
Był tydzień przed Bożym Narodzeniem, a matka Marie doprowadzała ją do szału.
Jedyne, czego pragnie Marie, to poznać miłego faceta i się ustatkować, ale jej matka uparcie twierdzi, że jest na to za stara, za pulchna albo zbyt wybredna. Wtedy do jej kwiaciarni wchodzi Holton, a między nimi od razu iskrzy. Prawie tak, jakby był... jej bratnią duszą? Ale tylko zmiennokształtni mają swoich przeznaczonych, a Marie nigdy wcześniej nie spotkała żadnego zmiennokształtnego.
MARIE
Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników