuciła pod nosem świąteczne piosenki. Uwielbiała tę porę roku: ubrane choinki, jasne, migoczące światełka i domowe bożonarodzeniowe ciasteczka.
Ten rok miał być jeszcze bardziej wyjątkowy. Zabierał ją na wyjazd i mieli być tam tylko we dwoje. W końcu mieli ustalić datę ślubu.
Nadeszła pora wyjścia do domu. Poszła więc do biura Andrew, żeby sprawdzić, czy nie chciałby wyjść na kolację.
Zapukała raz i weszła do środka. „Widzę, że w końcu dotarłeś do pracy”, powiedziała, zamykając za sobą drzwi.
Podniósł na nią wzrok i poprawił włosy. „Tak, byłem zajęty z klientem”.
Podeszła do niego i objęła go za szyję. Zrobiło jej się trochę przykro, gdy odsunął jej ręce i odszedł od niej.
Postanowiła to zignorować, bo nie chciała się kłócić przed ich wyjazdem. „Pomyślałam, że moglibyśmy pójść na kolację. Uczcilibyśmy naszą podróż”.
„Nie dziś wieczorem, jestem zbyt zmęczony”, powiedział, w ogóle na nią nie patrząc.
„Och, w porządku. Cóż, chyba powinnam zacząć pakować się na wyjazd. Bardzo się na to cieszę. Będzie tak romantycznie”. Zauważyła, jak bardzo był zdenerwowany i pomyślała, że pojawił się jakiś problem z klientem. „Coś poszło nie tak z tym klientem?” zapytała.
W końcu na nią spojrzał. „Scout, usiądź. Musimy porozmawiać”.
„Andrew, przerażasz mnie. Co się stało?”
„Nie pojadę z tobą”.
„Dlaczego nie?” Teraz naprawdę się zmartwiła.
„Janet jest w ciąży”.
Zmarszczyła brwi. Zastanawiała się, co ta biurowa puszczalska ma wspólnego z ich wyjazdem. „Nie dziwi mnie, że zaszła w ciążę. W końcu sypia z każdym napotkanym facetem. Ale co to ma wspólnego z nami?”
„To moje dziecko”.
Poczuła, że pokój zaczyna wirować i musiała usiąść. Pomyślała, że chyba źle usłyszała. „Przepraszam, chyba cię nie zrozumiałam”.
Podszedł i usiadł na krawędzi biurka, przodem do niej. „Nie planowałem tej ciąży, to się po prostu stało. Dlatego spędzę z nią święta na Florydzie. Powiedziałem też, że się z nią ożenię, bo odmówiła usunięcia ciąży”.
Scout poczuła pot na czole. Ostry ból przeszył jej serce. „Od... od jak dawna to trwa?”
Wstał, podszedł do okna i wyjrzał na zewnątrz. „Nie jestem pewien, może od pół roku”.
„Myślałam, że mnie kochasz i chcesz, byśmy spędzili razem życie”. Nie mogła powstrzymać łez, które napłynęły jej do oczu. Nie pozwoliła im jednak spłynąć po policzkach.
Odwrócił się z powrotem, by na nią spojrzeć. „Seks był taki niesamowity, a ja byłem słaby”.
„Więc twierdzisz, że seks ze mną był nudny?” Jej głos zabrzmiał piskliwie.
„Mm, nie. Nie był nudny, ale z nią był inny. Bardziej erotyczny”. Podszedł i ukląkł przed nią. „To, że się z nią żenię, nie oznacza, że musimy przestać się widywać”, powiedział.
Czuła, jak płoną jej policzki, gdy patrzyła na niego. Próbowała ukryć, że jej dłonie zaczęły się trząść. „Więc teraz chcesz, żebym została twoją kochanką?”
„Jasne”, odpowiedział, uśmiechając się do niej.
Spoliczkowała go tak mocno, że aż zaszczypała ją dłoń. „Ty pierdolona świnio”. Zdjęła pierścionek i rzuciła nim, trafiając go w twarz. „Mam nadzieję, że będziesz szczęśliwy ze swoją małą dziwką. Nigdy więcej nie chcę cię widzieć ani z tobą rozmawiać”.
Wyszła z biura jak burza. Walczyła ze sobą, by powstrzymać łzy. Złapała taksówkę i pojechała prosto do domu.
Jej serce było złamane, a całe jej życie legło w gruzach.
***
Vicky siedziała przy kuchennym stole. Podniosła wzrok, gdy Scout weszła do środka. Od razu zauważyła, że jej przyjaciółka płakała.
„Scout, co się stało?”
Nie odpowiedziała. Po prostu pobiegła do swojej sypialni, rzuciła się na łóżko i zaczęła zalewać się łzami.
Kiedy poczuła dłoń delikatnie pocierającą jej plecy, podniosła głowę. „Tak bardzo go nienawidzę”.
„Och, kochanie, tak mi przykro. Chcesz o tym porozmawiać?” Serce jej pękało, gdy widziała przyjaciółkę w takim bólu.
Usiadła i otarła łzy. „Miał czelność zaproponować, żebyśmy nadal się spotykali”.
Vicky przytuliła ją mocno, pozwalając jej dalej płakać. „Hej, otwórzmy butelkę wina i pomyślmy nad tym, jak zabić tego kutasa”.
Oczywiście nie mówiła poważnie o zabijaniu go. Chociaż zdecydowanie by na to zasłużył. Usiadły z winem i zaczęły rozmawiać.
„No śmiało, powiedz to”, powiedziała do Vicky.
„Powiedzieć co?”
„Dlaczego nie widziałam tego, co działo się tuż pod moim nosem?”
„Czy on w ogóle jest pewien, że to jego dziecko?” zapytała Vicky.
„Czy to ma jakieś znaczenie? Przyznał się do zdrady. Nawet nie wyglądał, jakby tego żałował”.
Gdy skończyły pierwszą butelkę, Vicky otworzyła drugą. „Zabiera ją w szwajcarskie Alpy?”
„Nie, jadą na Florydę odwiedzić jej rodziców”. Oczy Scout rozbłysły, gdy do głowy wpadł jej pewien pomysł. „Wiesz co?”
„Co takiego?”
„Mam bilety lotnicze. Domek został już zarezerwowany i opłacony, więc dlaczego miałabym tam nie pojechać sama?”
„Ale będziesz zupełnie sama w święta”.
„Możesz pojechać ze mną. Przecież mam przy sobie jego bilet”.
„Och, skarbie, bardzo bym chciała, ale moi rodzice na mnie czekają. Powinnaś pojechać ze mną. Moi rodzice z radością cię ugoszczą”.
„Cieszę się, że moi rodzice wyjechali na święta do Paryża. Nienawidzę myśli, że musiałabym im powiedzieć o tym, że Andrew i ja zerwaliśmy”.
„Ale przecież będą chcieli wiedzieć”.
„Powiem im, kiedy wrócą. Po prostu nie chcę psuć im świąt”.
„Ale będziesz zupełnie sama”.
„Muszę przemyśleć, co zrobię po świętach”.
„Co masz na myśli?”
„Czy dalej będę pracować w tym samym miejscu co Andrew, czy też poszukam innej pracy. Nie jestem pewna, czy dam radę widywać go każdego dnia. Albo ją”.
Spędziły resztę nocy, pijąc wino. Zebrały wszystkie zdjęcia z Andrew i spaliły je.
Poczuła się dobrze, widząc, jak jego twarz znika w płomieniach. Teraz musiała tylko o nim zapomnieć i uleczyć swoje złamane serce.

Odkryj Galateę

Wilcze wojnyMiłość prezesaSerca Alaski Prequel: Miłość i AlaskaW rękach alfy: Letnie igrzyskaPrzeznaczeni przez pomyłkę

Najnowsze publikacje

Nasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzieŁotry z Blackwood 3: Beau

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 6

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 61

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 5

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 33

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 73