Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Noc, w której się poznaliśmy

Noc, w której się poznaliśmy

Autorzy
Talia
Lektury
15,0K
Rozdziały
56
Autorzy
Talia
Lektury
15,0K
Rozdziały
56
💕Romantyczne👱🏽‍♀️Nastolatki😊Niewinne👩🏽‍🎓Studenci🏙️Współczesne🎸Gwiazdy rocka👩‍❤️‍💋‍👨 Young Adult

Rory jest pewna jednego: miłość nie jest dla niej. Na pewno nie ta czuła i romantyczna, o której piszą inni. Więc kiedy zgadza się na randkę w ciemno, robi to tylko po to, by udowodnić swoją rację i zadowolić najlepszą przyjaciółkę. Wtedy poznaje Maxa i nagle wszystko przestaje być takie proste. Pojawia się między nimi niewymuszona iskra, przyciąganie, którego nie planowała, i napięcie, które sprawia, że chce więcej. Kiedy jej uczucia zaczynają się zmieniać w sposób nie do zignorowania, na powierzchnię wychodzą dawne rany – a zwłaszcza cichy ból pozostawiony przez jej nieobecną matkę. Pomiędzy śmiechem, zagubieniem i chwilami, które wydają się aż nazbyt prawdziwe, Rory zaczyna się zastanawiać, czy miłość to jednak nie jest zupełnie inna historia, niż dotąd sądziła.

Rozdział 1

„Nie idę”, powiedziałam stanowczo, a mój głos odbił się echem w pustym szkolnym korytarzu, w którym stałam z moją najlepszą przyjaciółką, Beth.
Próbowała mnie namówić na spotkanie ze swoim nowym chłopakiem, Joshuą, odkąd zaczęli się spotykać dwa miesiące temu. Teraz chcieli mnie umówić z najlepszym przyjacielem Joshuy, Maxem, na jakąś niezręczną podwójną randkę. Nie chodziłam na randki, bo nigdy nie widziałam w tym żadnego sensu.
Mając siedemnaście lat, uznałam, że mam przed sobą całe życie, aby martwić się takimi bzdurami. Mojego jedynego chłopaka miałam ponad rok temu. Tamten związek bardzo szybko legł w gruzach zaledwie w kilka miesięcy, kiedy stało się jasne, że jego uczucia są znacznie silniejsze niż moje. Od tamtej pory nie miałam chłopaka, a nawet nie poszłam z nikim na żadną randkę.
„Auroro”, odpowiedziała Beth ostrzegawczym tonem.
Zawsze wiedziałam, że mówi zupełnie poważnie, kiedy nazywała mnie inaczej niż moim przezwiskiem.
„Rory”, poprawiłam ją, unosząc brew, bo moja najlepsza przyjaciółka doskonale wiedziała, że nie znoszę swojego pełnego imienia.
Beth nie zwróciła uwagi na to, że jej przerwałam. Mówiła dalej, jakby nic się nie stało. „Dlaczego po prostu nie spróbujesz? Jeśli ci się nie spodoba, to obiecuję, że już nigdy więcej o tym nie wspomnę”.
Rozważyłam wszystkie opcje i uznałam, że to wcale nie brzmi jak taka zła propozycja. Będę musiała po prostu pójść na tę głupią randkę i wymyślić wymówkę, żeby wyjść trochę wcześniej. Witaj, wolności!
„Dobrze, pójdę”, powiedziałam z westchnieniem, nawet nie próbując ukryć irytacji w moim głosie. „Ale nie oczekuj, że będę się dobrze bawić”.
„I to mi się podoba”, odpowiedziała Beth z sarkazmem. Zaczęła grzebać w swojej torbie, żeby znaleźć telefon. Prawdopodobnie chciała napisać do Olivera, aby mu powiedzieć, że w końcu się zgodziłam.
Beth i ja poznałyśmy Olivera pierwszego dnia w szkole podstawowej i od razu go polubiłyśmy, więc przyjęłyśmy go do naszej małej paczki najlepszych przyjaciół. My dwie, ja i Beth, znałyśmy się już z przedszkola, kiedy miałyśmy po trzy lata, i dosłownie od razu zostałyśmy najlepszymi przyjaciółkami.
Podeszła wtedy do mnie, pewna siebie jak zawsze, i powiedziała coś w stylu: „Bądźmy przyjaciółkami!”, na co ja odpowiedziałam coś w stylu: „Najlepszymi przyjaciółkami!”. A reszta, jak to mówią, była już historią. Cała nasza trójka miała oczywiście również innych znajomych, ale tak naprawdę spędzaliśmy czas tylko we własnym gronie.
„Wspominałam, że Max gra w zespole?”, dodała swobodnie Beth, znowu kierując moją uwagę na Maxa, gdy stukała palcami w ekran swojego telefonu.
„Nie, nie wspominałaś o tym”.
Beth naprawdę znała mnie równie dobrze, jak ja sama. A może nawet trochę lepiej. Byłam typem dziewczyny, która nosi czarne dżinsy, koszulki z zespołami, martensy albo trampki.
Moim pomysłem na udany wieczór było wyjście na koncert rockowy. Z kolei Beth była tym, co ludzie uznaliby za stereotypową dziewczynę. Typ niepoprawnej romantyczki, która kocha róż, uwielbia makijaż i modę.
Podczas gdy Beth chciała kucyka i lekcji baletu, ja zawsze pragnęłam tylko gitary. Kiedy miałam siedem lat, moje życzenie w końcu się spełniło. Dostałam swoją pierwszą gitarę, a do tego lekcje gry dwa razy w tygodniu.
To było spore wyzwanie, jasne, ale nie mogłam być z tego powodu bardziej szczęśliwa. Nie muszę chyba dodawać, że miałam wielkiego bzika na punkcie gitar i ludzi, którzy podzielali moją pasję do nich.
„To niczego nie zmienia”, dodałam szybko. „Nie chcę skończyć tak jak moi rodzice”.
Jaki był sens chodzenia na randki, skoro nie było żadnych szans, że to do czegoś w ogóle doprowadzi?
Prawda była taka, że bycie w związku nie miało dla mnie sensu, ponieważ nie wierzyłam w ten cały mit o romantycznej miłości. Jedynym dobrze funkcjonującym związkiem, przy którym dorastałam, był ten moich dziadków, a później mojego taty i mojej najnowszej macochy.
Beth spojrzała na mnie z wyrazem twarzy będącym mieszanką litości i irytacji. Nie potrafiła zrozumieć, jak ktokolwiek może żyć bez kogoś wyjątkowego, i zawsze denerwowało ją to, że tak otwarcie mówię o tym, że miłość to tylko mit.
„Ponieważ nikt nie może być szczęśliwy w samotności. Każdy potrzebuje kogoś w swoim życiu”, powiedziała mi Beth, zaczynając owijać sobie na palcu wskazującym pasmo swoich długich, ciemnych, naturalnie falowanych włosów.
„Mam ciebie i Olivera”, przypomniałam jej, wzruszając ramionami. „Chłopaki są głupi, małżeństwo jest głupie, a miłość tak naprawdę nawet nie istnieje. Jaki w tym wszystkim sens?”.
„Sens w tym, że bardzo mnie wkurzasz tymi swoimi pesymistycznymi bzdurami o tym, że miłość nie istnieje! Po prostu boisz się, że Max może ci się spodobać, więc chowasz się za tą fałszywą maską, bo jesteś zaangażofobką”.
Mama Beth była psychologiem i zdecydowanie było to po niej widać. Ja tylko potrząsnęłam powoli głową i powiedziałam: „Jestem prawie pewna, że słowo zaangażofobka nie istnieje, Beth”.
„Nieważne, Rors”, powiedziała, odplątując włosy z palca i pozwalając im opaść na ich naturalne miejsce tuż nad talią. „Wiesz, że mam rację, więc celowo próbujesz zmienić temat”.
Przewracając oczami, skorzystałam z okazji i sprawdziłam godzinę na ekranie telefonu. Zdałam sobie sprawę, że zaraz spóźnię się na francuski po raz trzeci w tym tygodniu. Przynajmniej zaoszczędziło mi to wysiłku na wymyślanie jakiegoś zgrabnego sposobu na zmianę tematu, by uniknąć wielkiej potrzeby Beth, by rozmawiać o moim nieistniejącym życiu uczuciowym.
„Odprowadzisz mnie na lekcję?”, zapytałam. „Znów jestem spóźniona”.
Zazwyczaj Oliver odprowadzał mnie na francuski, ponieważ miał wtedy wolną lekcję, ale już trzeci dzień z rzędu siedział chory w domu. To było dość dziwne, że nie ma go w szkole, bo do tej pory nie opuścił ani jednego dnia z powodu choroby, więc razem z Beth bardzo odczuwałyśmy jego nieobecność.
„Nie mogę, spóźnię się na geografię”, westchnęła ze współczuciem, po czym posłała mi buziaka w policzek i ruszyła korytarzem w stronę swojej sali. „Do zobaczenia po szkole, kochana!”.
Westchnęłam do siebie, po czym zaczęłam wchodzić po schodach na lekcję francuskiego. Wciąż nie mogłam do końca uwierzyć, że właśnie uległam i zgodziłam się pójść na randkę z jakimś przypadkowym chłopakiem, którego nawet w ogóle nie znałam.

Odkryj Galateę

Ciche objęciaSeria Alfa 2Łotry z Blackwood 2: TeagueOgień i mrózSklonowana wbrew woli

Najnowsze publikacje

Róża diabła 2: Miłość w kajdanachLuna de Verano Księga 1: Mate AlfyZwiązani krwią i przeznaczeniemNasza miłość jest jak rzucanie po omackuPrzygoda na jedną noc

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

loved it hot reads

by Nita D

liczba książek: 7

Chętnie wrócę

by Panna Anna

liczba książek: 54

Magdalena

by Sloneczko97

liczba książek: 68

Aktualne

by Magdalena gajewska

liczba książek: 277

Przeczytane bez kontynuacji

by Jo ann

liczba książek: 165

NIE przeczytane...

by Izabela28

liczba książek: 46

Books to Read

by laughing_hijiki

liczba książek: 14

Books to read

by Ambl

liczba książek: 15

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Favourites

by juliapoysti_dskg0r

liczba książek: 20

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Hot 🌶🔥

by nicila88

liczba książek: 39

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Worth reading

by Dopey721616

liczba książek: 48

Athletes 🏃🏻‍♂️Sportifs

by irisha20

liczba książek: 90