Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Longview Academy

Longview Academy

Autorzy
Rachael Stitchy
Lektury
187K
Rozdziały
42
Autorzy
Rachael Stitchy
Lektury
187K
Rozdziały
42
👯‍♂️Odwrócony harem💕Romantyczne👱🏽‍♀️Nastolatki💪🏻Obrońca👩🏽‍🎓Studenci🏙️Współczesne💞Poliamoria🕵️Zbrodnie i tajemnice🖤Mroczne

Uwięziona między trzema potężnymi władcami, którzy kroczą przez świat, jakby należał do nich każdy cień, Marla walczy, by jej głos nie drżał, a serce pozostało chronione. Ich uwaga jest intensywna, pochłaniająca i aż nazbyt skupiona na niej. Dziewczyna nie zgadza się na to, by traktowano ją jak trofeum, a jednak ich przyciąganie owija się wokół niej z żarem, od którego nie potrafi się uwolnić. Każdy z królów niesie ze sobą inny rodzaj niebezpieczeństwa, a razem popychają ją ku przeznaczeniu, o które nigdy nie prosiła. Ale Marla nie jest cichą zabawką. Gdy ich świat zaciska się wokół niej, ona powstaje z własnym ogniem, gotowa zająć należne jej miejsce, zamiast pozwolić, by to ją zawłaszczono.

Rozdział 1

MARLA

Dzwonek oznajmia koniec lekcji. Chyba nigdy nie przyzwyczaję się do tak luksusowego otoczenia.
„Świetna robota dzisiaj, Marla”, mówi panna Lawson, kiedy przechodzę obok jej biurka.
Nie jestem najlepsza z historii, ale naprawdę dobrze tłumaczyła. Idę do łazienki na głównym korytarzu, czując dumę, że podniosłam rękę i odpowiedziałam na pytanie. Jedna dziewczyna z mojej klasy pomachała do mnie, a inna, w butach droższych niż mały samochód, przywitała się ze mną. Była ładna, z kręconymi włosami.
Większość uczniów jest dla mnie miła. Ale niektórzy nie. Mówię to, bo gdyby spojrzenia mogły zabijać, leżałabym trzy metry pod ziemią.
Łazienka wygląda jak w luksusowym hotelu. Takim, na który nigdy nie byłoby mnie stać. Mają tu pachnące kwiaty obok mydła, na litość boską. Robię swoje, myję ręce, a potem przyglądam się swojemu odbiciu w lustrze. Ostatnie kilka dni było dziwne, to pewne, ale wcale nie złe.
Drzwi się otwierają i muszę się powstrzymać, żeby nie przewrócić oczami, kiedy wchodzi pierwsza królowa szkoły ze swoimi dwoma pieskami na smyczy. Słyszałam o nich mnóstwo rzeczy. Nie wszystkie dobre.
„No, no, no. Patrzcie, kto to. Dziewczyna, o której wszyscy gadają. Marla tu. Marla tam. Nie wiem, o co ta cała szopka. A wy, dziewczyny?”
Przez chwilę nie reaguję, bo to nie było pytanie, a jej koleżanki wyglądają na równie zdezorientowane. Takie głupie. Jak w liceum. Jej zazdrość aż bije po oczach.
„Tylko mi nie mów, że nagle zrobiłaś się nieśmiała, bo nieśmiała to ty nie byłaś, kiedy opowiadałaś połowie szkoły, że jesteś sierotą, albo kiedy gadałaś z moim chłopakiem kilka godzin temu.”
No, teraz dochodzimy do sedna. Na jej twarzy pojawia się pogardliwy uśmieszek. Jest klasyczną zadziorą. Ale bez Crystal i Amy za plecami nie potrafi nikogo zastraszyć — a te i tak niewiele mówią.
„Czy to ma jakiś cel? To nie moja wina, że połowa nauczycieli chce, żebym opowiadała o swojej przeszłości”, w końcu pytam, odwracając się i opierając tyłek o blat.
Mój głos jest szorstki, bo rzadko go używam. Co mogę powiedzieć? Wolę milczeć. Przestałam regularnie mówić, kiedy byłam mała. Chyba miałam z sześć lat. Ale powód to historia na inny dzień. Nazwijmy to drobną traumą.
„O tak, jest cel.” Robi krok do przodu, wchodząc w moją przestrzeń. „Trzymaj się, kurwa, z daleka od Alexa. Widziałam, jak z nim gadałaś. Jesteś nowa w szkole, więc nie skopię ci dupy. Ale to twoje pierwsze i ostatnie ostrzeżenie, suko.”
Tym razem jednak przewracam oczami. Lucy jest ładna. Oszałamiająca, jeśli ktoś lubi sztuczne Barbie — blond włosy, szpilki i zero rozumu. A o jej makijażu nawet nie będę zaczynać. Gruby. Jak ona.
„Alex podszedł do mnie. Nie mam wpływu na to, co robi albo czego nie robi. Ani z kim rozmawia, a z kim nie. Alex zrobi to, co Alex chce. Twoje kompleksy wychodzą na wierzch.” Uśmiecham się do niej.
Nie przyznam, że Alex mnie zaintrygował. To typowy bad boy z gorącym ciałem. Ale to on podszedł do mnie. Po prostu powiedział mi swoje imię, wyciągnął rękę, żebym ją uścisnęła, a ja odpowiedziałam: „Okej.”
„Myślisz, że jesteś nie wiadomo kim, co? Przyjeżdżasz tu z innego kraju. Gadasz w innym języku.”
Prawie się roześmiałam. „Jestem Brytyjką. Mówię po angielsku, tak jak ty.”
Krzywi się na mój komentarz. Jej dwie przydupaski nie odezwały się ani słowem. Ale po co miałyby? To jest show Lucy i Marli.
„Wiesz, o co mi chodziło.”
Jej głupota się pokazuje. Wiedziałam, o co jej chodziło, ale nie zamierzam jej tego powiedzieć. W końcu patrzę na Crystal i Amy. „Hej. Jestem Marla. Miło was poznać.” Uśmiecham się szeroko, a obie szukają u siebie wsparcia.
„Nie rozmawiaj z nimi. To ja tu rządzę. Mnie masz słuchać.”
Czy byłaby obrażona, gdybym ziewnęła? Decyduję, że mam dość tego gówna, więc prostuję się, przez co Lucy cofa się o krok. „To było cudowne i w ogóle. Ale naprawdę muszę iść na lekcję”, mówię, kierując się do drzwi, które Crystal wciąż blokuje.
Ktoś chwyta mnie za włosy od tyłu i przyciska do najbliższej ściany. Syczę, kiedy moja klatka piersiowa zostaje zmiażdżona, a piersi przygniecione.
„Nie rozmawiaj z Alexem. Trzymaj się od niego, kurwa, z daleka. To twoje ostatnie ostrzeżenie.”
Nie reaguję od razu. Trzyma moje włosy tak mocno, że czuję, jak pasma pękają. „Skończyłaś?”, oddycham w ścianę.
„Pierdol się, suko. Chyba zapominasz, kim jestem.”
Właściwie to nie mam pojęcia, kim jest. „Słyszę tylko twoje marudzenie, że Alex jest twój. Że musisz odganiać od niego ludzi. Że musisz im grozić, żeby z nim nie rozmawiali. To sporo kompleksów do rozpakowania.”
Odciąga moją głowę do tyłu i znowu uderza nią o ścianę. Czuję, jak pęka mi warga, i oblizuję krew językiem.
Drzwi łazienki z hukiem się otwierają, uderzając Crystal w plecy, a ta piszczy z zaskoczenia. Lucy mnie puszcza, a ja odwracam się i opieram plecami o ścianę, żeby stać twarzą do niej.
„Marla. Tu jesteś. Wydawało mi się, że słyszę twój głos.”
Nicole. Moja nowa najlepsza przyjaciółka zagląda zza drzwi, jej ciemne włosy są schludnie upięte w kok z tyłu głowy.
„Hej, laska. Właśnie szłam cię szukać.” Uśmiecham się, co jeszcze bardziej rozrywa mi wargę.
Lucy kiwa głową do koleżanek, które odsuwają się i pozwalają drzwiom się otworzyć. „Chodźmy. Ta suka chyba nauczyła się swojej lekcji.”
Nie mogę się powstrzymać od uśmiechu i salutowania. „Tak jest, kapitanie.”
Nicole patrzy, jak odchodzą. Lucy robi się czerwona na twarzy. Jej dwie kumpelki nie mają pojęcia, jak zareagować. To komiczne. Ale Nicole wchodzi do środka, a mnie wyrywa się śmiech.
„Zwariowałaś? Wiesz, co ona potrafi zrobić? Jak może ci zniszczyć życie i ujść jej to na sucho?”
Biorę papierowy ręcznik i przykładam do wargi. Nicole ma do czynienia z tymi królowymi od podstawówki. Prycham, kiedy myślę o tej nazwie. Taki banał. „Nie boję się jej. Niech się cieszy, że nie położyłam jej na tyłek. Jest cholerną idiotką, jeśli myśli, że mnie przestraszy.”
„Wiem, że jesteś nowa i jesteś tu dopiero tydzień. Ale błagam cię, Marla. Nie wchodź jej w drogę. Jest zła z dużej litery Z. Naprawdę cię lubię i chcę, żebyśmy były przyjaciółkami. Nie zniosłabym, gdyby coś ci się stało.”
Przyjaciółki. Coś, czego nigdy nie miałam. Zawsze byłam ignorowana. Dzieci potrafią być okrutne, kiedy myślą, że jesteś dziwna, bo mało mówisz. Bo jesteś inna.
„Nic mi się nie stanie. Rozumiem twoje obawy, ale przed takimi jak ona uciekałam całe życie. Nie zamierzam tego więcej robić. Ale rozumiem, jeśli nie chcesz się ze mną trzymać. Widzę, jak bardzo się przy niej boisz.”
Im więcej mówię, tym bardziej pali mnie gardło. Ale mam dość ukrywania tego, kim jestem.
Wychodzimy z łazienki i idziemy do mojej szafki po podręcznik do matmy.
„Boję się jej.” Przerywam to, co robię, i patrzę na moją przyjaciółkę. „Mam z nią do czynienia od szóstego roku życia. Nauczyłam się chować. Uciekać i odwracać wzrok. Tak przetrwałam te wszystkie lata.”
Serce mi się ściska.
„Ale nie chcę tak więcej żyć. Jeśli znajdę sposób, żebyś mogła jej unikać, pomogę ci. Nie chcę, żebyś została wyrzucona. Ale…” Bierze głęboki oddech. „Jeśli mogę ci w jakikolwiek sposób pomóc, pomóc ją powstrzymać od rządzenia tą szkołą jak tyranką, zrobię to. Nie chcę się już bać. Więc obawiam się, że utknęłaś ze mną.”
Posyła mi nieśmiały uśmiech.
Nicole jest klasycznie piękna. Ma drobną twarz i delikatne rysy, ale jasne niebieskie oczy za grubymi oprawkami okularów.
Odwracamy się, słysząc, jak Lucy krzyczy na Alexa. Wygląda na znudzonego, z miną pełną niezrozumienia, a ja uśmiecham się, patrząc w dół na Nicole, bo jest ode mnie sporo niższa.
„Co ten wyraz twarzy? Co kombinujesz?”, pyta, przygryzając wargę.
Biorę zeszyt i długopis. Bazgrzę krótką wiadomość w rogu kartki, wyrywam ją, składam i zaczynam iść w jego kierunku. Nicole ostrzegała mnie przed królami. Dlatego wcześniej nie podałam Alexowi swojego imienia. On i jego kumple, Shane i Max, rządzą szkołą. Słuchałam uważnie i starałam się nie parsknąć.
„Chodź”, zachęcam Nicole, żeby szła za mną.
Alex obserwuje moje podejście swoimi chłodnymi niebieskimi oczami. Jego włosy są w nieładzie, ale celowo tak ułożone. Jest wysoki — ponad metr osiemdziesiąt. Szczupła talia, szerokie ramiona jak u pływaka. Lucy przestaje mówić, kiedy uśmiecham się i podaję Alexowi złożoną karteczkę.
„Byłam wcześniej niegrzeczna. Mam na imię Marla. Miło cię poznać.”
Puszczam oko do Lucy, odwracam się i odchodzę. Nicole depcze mi po piętach, kiedy Lucy krzyczy za mną.
„Nie żyjesz, suko. Lepiej się pilnuj, słyszysz?”
Idę dalej i nie oglądam się. Nicole chichoce obok mnie, a ja uśmiecham się do siebie. Chyba jednak spodoba mi się tutaj.

Odkryj Galateę

Odkrywając siebie Spin-off: IntrospekcjaZbliżenieSerce Carrero 3. Długo i szczęśliwieTajemny Anioł Księga 5Bracia Brimstone 2: Żniwiarz

Najnowsze publikacje

Związani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną nocWrzące żądzeNa cienkim lodzie

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

MC and Mafia

by Mi Cheli

liczba książek: 13

Series

by Mi Cheli

liczba książek: 37

Finished reading and hopefully more

by Crystal Morgan

liczba książek: 95

Hot

by goshka

liczba książek: 106

Loved these

by mirjamkik

liczba książek: 95

Romance, Students ect. Finished

by Jaguar

liczba książek: 124

RM

by proud_fox_575

liczba książek: 195

Story Series ❤️‍🔥

by Shannon_Pooh89

liczba książek: 426

Worthy Reread

by Mi Cheli

liczba książek: 196

Gonna Read

by Moditz

liczba książek: 416

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4